sobota 10 grudnia 2022

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Pisowska policja żąda karania za noszenie koszulki z napisem Jeb** PiS. Asesor Sądowy Karolina Kiejnich-Kruk w pierwszej instancji uznaję winę aktywisty. https://www.czasfinansow.pl/pisowska-policja-zada-karania-za-noszenie-koszulki-z-napisem-jeb-pis-asesor-sadowy-karolina-kiejnich-kruk-w-pierwszej-instancji-uznaje-wine-aktywisty/

Były szef wydziału drogówki zatrzymany za jazdę po pijanemu https://www.czasfinansow.pl/byly-szef-wydzialu-drogowki-zatrzymany-za-jazde-po-pijanemu/

ZUS rocznie wydaje 50 milionów na pensje dla zatrudnianych radców prawnych, a jednocześnie wydaje miliony na zewnętrze kancelarie adwokackie https://www.czasfinansow.pl/zus-rocznie-wydaje-50-milionow-na-pensje-dla-zatrudnianych-radcow-prawnych-a-jednoczesnie-wydaje-miliony-na-zewnetrze-kancelarie-adwokackie/

Tymczasem na Facebooku:

ZUS nęka związki zawodowe pozwami i oskarżeniami o zniesławienie. Dlaczego Dominik Wojtasiak z ZUS ukrywa przed opinią publiczną kwoty wydane z pieniędzy publicznych?

2995 odsłon

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

O tym, że organ rentowy nęka pozwami o naruszenie dóbr osobistych podmiotu prawnego oraz prywatnymi aktami oskarżenia za zniesławienia związki zawodowe, które ujawniają patologię i łamanie praw pracowniczych przez ZUS opinia publiczna dowiedziała się z wielu publikacji różnych mediów. Wystarczy wyguglować.

Redakcja CzasFinansów zwróciła się do ZUS z zapytaniem o informacje publiczną w zakresie kosztów jakimi to nękanie jest finansowane z funduszy i pieniędzy publicznych. Dyrektor Departamentu Legislacyjno-Prawnego Dominik Wojtasiak ukrywa przed opinią publiczną tę informację. Dlaczego?

Co i dlaczego chcą ukryć Wojtasiak i Cegiełka z ZUS?

Do redakcji CzasFinansów.pl w sierpniu 2022 roku zgłosili się czytelnicy twierdzący, że są członkami związku zawodowego ZUS Związkowa Alternatywa. W obawie przed szykanami i nękaniem ich przez pracowników ZUS prosili o anonimowość bo się boją, że skoro organ rentowy nie miał skrupułów zwolnić chronioną ustawowo przewodniczącą związku zawodowego Ilonę Garczyńską to ich, szeregowych etatowców, zwolnią tym bardziej.

Przestraszeni pracownicy ZUS twierdzą nam, że organ rentowy nie tylko dopuścił się złamania praw pracowniczych wobec Ilony Garczyńskiej, ale nęka i ją i przewodniczącego związku zawodowego Piotra Szumlewicza pozwami cywilnymi o naruszenie dóbr osobistych i prywatnymi aktami oskarżenia za zniesławienie.

Rzeczywiście informacja o pozwach i aktach oskarżenia się potwierdziła. Sami zainteresowani ujawnili je w ramach audycji Reset Obywatelski na Youtube, gdzie omówili szczegóły pozwów i aktów oskarżenia. Związkowa Alternatywa z kolei ujawniła, że zwróciła się do ZUS z informacją publiczną o wskazanie kwot jakie z finansów publicznych zostało wydane na ich pozwy i akty oskarżenia. ZUS odmówił udzielenia tej informacji twierdząc, że są to informacje prywatne, a nie publiczne i związane z interesem prywatnym wnoszących o udzielenie tych danych.

O jakie informacje publiczne poprosiliśmy ZUS?

Redakcja złożyła więc dwa wnioski o udzielenie informacji publicznej. Oba identyczne. Jeden dotyczył Ilony Garczyńskiej, a drugi Piotra Szumlewicza. Było to w sierpniu 2022 gdy najpierw redakcja złożyła wniosek o odpis pozwu, a następnie we wrześniu 2022 roku, gdy po opublikowaniu przez Związkową Alternatywę komunikatu, że Zakład odmówił związkowi tej informacji.

Zapytaliśmy ZUS w związku z przygotowywanym artykułem prasowym o następujące kwestie:

1. Organ rentowy złożył pozwy o naruszenie dóbr osobistych przez Piotra Szumlewicza ze związku zawodowego Związkowa Alternatywa.
a. Ile Zakład Ubezpieczeń Społecznych złożył przeciwko Piotrowi Szumlewiczowi pozwów
b. Jaki był koszt skarbu państwa poniesiony na każdy z tych pozwów
c. Proszę wskazać podstawę prawną i załączyć dokumenty zatwierdzające wydanie finansów publicznych na pozew przeciwko Piotrowi Szumlewiczowi
d. Proszę załączyć odpisy każdego z tych pozwów

2. Organ rentowy złożył prywatny akt oskarżenia za zniesławienie przez Piotra Szumlewicza ze związku zawodowego Związkowa Alternatywa.
a. Ile Zakład Ubezpieczeń Społecznych złożył przeciwko Piotrowi Szumlewiczowi aktów oskarżenia
b. Jaki był koszt skarbu państwa poniesiony na każdy z aktów oskarżenia
c. Proszę wskazać podstawę prawną i załączyć dokumenty zatwierdzające wydanie finansów publicznych na prywatny akt oskarżenia przeciwko Piotrowi Szumlewiczowi
d. Proszę załączyć odpisy każdego z tych prywatnych aktów oskarżenia

I. Udzielenie informacji pisemnej, bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od daty odebrania tego wniosku, nadto odpowiedzi w formie tradycyjnej, nie drogą email, w przedmiocie:

Związkowa Alternatywa opowiada o pozwie z ZUS

Piotr Szumlewicz i Ilona Garczyńska na antenie Resetu Obywatelskiego opowiedzieli o co oskarża ich ZUS.

Dominik Wojtasiak – dlaczego słynie z uporczywego tłumienia krytyki prasowej, segregacji dziennikarzy i naruszania prawa prasowego?

Pismo przysłał Dyrektor Dominik Wojtasiak, który zasłynął już w społeczności pokrzywdzonych przez ZUS oraz wśród dziennikarzy jako zusowska twarz tłumienia krytyki prasowej. W społeczności ofiar zakładu ma reputację zusokraty. Dominik Wojtasiak odmówił udzielenia informacji dotyczącej wydatkowania finansów publicznych na proces cywilny i karny ZUS z Piotrem Szumlewiczem i Iloną Garczyńską twierdząc, że nie jest to informacja publiczna, a poza tym nie zostało przez naszą redakcję udowodnione, że społeczność pokrzywdzonych przez ZUS jest zainteresowana informacjami o zarządzaniu finansami publicznymi przez organ rentowy.

Nieprofesjonalne, histeryczne i płaczliwe pismo Dominika Wojtasiaka, które przysłał on do redakcji nie nadaje się do publikacji, gdyż zostały w nim bezprawnie ujawnione informacje poufne z prywatnych kont innych ubezpieczonych i płatników składek, o które to dane trzeba zaznaczyć redakcja nigdy nie wnosiła i nie była nigdy zainteresowana.

Kulminacją histerycznego i emocjonalnego wybuchu Dominika Wojtasiaka jest stwierdzenie, że wnioski o informacje publiczną składane przez takich dziennikarzy jak reporterzy CzasFinansów nie służą dobru powszechnemu, a wręcz przeciwnie. Dziennikarze są przyzwyczajeni do braku kultury pracowników Departamentu Legislacyjno-Prawnego ZUS i obrażanie mediów przez takie osoby jak Dominik Wojtasiak jest powszechną i agresywną praktyką funkcjonowania tego departamentu.

Organ i ludzie związani z Dominikiem Wojtasiakiem zazwyczaj obrażają dziennikarzy i ich oczerniają odmawiając udzielenia informacji publicznych w związku z przygotowywanymi artykułami prasowymi. W internecie można wyguglować artykuły dziennikarzy, ale i wyroki Wojewódzkich Sądów Administracyjnych, które zwracają uwagę na niewłaściwość takich praktyk.

Z pisma można jednak wywnioskować, że organ rentowy powagą urzędu wskazuje, że składane wnioski o informacje publiczne przez redakcję CzasFinansów powodują zagrożenie dla Dominika Wojtasiaka oraz samego Prezesa ZUS w taki sposób, że organ rentowy, a konkretnie Departament Legislacyjno-Prawny zarządzany przez Wojtasiaka nie wyrabia się w ustawowych terminach z realizacją swoich obowiązków. W tym przez składane wnioski o udzielenie informacji publicznej przez redakcję CzasFinansów organ nie wyrabia się w terminie zawitym z odpowiedziami na inne wnioski.

Dominik Wojtasiak nie zapanował nad własnymi nerwami, złe emocje wzięły górę nad rozsądkiem i w tym histerycznym, płaczliwym i nieprofesjonalnym tonie zabrakło tylko płaczu, że renty i emerytury są zagrożone bo redakcja CzasFinansów.pl złożyła w ciągu dwóch lat kilkanaście wniosków o informację publiczną. Przez własną histerię i problemy z panowaniem nad nerwami Dominik Wojtasiak z pewnością stanie się synonimem groteski dyrektora organu administracji publicznej.

Eksperci nie dają wiary w histerię Wojtasiaka i ZUS.

Jest to oczywiście absurd, że kilkanaście złożonych od 2021 roku wniosków o informacje publiczną paraliżuję pracę całego Departamentu i raczej szeroko rozumiana opinia publiczna może taki płacz i lament dyrektora ocenić jako jego porażkę w organizacji pracy Departamentu i jego niekompetencję do dalszego pełnienia obowiązków Dyrektora.

Nawet jeśli Dominik Wojtasiak chciał upozorować przed opinią publiczną, że kilkanaście wniosków w ciągu dwóch lat sprawiło, że pod jego kierownictwem Departament Legislacyjno-Prawny nie wypełnia swoich ustawowych obowiązków to w rzeczywistości skompromitował i ośmieszył tylko siebie. Być może szeroko rozumiana opinia publiczna oceni to nawet jako utratę kompetencji do dalszego pełnienia funkcji Dyrektora.

Poproszeni przez nas o komentarz w tej sprawie eksperci w zakresie prawa do informacji publicznej, który wolą pozostać anonimowi, ocenili, że to wyjaśnienie jest kłamliwe i pozorne, ma pełnić manipulacyjną i nieuczciwą podkładkę do nieudzielenia informacji publicznej.

Jak twierdzą eksperci rolą organu administracji państwowej jest udzielanie odpowiedzi dziennikarzom, a to, że jakiś dziennikarz który w trakcie swojej pracy dziennikarskiej o danym organie napisze np. pięćdziesiąt artykułów i złoży pięćdziesiąt zapytań nie może być ani etycznym, ani moralnym powodem do nieudzielenia informacji publicznej.

Oznaczałoby to, że w ocenie takich osób jak Wojtasiak jeden dziennikarz w czasie swojego życia ma prawi zadać tylko określoną ilość pytań prasowych czy złożyć wniosków o informację publiczną. Twierdzą, że to szykany i dyskryminacja ze strony pracowników ZUS.

Jeden z ekspertów mówi nam, że miał z Dominikiem Wojtasiakiem wiele razy do czynienia. Przekonuje, że ten człowiek tylko szuka pretekstu, by nie udzielić informacji, szczególnie takich, które kompromitują organ w opinii publicznej. Jak się wypowiem w Waszym portalu to potem Wojtasiak mi napisze, że nie udzieli odpowiedzi na wniosek o informację publiczną bo jestem z Wami jakoś powiązany i będę znów musiał dochodzić sprawiedliwości w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym – mówi naszemu dziennikarzowi – to nie są patriotyczne standardy – dodaje.

Inny dodaje – skarżyć, skarżyć i raz jeszcze skarżyć do Sądu Administracyjnego każdą odmowę i nie wierzyć w ani jedno słowo wyjaśnienia nikogo z departamentu legislacyjno-prawnego. Oni się tam nie boją łamać prawa bo wiedzą, że w nawet jak Sąd Administracyjny uzna, że złamali prawo to Sędziowie nakładają sto złotych grzywny. Takie kwoty na kary oni mają wpisane w budżet i nie robią na nich wrażenia.

Z doświadczeń naszej redakcji faktycznie dużo zarzutów się potwierdza. Wkrótce opublikujemy kolejne artykuły na temat działalności tego departamentu.

Takie myślenie – w ocenie anonimowych ekspertów – nie jest ani etyczne, ani profesjonalne, ani moralne i niestety kojarzy się bardziej z reżimem Łukaszenki czy putinowską Rosją niż z organem administracji publicznej w Unii Europejskiej. Wojtasiak jest radcą prawnym, a więc musi mieć świadomość złej reputacji jaką tworzy swojemu pracodawcy.

Trzeba mieć jednak świadomość, że dołączył do ZUS juz po przejęciu władzy przez PiS bo w 2016 roku. Jest więc lojalnym podwładnym obecnej Prezes ZUS. Z pewnością póki władza się nie zmieni to nikt nie rozliczy Dominika Wojtasiaka i będzie zgoda Prezes ZUS na jego występki. Wcześniej, w latach 2013-2016 był dyrektorem w PKP Cargo, a jeszcze wcześniej od 2009 do 2013 radcą prawnym w Ciech S.A. Przeszedł do PKP Cargo na rok przed wybuchem afery korupcyjnej w Ciech S.A. w której CBA prowadziło śledztwo.

Eksperci wskazują również, że działanie Wojtasiaka może wyczerpywać znamiona art. 44 prawa prasowego i jako radca prawny musi się liczyć, że w końcu któryś z dyskryminowanych dziennikarzy, któremu utrudnia się wykonywania pracy i tłumi się krytykę prasową może pociągnąć sprawców do odpowiedzialności.

Wytłumaczenia Wojtasiaka fałszywe? Czy można ufać w to, ze pisma podpisane jego nazwiskiem zawierają prawdę?

Redakcja nie daje wiary w uczciwość i prawdę w poświadczonym przez Wojtasiaka stanowisku na piśmie urzędowym jakoby złożenie kilkunastu wniosków o informację publiczną przez CzasFinansów miało sprawiać, że on i Prezes ZUS nie są już w stanie wykonywać swoich obowiązków służbowych. Chociażby dlatego, że redakcja złożyła wcześniej wniosek o informację publiczną w zakresie tego ile do ZUS wpływało wniosków o informację publiczną od 2019 roku.

Dominik Wojtasiak w odpowiedzi z dnia 7 lipca 2022 roku wskazał, że w 2019 roku wpłynęło 777 wniosków, w 2020 894 wnioski, w 2021 716 wniosków, zaś w okresie od stycznia 2022 do czerwca 2022 wpłynęło ich 480. Biorąc pod uwagę kilkanaście wniosków złożonych przez redakcję od 2021 ta ilość nie potwierdza, aby z tego właśnie powodu Wojtasiak nie był już w stanie wypełniać swoich obowiązków służbowych terminowo.

Nadmienić należy, że w tym samym piśmie Wojtasiak wskazał, że skarg na bezczynność w udzieleniu informacji publicznej w 2019 roku była 1, w 2020 była też 1, w 2021 było ich 8, zaś w 2020 do końca czerwca 2022 było ich 14. Trudno dać wiarę, że taka ilość spowodowała, że Departament Legislacyjno-Prawny przestał wypełniać swoje ustawowe obowiązki.

Wojtasiak nie udzieli informacji publicznej jeśli redakcja nie wsypie mu informatorów

Dominik Wojtasiak zarzucił również redakcji, że nie zostały ujawnione dane osobowe osób, które do redakcji się zgłosiły z prośbą o interwencję w tej sprawie. Oczywistym jest, że Dominik Wojtasiak nie rozumie prawa i jako osoba, która zawodowo tłumi krytykę prasową nie jest zorientowana, że dziennikarzy obowiązuje ochrona informatorów, jak również pokrzywdzonych, którzy proszą redakcję o interwencję gdy czują się bezradni wobec bezdusznego organu.

Nie bez znaczenia jest też fakt, że nasi informatorzy, szczególnie będący zatrudnieni w ZUS i będący członkami związku zawodowego Związkowa Alternatywa boją się, że będą szykanowani, prześladowani i nękani jeśli takie osoby jak Dominik Wojtasiak poznają ich personalia.

Redakcja CzasFinansów nigdy nie ujawnia swoich informatorów, zaś działanie Dominika Wojtasiaka jawi się jako przykład szykan, dyskryminacji, segregacji i tłumienia krytyki prasowej oraz uporczywego utrudniania pracy dziennikarzom.

Gdyby ZUS miał czyste ręce i postępował zgodnie z prawem w sprawie pozwów i aktów oskarżenia wobec Związków Zawodowych to nie mataczyłby w kwestiach związanych z wydawaniem na te cele finansów publicznych. Pokrzywdzeni przez ZUS twierdzą, że to może być dowód, że w sprawie łamania praw związków zawodowych, zwolnienie Ilony Garczyńskiej, również umyślnie łamano prawo.

Ukrywanie informacji publicznych przez ZUS, ale też przez takie osoby jak Dominik Wojtasiak, również rzuca cień podejrzeń, że w tym sporze ze związkami zawodowymi to właśnie organ rentowy pełni rolę złoczyńcy. Z pewnością działanie Dominika Wojtasiaka w ocenie niektórych pracowników ZUS oraz pokrzywdzonych przez organ rentowy przyczyni się do zwiększenia się złej reputacji Zakładu.

Jeżeli Dominik Wojtasiak niedomaga już zawodowo i nie jest w stanie wykonywać swoich obowiązków służbowych to przecież może w każdej chwili zmienić pracę na mniej wymagającą intelektualnie, a nie płakać w pismach do redakcji, że kilkanaście wniosków o informację publiczną złożonych przez CzasFinansów w okresie dwóch lat rozłożyło na łopatki cały ZUS.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych rocznie wydaje setki, milionów na informatyzację i systematyzację danych, a potem takie osoby jak Dominik Wojtasiak lamentują w pismach urzędowych, że przerasta ich kilkanaście wniosków o informacje publiczne. W dodatku w wariancie nieprzetworzonym.

Szkoda, bo ZUS mógł w tej sprawie postąpić uczciwie, etycznie i nienagannie moralnie. Wystarczyło ujawnić kwoty jakie z finansów publicznych przeznaczono na te procesy i akty oskarżenia. ZUS nie skorzystał z okazji by udowodnić, że w tej sprawie działał uczciwie.

To skandal, że władze ZUS odmawiają udzielenia informacji w sprawie kosztów procesów skierowanych przeciwko liderom związkowym. ZUS jest instytucją publiczną i powinien funkcjonować w pełni transparentnie. Ukrywanie wydatków to praktyka naganna i niezgodna z prawem. Wydatki ZUS nie są prywatną sprawą, gdyż Zakład jest w pełni finansowany z środków publicznych. Jeszcze bardziej haniebny jest fakt wydawania dużych środków publicznych przez Zakład na procesy przeciwko liderom niezależnych związków zawodowych – powiedział redakcji CzasFinansów.pl Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa

Redakcja CzasFinansów.pl złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w sprawie nieudzielenia informacji objętych wnioskiem o informację publiczną.

Reporter CzasFinansów.pl zamierza również z kamerą stawiać się na rozprawach wytoczonych przez ZUS Piotrowi Szumlewiczowi i Ilonie Garczyńskiej, aby przedstawić relację oraz zadać pytania przedstawicielom ZUS.

Do sprawy będziemy wracać.

Co sądzisz na ten temat?
+1
13
+1
22
+1
13
+1
24
+1
23
+1
32
+1
23

25 komentarzy “ZUS nęka związki zawodowe pozwami i oskarżeniami o zniesławienie. Dlaczego Dominik Wojtasiak z ZUS ukrywa przed opinią publiczną kwoty wydane z pieniędzy publicznych?”

  1. Katarzyna Kowalik

    Cenzorze Zusowski, pamiętaj ,że nieuczciwość nie popłaca, przyjdzie dzień na rozliczenie i ciebie… skończ z tym bezprawiem i uczciwe informuj jak defraudujecie pieniądze obywateli !

  2. A czy za takie olewanie dziennikarzy nie idzie się do pierdla? Panie Wojtasiak… warto ryzykować pierdlem dla pisowskiej władzy? Możliwe, że będziesz pan siedział i co wtedy powiesz rodzinie? Nie udzieliłem mediom odpowiedzi i sąd mnie skazał na pół roku więzienia macie tu adres ślijcie szlugi, abym mógł za ochrone dupy wymienić pod celą?

  3. Jak ten Wojtasiak taki cenzor, to ja jako podatnik i płatnik składek wnioskuję do Czasu Finansów, aby wysyłali takie zapytania do wszystkich oddziałów ZUS w Polsce. Mam prawo wiedzieć jak są marnowane nasze pieniądze, nasze, to znaczy obywateli a nie ZUSu !

  4. Ja powiem tak. Pracuję w ZUS i zam Dominika. To jest zupełnie inny człowiek prywatnie i dla koleżanek z pracy. Kolegów już mniej szanuje, ale lubi koleżanki. On prywatnie taki nie jest, jak wyskoczymy do pubu czy coś to jest spoko, ale prezeska mocno go ciśnie i jest presja aby nie wypuszczać informacji poza firmę. Nie oceniajcie go pochopnie, on jest spoko

  5. Proszę mi tu nie obrażać kamrata Wojtasiaka bo kamrat bratem i będziemy go chronić! Tylko Jaszczur wyjdzie z pierdla i już się za hejterów kamrata Dominika bierzemy!

  6. Ja się zapytam abstrakcyjnie i hipotetycznie… ale czy to nie jest zachowanie typowe dla ruskich onuc jak to mówi marszałek gosiewska? Tak tylko pytam

  7. Podzielam pogląd, że zus stosuje metody którymi nieposkąpiłby reżim Łukaszenki czy Putin w nękaniu kobiet w ciąży. Tutaj też widać zapędy reżimowe. Szkoda, że biurokraci zusowscy tego nie widzą w swoich czynach

  8. Niewiarygodne. Dlaczego ci ludzie z zusu tak kłamią? Wystarczyło uczciwie podać na proces z tym i tą wydaliśmy np. 100 tysięcy i byłoby po kłopocie, a nie takie żałosne cwaniactwo. Wstyd. Czy ten koleś to nimonant pisowski?

  9. Czy to napewno dobre zdjęcie tego typa z zusu? podobny do marcina plichty… chociaz w sumie i jedno i drugie działa jak piramida finansowa więc twarz do zus pasuje

  10. Szczyt draństwa! ewidentnie coś oszukują w tym zusie, a to, że ukrywają jak wydają finanse publiczne to sprawa dla prokuratury, ten wojtasiuk powinien być pierwszym oskarżonym za ukrywanie przed mediami informacji

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązanie artykuły

Anna Maćkowiak, nowa Dyrektor ZUS oddział we Wrocławiu przyłapana na braku rzetelności. Centrala ZUS potwierdza popełniane błędy.

ZUS nęka, udręcza, prześladuje, poniża i znieważa przedsiębiorców, głównie kobiety?

ZUS we Wrocławiu: dyskryminacja, mobbing i nierówne traktowanie pracowników?

ZUS będzie prześladować chorych na zwolnieniach lekarskich w czasie epidemii

ZUS w 2022 umorzy miliard złotych długu za nieopłacane składki wobec górników

Uwaga! Radca Prawny wrocławskiego ZUS Rafał Skarul podaje fałszywe adresy w odwołaniach przekazanych do Sądów!

Strajk w ZUS. Przestępcy w ZUS? Mobbing w oddziałach ZUS? Sędzia z Sądu Rejonowego Wrocław Krzyki VII Wydziału Karnego Izabela Krupa zachęca do zawiadomień

Urzędnik ZUS wysyłał pisma na fałszywy adres i podawał w nich nieprawdziwe dane. Sędzia Paweł Chodkowski: działanie zgodne z prawem

Naczelnik ZUS: w ZUS PUE danych nie sprawdzamy. Centrala ZUS: nie przychodźcie, korzystajcie z ZUE PUE.

Poprzednie
Następne

2104 odsłon

Uwaga na nierzetelną urzędniczkę ZUS – Magdalena Groń przyłapana na braku profesjonalizmu. Zastępca Dyrektora ZUS Adam Nowak uznaje skargę i przeprasza.

Śledztwo dziennikarskie CzasFinansów.pl pozwoliło dotrzeć do osób, wobec których Magdalena Groń wykonywała obowiązki służbowe. Nie jest to pierwszy raz kiedy są wobec jej rzetelności poważne zastrzeżenia. Pokrzywdzeni do których dotarliśmy zarzucają jej głównie niehlujstwo, poświadczanie nieprawdy w pismach urzędowych, niedotrzymywanie ustawowych terminów, brak rzetelności w wykonywaniu obowiązków służbowych.

Redakcja dotarła do pisma organu rentowego, w którym Zastępca Dyrektora ds. Dochodów wrocławskiego ZUS uznaje skargi przeprasza za złamanie ustawowego terminu, którego urzędnicy mają bezwzględny obowiązek przestrzegać.

Artykuł powstał dzięki naszym czytelnikom, którzy zwracali się do redakcji CzasFinansów.pl w tej sprawie. Jak również dzięki społeczności Pokrzywdzeni przez ZUS oraz Matki kontra ZUS których członkowie pisali do nas w sprawach ZUS. Dziękujemy za wskazówkę, bez waszej społeczności ten artykuł by nie powstał. Jednocześnie zachęcamy do kliknięcia na nazwy społeczności gdyż są to odnośniki do grup facebook – każdy pokrzywdzony przez ZUS, albo szukający pomocy w swoim problemie z organem rentowym może dołączyć i znaleźć tam pomoc i wsparcie innych ofiar, ale i radców prawnych i adwokatów wyspecjalizowanych w ochronie słabszych przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznym. Jeśli natomiast czujesz bezradność i chciałbyś, aby nasza redakcja w ramach interwencji dziennikarskiej, anonimowo, opisała Twoją historię to napisz na nasz email: redakcja@czasfinansow.pl prosimy również o kontakt, jeśli prokuratura wszczęła dochodzenie lub śledztwo wobec ZUS po Twoim zgłoszeniu na Zakład Ubezpieczeń Społecznych lub jego pracowników. Opiszemy tę historię.

Redakcja zwróciła się do ZUS z wnioskiem o informację publiczną dotyczącą przebiegu kariery Magdaleny Groń, ale organ rentowy odmówił udzielenie tej informacji. W ten sposób ZUS sam wykluczył się z możliwości przekazania rzetelnej informacji na temat przebiegu kariery Magdaleny Groń, a szkoda, bo miał szansę wybronić reputację swojej rzetelności w opinii publicznej. Redakcja pytała między innymi ile i jakich skarg odnotował ZUS na Magdalenę Groń, a także ile podobnych skarg organ odnotował i jak te uznane zażalenia załatwił. Niestety ZUS zdecydował się odmówić udzielenia opinii publicznej informacji o skargach co nie pozwala wykluczyć, że jest ich na tyle dużo, że ujawnienie skali byłoby dla reputacji organu rentowego miażdżące.

Ze skargi, do której dotarła redakcja, złożonej na Magdalenę Groń wynika, że skarżący oczekiwał by organ wobec działania wbrew prawu, poza prawem i ze złamaniem prawa, przez tę urzędniczkę nałożył na nią odpowiednie kary dyscyplinujące i motywujące ją do zaniechania dalszego działania ze złamaniem ustawy. Jak widać z odpowiedzi udzielonej przez Adama Nowak w imieniu ZUS, organ jako pracodawca, nie przedstawił czy i w jaki sposób zdyscyplinował nierzetelnego pracownika.

Można zatem domniemać, że Adam Nowak poza napisałem gołosłownych zapewnień o braku złych zamiarów ze strony ZUS, tylko upozorował takie stanowisko. Nasz czytelnik zwraca nam uwagę, że podejrzewa, że przedstawione wyjaśnienie jest iluzoryczne i nieszczere.

Do redakcji docierają głosy czytelników, którzy mieli do czynienia z Adamem Nowak i z opinii przedstawionych nam przez te osoby wynika, że często w wykonywaniu obowiązków służbowych posługuje się on złośliwością. Szczególnie jeśli chodzi o przesłanie płatnikom składek kopii akt postępowań, które organ prowadzi. Być może ta złośliwość Adama Nowaka jest też pewnego rodzaju wskazówką czy jego stanowisko wobec skargi na Magdalenę Groń można oceniać jako szczerzą i zgodną z prawdą. O tej sprawie niedługo napiszemy.

Nie jest jasne dlaczego organ rentowy ukrywa informacje przed opinią publiczną

Organ rentowy miał najwidoczniej poważny powód, aby ukryć te informacje przed opinią publiczną co niestety nie pozwala domniemać, że Magdalena Groń jest rzetelnym pracownikiem, ani, że jej działanie wbrew ustawie, poza ustawą i ze złamaniem ustaw jest incydentem czy sposobem na wykonywanie obowiązków służbowych przez wrocławski ZUS.

Jeśli któryś z czytelników chciałby złożyć wniosek o informację publiczną dotyczącą tego pracownika ZUS i przekazać nam odpowiedź, to poniżej przedstawiamy pytania jakie można w tym wniosku zapisać. Uzyskaną z ZUS odpowiedź prosimy wysłać na adres redakcja@czasfinansow.pl

Poniżej zakres wniosku o informację publiczną jaki w sprawie Magdaleny Groń został złożony. Można przekopiować poniższe i wysłać na adres ZUS.

Informacji ile podobnych złamań prawa, czyli wydań decyzji po ustawowym terminie, miało miejsce w ZUS oddział we Wrocławiu w okresach:
a. od 1 stycznia 2019 do 31 grudnia 2019
b. od 1 stycznia 2020 do 31 grudnia 2020
c. od 1 stycznia 2021 do 31 grudnia 2021

W jaki sposób ZUS oddział we Wrocławiu naprawił krzywdy i szkody wyrządzane wydaniem decyzji wbrew ustawie i ze złamaniem ustawy?

Informacji ile podobnych złamań prawa, czyli wydań decyzji po ustawowym terminie, popełnił pracownik Małgorzata Groń w okresach:
a. od 1 stycznia 2019 do 31 grudnia 2019
b. od 1 stycznia 2020 do 31 grudnia 2020
c. od 1 stycznia 2021 do 31 grudnia 2021

W jaki sposób ZUS oddział we Wrocławiu naprawił krzywdy i szkody wyrządzane przez Magdalenę Groń wydaniem decyzji wbrew ustawie i ze złamaniem ustawy?

Sposobu ukarania pracownika Małgorzata Groń za złamanie prawa, nałożonych konsekwencji oraz daty ukarania – dotyczy wyłącznie sprawy, której dotyczy załącznik do niniejszego wniosku.

Informacji na temat wdrożonych rozwiązań przez ZUS oddział we Wrocławiu, które mają sprawić, że organ nie będzie więcej łamał prawa i działał wyłącznie w granicach wiążących urzędników ustaw i kodeksu postępowania administracyjnego – wraz z odpisem dokumentów potwierdzających wdrożenie tych rozwiązań np. decyzji, postanowień, pouczeń itp.

Urzędniczka pozwana, będzie tłumaczyć się w Sądzie?

Osoby do których dotarliśmy, a które miały do czynienia z Magdaleną Groń, poinformowały nas, że rozważają kroki prawne przeciwko jej pracodawcy, ale również wobec niej samej. Nie udało się nam potwierdzić tej informacji, ale do Sądu we Wrocławiu wpłynął podobno pozew przeciwko Magdalenie Groń, a sama zainteresowana była też przesłuchiwana przez Policję w sprawach o niepokojenie osób wobec których prowadziła czynności służbowe.

Nie udało nam się uzyskać informacji czy wobec Magdaleny Groń organy ścigania zdecydowały się skierować do Sądu wniosek o ukaranie – tak jak to robiły wcześniej wobec dwóch innych pracownic wrocławskiego ZUS – Joannie Chmielewskiej oraz Katarzynie Huba. Nasz dziennikarz przy najbliższej okazji wykonywania obowiązków służbowych w siedzibie ZUS zwróci się z kamerą do Magdaleny Groń z pytaniami dotyczącymi tej sprawy – będzie miała okazję ustosunkować się czytelnikom CzasFinansów z zastrzeżeniami co do rzetelności wykonywania przez nią obowiązków służbowych.

W interesie publicznym leży zatem ostrzec osoby, wobec których Magdalena Groń może prowadzić czynności służbowe z ramienia wrocławskiego ZUS, gdyż mogą one być skażone wadą nierzetelności i braku profesjonalizmu. Być może rozsądnie będzie, by osoby lub podmioty, w sprawach których to właśnie ten urzędnik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wykonuje obowiązki służbowe, złożyły wniosek o wyłączenie tego pracownika.

Ponieważ czytelnicy prosili by ostrzec innych to redakcja ich prośbę wypełnia.

Jeśli miałeś do czynienia z wrocławskim ZUS, a w Twojej sprawie uczestniczyła Magdalena Groń i chciałbyś się podzielić z redakcją swoimi pozytywnymi i negatywnymi doświadczeniami to prosimy o kontakt na adres email: redakcja@czasfinansow.pl

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Pisowska policja żąda karania za noszenie koszulki z napisem Jeb** PiS. Asesor Sądowy Karolina Kiejnich-Kruk w pierwszej instancji uznaję winę aktywisty. https://www.czasfinansow.pl/pisowska-policja-zada-karania-za-noszenie-koszulki-z-napisem-jeb-pis-asesor-sadowy-karolina-kiejnich-kruk-w-pierwszej-instancji-uznaje-wine-aktywisty/

Były szef wydziału drogówki zatrzymany za jazdę po pijanemu https://www.czasfinansow.pl/byly-szef-wydzialu-drogowki-zatrzymany-za-jazde-po-pijanemu/

ZUS rocznie wydaje 50 milionów na pensje dla zatrudnianych radców prawnych, a jednocześnie wydaje miliony na zewnętrze kancelarie adwokackie https://www.czasfinansow.pl/zus-rocznie-wydaje-50-milionow-na-pensje-dla-zatrudnianych-radcow-prawnych-a-jednoczesnie-wydaje-miliony-na-zewnetrze-kancelarie-adwokackie/

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły