wtorek 4 października 2022

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

A wystarczyło przestrzegać prawa. To i wyroki nie byłyby uchylane, a UE wypłacałaby KPO i kar nie naliczała. Ale jak się robi prawo geszeftami z Funduszu Sprawiedliwości to takie są potem efekty…

e-wrzosek #FBPE🇪🇺🇵🇱🏳️‍🌈#FundamentalRights@e_wrzosek

Minister. Chyba Sprawiedliwości.
Polska ad 2022

Tymczasem na Facebooku:

Jak nie zarazić się Koronawirusem w trakcie wyborów prezydenckich?

151 odsłon

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

W trakcie nocnego posiedzenia sejmu z 27 na 28 marca Prawo i Sprawiedliwość przegłosowało poprawkę do tzw. tarczy antykryzysowej, w której zmieniono kodeks wyborczy z naruszeniem zakazu zmian na 6 miesięcy przed wyborami.

Przegłosowane przez większość sejmową, w trybie pracy zdalnej, poprawki wprowadziły następujące zmiany:

Głosowanie korespondencyjne dla osób powyżej 60. roku życia

Głosowanie korespondencyjne dla osób w kwarantannie, izolacji lub izolacji domowej

Brak możliwości głosowania korespodencyjnego w obwodach zagranicznych, na statkach morskich

Wyborcy ponad 60-letni zamiast głosowania korespondencyjnego będą mogli wybrać głosowanie przez pełnomocnika (tak jak niepełnosprawni)

Zamiar głosowania korespondencyjnego trzeba zgłosić do 15 dnia przed wyborami, a jeśli ktoś jest na kwarantannie, do 5 dnia przed wyborami

Szczegóły głosowania korespondencyjnego w tym sposób i tryb otwierania kopert z głosami oddanymi korespondencyjne ma ustalać minister właściwy do spraw łączności (obecnie minister infrastruktury) w rozporządzeniu, po zasięgnięciu opinii szefa MSWiA, ministra zdrowia i Państwowej Komisji Wyborczej.

Wprowadzone poprawki zdaniem ekspertów łamią prawo ponieważ nie wolno wprowadzać zmian do kodeksu wyborczego na 6 miesięcy przed wyborami. Taka sytuacja obecnie istnieje, gdyż najbliższe wybory (prezydenckie) odbyć się mają 10 maja 2020, a więc za 42 dni.

Jest to kolejna zmiana, którą Rząd wprowadza pod pozorem pomocy przedsiębiorcom i obywatelom w związku z epidemią Koronawirusa. Premier Mateusz Morawiecki zaapelował do marszałka senatu Tomasza Grodzkiego, aby jak najszybciej senat przegłosował tę ustawę, gdyż przedsiębiorcy i Polacy czekają na pomoc.

Biorąc pod uwagę ilość zmian, które Rząd wprowadził w ustawie, która nie ma racjonalnego i oczywistego związku z pomocą obywatelom, daje podstawy do sądzenia, że senat wykorzysta swoje ustawowe 14 dni na szczegółową analizę ustawy. Nawet jeśli senat wprowadzi własne poprawki i skieruje je do sejmu to większość parlamentarna z pewnością je odrzuci i przegłosuje ostatecznie wprowadzenie jej w życie.

Gdy ustawa zacznie już funkcjonować to należy zadać sobie pytanie czy dla własnego, oraz najbliższej rodziny, życia i zdrowia bezpiecznie jest wziąć udział w wyborach prezydenckich. Ryzyko zarażenia się Koronawirusem w czasie czekania w kolejce do komisji wyborczej albo podczas samego głosowania jest bardzo duże. Okres wykluwania się choroby to około 14 dni, czyli nawet 24 maja zarażeni w trakcie wyborów mogą zarażać inne osoby. Czy warto ryzykować w takiej sytuacji zdrowie własne i swoich najbliższych?

Każdy oczywiście sam musi sobie odpowiedzieć na to pytanie, ale pomocne mogą tutaj być rozwiązania, które wprowadza Prawo i Sprawiedliwość. Jeśli konsument woli nie narażać życia i zdrowia to na 10 dni przed wyborami może zgłosić, że miał styczność z osobą, która według jego przekonania mogła być lub była zarażona wirusem oraz, że zaobserwował u siebie część objawów. Prawdopodobnie taki konsument zostanie wówczas skierowany na domową kwarantannę 14-dniową.

Kiedy już konsument oficjalnie będzie poddany 14-dniowej kwarantannie, prawdopodobnie ze wszystkimi pozostałymi domownikami, to można zgłosić wolę głosowania korespondencyjnego. W ten sposób konsument weźmie udział w wyborach, ale nie narazi ani swojego, ani swojej rodziny, życia lub zdrowia. Być może warto skorzystać z możliwości, które umożliwiła obywatelom większość parlamentarna.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Powiązanie artykuły

Nie będzie podwyżek emerytur obiecanych w kampanii wyborczej przez PiS. A przynajmniej nie będzie takich, jakie obiecali.

Czy Premier właśnie zezwolił na normalne otwarcie restauracji, salonów fryzjerskich i kosmetycznych?

PiS składa projekt zawieszenia biegu przedawnień przestępstw w czasie epidemii

Rząd oskarża mleczarzy o brak patriotyzmu bo kupują mleko za granicą, a sam sprowadza węgiel z Kolumbii i zleca wydruk kart do głosowania firmie z Berlina

Chiński model dyscyplinowania dłużników za złą moralność płatniczą i nieszanowanie wyroków sądowych

Urzędnicy wylecą z roboty na zbity pysk?

Straciłeś pracę? MON przymusowo wcieli Cię do wojska!

Paratarcza jak lichwiarska chwilówka? Czy za rok ZUS odzyska każde postojowe od firm z odsetkami, karą i kosztami egzekucji?

Afera szczepionkowa. Szczepienia celebrytów. Wiceminister Sprawiedliwości Michał Woś zapowiedział zawiadomienie do prokuratury na placówkę Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Poprzednie
Następne

1 thought on “Jak nie zarazić się Koronawirusem w trakcie wyborów prezydenckich?”

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

198 odsłon

Ziobro z empatią do wyborców PiS: Możecie kraść do 800zł

Nie jest prawdą, że Rząd Prawa i Sprawiedliwości jest ślepy i nieczuły na inflację. Zbigniew Ziobro w imieniu Rządu PiS wyraził zrozumienie dla sytuacji, w której przez inflację PiS ceny szybują do góry i nie protestował gdy poseł PiS, Bartłomiej Dorywalski, złożył tę poprawkę. Zjednoczona Prawica, z Ministrem Sprawiedliwości oraz Prokuratorem Generalnym głosowali za. Większość sejmowa skupiona wokół Zjednoczonej Prawicy uchwaliła, że podniesie próg złodziejstwa z 500zł na 800zł. Opozycja była przeciwna. PiS robi wyraźny ukłon w stronę swojego elektoratu, który przez drożyznę może dopuszczać się kradzieży. Twarzą empatii jest Zbigniew Ziobro – pozwoli kraść do 800zł.

Jak podaje money.pl handlowcy są tą zmianą oburzeni. “Już dziś branża odnotowuje zauważalny wzrost przypadków kradzieży w sklepach” – czytamy w komunikacie Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. “Rosnąca liczba kradzieży w sklepach w Polsce może być skutkiem panującej drożyzny”

Organizacja powołuje się na dane Komendy Głównej Policji, która odnotowała wzrost kradzieży w sklepach o blisko 30 proc. w porównaniu do ubiegłego roku. Przyczyn tego zjawiska branża upatruje we wzroście inflacji i rosnących kosztach życia.

Próg złodziejstwa podniesiony do 800zł

Sejm przyjął poprawkę w Kodeksie karnym podwyższającą próg pomiędzy kradzieżą stanowiącą wykroczenie a kradzieżą będącą przestępstwem z 500 zł do 800 zł.

“W warunkach pogarszającej się sytuacji ekonomicznej, pokusa łatwego zarobku dla członków grup przestępczych staje się coraz silniejsza” – uważają handlowcy.

POHiD informuje, że coraz częściej łupem sprawców kradzieży padają podstawowe produkty, np. masło, pieczywo, co – zdaniem organizacji – świadczy o tym, że w części przypadków decyzja o dokonaniu kradzieży może być spowodowana ekstremalnie trudną sytuacją materialną sprawcy tego czynu i wiąże się z podjęciem dramatycznych wyborów.

“Sieci handlowe dokładają wszelkich starań, aby chronić klientów, zwłaszcza osoby o najniższych dochodach, przed nadmiernymi wzrostami cen żywności. Wyciągają też pomocną dłoń do osób w trudnej sytuacji materialnej i życiowej. Należy jednak podkreślić, że próby kradzieży są w znacznym stopniu udaremniane dzięki skutecznym zabezpieczeniom antykradzieżowym, w które wyposażone są sklepy średnio- i wielkopowierzchniowe. Osoby dokonujące kradzieży zazwyczaj obierają sobie za cel mniejsze placówki, które nie dysponują takimi zabezpieczeniami” – podaje w swoim komunikacie organizacja.

Podniesienie progu, od którego kradzież jest przestępstwem z 500 zł do 800 zł, to dla POHiD niezrozumiała decyzja.

– Nasza branża stoi na stanowisku, iż w okresie kryzysu, jaki dotyka uczciwych Polaków – stanowi to zachętę dla zawodowych złodziei i z tego powodu jest wątpliwe etycznie – podsumowuje Renata Juszkiewicz, prezes POHiD.

Autorem bulwersującej handlowców poprawki do Kodeksu karnego jest poseł PiS, Bartłomiej Dorywalski. Jak podają media, poseł podniesienie kwoty kradzieży uzasadniał tym, że 500 zł obowiązuje już od 4 lat, a pensje cały czas rosną.

Senat odrzucił tę ustawę. Zjednoczona Prawica na najbliższym posiedzeniu sejmu dostanie drugą szansę by podnieść próg złodziejstwa do 800zł. Należy się spodziewać, że większość sejmowa skupiona wokół PiS przegłosuje poprawkę, a Prezydent Andrzej Duda ją podpisze.

Do sprawy będziemy wracać.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

A wystarczyło przestrzegać prawa. To i wyroki nie byłyby uchylane, a UE wypłacałaby KPO i kar nie naliczała. Ale jak się robi prawo geszeftami z Funduszu Sprawiedliwości to takie są potem efekty…

e-wrzosek #FBPE🇪🇺🇵🇱🏳️‍🌈#FundamentalRights@e_wrzosek

Minister. Chyba Sprawiedliwości.
Polska ad 2022

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły