Wracali z urlopu do domu. Zapomnieli zabrać dziadka z jednego z MOP-ów. Pomogła policja przez social media.

Wracali z urlopu do domu. Zapomnieli zabrać dziadka z jednego z MOP-ów. Pomogła policja przez social media.

Na jednym z parkingów, rodzina wracająca z wczasów nad morzem, zapomniała zabrać ze sobą dziadka. Odjechali, zostawiając mężczyznę bez telefonu i portfela. Poczciwina błąkał się wzdłuż autostrady próbując znaleźć życzliwego, który mu pomoże. Bezskutecznie. Dopiero patrol wrocławskiej drogówki pomógł.

Rodzina ze Śląska wracała z wakacji samochodem. Zatrzymali się na jednym z parkingów MOP na podwrocławskim odcinku autostrady A4. Nie była to zwykła sytuacja, gdyż rodzinne wakacje odbyły się aż na trzy samochody. Gdy postój na podwrocławskim MOP-ie dobiegł końca to wszyscy wsiedli do pojazdów i konwój ruszył dalej. Nikt się nie zorientował, że w żadnym z samochodów nie ma seniora rodu.

Porzucony dziadek szukał pomocy u życzliwych ludzi, ale nikt spotkamy nie okazał się życzliwy

60-letni mężczyzna został w okolicy parkingu bez telefonu, bez dokumentów i portfela. Prosił przypadkowe osoby o pomoc, ale bez skutku. Nikt nie chciał pomóc dziadkowi, ani nawet użyczyć telefonu by mógł zadzwonić do krewnych i dać im znać, że o nim zapomnieli. Sami zainteresowani też nie połapali się przez dłuższy okres czasu, a kiedy już zdali sobie sprawę z sytuacji to musieli jechać dalej do pierwszego zjazdu. Na miejsce powrócili dopiero po dwóch godzinach.

Dopiero patrol wrocławskiej drogówki, który wjechał na parking, zainteresował się chodzącym samotnie mężczyzną. Policjanci wysłuchali jego opowieści i skontaktowali się z rodziną, będącą w trasie. Funkcjonariusze drogówki wykorzystali do tego media społecznościowe, odnajdując rodzinę i wysyłając do niej wiadomość.

Prosił przypadkowe osoby o pomoc, ale bez skutku – opowiada sierż. szt. Dariusz Rajski z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. – Dopiero patrol wrocławskiej drogówki, który wjechał na parking, zainteresował się chodzącym samotnie mężczyzną. – Po chwili nerwy minęły i 60-latek wspólnie z policjantami drogówki żartował z całego zajścia. Twierdził, że będzie miał teraz świetną historię do opowiadania – dodaje Dariusz Rajski.

Zamiast pałki – ludzka twarz

Policja jak widać to nie tylko kordony na protestujących, nocne zatrzymania aktywistów, czy wlepianie mandatów. Policja potrafi okazywać ludzką twarz. Szkoda, że tak rzadko. Szkoda też, że tak dobre uczynki takich policjantów jak z tego patrolu są notorycznie niszczone zachowaniem bezimiennych funkcjonariuszy, którzy w agresywny sposób nękają protestujących. Oby więcej dobrych policjantów trafiało do mediów.

Co sądzisz na ten temat?
+1
7

CZAD!

+1
7

KOCHAM!

+1
13

DOBRE!

+1
5

SZOK!

+1
8

NUDY!

+1
1

LIPA!