wtorek 16 sierpnia 2022

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Przedsiębiorcy wściekli na ZUS. Gdy proszą o raty albo umorzenie to urzędnicy brutalnie nimi gardzą, a jak chodzi o długi kościoła to właśnie umorzono prawie 20 milionów.

2 466 odsłon
2K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Do redakcji Czasu Finansów zgłosił się dwóch przedsiębiorców. Jeden prowadzi działalność gospodarczą, drugi ma spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. W wyniku kryzysu wpadli w kłopoty finansowe. Prosili naczelników i dyrektorów ZUS o rozłożenie długu na raty w wysokości 5 i 10 tysięcy złotych.

Odmawiano im powołując się na brak interesu społecznego. W międzyczasie jednak ZUS umorzył kościelne długi na blisko 20 milionów złotych. Zapytaliśmy przedsiębiorców jakby to chcieli skomentować dla swoich dyrektorów i naczelników. Nie możemy opublikować odpowiedzi gdyż są zbyt wulgarne.

Przedsiębiorstwo, które ZUS zniszczył podstępem

Pan Stefan prowadzi swoją działalność gospodarczą już prawie 10 lat. Zatrudnia obecnie dwie osoby, ale w czasach świetności biznesu miał nawet 30 pracowników. W pewnym momencie rynek się załamał i Pan Stefan stracił większość kontrahentów. Musiał zwolnić personel bo nie starczało nie tylko na ich pensje, ale także na ich ZUS.

Zatory płatnicze sprawiły, że firma wpadła w poważny kryzys. Dług w ZUS w kilka miesięcy urósł do blisko 50 tysięcy złotych. Biznesmen nie czekał tylko od razu opisał całą sytuację w podaniu o rozłożenie długu na raty do swojego ZUSU. Poprosił o rozłożenie długu na 10 rat po 5 tysięcy złotych z deklaracją, że będzie płacił razem z ratą bieżącą składkę.

Otrzymał co prawda odpowiedź, że rozłożenie na raty jest możliwe, ale nie będzie to taka ulga jak poprosił tylko pomoc De Minimis. Pan Stefan się ucieszył, wypełnił wniosek, dołączył mnóstwo dokumentów dotyczących swojego przedsiębiorstwa i wpłacił pierwszą ratę nie czekając na decyzję Zakładu.

Odpowiedzi nie otrzymał przez miesiąc, ale za to w międzyczasie ZUS dokonał zajęcia na rachunkach firmy i wyczyścił z nich wszystkie pieniądze. Razem z odłożonymi kwotami na bieżące pensje dla pracowników. Konto zostało przez ZUS wyczyszczone przed 10-tym. Pracownicy nie dostali wynagrodzeń. W firmie zaczęła się gehenna. Pan Stefan zapożyczył się aby wypłacić pensje pracownikom. Niestety część uznała, że firma jest już niewypłacalna i odeszła z pracy. Obecny personel ledwo wyrabia na koszty.

Pan Stefan interweniował w ZUS. Kazano mu czekać w sposób bardzo arogancki na odpowiedź na pismo. Ono w końcu dotarło. Była w nim odmowa bo ZUS uznał, że nie ma interesu społecznego w rozkładaniu na raty po 5 tysięcy złotych więc dokonali egzekucji z majątku bo są do tego zobowiązani. Pan Stefan wtedy jeszcze nie rozumiał co zostało mu napisane.

Minął kolejny miesiąc, wystawił faktury kontrahentom i czekał na zapłatę. Kiedy te nie docierały zaczął upominać się o zaległe faktury. Okazało się, że zostały one zapłacone, ale do ZUS bo kilka tygodni wcześniej Zakład wysłał do wszystkich jego kontrahentów zajęcie wierzytelności. Pan Stefan sprawdził daty. Zakład wysłał zajęcia do jego partnerów biznesowych dokładnie tydzień po tym jak odebrał od Pana Stefana uzupełnienie braków formalnych do rozłożenia długu na raty.

ZUS kazał w nim wymienić dane kontrahentów co przedsiębiorca rzetelnie zrobił. Okazało się jednak, że ZUS nie miał zamiaru mu nic rozkładać na raty, a dzięki pozyskanym w ten sposób danym o zleceniodawcach dokonał zajęcia bezpośrednio u płatników jego faktur.

Dług został spłacony przez dwa kolejne miesiące. Niestety przedsiębiorstwo Pana Stefana straciło kolejnych pracowników. Kilku z jego kontrahentów wypowiedziało mu umowy. Stwierdzili, że wolą płacić firmie, która nie ma zajęcia z ZUS. Obecnie firma ledwo przędzie, a Pan Stefan zatrudnia tylko dwie osoby.

To, że Pan Stefan czuje się przez naczelnika i dyrektora ZUS oszukany to wydaje się oczywiste, ale najbardziej zabolało go, że złośliwie zniszczona mu firmę odmawiając rozłożenia na raty długu na 10 miesięcy, a kościołowi bez mrugnięcia okiem umorzono 20 milionów długu.

Chytry traci dwa razy. Spółka którą ZUS doprowadził do upadłości bo nie chciał rat po 10 tysięcy. Teraz dostają po 50zł.

Pan Czarek w 2014 roku założył spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Z początku biznes szedł nieźle, ale w 2018 roku zaczęły się problemy z terminowymi płatnościami jego kontrahentów. Chwilę wcześniej wygrał duży przetarg i pozyskał nowego kontrahenta z sektora prywatnego. Zwiększył zatrudnienie o 20 pracowników, aby sprostać tym dwóm kontraktom. Niestety wszystko potoczyło się odwrotnie do oczekiwań.

Przetarg został anulowany. A drugi kontrahent przez pierwsze dwa miesiące płacił rzetelnie, ale od trzeciego miesiąca zaczęły się problemy z płynnością finansową. Do tego Pan Czarek nie do końca przyłożył się do rekrutacji pracowników. Połowa nowych osób w drugim miesiącu trwania umowy o pracę zaczęła nagle chorować.

Gdy po 30 dniach płatności przejął ZUS to Pan Czarek zawnioskował o kontrolę. ZUS nie zdążył przeprowadzić kontroli. Wszystko zaczęło się sypać. W rezultacie przez kolejne pół roku zaległości wobec ZUS urosły do ponad 120 tysięcy złotych. Pan Czarek chciał jak najszybciej zawrzeć układ ratalny z ZUS-em i wysłał o to prośbę.

Podobnie jak Pan Stefan otrzymał informację o konieczności wypełnienia formularza De Minimis oraz dołączenia szerokiej dokumentacji związanej ze spółką. Jednak Pan Czarek podejrzewał, że ZUS może go oszukać i jak wyśle dane kontrahentów to złośliwie tam zrobią zajęcia. Pominął więc te informacje, ale przekazał wszystkie inne.

ZUS uznał, że nie zostały spełnione wymogi formalne wobec czego nie zgodził się na raty. A te były spore bo Pan Czarek prosił o raty po 10 tysięcy złotych, dzięki czemu mógłby wyjść z kłopotów finansowych.

ZUS na takie raty się nie zgodził – jako powód wskazał brak interesu społecznego w rozłożeniu zaległości na raty. Reszta historii Pana Czarka nie jest tak optymistyczna jak Pana Stefana. Firma w zasadzie padła. Pan Czarek nie złożył na czas wniosku o upadłość, za to zrobił to ZUS. Gdy przyszło co do czego spółka była już niewypłacalna, więc Sąd Upadłościowy oddali wniosek ZUSU.

To sprawiło, że ZUS złożył wniosek o odpowiedzialność Pana Czarka jako prezesa zarządu za dług spółki, aby z jego prywatnego majątku odzyskać należność. Pan Czarek przegrał w sądzie i ma teraz egzekucję na prywatnym majątku, którego w zasadzie już nie ma. Obecnie zatrudnił się w innej firmie. Zarabia minimalną krajową. ZUS odzyskuje po 50 czasem po 100zł miesięcznie z ponad 100 tysięcy długu.

Gdy pytamy Pana Czarka co sądzi o tym, że nie było interesu społecznego aby płacił raty po 10 tysięcy, ale bez problemu ZUS umarza 20 milionów kościelnych długów to otrzymujemy odpowiedź pełną wulgaryzmów.

Pan Czarek jednak pyta czy dyrektor ZUS, który doprowadził do tego, że zamiast mieć 10 tysięcy miesięcznie rozwalił mu firmę i obecnie dostają po 50zł, nie powinien dostać prokuratora za doprowadzenie do straty Skarbu Państwa?

Trudno nie przyznać racji Panu Czarkowi. Gdyby ZUS nie cwaniakował to w półtora roku dług byłby spłacony, a jednocześnie spółka cały czas by funkcjonowała. A działalność firmy to przecież zysk dla Skarbu Państwa chociażby z podatków i nowych składek ZUS.

Zapytaliśmy Pana Czarka czy zamierza szukać lepiej płatnej pracy aby szybciej spłacić dług w ZUS? Dostaliśmy odpowiedź, że nie zamierza bo na minimalnej krajowej mu dobrze. Twierdzi, że Prawo i Sprawiedliwość chce minimalną krajową podnieść do 4000 złotych i dla niego to będzie super rozwiązanie. Ma dwójkę dzieci, więc 1000zł wolne od zajęć też dostaje. Z żoną ma rozdzielność majątkową więc pensja żony jest też wolna od zajęć. Teraz to on nie ma interesu społecznego by zarabiać więcej niż minimalną krajową i czeka, aż PiS spełni obietnice o podwyżce kwoty wolnej od zajęć. Jak Skarb Państwa nie miał interesu społecznego by w półtora roku dostać całą zaległość to 50zł miesięcznie jest zdaniem Pana Czarka uczciwą ratą.

20 milionów umorzone w ramach interesu społecznego? “A idź Pan w….”

O tym, że Tarcza Antykryzysowa jest w rzeczywistości paratarczą i betonowym kołem ratunkowym pisaliśmy już wiele razy. Jednak teraz okazuje się, że w wyniku nocnym poprawkom w Sejmie z maja tego roju związki wyznaniowe otrzymały umorzenie składek ZUS. Razem kwota umorzonych składek wyniosła 19,4 mln zł. Od marca do maja pozytywnie rozpatrzono 2,9 tys wniosków.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych odpowiedział na zapytanie Gazety Wyborczej dotyczące pomocy udzielonej kościołom w ramach tarczy antykryzysowej. ZUS wyjaśnił, że związki wyznaniowe i np. klasztory, instytucje związane z organizacją rekolekcji czy pogrzebów, otrzymały zwolnienia ze składek ZUS na łączną kwotę 19,4 mln. Mniejsza skala dotyczyła wypłat świadczeń postojowych. Przyznano ich 300, a ich wartość sięgnęła 500 tys. zł. Henryk Kowalczyk, poseł PiS, który przewodniczył pracom organu, argumentował, że kościół jest wyjątkowo pozbawiony przychodów w okresie epidemii, a “ma osoby zatrudnione”.

Jest to niesłychana praktyka, że ZUS stwarza tak wielkie problemy przedsiębiorcom, którzy chcą płacić zaległość w ratach, a gdy idzie o umorzenie długów kościelnych to nie ma problemu z umarzaniem długów. Działanie Zakładu z całą pewnością nie mieści się w ramach dobrych obyczajów. Jest również ewidentnym działaniem na szkodę Skarbu Państwa ze strony naczelników i dyrektorów poszczególnych zakładów.

Czy miałeś do czynienia z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i czujesz się pokrzywdzony? Czy czujesz się skrzywdzony decyzjami innych Naczelników, Dyrektorów, albo pracowników ZUS? Może sam doświadczyłeś sytuacji, że ZUS wysyła Tobie ważne pisma na nieaktualne adresy? Chcesz podzielić się z nami swoimi uwagami, zarówno pozytywnymi jak i negatywnymi z tego postępowania? Być może masz uwagi dotyczące innego problemu z ZUS? Skontaktuj się z redakcją pod adresem email: redakcja@czasfinansow.pl

Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł to udostępnił go na swoim facebooku, a także polub nasz fanpage na facebooku. Kliknij tutaj.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Powiązanie artykuły

Sąd o ZUS: znana sądowi praktyka naliczania przez Zakład odsetek jest błędna. Zostałeś wezwany do zapłaty odsetek? Sprawdź, czy nie jesteś naciągany!

Uwaga! Radca Prawny wrocławskiego ZUS Rafał Skarul podaje fałszywe adresy w odwołaniach przekazanych do Sądów!

PiS i ZUS zamierzają uniemożliwić chorym przedsiębiorcom pobieranie świadczeń za swoje choroby.

Czy opolanie to kapusie i donosiciele jak twierdzi ZUS?

Wyrok Sądu: ZUS musi przestać nękać dłużników i wymuszać spłaty ich długów przez rodziny

Policja: ZUS może wypisywać obraźliwe komentarze na forach o osobach kontrolowanych bo robi to w ramach obowiązków służbowych.

Tylko w CzasFinansów: ZUS kłamał co do terminowości wypłat L4. Ludzie czekali po 90-180 dni na wpłatę świadczenia chorobowego w 2020 roku. Mamy na to dowody!

ZUS oszukuje ubezpieczonych wysyłając im pisma na fikcyjne adresy, albo wezwania z terminami zawitymi listem zwykłym?

Tylko w Czas Finansów: na wrocławski ZUS wpływały zawiadomienia o przestępstwach, zarówno na instytucję, jak i na pracowników

Poprzednie
Następne

1 thought on “Przedsiębiorcy wściekli na ZUS. Gdy proszą o raty albo umorzenie to urzędnicy brutalnie nimi gardzą, a jak chodzi o długi kościoła to właśnie umorzono prawie 20 milionów.”

  1. Przeciez tej patologii zusowskiej nigdy nie zalezy na skarbie panstwa. Napieprzaja egzekucje nawet jak ktos chce placic. Te matoly maja gdzies ze egzekucja rozwala firme. odzyskaja szybko 20% dlugu a potem firma w upadlosc i zero kasy odzyskanej, a gdyby zus nie dzialal na szkode skarbu panstwa to w ratach by odzyskali calosc. Ale czego sie spodziewac po patologii ktora moralizuje firmy a sama nigdy wlasnej dzialalnosci nie prowadzila…

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

183 odsłon

Nękana przez przemocowców z ZUS Ilona Garczyńska robi zrzutkę na procesy ze swoimi prześladowcami.

ZUS uczciwie nęka zarówno kobiety w ciąży, ubezpieczonych mężczyzn, ale i też i swoich pracowników. Takiego nękania doświadcza też na własnej skórze przewodnicza Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa w ZUS. Kobieta za walkę o prawa pracownicze, a także o to by wszystkie oddziały ZUS odstąpiły od złośliwego i uporczywego łamania praw swoich pracowników została zwolniona dyscyplinarnie – według ZUSU za mówienie nieprawdy o praktykach Zakładu – według pokrzywdzonych przez ZUS – za mówienie prawdy.

Mimo, że zgodnie z prawem jako przedstawiciel związków zawodowych była prawnie chroniona przed zwolnieniem to dla organu, który słynie z przekraczania uprawnień złamania praw związków zawodowych nie było problemem. ZUS przestrzega prawa wyłącznie na papierze, a prześladowane kobiety w ciąży, czy inne ofiary ZUS, niejednokrotnie swoich oprawców nazywają złośliwie Zakładek Usług Stalkerskich. Nic więc dziwnego, że gdy pracownik ZUS zaczął głośno mówić o nikczemnych praktykach organu rentowego to postąpiono z nią tak, jak z każdą inną nękaną przez ZUS kobietą – oczerniono i pozwano, aby ją psychicznie zniszczyć stalkerskimi procesami.

ZUS słynie z pomawiania, zniesławiania i mataczenia w procesach sądowych. Już w czerwcu 2019 roku portal Spider’s Web dotarł do byłych pracowników ZUS, którzy ujawnili, że Dyrektorzy oddziałów kazali im podawać do Sądów bezbronne kobiety w ciąży, ale też i innych ubezpieczonych, stawiając nieprawdziwe zarzuty. W jakim celu? Aby z pewnością psychicznie zadręczyć słabszą osobę. Jednak dziennikarze Spider’s Web twierdzą, że byli pracownicy ZUS otrzymywali polecenia by kierować sprawy do Sądów, aby ZUS zobaczył jak ich ofiara poradzi sobie na sali sądowej. To draństwo – alarmują czytelnicy skupieni na internetowych grupach “Pokrzywdzeni przez ZUS” i “Matki nękane przez ZUS”. Teraz Ilona Garczyńska na własnej skórze doświadcza tego, co przez lata praktykowali dyrektorzy oddziałów ZUS wobec słabszych kobiet, często w ciąży – będzie poniżana i oczerniana na sali sądowej przez ZUS.

Na szczęście dobre wychowanie, dobre maniery, etyka i przyzwoitość jest po stronie Ilony Garczyńskiej, a nie jej oprawców. Pokrzywdzeni przez ZUS mówią nam, że Ilona Garczyńska przez najbliższe lata będzie traktowana gorzej niż największa patologia społeczna przez ZUS, ale wierzą, że ostatecznie wygra procesy i to da jej podstawę do pozwania ZUSU i poszczególnych jej oprawców z ZUS o odszkodowania. Nękane matki i prześladowane przez ZUS kobiety w ciąży skupione w grupach internetowych bardzo jej kibicują.

Czy tak się stanie? Nasza redakcja będzie się przyglądać tym procesom i będzie je dla Was relacjonować!

Ilona Garczyńska walczyła o przyzwoitość, o dobre wychowanie, o dobre maniery, o etykę i dobrą reputację organu rentowego. Walczyła jako pracownik ZUS do samego końca, aby ZUS znów stał się instytucją zaufania publicznego, a nie organem przemocowym wobec słabszych kobiet, ale i wobec słabszych mężczyzn. Zapłaciła za swoją walkę o praworządność w ZUS najwyższą cenę – zwolnieniem dyscyplinarnym. Teraz musi zacząć nową walkę ze swoimi prześladowcami z ZUS. Nie tylko ją pozwali za ujawnienie prawdy o ZUS, ale także nękają i oczerniają w internecie.

Zupełnie tak, jak do naszej redakcji zgłaszały się ofiary pracowników różnych ZUS-ów, którzy zarzucali stalking, nękanie, stręczycielstwo, agresję, chamstwo, wyzwiska, zniewagi i łgarstwo ze strony dyrektorów ZUS.

Na procesy sądowej bohaterki wszystkich ofiar ZUS, zarówno klientów, jak i pracowników ZUS, rozpoczęła się zrzutka!

Jak wyjaśnia sama Ilona Garczyńska w opisie zrzutki:

Przede mną kolejna walka z ZUS. Tym razem o naruszenie dóbr osobistych.
ZUS zarzuca mi naruszenie jego dóbr osobistych poprzez mówienie o:

braku przetargu na 50 milionów złotych na systemy informatyczne,

ZUS odrzucił ofertę jednego z przedsiębiorców twierdząc m.in, że kwota 100zł za godzinę pracy pracownika jest za mała (!!!!)

mobbingu, przepracowaniu, zastraszaniu pracowników

ich nieudolności, kolesiostwie

za niskich płac

Będzie to już druga sprawa cywilna, pierwsza jest już w toku o przywrócenie do pracy po zwolnieniu dyscyplinarnym, które zgodnie z polskim prawem nie mogło nastąpić. Nie można zwolnić przewodniczącego związków zawodowych bez zgody Związku. ZUS pozbawił mnie źródła dochodu na wiele lat, sprawy w sądzie mogą trwać nawet 3-4 lata.

Jeśli chcecie wesprzeć Ilonę Garczyńską w jej walce o praworządny i przywrócenie uczciwości w ZUS to koniecznie wejdźcie na jej zrzutkę. Link dostępny jest tutaj: https://zrzutka.pl/99kmjs

Media od czerwca 2019 alarmują o nękaniu przez pracowników ZUS

O tym, ze ZUS ma reputację organu, który nęka kobiety media alarmuję od 2019 roku. Poniżej kilka losowych przykładów zarzutów nękania przez ZUS opisywane w różnych mediach:

  • 31 maca 2020 – Najwyzszyczas.pl pisze “ZUS nęka młode matki
  • 24 luty 2020 – wei.org.pl pisze “Zbyt często pan choruje, czyli uporczywe nękanie przedsiębiorcy
  • 18 luty 2020 – Wyborcza.biz pisze “ZUS nęka chorujących przedsiębiorców
  • 13 luty 2020 – Spidersweb.pl pisze “ZUS kontra matki. Wyroki sądów? Posłowie? Prezydent RP? Urzędnicy wiedzą lepiej
  • 10 luty 2020 – WysokieObcasy.pl pisze “Zus od miesięcy nęka matki. Więc ruszyły do Sejmu
  • 21 stycznia 2020 – Gazeta Lubuska pisze “Przedsiębiorcze kobiety kontra ZUS. Czy urząd w Zielonej Górze nęka osoby prowadzące działalność gospodarczą?
  • 16 stycznia 2020 – Nowiny.pl piszą “Matki konta ZUS: uprzykrza nam życie i nęka nas
  • 10 stycznia 2020 – Gazeta Wrocławska pisze “ZUS nęka kobiety za łączenie pracy z macierzyństwem
  • 9 stycznia 2020 – Money.pl pisze “Matki masowo nękane przez ZUS?
  • 8 stycznia 2020 – Sadeczanin.pl pisze “ZUS nęka przedsiębiorcze matki?
  • 7 stycznia 2020 – Fakty.Lca.pl pisze “Zus nęka przedsiębiorcze matki?
  • 3 stycznia 2020 – Dziennik Zachodni pisze “ZUS nęka matki? Niemy protest przed oddziałami ZUS
  • 24 czerwca 2019 – SpidersWeb.pl pisze “ZUS prześladuje pracujące matki? Kobiety skarżą się na intensywne kontrole

Do sprawy będziemy wracać!

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły