wtorek 4 października 2022

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

A wystarczyło przestrzegać prawa. To i wyroki nie byłyby uchylane, a UE wypłacałaby KPO i kar nie naliczała. Ale jak się robi prawo geszeftami z Funduszu Sprawiedliwości to takie są potem efekty…

e-wrzosek #FBPE🇪🇺🇵🇱🏳️‍🌈#FundamentalRights@e_wrzosek

Minister. Chyba Sprawiedliwości.
Polska ad 2022

Tymczasem na Facebooku:

Po 128 dniach wojny w Ukrainie PiS ocenił, że od 1 lipca 2022 jest przy granicy z Białorusią bezpiecznej niż w Ukrainie.

243 odsłon

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

W pasie przygranicznym z Białorusią nie jest już bardziej niebezpiecznie niż w Ukrainie, która od 128 dniach jest bombardowana i atakowana przez wojska Rosyjskie. Rząd PiS długo analizował sytuację i ocenił, że dopiero dzisiaj, po 128 dniach mordowania ukraińskich żołnierzy, kobiet i dzieci sytuacja na granicy z Białorusią jest mniej niebezpieczna.

Zaznaczyć należy, że co prawda przy granicy z Białorusią nie wybuchały bomby, nie strzelano do nikogo ani nie bombardowano żadnych terenów, czasem ktoś rzucił kamykiem w jakiegoś pogranicznika, to dla Rządu PiS trzeba było aż 128 dni rozlewu ukraińskiej krwi by przyznać, że przy granicy jest bezpiecznie.

30 czerwca 2022 w tej sprawie zabrał głos Prezydent Andrzej Duda, znany z tego, że lubi Leśne Ruchadło, a także z tego, że ułaskawił od wyroków skazujących za przestępstwa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, ale także pedofila i seksowną handlarkę mefedronem, stwierdził on w Madrycie po szczycie NATO, że ze strony Białorusi nie ma żadnego zagrożenia.

Wypowiedzi Prezydenta przysłuchiwał się za jego plecami twórca Płotu Błaszczaka, czyli wicepremier Mariusz Błaszczak. Jego największe w karierze dzieło, czyli Płot, jest już na ukończeniu bo z 186 kilometrów stoi już 170. Zakaz przebywania w tej groźniejszej od wojny w Ukrainie strefie obowiązuje tylko w odległości 200 metrów od Płotu. Ma to związek z kończeniem prac.

Zakaz w tym pasie od piątku wprowadził wojewoda na podstawie przepisu z ustawy o budowie zabezpieczenia granicy państwowej. MSWiA i Straż Graniczna tłumaczą, że jest on potrzebny ze względu na budowę bariery elektronicznej. Składają się na nią m.in. kamery i czujniki ruchu. Perymetria zabezpieczy 202 km i ma być gotowa do połowy września. W woj. lubelskim, gdzie granica przebiega po rzece Bug i prace nie są prowadzone, takich ograniczeń nie ma.

Z rozporządzenia wojewody podlaskiego wynika, że pas granicy objęty zakazem zbliżania się na odległość 200 metrów ma 203,5 km długości. Przebiega od styku granic Polski, Białorusi i Litwy do znaku granicznego nr 498 oraz od północnego brzegu Bugu do znaku nr 444. Za złamanie zakazu grozi mandat.

Do sprawy będziemy wracać.

Co sądzisz na ten temat?
+1
12
+1
22
+1
32
+1
12
+1
12
+1
22
+1
22

Powiązanie artykuły

Płot Błaszczaka: Straż Graniczna raportuje zaawansowany stan prac.

Szef MSWiA Mariusz Kamiński próbuje ukraść chwałę Mariuszowi Błaszczakowi. Nieskutecznie. Płot Błaszczaka ma jednego twórcę

Straciłeś pracę? MON przymusowo wcieli Cię do wojska!

Prezydent Andrzej Duda: Nie ma zagrożenia ze strony Białorusi. Co dalej z płotem Błaszczaka?

Poprzednie
Następne

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

319 odsłon

Szef MSWiA Mariusz Kamiński próbuje ukraść chwałę Mariuszowi Błaszczakowi. Nieskutecznie. Płot Błaszczaka ma jednego twórcę

Mariusz Kamiński, skazany za przestępstwo przekroczenia uprawnień i ułaskawiony przez Prezydenta Andrzeja Dudę, był gościem Wiadomości TVP w dniu 30 czerwca 2022 roku. W swoim wystąpieniu próbował przywłaszczyć sobie chwałę za Płot Błaszczaka. Nieskutecznie.

Mariusz Kamiński, prawdopodobnie złośliwie zamiast nazywać płot Płotem Błaszczaka, używał nazwy stalowa zapora.

Ta zapora ma kolosalne znaczenie, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo naszego państwa – opowiadał widzom Telewizji Polskiej. Minister powiedział, że w ubiegłym roku doszło do próby wywołania kryzysu migracyjnego, „który miał spowodować chaos”. Reakcja, jak dodał, wymagała „bardzo zdecydowanych działań”. W jego opinii mieszkańcy terenów przygranicznych rozumieją sytuację i „fundamentalne sprawy bezpieczeństwa”.

Przypomnijmy, że w ocenie Mariusza Kamińskiego do dzisiaj na granicy Polsko-Białoruskiej było bardziej niebezpieczniej niż w ogarniętej wojną Ukrainie. Dziennikarze mogli udać się w strefę wojny w Ukrainie, ale nie wolno im było wejść w pas graniczny z Białorusią bo było tam zbyt niebezpiecznie.

– Ta nowoczesna zapora inżynieryjna będzie bardzo ważnym instrumentem bezpieczeństwa naszej granicy, pełnej kontroli tego, kto będzie chciał przedostać się na naszą stronę w sposób nielegalny – opowiadał miłośnikom Telewizji Publicznej szef MSWiA i dodał – to co się działo na naszej granicy od połowy ubiegłego roku, to był wstęp do wojny na Ukrainie, to była próba bardzo poważnej destabilizacji sytuacji politycznej, społecznej w naszym regionie.

Przekonywał, że lokalna społeczność rozumie powagę sytuacji. – Mieszkańcy – niezależnie od ich poglądów politycznych – wiedzieli, że chodziło tu o fundamentalne sprawy bezpieczeństwa – również fizycznego – ich tam mieszkających na co dzień. Z wielką sympatią, z uznaniem wypowiadają się i wypowiadali się na temat pracy i służby naszej straży granicznej, wojska, policji – mówił Mariusz Kamiński na antenie TVP Info

Mimo tych wszystkich wypowiedzi Mariuszowi Kamińskiemu nie udało się odebrać chwały szefowi MON Mariuszowi Błaszczakowi. Płot Błaszczaka to Płot Błaszczaka, a nie Kamińskiego. Mariusz Kamiński póki co musi cieszyć się z ułaskawienia jako swojego największego życiowego osiągnięcia.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że tego samego dnia Prezydent Andrzej Duda, który ułaskawił w przeszłości m.im. Mariusza Kamińskiego, pedofila oraz niedawno handlarkę mefedronem, powiedział w Madrycie po szczycie NATO, że ze strony Białorusi nie ma żadnego zagrożenia. Stanowisko łaskawego Prezydenta daje do myślenia w konfrontacji z dzisiejszymi wypowiedziami szefa MSWiA.

Do sprawy będzie wracać.

1 thought on “Szef MSWiA Mariusz Kamiński próbuje ukraść chwałę Mariuszowi Błaszczakowi. Nieskutecznie. Płot Błaszczaka ma jednego twórcę”

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

A wystarczyło przestrzegać prawa. To i wyroki nie byłyby uchylane, a UE wypłacałaby KPO i kar nie naliczała. Ale jak się robi prawo geszeftami z Funduszu Sprawiedliwości to takie są potem efekty…

e-wrzosek #FBPE🇪🇺🇵🇱🏳️‍🌈#FundamentalRights@e_wrzosek

Minister. Chyba Sprawiedliwości.
Polska ad 2022

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły