wtorek 28 maja 2024

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Strefa wolna od LGBT ścigana przez Policję, wójtów i PiS. TVP myli kodeks wykroczeń z kodeksem karnym w przekazie do swoich widzów.

2574 odsłon

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Przeciwko aktywiście LGBT Bartowi Staszewskiemu Prawo i Sprawiedliwość wytacza już chyba najcięższą artylerię. W miejscu wywieszanych znaków “Strefa wolna od LGBT” wójt wzywa Policję. Szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski składa zawiadomienie o wykroczeniu, a dziennikarze TVP mylą kodeks wykroczeń z kodeksem karnym i przedstawiają aktywistę jako przestępcę.

Wszystko zaczęło się 4 września 2020, kiedy to portal beskidzka24.pl opublikował artykuł, że aktywista Bart Staszewski przyczepił do znaku miasta Istebla plakietkę “Strefa wolna od LGBT”. Mężczyzna jeździ po Polsce i w miastach, w których zapadają decyzję dyskryminujące osoby LGBT przyczepia plakietkę i robi im zdjęcie. Żółte tabliczki to element projektu „LGBT free zones”. Bart Staszewski w styczniu tego roku zaczął swoją podróż po Polsce. Metalowe znaki, które umieszcza w różnych miejscowościach, są jego odpowiedzią na stanowiska gmin i powiatów, które przyjęły uchwały „przeciwko ideologii LGBT”

“Kolejną gminą, którą odwiedziłem jest Istebna. W ostatnim momencie. Bo w lipcu br. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach skasował tamtejszy dokument o strefie. Teraz sprawą ma się zająć Naczelny Sąd Administracyjny. Termin “strefa wolna” de facto odnosi się również do ludzi z grona LGBT. Mówienie, że to ideologia, a nie ludzie, jest przymykaniem oczu na rzeczywistość – mówił sędzia, który wydał w lipcu wyrok w sprawie zaskarżonej przez Rzecznika Praw Obywatelskich uchwały Rady Gminy Istebna w sprawie “strefy wolnej od LGBT”. Sąd stwierdził, że rada gminy, podejmując taką uchwałę 2 września 2019 r., przekroczyła swoje uprawnienia i podjęła ją z naruszeniem prawa. Uznał też, że uchwała dyskryminuje osoby o innej niż heteroseksualna orientacji i tożsamości seksualnej. Sąd uznał ponadto, że uchwała narusza art. 32 Konstytucji RP. – Krzywdzi, wzmacnia poczucie zagrożenia tych osób. To argumenty najcięższego kalibru, którymi sąd poczuł się zobligowany do stwierdzenia nieważności uchwały – podkreślił sędzia Krzysztof Wujek w ustnym uzasadnieniu. Dzisiaj wyjeżdżam z Istebnej na wschód Polski. Kontynuuje swoją podróż ze znakiem po strefach wolnych od LGBT” – ogłosił aktywista.

Wójt gminy Istebna zawiadamia policję i prosi Ordo Iuris o pomoc w walce z aktywistą

5 września 2020 wójt gminy Istebna po przeczytaniu artykułu zawiadomiła Policję. Rzecznik cieszyńskiej policji asp. Krzysztof Pawlik powiedział w sobotę, że na znaku informującym o wjeździe do Istebnej tabliczki nie ma. Dodał, że dotychczas nie wpłynęło żadne zawiadomienie w tej sprawie.

„Poinformujemy policję o zawieszeniu tabliczki. Z pewnością poprosimy Ordo Iuris o pomoc. Zresztą współpracujemy już w ostatnim czasie” – powiedziała wójt.

Dyrektor centrum interwencji procesowej Ordo Iuris Bartosz Lewandowski poinformował na Twitterze, że prawnicy przygotowują już „zawiadomienie o możliwości popełnienia przez Barta Staszewskiego wykroczenia z art. 85 par. 1 Kodeksu Wykroczeń”. Przywołany przepis głosi, że

„kto samowolnie ustawia, niszczy, uszkadza, usuwa, włącza lub wyłącza znak, sygnał, urządzenie ostrzegawcze lub zabezpieczające albo zmienia ich położenie, zasłania je lub czyni niewidocznymi, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”.

PiS składa zawiadomienie o wykroczeniu na Policje

Natomiast 7 września 2020 roku szef komitetu wykonawczego Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Sobolewski zawiadomił policję o możliwości popełnienia przez Bartosza Staszewskiego wykroczenia polegającego na samowolnym ustawieniu znaków w pasach ruchu drogowego.

W uzasadnieniu, do którego dotarła PAP Sobolewski zawiadomienia, że na kontach społecznościowych Staszewskiego, reżysera dokumentalnego i aktywisty LGBT, znajdują się informacje o samowolnym umieszczaniu w pasach ruchu drogowego znaków w postaci tablic informacyjnych w kilku językach o treści “Strefa wolna od LGBT”.

Podkreślono, że tablice te mocowane są do istniejących już znaków drogowych, informujących o nazwie konkretnej miejscowości.

“Sprawca przedmiotowych działań, jak sam twierdzi, działa z pobudek ideologicznych, politycznych, w kontrze do działań organów odnośnych jednostek samorządu terytorialnego” – podaje PAP, że przeczytał w zawiadomieniu – Chodzi o ustawianie tablic m.in. w Przemyślu, Istebnej, Lipnikach – wynika z zawiadomienia.

Jak przypomina PAP w czerwcu ze Staszewskim spotkał się prezydent Andrzej Duda, który spotkał aktywistę LGBT na wiecu wyborczym w Lublinie i zaprosił do Pałacu Prezydenckiego. Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski mówił wówczas, że spotkanie odbyło się w dobrej atmosferze; wskazywał, że doszło do wymiany poglądów i argumentów, ale – zaznaczył Spychalski – na tym polega demokracja. Z kolei Staszewski mówił wówczas, że opowiedział prezydentowi o tym, “jak wygląda obecnie sytuacja osób LGBT, które czują się w Polsce zaszczute, czują się zaszczute przez prezydenta, przez partię PiS, która szczuje od kilku lat”.

Dziennikarze TVP zamiast o wykroczeniu mówią w mediach o przestępstwie

Z nieznanych powodów TVP.info w komunikacji do swoich widzów i czytelników myli kodeks wykroczeń z kodeksem karnym. W treści materiału można przeczytać wyraźnie, że Krzysztof Sobolewski złożył zawiadomienie o możliwości popełnienie wykroczenia, a nie przestępstwa. Media rządowe natomiast w tytule artykułu wskazują, że złożono zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez aktywistę.

Telewizja Polska oraz środowiska związane z Prawem i Sprawiedliwości nie darzą sympatią aktywistów LGBT. Dał temu wyraz przede wszystkim Prezydent Andrzej Duda, który pozbawił osoby LGBT cech ludzkich w trakcie kampanii wyborczej. Również Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro niejednokrotnie wyrażał swoją niechęć do osób LGBT. Sugerowanie, że aktywista Bart Staszewski jest przestępcą z całą pewnością może być na rękę Zjednoczonej Prawicy.

Trudno jednak uznać, że wykroczenie to przestępstwo. O ile samo wykroczenie osądzi Sąd Rejonowy wydziału karnego, o tyle za sugerowanie, że aktywista to przestępca rodzi już podstawy aby od Telewizji Polskie Bart Staszewski wywalczył w sądzie cywilnym odszkodowanie za naruszenie jego dóbr osobistych.

Sprawa jest rozwojowa. Będziemy do niej wracać.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

4 komentarzy “Strefa wolna od LGBT ścigana przez Policję, wójtów i PiS. TVP myli kodeks wykroczeń z kodeksem karnym w przekazie do swoich widzów.”

  1. Artykułu nie znam. Zagadnienie jest mi znane, oczywiście. To, co wyprawiają zacofani “politycy” tej partii oraz csłe to stado rosianych po Polsce homofobów musi przerażac i budzić sprzeciw. Żyjemy w XXI wieku i to, co ci ludzie, pozbawieni elentarnej wiedzy wyprawiajś, nie mieści się w głowie. Trzeba uświadamiać i dawać odpór głupocie i podłości niezorientowanych.

  2. Zaplute jadem miłosierdzia katolickiego,piso kundle,pełni falszuninobludy,skumali się z “ordo siurys”oby ich piekło pochłonęło na zawsze,jeszcze będą skomleć o zmiluj,ale takiego nie będzie.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązanie artykuły

Inflacja, Marek Belka i narracja Putina: czy PiS pajacuje czy może jednak opanował ekonomię?

PiS znowu nie dotrzymał obietnic wyborczych. Miało nie być nowych podatków, a podatek cukrowy powoduje gigantyczny wzrost cen. Także wody mineralnej.

Muller z PiS: Ceny wysokich biletów PKP to wina Putina. Sorry, taki mamy klimat

Anglia nakłada na Rosję pierwsze sankcje. Rząd Morawieckiego nadal kupuje węgiel od Putina.

Poborca skarbowy 8 dnia od wystawianie mandatu zabierze pieniądze z konta. Bez czekania na odwołanie w Sądzie. PiS majstruje przy mandatach. Nie będzie można go nie przyjąć.

Morawiecki zarzuca Rządowi Morawieckiego i PiS, że przegłosowali niekonstytucyjną ustawę o organizacji pracy Trybunału Julii Przyłębskiej.

Siarkowska z PiS przeciw projektowi ustawy ws. komisji weryfikacyjnej badającej rosyjskie wpływy w polskiej polityce

Bochenek z PiS obraża TVN. Wyzywa na konferencji od telewizji opozycyjnych.

Łukasz Mejza wystartuje z list Prawa i Sprawiedliwości? Skutecznie na zgodę Kaczyńskiego pracuje w TVP i w social mediach

Poprzednie
Następne

21.7K odsłon

Morawiecki zarzuca Rządowi Morawieckiego i PiS, że przegłosowali niekonstytucyjną ustawę o organizacji pracy Trybunału Julii Przyłębskiej.

Trybunał Konstytucyjny ma zbadać, czy Rząd PiS i większość sejmowa przegłosowała, a Andrzej Duda potem podpisał, ustawę o organizacji pracy Trybunału Konstytucyjnego, jest niezgodna z Konstytucją. Być może Trybunał Julii Przyłębskiej orzeknie, że ustawa łamała Konstytucję. Zarzut Mateusza Morawieckiego uderza nie tylko w jego rząd, ale i w praworządność większości sejmowej. Zobaczymy czy i co orzeknie w tej sprawie Trybunał Julii Przyłębskiej.

Premier Mateusz Morawiecki zaskoczył swoją najnowszą decyzją – skierowaniem do Trybunału Konstytucyjnego wniosku dotyczącego ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem. Decyzja ta wywołała burzę komentarzy w polityce i mediach. Czy jest to próba ukierunkowania funkcjonowania jednej z najważniejszych instytucji sądowniczych w Polsce, czy może jedynie strategia przełamania impasu?

W kontekście trwającego od kilku miesięcy konfliktu z Trybunałem, premier Morawiecki powiedział: “Po kilku miesiącach klinczu, który spowodowany jest obstrukcją części sędziów w Trybunale Konstytucyjnym, doszliśmy wraz prawnikami w KPRM do wniosku, aby złożyć wniosek do trybunału dotyczący ustawy o organizacji pracy tegoż trybunału.”

Konflikt rozpoczął się, kiedy sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego stanęło przeciwko prezes Julii Przyłębskiej, twierdząc, że jej kadencja wygasła. Ten bunt zablokował funkcjonowanie Trybunału, nie pozwolił zgromadzić minimalnej liczby 11 sędziów, koniecznej do wydania orzeczenia. Zasady te, zawarte w ustawie, są teraz kwestionowane przez premiera Morawieckiego.

Wnioskowane zmiany, zdaniem premiera, mają na celu umożliwić efektywne działanie Trybunału, nawet w obecności mniejszej liczby sędziów. “W dzisiejszych okolicznościach i okolicznościach wcześniejszych wiadomo, że może to być mniejsza liczba sędziów, która może rozstrzygać dany wyrok”, stwierdził Morawiecki. Ale czy jest to decyzja, która faktycznie pomoże Trybunałowi, czy może raczej próba rozwiązania politycznego impasu na korzyść rządu?

Grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości złożyła projekt ustawy, który zmniejsza minimalny pełny skład Trybunału Konstytucyjnego do dziewięciu sędziów. Zdaniem zwolenników tej inicjatywy, ma to na celu umożliwienie orzekania bez szóstki buntowników.

Krytycy jednak wskazują, że wnioskowana zmiana nie tylko nie rozwiąże problemu, ale też może mieć długotrwałe konsekwencje dla niezależności sądownictwa w Polsce. Zmniejszenie liczby sędziów koniecznych do podjęcia decyzji może bowiem doprowadzić do sytuacji, w której mniejszość sędziów będzie mogła podejmować decyzje o kluczowym znaczeniu dla państwa.

Co więcej, ten scenariusz może podważyć zaufanie społeczne do Trybunału. Decyzje, podejmowane przez mniejszość sędziów, mogą być postrzegane jako mniej reprezentatywne i demokratyczne, a tym samym mogą budzić sprzeciw społeczny.

Podsumowując, premier Morawiecki i grupa posłów PiS forsują kontrowersyjną zmianę w ustawie o organizacji Trybunału Konstytucyjnego. Chociaż argumentują, że zmiana ta jest konieczna do efektywnego działania Trybunału, krytycy wskazują, że może to mieć długotrwałe konsekwencje dla niezależności i autorytetu tej instytucji. Przed nami decyzja Trybunału Konstytucyjnego – nie tylko w kwestii samej ustawy, ale też w kontekście przyszłości polskiego systemu sądownictwa.

Przeczytaj też najnowsze artykuły:

Najnowsze komentarze czytelników do artykułów:

TAGI ostatnich artykułów:

Andrzej Duda Anna Maćkowiak bandyci w mundurach covid Daniel Obajtek dobra osobiste Dominik Wojtasiak dług egzekucja administracyjna Eryk Cegiełka Gertruda Uścinska getback groźby karalne hejt Ilona Garczyńska Jarosław Kaczyński Koronawirus koszty zastępstwa procesowego KPO L4 Maciej Wąsik Marcin Madaliński marek niechciał marian banaś Mariusz Błaszczak Mariusz Kamiński mateusz morawiecki matki kontra zus minimalna krajowa Ministerstwo Sprawiedliwości mobbing najwyższa izba kontroli naruszenie dóbr osobistych nękanie Orlen Paweł Żebrowski Piotr Burtowski Piotr Szumlewicz PiS policja policja w czasie epidemii pomówienie prawo i sprawiedliwość prokuratura Przemysław Czarnek przestępcy z ZUS Płot Błaszczaka RODO Siewcy hejtu Solidarna Polska Straż Graniczna Sąd Sąd Okręgowy we Wrocławiu Sąd Rejonowy we Wrocławiu Sądy Sędzia Anna Borkowska tarcza antykryzysowa Tomasz Chróstny Trybunał Konstytucyjny Unia Europejska uokik Urząd Ochrony Danych Osobowych Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów Vladimir Putin windykacja wybory prezydenckie Władysław Frasyniuk Zakład Ubezpieczeń Społecznych Zakład ubezpieczeń społecznych zus Zarząd Główny NSZZ Policjantów Zbigniew Ziobro zjednoczona prawica zniesławienie znieważenie znieważenie funkcjonariusza ZUS ZUS oddział we Wrocławiu zusowska przestepczość ZUS we Wrocławiu Związkowa Alternatywa

1 komentarz “Morawiecki zarzuca Rządowi Morawieckiego i PiS, że przegłosowali niekonstytucyjną ustawę o organizacji pracy Trybunału Julii Przyłębskiej.”

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły