sobota 1 kwietnia 2023

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Wrocławski ZUS kolejny raz przyłapany na oszukiwaniu i nękaniu chorych? Pieniędzy za L4 za maj we wrześniu raczej nie zobaczysz.

219.2K odsłon
19K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Zakłady Ubezpieczeń Społecznych w całej Polsce doprowadzają dziesiątki tysięcy schorowanych pracowników do wściekłości. Chodzi o uporczywe i jak niektórzy nasi czytelnicy to nazywają – złośliwe – niewypłacanie świadczeń L4. Wrocławski ZUS jednak przekracza już wszelkie granice przyzwoitości, a z uczciwością społeczną ma obecnie mniej wspólnego niż aresztowani członkowie zarządu Getback, czy Amber Gold. Wirtualna Polska właśnie przyłapała wrocławski ZUS na kłamstwach i złośliwym niepokojeniu ubezpieczonych.

Historia Pana Krzysztofa i jego żony. I dziesiątek tysięcy innych na L4.

Zasiłki opiekuńcze i chorobowe wypłacane są z kilkumiesięcznym opóźnieniem. ZUS ma prawo spóźnić się z ich wypłatą, nie ma też obowiązku powiadamiania o zwłoce, ani naliczania odsetek za wpłaty po terminie. Takie uprawnienia dla urzędników wynikają z ustawy o zwalczaniu COVID-19.

Ten przepis zyskał akceptację zarówno koalicji, jak i opozycji. Wszyscy się zgodzili, że w czasie epidemii L4 jest mniej ważne niż 500+ wobec czego chorzy na zwolnieniach lekarskich jak sobie poczekają kilka do kilkunastu miesięcy na pieniądze to nic złego im się nie stanie. Jednocześnie pozbawiono chorych prawa do odsetek za spóźnialstwo Zakładu.

Wirtualna Polska opisuje historię wrocławianki, która od maja 2020 roku czeka na swoje pieniądze ze zwolnienia lekarskiego. Musiała pójść na L4 gdyż zbliżał się termin porodu. Jak donosi WP kilka dni temu kobieta urodziła. Jej mąż alarmuje, że przez pracowników wrocławskiego ZUS-u brakuje im pieniędzy na podstawową egzystencję. Zakład jest dłużnikiem na kilka tysięcy złotych.

Mężczyzna interweniował, dzwonił, pisał skargi do ZUS, ale nic to nie dało. – Nic nie robią w tej sprawie. Twierdzą, że mają za mało personelu. Odstawili kobiety w ciąży na boczny tor, bo wypłata bonów turystycznych teraz jest ważniejsza! – denerwuje się – opisuje WP.

Pan Krzysztof twierdzi, że pacjentki, które przebywają z jego partnerką na oddziale szpitalnym, również się skarżą, że nie otrzymały jeszcze zaległych świadczeń z ZUS. A niektóre są w bardzo trudnej sytuacji życiowej. – Co mają zrobić te wszystkie samotne kobiety, które teraz urodziły i zostały bez grosza, pozostawione same sobie? – pyta czytelnik Wirtualnej Polski.

Wrocławski ZUS ma reputację agresywnego podmiotu, który nęka i złośliwie niepokoi.

ZUS to instytucja, która według doniesień mediów nęka i prześladuje chorych korzystających z L4, a także przedsiębiorców i matki prowadzące działalność gospodarczą. Kiedy idzie o egzekwowanie należnych wrocławskiemu ZUS-owi świadczeń to są – jeśli wierzyć naszym czytelnikom – bezwzględni i brutalni. Nie wykazują empatii. Potrafią zedrzeć z człowieka ostatnie pieniądze, które ma na bułki dla swojej rodziny.

Często pojawia się nazwisko Naczelnika Marcina Madalińskiego, na którego nasza redakcja otrzymała bardzo dużo skarg. Wszyscy żalą się na nękanie i szykany, a powtarzalność tych skarg daje podstawy podejrzewać, że faktycznie ze strony wrocławskiego ZUS dochodzi do nękania i złośliwego niepokojenia chorych. Jednak większość skarg dotyczy tzw. szeregowych pracowników zatrudnionych jako specjaliści do spraw różnych.

Więcej na ten temat możecie przeczytać w naszym reportażu. Właśnie dlatego, że napisaliśmy o tym problemie przed Wirtualną Polską uważamy, że portal napisał prawdę o wrocławskim ZUS. Kliknijcie, aby przeczytać historię naszych czytelników, od których zjeży się Wam włos na głowie. Niektórzy czekają od marca i do dnia publikacji tego artykułu nie otrzymali swoich pieniędzy.

Czytelnikom trudno uwierzyć, że ZUS nie kłamie.

Niestety, faktycznie mamy opóźnienia w wypłacie zasiłków – przyznaje Iwona Kowalska–Matis, rzecznik prasowa dolnośląskiego ZUS. Jak podkreśla, nie wynika ono ze złej woli urzędników, ale z nadmiaru obciążeń i dodatkowych obowiązków, które na nich spadły. Zaznacza jednak, że o opóźnieniu w wypłacie można mówić dopiero wtedy, gdy następuje ona po 30 dniach od dnia następującego po dniu wpływu do ZUS ostatniego dokumentu wymaganego do ustalenia prawa do zasiłku. W przepisach o zwalczaniu COVID-19 ustawodawca przewidział jednak, że mogą nastąpić odstępstwa od regulaminowych terminów i urzędnicy nie będą z tego tytułu ponosić konsekwencji. – Jeśli świadczenie wypłacane jest z opóźnieniem, to z mocy ustawy antycovidowej ZUS jest zwolniony od naliczania i wypłaty ubezpieczonym odsetek – przypomina Kowalska–Matis.

Redakcja Czasu Finansów zwraca uwagę, że to co powiedziała rzecznik jest tylko półprawdą. Jeśli Zakład jest dłużnikiem chorego sprzed wejścia w życiu tarczy antykryzysowej to odsetki do dnia obowiązywania tej ustawy ubezpieczonemu się należą. Ponieważ ZUS ma reputację podmiotu mało uczciwego to należy się upominać o odsetki, gdyż istnieje wielkie prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością, że sam z siebie ZUS nie odda swoim wierzycielom ani grosza odsetek. Jeśli zapytacie czy tak wygląda uczciwość społeczna według praktyk ZUS to macie rację. Dokładnie tak to wygląda.

Pokazaliśmy powyższą wypowiedź rzecznik dolnośląskiego ZUS naszym czytelnikom, którzy od marca wysyłali nam mrożące krew w żyłach swoje historie z wrocławskim ZUS. Ci, którzy zdecydowali się nam odpowiedzieć twierdzą, że to kłamstwo i oszustwo.

Takie samo jak kilka tygodni temu wciskał naiwnym ludziom rzecznik ZUS w TVN24, która jako pierwsza ujawniła patologię pracowników ZUS. Nasi wzburzeni czytelnicy czują się po prostu oszukani twierdząc, że ZUS umoralnia gdy idzie o egzekucję ich należności, ale gdy sam jest dłużnikiem to zachowuje się jak najgorsza patologia.

Jak chyba każda placówka ZUS w Polsce, jesteśmy wręcz zalewani kolejnymi wnioskami o dodatkowy zasiłek opiekuńczy. Każde przedłużenie zasiłku sprawia, że masowo wpływają do nas nowe wnioski – relacjonuje rzeczniczka – To pokazuje ogrom dodatkowej pracy, jaką codziennie wykonują nasi pracownicy, a przecież w tym samym czasie rozpatrują także wnioski o wypłatę innych zasiłków, np. chorobowych, macierzyńskich czy wypadkowych. W tym czasie tylko rodzicom, którzy korzystają z dodatkowego zasiłku opiekuńczego, wypłaciliśmy ponad 20 mln zł – wylicza.

Wnioski trzeba sprawdzać, weryfikować dochody, wpłaty składek. Często zdarzają się też błędy albo wnioski nie są kompletne. To jest czasochłonne. Nie tak, jak np. przy bonach turystycznych, gdzie świadczenie udzielane jest bez żadnej weryfikacji, automatycznie – mówi Beata Wójcik, przewodnicząca Związków Zawodowych Pracowników ZUS.

Gdyby mieli problemy kadrowe to Premier by nie chciał wywalić na zbity pysk nawet 15% ich załogi – mówią nam wzburzeni czytelnicy

Nikt nie uwierzył, że to rzeczywiście problem kadrowy wrocławskiego ZUS. Nasi czytelnicy zwracają uwagę, że ZUS jest mało wiarygodny i nie wolno wierzyć w jego kłamstwa.

Dowodem na to ma być decyzja Premiera Mateusza Morawieckiego, aby ze wszystkich Zakładów zwolnić od 5% do 15% obecnego personelu. Zdaniem czytelników, gdyby ZUS mówił prawdę o przepracowaniu to Premier by nie chciał zwolnić nawet 15% personelu bo to przecież jeszcze bardziej wydłuży czas realizacji i wypłat pieniędzy. Byłoby to nielogiczne i sprzeczna z zasadami rozsądnego myślenia.

Premier jest bardziej wiarygodny niż rzecznicy ZUS, tak twierdzą nasi czytelnicy. Z tego też powodu uważają, że to właśnie złośliwość i zła wola poszczególnych pracowników wrocławskiego ZUS, a nie nawał pracy, jest powodem opóźnień. Trudno nie przyznać im racji, w końcu Premier wie najlepiej gdzie marnowane są pieniądze z budżetu Skarbu Państwa na bezsensowne etaty.

Działalności Gospodarcze oraz małe i średnie przedsiębiorstwa z zasady są podejrzewane przez ZUS za oszukańcze!

Jak podaje ZUS we Wrocławiu, opóźnienia w wypłacie zasiłków dotyczą przede wszystkim osób samozatrudnionych lub pracujących w małych firmach (do 20 pracowników). Jest to zgodne z dziennikarskim śledztwem Czasu Finansów jakie prowadzimy od marca we wrocławskim ZUS.

Nasz informator blisko współpracujący z Naczelnikami potwierdza, że jest od kilku lat nakaz by brutalnie i bezwzględnie kontrolować, nawet niezasadnie, działalności gospodarcze, przedsiębiorców i małe firmy zatrudniające właśnie do 20 osób.

Przez działania pracowników wrocławskiego Zakładu Policja prowadzi przeciwko konkretnym pracownikom postępowania o wykroczenia, a nawet o przestępstwa.

Zakładem interesuje się również Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, który prowadzi wiele postępowań przeciwko podmiotowi, jak i jego pracownikom. Póki co są to postępowania wyjaśniające, ale nie są wykluczone postępowania administracyjne. Jeśli Urząd Ochrony Danych Osobowych uzna, że wrocławski ZUS złamał prawo przy przetwarzaniu danych do grozi mu za każdy przypadek kara do 100 tysięcy złotych i odpowiedzialność karna za przestępstwo z art 107 RODO.

Sprawa jest rozwojowa i będziemy Was informować! Wszystkie nasze artykułu o ZUS możecie przeczytać klikając tutaj!

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

2 komentarzy “Wrocławski ZUS kolejny raz przyłapany na oszukiwaniu i nękaniu chorych? Pieniędzy za L4 za maj we wrześniu raczej nie zobaczysz.”

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązanie artykuły

Uwaga na nierzetelną urzędniczkę ZUS – Magdalena Groń przyłapana na braku profesjonalizmu. Zastępca Dyrektora ZUS Adam Nowak uznaje skargę i przeprasza.

Policjantom grożą pozwy prywatne. Policja nęka przedsiębiorcę z Wrocławia. Pozorując zagrożenie epidemiologiczne powodują straty finansowe i szkodę na wizerunku.

ZUS jak damski bokser. Nie wystarczy nękanie kobiet. Zwolniona przewodnicząca Związku Zawodowego oskarżona o zniesławienie.

Wojciech Andrusiewicz okłamał całą Polskę. Zapewniał powagą nazwiska, że Skarb Państwa na aferze respiratorowej nie straci ani złotówki. Stracił.

Tylko w CzasFinansów – Naczelnik ZUS Jolanta Marszał: nie są ważne dla ZUS terminy zawite decyzji i postanowień. Odwołania wniesione po terminie uchylają prawomocność decyzji do czasu wyroku Sądu.

PiS i ZUS zamierzają uniemożliwić chorym przedsiębiorcom pobieranie świadczeń za swoje choroby.

Naczelnik ZUS Marcin Madaliński – kim jest kontrowersyjny szef ZUS, któremu czytelnicy i internauci zarzucają łamanie prawa – mamy informacje z ZUS!

ZUS, Lex Czarnek i praktyki rodem z Zakładu Usług Stalkerskich? Dlaczego Dominik Wojtasiak z ZUS wzbudził podejrzenia inwigilacji i stalkowania nauczycieli podczas komisji sejmowej?

Rząd oskarża mleczarzy o brak patriotyzmu bo kupują mleko za granicą, a sam sprowadza węgiel z Kolumbii i zleca wydruk kart do głosowania firmie z Berlina

Poprzednie
Następne

23.9K odsłon

Afera chamstwa w ZUS: Dyrektor Anna Maćkowiak każe nam kontaktować się z Rzecznikiem, a Rzecznik nas lekceważy.

W dniu 24 luty 2023 wysłaliśmy do Rzecznika dolnośląskiego ZUS pytania prasowe w związku z ujawnieniem przez Gazetę Wyborczą nieludzkiego i potwornego zachowania podwładnych Anny Maćkowiak, dyrektor wrocławskiego ZUS. W tej sprawie do redakcji zgłosiło się wielu zbulwersowanych czytelników, jak również członkowie społeczności Pokrzywdzonych przez ZUS opowiadający podobne historie z własnych doświadczeń. Przypominamy, że Wyborcza ujawniła, że ludzie Maćkowiak do niepełnosprawnej, otyłej , 71-latki z Wałbrzycha proszącej ZUS o zasiłek 500+ dla niepełnosprawnych mieli jej odpyskować aby schudła.

O sprawie pisaliśmy tutaj:

Oraz tutaj:

Artykuł powstał dzięki naszym czytelnikom, którzy zwracali się do redakcji CzasFinansów.pl w tej sprawie. Jak również dzięki społeczności Pokrzywdzeni przez ZUS oraz Matki kontra ZUS których członkowie pisali do nas w sprawach ZUS. Artykuł może zawierać emocjonalne określenia opisujące doświadczenia naszych czytelników oraz społeczności pokrzywdzonych przez ZUS, którzy prosili redakcję byśmy zainterweniowali w tej sprawie w ich imieniu. Dziękujemy za wskazówkę, bez waszej społeczności ten artykuł by nie powstał. Jednocześnie zachęcamy do kliknięcia na nazwy społeczności gdyż są to odnośniki do grup facebook – każdy pokrzywdzony przez ZUS, albo szukający pomocy w swoim problemie z organem rentowym może dołączyć i znaleźć tam pomoc i wsparcie innych ofiar, ale i radców prawnych i adwokatów wyspecjalizowanych w ochronie słabszych przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznym. Jeśli natomiast czujesz bezradność i chciałbyś, aby nasza redakcja w ramach interwencji dziennikarskiej, anonimowo, opisała Twoją historię to napisz na nasz email: redakcja@czasfinansow.pl prosimy również o kontakt, jeśli prokuratura wszczęła dochodzenie lub śledztwo wobec ZUS po Twoim zgłoszeniu na Zakład Ubezpieczeń Społecznych lub jego pracowników. Opiszemy tę historię.

Posłanka PiS, Anna Kwiecień, kwestię wypominania czyjejś nadwagi w ostrych słowach krytykuje takie osoby. Wypowiedź co prawda dotyczy posła Sławomira Nitrasa, który wytykał nadwagę posłom i europosłom, ale w sposób oczywisty słowa przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości wprost odnoszą się do pracowników dyrektor ZUS oddział we Wrocławiu Anny Maćkowiak, która stała się twarzą skandalicznych zachowań jej pracowników. Poseł Prawa i Sprawiedliwości wypowiedziała się dla Telewizji Polskiej. To czytelnicy CzasFinansów w mailach i komentarzach nazywają tę aferę “chamstwem zus”.

Anna Kwiecień, była wiceprezydent Radomia, obecnie poseł na Sejm partii Prawa i Sprawiedliwości o zwracaniu uwagi na czyjąś otyłość:

To jest chamskie, prostackie zachowanie. Świadczące o absolutnym braku kultury, o braku merytorycznej wiedzy

Poniżej prezentujemy wypowiedź posłanki potępiającą szydzenie z czyjejś otyłości:

Przypomnijmy, że aferę, jak to nazywają posłowie PiS, chamskiego i prostackiego zachowania osób o absolutnym braku kultury i braku merytorycznej wiedzy, ujawniła Gazeta Wyborcza. Zgłosiła się do redakcji 71-letnia niepełnosprawna wałbrzyszanka, która ubiegała się w ZUS o zasiłek 500+ dla osób niepełnosprawnych. Została wezwana do wrocławskiego oddziału ZUS, gdyż jej dokumentacji w organie rentowym była niekompletna i ZUS miał przeprowadzić osąd kobiety przed wydaniem decyzji.

Kobieta nie jest w stanie wykonywać potrzeb fizjologicznych samodzielnie, a ludzie Maćkowiak odmówili przyjazdu do niej i wobec niestawiennictwa odmówili prawa do zasiłku stwierdzając, tu raz jeszcze cytat z posłanki Prawa i Sprawiedliwości “chamsko i prostacko”, przy “braku kultury” oraz przy “braku wiedzy merytorycznej” stwierdzili, że problemy 71-letniej niepełnosprawnej spowodowane są jej otyłością i ma schudnąć.

ZUS lekceważy prośby o przedstawienie mediom własnej wersji zdarzeń – Iwona Kowalska-Matis umyślnie lekceważy pytania prasowe, mimo, że Anna Maćkowiak właśnie do niej odsyłała naszych dziennikarzy

W dniu 16 luty 2023 nasza redakcja chciała zadać pytania ZUS w związku ze skargami jakie otrzymaliśmy od naszych czytelników oraz społeczności pokrzywdzonych przez ZUS na temat – zdaniem naszych czytelników i społeczności pokrzywdzonych przez ZUS – chamskich i prostackich pyskówek, których wobec klientów Przyjaznego Urzędu mieli dopuszczać się jego pracownicy, w tym jeden z naczelników.

W dniu 24 luty 2023 nasza redakcja wysłała do rzecznik ZUS w województwie dolnośląskim do Pani Iwony Kowalska-Matis pytania prasowe związane z publikacją Gazety Wyborczej. Informowaliśmy, że gdy dostaniemy odpowiedzi to poinformujemy o tym czytelników.

W dniu 27 luty 2023 dyrektor ZUS Anna Maćkowiak wysłała naszej redakcji pismo, w którym wskazuje, abyśmy pytali Rzeczniczkę Iwonę Kowalską Matis o sprawy związane z publikowanymi artykułami. Dyrektor Anna Maćkowiak tego dnia wiedziała, że przecież 24 lutego 2023 wskazana Rzecznik już otrzymała od nas pytania prasowe. Mimo skierowania nas do Pani Rzecznik to przed publikacją tego artykułu prasowego nie została nam udzielona żadna odpowiedź.

Zwracamy uwagę na prawy górny róg pisma i logo “Przyjazny Urząd”.

Czy przyjazność urzędu według moralności osób zatrudnionych w ZUS jest kierować media do rzecznika, a ten rzecznik następnie lekceważy pytania prasowe i dziennikarzy? Czy to wpisuje się w kanon agresywnych praktyk organu rentowemu ujawniony przez Gazetę Wyborczą?

10 marca 2023. Pomimo wielokrotnie wysyłanych pytań do rzeczniczki dolnośląskiego ZUS Pani Iwon Kowalskiej-Matis ani razu nie udzieliła ona jakiejkolwiek odpowiedzi na zadawane kwestie, jak również zlekceważyła prośbę redakcji o zajęcie stanowiska w sprawie zarzutów kierowanych wobec ZUS oddział we Wrocławiu przez Gazetę Wyborczą.

Prośba z 24 luty 2023 pozostała zlekceważona przez ZUS. 2 marca 2023 wysłaliśmy ponaglenie, na które przyszła odpowiedź, że Pani Rzecznik przebywa poza biurem do 3 marca 2023. Trzecią próbę uzyskania stanowiska ZUS w tej sprawie podjęliśmy 6 marca 2023, wskazując, że jeśli do końca 8 marca 2023 nie uzyskamy odpowiedzi to będziemy zmuszeni opublikować artykuł z umyślną rezygnacją ZUS z zajęcia stanowiska, odpowiedzi na pytania i przedstawienia własnej wersji wydarzeń.

Pani Iwona Kowalska-Matis podjęła w imieniu ZUS decyzję o rezygnacji ZUS z ustosunkowania się do opisywanych kwestii. Jeśli oczywiście kiedyś zmieni zdanie i przyśle odpowiedzi na pytania to je opublikujemy. Poniżej lista zadanych ZUS pytań 24 luty 2023 roku:

  1. Czy prawdziwy jest zarzut Wyborczej, że podwładni Anny Maćkowiak borykającej się z otyłością kobiecie z Wałbrzycha kazali schudnąć i przyjechać do orzecznika będącego podwładnym Anny Maćkowiak?
  2. Czy Anna Maćkowiak uznała nieprzyjazne i niekulturalne odzywki do schorowanej kobiety z Wałbrzycha jako etyczną i praktykę oczekiwaną przez nią w zarządzanym przez nią oddziale ZUS?
  3. Jeśli Anna Maćkowiak uznała za nieprzyjazną i niekulturalną odzywkę do schorowanej kobiety z Wałbrzycha to jak ukarała swojego podwładnego za komentarz by schorowana kobieta schudła i przyjechała?
  4. Czy to prawda, że podwładni Anny Maćkowiak wzywają osoby wobec których wykonują czynności służbowe, a gdy Ci sie stawiają to pracownicy ZUS odmawiają ich obsłużenia?
  5. Jakie jest stanowisko Dyrektora ZUS we Wrocławiu na kwestię nieprzyjaznych i niekulturalnych odzywek podwładnych Anny Maćkowiak?
  6. Czy Anna Maćkowiak potępia jako Dyrektor ZUS takie nieprzyjazne i niekulturalne odzywki swoich pracowników? A jeśli tak to jakie podjęła kroki po publikacji Wyborczej na temat odzywki by schorowana kobieta schudła i przyjechała do jej oddziału?
  7. Czy Anna Maćkowiak jako kobieta potępia takie nieprzyjazne i niekulturalne odzywki swoich pracowników? A jeśli tak to jakie podjęła kroki po publikacji Wyborczej na temat odzywki by schorowana kobieta schudła i przyjechała do jej oddziału?
  8. Czy Anna Maćkowiak uznaje takie odzywki, jak te ujawnione przez Wyborczą, za oczekiwane przez nią od swoich podwładnych zachowanie wobec klientów i petentów ZUS?
  9. Czy Anna Maćkowiak, jako przełożona osób zatrudnionych w ZUS oddział we Wrocławiu, godzi się na nieprzyjazne i niekulturalne odzywki i pyskówki swoich podwładnych, czy może uznaje je za moralnie naganne i wobec każdego pracownika, który w ten sposób traktuje klientów, ubezpieczonych i petentów ZUS, stosuje kary przewidziane w kodeksie pracy? Jeśli tak to jakie.
  10. Czy skoro podwładni Anny Maćkowiak nakazują schorowanym kobietom schudnąć to jakie obowiązki w zakresie utrzymania nieotyłej sylwetki są wdrożone w ZUS oddział we Wrocławiu i w jaki sposób pracodawca dba, aby pracownicy ZUS oddział we Wrocławiu nie byli otyli?
  11. Jeśli to nie podwładni Anny Maćkowiak w ten sposób postąpili wobec Pani Marii to proszę wskazać który Dyrektor ZUS za to odpowiada
  12. Proszę wskazać imiona i nazwisko pracowników ZUS / orzeczników pracujących dla ZUS, którzy kazali Pani Marii schudnąć
  13. Prosze wskazać imię i nazwisko pracownika ZUS, który wydał niekorzystną dla Pani Marii decyzję o odmowie zasiłku o który wnosiła
  14. Dlaczego ZUS zleckeważył pytania prasowe Gazety Wyborczej i nie udzielił odpowiedzi mediom?
  15. Proszę o zajęcie stanowiska ZUS i przedstawienie własnej wersji zdarzeń wobec zarzutów opisanych przez Gazetę Wyborczą w wyżej przytoczonych artykułach

Odpowiedź na powyższe pytania umożliwi oddziałowi ZUS, którego twarzą jest Anna Maćkowiak, zajęcie stanowiska w tej sprawie i pozwoli przedstawić Państwa wersję zdarzeń.
W przypadku nieudzielenia odpowiedzi publikacja prasowa zostanie opublikowana bez Państwa stanowiska, ale z informacją, że prosiliśmy o odpowiedzi na powyższe pytania.

Nie udało się nam zatem uzyskać potwierdzenia, lub zdementowania, zarzutów Gazety Wyborczej, ani zbulwersowanych czytelników i społeczności Pokrzywdzonych przez ZUS, która jest rozczarowana działalnością ludzi Anny Maćkowiak.

Źródło: https://walbrzych.wyborcza.pl/walbrzych/7,178336,29445116,rpo-sprawdzi-czy-nie-doszlo-do-naruszenia-praw-i-wolnosci-walbrzyszanki.html

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Zakład Ubezpieczeń Społecznych od wielu lat ma reputację gorszą od piramid finansowych. Prawdopodobnie Amber Gold i GetBack cieszą się większym zaufaniem, nawet dzisiaj, niż ZUS i osoby w nim pracujące.
https://www.czasfinansow.pl/zus-neka-udrecza-przesladuje-poniza-i-zniewaza-przedsiebiorcow-glownie-kobiety/

Fikcja doręczenia pozwu nadal obowiązuje. Tylko jest bardziej skomplikowana. https://www.czasfinansow.pl/fikcja-doreczenia-pozwu-nadal-obowiazuje-tylko-jest-bardziej-skomplikowana/

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły