sobota 20 sierpnia 2022

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Wraca afera hejterska w Ministerstwie Sprawiedliwości. Były wiceminister złożył akt oskarżenia i żąda zniesienia immunitetu posłanki.

1 289 odsłon
1K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Były już wiceminister sprawiedliwości sędzia Łukasz Piebiak złożył we wtorek w sądzie rejonowym prywatny akt oskarżenia za przestępstwo pomówienia wobec posłanki Lewicy Joanny Scheuring-Wielgus. Chodzi o jej słowa dot. Piebiaka z lipcowej debaty nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobry.

Przestępstwo pomówienia i zniesławienia, czyli z art 212 kodeksu karnego nie jest ścigane z urzędu, ani nie jest prowadzone przez prokuraturę. Pokrzywdzona osoba samodzielnie składa, z pominięciem prokuratury, akt oskarżenia do sądu i zaczyna się proces wskazanej w nim osoby.

Akt oskarżenia, czy akt marketingowy?

Problem w tym, że posłankę chroni immunitet przed odpowiedzialnością karną, szczególnie jeśli wypowiadane są kwestie na sali sejmowej. Aby z kodeksu karnego można było posła postawić przed sądem niezbędne jest pozbawienie go immunitetu. Łukasz Plebiak liczy, że uda mu się do tego doprowadzić.

(…) oskarżam Joannę Izabelę Scheuring – Wielgus z domu Bąkowską o to, że: w dniu 15 lipca 2020 r. w Warszawie, publicznie z mównicy Sejmu RP, czyniąc to zarazem za pomocą środków masowego komunikowania, nieprawdziwie pomówiła sędziego Łukasza Konrada Piebiaka, o to, że pełniąc funkcję wiceministra sprawiedliwości był on głową układu, którego celem było szukanie haków na sędziów i prokuratorów, tj. o takie postępowanie,które może poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do pełnienia urzędu sędziego – tj. o przestępstwo z art. 212 p 2 kk – można przeczytać w akcie oskarżenia.

“Powyższe działanie wyczerpuje w ocenie skarżącego znamiona przestępstwa określonego w art. 212 kk, bowiem przedmiotem ochrony występku zniesławienia określonego w tym przepisie jest dobre imię, a ochrona dobrego imienia przysługuje każdemu człowiekowi, niezależnie od tego, jaką cieszy się on opinią(…). W celu rozpoznania sprawy przez Sąd niezbędne jest uchylenie immunitetu ww. posłance. Mając na względzie powyższe, wypada uznać, że zachodzą okoliczności uzasadniające wydanie przez Sejm RP uchwały zezwalającej na pociągnięcie posłanki Joanny Izabeli Scheuring – Wielgus do odpowiedzialności karnej”

“Prywatny akt oskarżenia w tej sytuacji wydaje mi się adekwatną reakcją na tego rodzaju pomówienia, bo jeśli to nie jest pomówienie, co pani poseł w krótkich słowach raczyła stwierdzić, to nie wiem, co nim jest” – powiedział PAP sędzia Piebiak.

W sprawie chodzi o wypowiedź posłanki z debaty sejmowej z 15 lipca br. nad wnioskiem o wotum nieufności wobec szefa resortu sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

“To pana wiceminister Piebiak był głową układu, którego celem było szukanie haków na sędziów i prokuratorów” – mówiła posłanka z mównicy sejmowej zwracając się do Ziobry. Taką wypowiedź odnotowano w sejmowym stenogramie.

Zamiast pozwu cywilnego o dobra osobiste wybrał bezużyteczny akt oskarżenia?

Piebiak we wtorek zaznaczył, że niewątpliwie wypowiedź posłanki stanowi także naruszenie jego dóbr osobistych, ale “na chwilę obecną” zdecydował się na drogę prywatnego aktu oskarżenia z art. 212 Kodeksu karnego. “Pozew cywilny oczywiście mogę rozważyć, ale na razie nie podjąłem tej decyzji” – wyjaśnił.

Taktyka procesowa byłego wiceministra wydaje się być dziwna, szczególnie, że jest sędzią i co do zasady winien znać się na przepisach prawa. W sytuacji, w której posłankę chroni immunitet to wyłącznie droga procesu cywilnego daje mu prawo postawić ją przed sądem i przekonać sąd o jej winie.

Oczywiście jeśli Sejm ostatecznie pozbawiłby posłankę immunitetu to wówczas jest możliwy proces karny o pomówienie z art 212 kodeksu karnego. W aktualnej sytuacji akt oskarżenia wydaje się być skazany na porażkę i stanowi bardziej zagrywkę marketingową niż faktyczne zagrożenie procesem karnym dla posłanki.

Łukasz Plebiak zaznaczył jednak, że w związku z tym prywatnym aktem oskarżenia we wtorek został też złożony w Biurze Podawczym Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu posłance Scheuring-Wielgus. “Jasne, że najpierw musi się wypowiedzieć Sejm. Spokojnie czekam. Sprawa nie jest trudna dowodowo, wymaga tylko oceny tych słów” – zaznaczył Piebiak.

Jak dostanę to się odniosę

Poproszona o komentarz w sprawie posłanka Joanna Scheuring-Wielgus odpowiedziała:

“Jak dostanę i wszystko przeczytam, to wtedy się odniosę”

O sprawie jako pierwszy napisał portal wpolityce.pl. Jak przekazał portal, prywatny akt oskarżenia wpłynął we wtorek do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia.

Do tematu będziemy wracać.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Powiązanie artykuły

Siewcy Hejtu. Tam pracuje sama patologia, alkoholicy i złodzieje. Sędzia Joanna Żelazny: nie ma pomówienia

Rzecznik prasowy koncernu Amica anonimowo hejtował dziennikarkę na portalu GoWork

Siewcy hejtu: Sędzia Krzysztof Głowacki – nazwanie niedorobioną małpą nie jest pomówieniem, ani zniesławieniem.

Trybunał Konstytucyjny do Ministra Sprawiedliwości: nie szczuj!

Związek Policjantów chce ścigać obywateli za krytykę

Komornik zlicytował Cezarego Gmyza za pomówienie?

Dziennikarze skazani za pomówienie Kamila Durczoka w artykułach we Wprost

MOBBING: Czy Sąd stanął po stronie mobberów – nazywanie pracownika niedorobioną małpą obiektywnie nie poniża i nie zniesławia

Siewcy Hejtu – Sądy: wpis na Gowork “Tak pracują bandyci i złodzieje” nie zniesławia firmy

Poprzednie
Następne

1 thought on “Wraca afera hejterska w Ministerstwie Sprawiedliwości. Były wiceminister złożył akt oskarżenia i żąda zniesienia immunitetu posłanki.”

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

97 odsłon

Ułaskawiony za przestępstwo urzędnicze Maciej Wąsik przegrał proces o pomówienia i zniesławienia

Maciej Wąsik (skazany na więzienie za przestępstwa urzędnicze i ułaskawiony przez Prezydenta Andrzeja Dudę) przegrał w Sądzie proces za naruszenia dóbr osobistych w postaci pomówień i zniesławień, których się dopuścił sprawując urząd ministra. Proces był cywilny, gdyż ułaskawionego za przestępstwo urzędnicze Macieja Wąsika chroni immunitet. Obecnie jest on sekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Nie można zatem mówić o recydywie w jego przypadku, ale z pewnością kształtuje się pewien modus operandi tego człowieka.

Zniesławiał jak typowy hejter z Ministerstwa, a teraz doczekał się wyroku. Kolejnego.

Maciej Wąsik został pozwany przez Fundację Otwarty Dialog za zniesławienia i pomówienia. Czyn polegał na rozpowszechnianiu – jak się okazuje – kłamstwa i nieprawdziwych informacji jakoby Fundacja miała powiązania z Rosją. Prezesa Fundacji Bartosza Kramka z kolei zniesławił publicznie, że wzywa do rozlewu krwi.

O procesie na swoim Twitterze pisał Bartosz Kramek

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w I Instancji na niekorzyść Macieja Wąsika. Oznacza to, że może on wnieść apelację i zapewne to zrobi gdyż wyrok w sposób szczególny jest dla niego pogrążający i poniżający. Niektórzy z internautów oceniają ten wyrok w taki sposób, że pozbawia on Macieja Wąsika zaufania niezbędnego do dalszego wykonywania urzędu, ale ponieważ objął on urząd w sytuacji ułaskawienia za przestępstwo urzędnicze to z pewnością zaufanie społeczne nie jest istotnym kryterium wykonywanej przez niego pracy w Rządzie PiS.

Jak podaje Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych Maciej Wąsik w następujący sposób zniesławiał i pomawiał Fundację Otwarty Dialog

Wiele wskazuje, że Fundacja Otwarty Dialog była aż nadto otwarta na środki z mało transparentnych źródeł – mówił Wąsik w 2018 r. w pisowskiej „Gazecie Polskiej Codziennie”. W 2019 r. w rozmowie z Michałem Rachoniem w TVP Info przekonywał zaś, że fundacja “jest podejrzana”: – Pod stołem czy po cichu w kuluarach mówiono, że te źródła finansowania są ukryte, ich działalność stanowiła zagrożenie w różnych częściach Europy. (…) Ja bym zaryzykował stwierdzenie, że tę fundację można nazwać
hybrydową.
Wąsik nawiązał wtedy również do wpisu Kramka w mediach społecznościowych, opublikowanego latem 2017 r., podczas protestów w obronie niezależności sądów zatytułowanego “Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!”. – Wzywał do przewrotu, wzywał do niepłacenia podatków, brał pod uwagę rozlew krwi – interpretował ten post wiceminister na antenie TVP Info.

Tekst z 2017 r., w którym Kramek proponował na przykładzie doświadczeń z ukraińskiego Majdanu, „jak powstrzymać zamach PiS na rządy prawa w Polsce”, ściągnął na aktywistę kłopoty. Podległe PiS służby uznały go za puczystę, na fundację nasyłano kolejne kontrole, a prorządowe media ścigały się na teksty szkalujące Otwarty Dialog, korzystając m.in. z wypowiedzi wiceszefa MSWiA.

Fundacja doliczyła się w sumie ponad 1,5 tysiąca artykułów w prawicowych mediach szkalujących Kramka i jego żonę, pochodzącą z Krymu Ukrainkę Ludmiłę Kozłowską.
W 2018 r. Kozłowska została wydalona z Polski. Apogeum działań przeciwko Kramkowi nastąpiło w czerwcu ub.r., kiedy został zatrzymany przez ABW jako podejrzany o poświadczenia nieprawdy dotyczącej usług na kwotę 5,3 mln zł. Na wolność wyszedł za kaucją po miesiącu .

Małżeństwo aktywistów wytoczyło 20 spraw sądowych przeciw politykom i dziennikarzom za ataki na Otwarty Dialog. Dotyczą m.in. Witolda Waszczykowskiego, Joachima Brudzińskiego, Patryka Jakiego, Krystyny Pawłowicz, Jacka Saryusza-Wolskiego, Ryszarda Czarneckiego, Szymona Szynkowskiego, Dominika Tarczyńskiego, Tomasza Sakiewicza, Witolda Gadowskiego oraz TVP, Polskiego Radia oraz Fratrii – wydawcy propisowskiego serwisu wPolityce.pl oraz tygodnika „Sieci”. Aktywiści w sumie domagają się prawie 1,7 mln zł.

Teraz Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że w ciągu 14 dni od uprawomocnienia się wyroku Maciej Wąsik ma złożyć oświadczenie, w którym przeprasza Kozłowską, Kramka i Fundację Otwarty Dialog za godzące w nich wypowiedzi.

Oświadczenie Wąsika, zawierające stwierdzenie: “wskazuję, że moja wypowiedź zawierała nieprawdziwe informacje w zakresie źródeł finansowania ODF, jej rosyjskich powiązań oraz w zakresie wzywania Polaków do przewrotu i rozlewu krwi”, w formacie A4 ma być wyświetlane przez 7 dni na górze głównych stron TVP Info, wPolsce.pl i tvrepublika.pl.
Jednocześnie wiceminister ma zapłacić po 10 tys. zł Kozłowskiej, Kramkowi i fundacji oraz pokryć koszty postępowania.

Sąd: Nie ma dowodów na słowa Wąsika.

– Na gruncie materiału dowodowego z tej sprawy sąd nie znalazł podstaw do stwierdzenia, że Fundacja Otwarty Dialog ma powiązania rosyjskie i podejmuje działania o charakterze hybrydowym, czyli takim, które miałyby na celu destabilizację państwa polskiego – stwierdził w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Paweł Duda.

Nie znaleziono też dowodów na pranie przez fundację brudnych pieniędzy, korzystanie z brudnych pieniędzy, rosyjskie powiązania fundacji czy nawoływanie do rozlewu krwi przez Bartosza Kramka. Czyli na nic, co zarzucił Wąsik. – Nie było też dowodów na to, że fundacja korzysta z pieniędzy od osób, które produkują broń na Krymie, bo takie wypowiedzi też się znalazły – powiedział sędzia. Zwrócił też uwagę, że wypowiedzi wiceministra pojawiły się dopiero po publikacji “manifestu” Bartosza Kramka.

– Można więc stwierdzić, że intencją Macieja Wąsika nie była, jak twierdził, obrona społecznie uzasadnionego interesu, ale poprzez swoje wypowiedzi zmierzał do zaszkodzenia powodom ze względu na stanowisko krytyczne wobec władzy politycznej – powiedział sędzia Duda.

Wyrok nie jest prawomocny. Teraz sprawą zajmie się Sąd Apelacyjny w Warszawie, który został obsadzony ludźmi Zbigniewa Ziobry. Mimo, że wszystko wskazuje na to, że koledzy wybronią Macieja Wąsika to jednak trzeba pamiętać, że Sąd Apelacyjny w Warszawie niejednokrotnie zaskakiwał wyrokami, który były sprzeczne z oczekiwaniami Rządu PiS. Wszystko się może zdarzyć.

Do sprawy będziemy wracać.

1 thought on “Ułaskawiony za przestępstwo urzędnicze Maciej Wąsik przegrał proces o pomówienia i zniesławienia”

  1. Ja nie ogarniam jak urzędnikiem może być ktoś ułaskawiony. Przecież prezydent ułaskawić może tylko prawomocnie skazanych przestępców???

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły