wtorek 9 sierpnia 2022

NA CZASIE:

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

ZUS oszukuje ubezpieczonych wysyłając im pisma na fikcyjne adresy, albo wezwania z terminami zawitymi listem zwykłym?

9 673 odsłon
10K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

O praktykach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, które są sprzeczne z dobrymi obyczajami, naruszają zasadę uczciwości i sprawiedliwości społecznej, czy nawet są przestępstwem nękania, albo złośliwym niepokojeniem pisaliśmy już kilka razy. Media, ale również eksperci i autorytety medialne porównują praktyki pracowników ZUS do tych, znanych z piramid finansowych jak np. Amber Gold.

Do naszej redakcji zgłosili się przestraszeni czytelnicy, którzy ważne decyzje z terminami zawitymi na udzielenie odpowiedzi pod rygorem uprawomocnienia się szkodliwych dla nich postępowań, wysyłane są listem zwykłym. Często też na fikcyjne adresy, albo na adresy od dawna nieaktualne.

Prowadzę sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych i z moich obserwacji wynika, że ZUS wiele decyzji wysyła do świadczeniobiorców listami niepoleconymi. Są to m.in. decyzje dotyczące wysokości przyznanej emerytury lub odmowy przyznania emerytury pomostowej – mówi adwokat Paweł Matyja w rozmowie z Dziennikiem Gazeta Prawna

Z kolei dr Tomasz Lasocki z Wydziału Prawa i Administracji UW w rozmowie z Dziennikiem Gazeta Prawna uważa:

ZUS nie powinien rezygnować z dostarczania decyzji listem poleconym, w sytuacji gdy inne metody (np. elektroniczne doręczenia przez PUE ZUS) nie są jeszcze tak powszechne. Decyzja musi być bowiem dostarczona do adresata, a list polecony daje największą pewność, że tak się stanie. Ubezpieczony ma 30 dni na odwołanie się od decyzji organu. Termin ten jest liczony od momentu doręczenia pisma adresatowi. Gdy są wątpliwości, kiedy dokładnie listonosz dostarczył list z ZUS, odwołanie wnosi się jak najszybciej, bo dokładne obliczenie końca terminu nie jest możliwe

Od 2016 w mediach można przeczytać o złych praktykach pracowników ZUS-u. Od specjalistów po naczelników.

Jakiś czas temu opisywaliśmy praktyki Naczelnika Wydziału Dochodów i Rozliczeń z wrocławskiego ZUS Pana Marcina Madalińskiego, prawej ręki i bezpośredniego podwładnego Dyrektora ZUS we Wrocławiu. Ów Naczelnik – w ocenie czytelnika, który zgłosił się do naszej redakcji z prośbą o interwencję społeczną – zamiast wysyłać korespondencję z terminami zawitymi na adres, który ubezpieczony zgłosił na formularzach do ZUS we Wrocławiu, wysyła na inny adres, który sam sobie uznał za prawidłowy.

Nasz czytelnik w sierpniu 2019 roku na formularzu ZUS złożył aktualizację jego danych osobowych, w tym danych adresowych, w których wyraźnie wskazał na jaki adres żąda wysyłania do niego wszelkiej korespondencji. Więcej o tej sprawie pisaliśmy tutaj

Podobną czynność we w tym samym miesiącu wykonał w ZUS PUE, do którego używania zachęcała sama Prezes ZUS Pani Gertruda Uścińska. Mimo to, Naczelnik Marcin Madaliński zdecydował się w listopadzie 2019 wysłać pismo z decyzją z terminem zawitym na adres, który od 2011 roku czytelnik miał nieaktualny bo tam już po prostu nie mieszka. Czytelnik przypadkiem dostał informację od lokatorów, że był do niego list z ZUS.

Gdy go odebrał okazało się, że Naczelnik straszył w nim i groził czytelnikowi, że wszczyna ważne dla niego postępowanie i jeśli wnosi się sprzeciw to jest na to określona ilość dni. Po przekroczeniu tych dni decyzja staje się prawomocna. Czytelnik w ostatniej chwili odebrał awizowany list i udało mu się powstrzymać ZUS od wyrządzenia mu krzywdy i szkody.

Czytelnik nie odpuścił i złożył zawiadomienie na Policję w sprawie o złośliwe niepokojenie przejawiające się tym, że Naczelnik Marcin Madaliński złamał RODO i złośliwie wybrał adres, na którym wiedział, że czytelnik nie mieszka. W ocenie czytelnika kierunkowym zamiarem Naczelnika było doprowadzenie do uprawomocnienia się decyzji na szkodę czytelnika wskutek niewniesienia przez niego sprzeciwu. Chodziło o pominięcie procesu sądowego, który może trwać kilka lat, a wyrok może być na korzyć naszego czytelnika. Jeśli taki był plan Naczelnika to niektórzy ocenią go za nikczemny, a z całą pewnością nieetyczny i nieuczciwy.

Naczelnik zeznał na Policji, że nie sprawdzał jaki adres czytelnik podał do ZUS PUE, a adres zgłoszony na formularzu do ZUS nie wydał mu się wiarygodny więc szukał innego. Ponadto zeznał, że Naczelnik udał się do innego wydziału i dokonał oględzin zwolnień lekarskich, jakie czytelnik zgłaszał do ZUS w ciągu ostatnich lat. Wybrał sobie zwolnienie lekarskie z czerwca 2019 i na adres wskazany przez czytelnika w tym zwolnieniu wysłał decyzję administracyjną kilka miesięcy po chorobie czytelnika.

Zachorowałeś na polu namiotowym nad morzem? ZUS zaktualizuje ci adres do doręczeń z Twojego miasta na kemping.

Zaiste jest to dziwna praktyka stosowana przez Naczelników zatrudnionych w ZUS, aby lekceważyć prawa związane z danymi osobowymi, w tym adresowymi, które ubezpieczeni wskazują zarówno na formularzach pocztą, jak i w ZUS PUE. Wybierając adres na który wyślą pisma przeglądają ich zwolnienia lekarskie? Jest to niespotykana metoda wykonywania obowiązków służbowych, której powinien przyjrzeć się Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Nawet jeśli uznać, że ta praktyka nie jest złamaniem prawa i RODO to przecież na zwolnieniu lekarskim lekarze wskazują adres, na którym chory przebywać będzie tylko i wyłącznie w czasie trwania tego L4. Po zakończeniu zwolnienia lekarskiego chory tam przecież nie ma obowiązku przebywać.

Jeśli ktoś mieszkający we Wrocławiu wyjedzie do Ustki na urlop na pole namiotowe i tam się rozchoruje to przecież oczywiste jest, że nie życzy sobie aby dokonać zmian w jego danych osobowych w taki sposób, aby od tego czasu wszelką korespondencję mieszkańca Wrocławia wysyłać na pole namiotowe w Ustce. Dla Naczelnika Marcina Madalińskiego nie jest to jednak oczywiste i stosuje praktykę jak opisaliśmy powyżej.

Inny czytelnik, który zgłosił się do naszej redakcji okazał nam pismo, w którym ZUS dokonuje kontroli prawidłowości naliczenia dochodów ubezpieczonego. Czytelnik jest na rencie po zmarłym małżonku i dorabia sobie w innej firmie. Nie przekracza ustawowo dozwolonych dochodów. ZUS wszczyna przeciwko czytelnikowi kontrolę i daje 7 dni na udzielenie wyjaśnień pod rygorem uznania, że doszło do złamania prawa i cofnięta zostanie renta.

Teoretycznie wszystko jest zgodnie z prawem. Diabeł tkwi w szczegółach. To pismo wysłano nie listem poleconym, ani nie za zwrotnym poręczeniem odbioru, a zwykłym listem, który listonosz wrzucił do skrzynki na listy. Dzień, w którym czytelnik zorientował się, że ma taki list w skrzynce był już po terminie zawitym. Złożona została skarga i reklamacja, a wskazane w piśmie żądania wyjaśnień wysłane, ale czytelnik nie wierzy, że ZUS go nie oszuka i nie uzna, że przysłał żądane dokumenty po terminie. Zwrócił się do naszej redakcji o pomoc w tej sprawie. Do tematu wrócimy gdy poznamy treść pisma z odpowiedzi ZUS naszemu czytelnikowi.

Rzecznik ZUS niby uspokaja, ale czy ktoś mu uwierzy?

Jak się okazuje wyżej opisane praktyki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych odbiegają od europejskich standardów i nie mieszczą się w kanonie dobrych praktyk. Można je nawet uznać za złamanie europejskiego prawa osób fizycznych do dobrej administracji. Jednak nie są to przypadki incydentalne. Przed napisaniem tego artykułu wygooglowaliśmy tę praktykę ZUS i okazuje się, że media od 2016 alarmują, że ZUS w ten sposób oszukuje ich czytelników. Teoretycznie rzecznik ZUS uspokajał czytelników Dziennika Gazety Prawnej:

Nie ma tu żadnego problemu dla naszych klientów – przekonuje Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ZUS (obecnie rzecznik Ministerstwa Zdrowia) – Wskazuje, że zgodnie z przepisami ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 300 ze zm.), organ rentowy może przesyłać pisma i decyzje listem zwykłym. Regulacja ta nie wywołuje negatywnych konsekwencji dla strony. Ciężar udowodnienia, że odwołujący się przekroczył miesięczny termin do zaskarżenia decyzji, spoczywa bowiem na organie rentowym.

W praktyce do naszej redakcji docierają sygnały od czytelników, którzy się czują po prostu oszukani przez pracowników ZUS bo stwierdzają oni, że termin na sprzeciw minął i decyzja się uprawomocniła. Gdy czytamy artykuły w różnych mediach to metoda jest praktykowana przez Zakłady Ubezpieczeń Społecznych w całej Polsce od 2016 roku, a być może i dłużej.

W doktrynie została jednak przyjęta zasada, że pisma kształtujące prawa i obowiązki powinny być wysyłane listami poleconymi. Do takich na pewno zalicza się przesyłki dotyczące wysokości przyznanej emerytury – mówi w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną adwokat Paweł Matyja

Tego rodzaju metody i praktyki rzeczywiście bliższe są piramidom finansowym takim jak Amber Gold, niż do instytucji zaufania publicznego, za którą mimo wszystko uchodzić chce Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Nawet Urząd Skarbowy nie pozwala sobie na tak bardzo sprzeczne z etyką, sprzeczne ze sprawiedliwością społeczną i sprzeczne z dobrymi obyczajami praktyki. Trudno nie odnieść wrażenia, że jest to celowe działanie, aby uniemożliwić ubezpieczonym wniesienie sprzeciwu i dążenie ze strony pracowników Zakładów Ubezpieczeń Społecznych do działania na szkodę osób, których dane przetwarzają.

Nasz czytelnik, który zgłosił Naczelnika Marcina Madalińskiego na Policję za wykroczenie z art 107 kodeksu, pozytywnie ocenia pracę policjantów. Naczelnik zeznał wyjaśniając swoje praktyki w sposób wyczerpujący i czytelnik uznał, że jest to dowód na popełnienie na jego szkodę przestępstwa z art. 107 RODO i złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia tego przestępstwa do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Sprawą zajmie się teraz Prezes UODO czy we wrocławskim ZUS-ie nie dochodzi do uporczywego łamania RODO przez Naczelników i pracowników niższego szczebla. Gdy tylko poznamy stanowisko Urzędu w tej sprawie to niezwłocznie o nim napiszemy.

Policja co prawda uznała, że w działaniu Naczelnika nie było złośliwego niepokojenia bo zeznał on, że był to przypadek incydentalny. Czytelnik ma jednak dowody na to, że miesiąc po złożeniu zeznaniu ten sam Naczelnik znów wysyłał pisma na ten sam nieaktualny adres i zapowiada kolejne zawiadomienie na Policję, do czego zachęca i innych czytelników. Do sprawy będziemy wracać!

Co robić gdy na własnej skórze doświadczymy tych praktyk?

Można oczywiście skorzystać z rady naszego czytelnika i powiadomić zarówno Policję, jak i Urząd Ochrony Danych Osobowych, ale oprócz tego należy przede wszystkim niezwłocznie wnieść sprzeciw i powołać się na to, że ZUS nie posiada dowodu dostarczenia tejże decyzji, a zatem wszelkie konsekwencje formalne, jakie wyciągał wskutek niedoręczonej decyzji powinny być podważone. Z całą pewnością nie wolno się poddawać i przechodzić do porządku dziennego uznając, że już wszystko stracone.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Powiązanie artykuły

ZUS doprowadza chorych do długów i śmierci? Zachorowali, a ZUS potraktował ich gorzej niż pracodawca, który nie wypłaca pensji.

GRZEGORZ BRAUN: ZUS to piramida finansowa

Przedsiębiorcy wściekli na ZUS. Gdy proszą o raty albo umorzenie to urzędnicy brutalnie nimi gardzą, a jak chodzi o długi kościoła to właśnie umorzono prawie 20 milionów.

ZUS prewencyjne nęka przedsiębiorców, oczywiście dla ich własnego dobra.

Rząd oskarża mleczarzy o brak patriotyzmu bo kupują mleko za granicą, a sam sprowadza węgiel z Kolumbii i zleca wydruk kart do głosowania firmie z Berlina

Naczelnik ZUS: w ZUS PUE danych nie sprawdzamy. Centrala ZUS: nie przychodźcie, korzystajcie z ZUE PUE.

Policja: ZUS może wypisywać obraźliwe komentarze na forach o osobach kontrolowanych bo robi to w ramach obowiązków służbowych.

Złamanie RODO w ZUS: Wyciek danych osobowych osób chorych!

Uwaga! Radca Prawny wrocławskiego ZUS Rafał Skarul podaje fałszywe adresy w odwołaniach przekazanych do Sądów!

Poprzednie
Następne

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

133 odsłon

Nękana przez przemocowców z ZUS Ilona Garczyńska robi zrzutkę na procesy ze swoimi prześladowcami.

ZUS uczciwie nęka zarówno kobiety w ciąży, ubezpieczonych mężczyzn, ale i też i swoich pracowników. Takiego nękania doświadcza też na własnej skórze przewodnicza Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa w ZUS. Kobieta za walkę o prawa pracownicze, a także o to by wszystkie oddziały ZUS odstąpiły od złośliwego i uporczywego łamania praw swoich pracowników została zwolniona dyscyplinarnie – według ZUSU za mówienie nieprawdy o praktykach Zakładu – według pokrzywdzonych przez ZUS – za mówienie prawdy.

Mimo, że zgodnie z prawem jako przedstawiciel związków zawodowych była prawnie chroniona przed zwolnieniem to dla organu, który słynie z przekraczania uprawnień złamania praw związków zawodowych nie było problemem. ZUS przestrzega prawa wyłącznie na papierze, a prześladowane kobiety w ciąży, czy inne ofiary ZUS, niejednokrotnie swoich oprawców nazywają złośliwie Zakładek Usług Stalkerskich. Nic więc dziwnego, że gdy pracownik ZUS zaczął głośno mówić o nikczemnych praktykach organu rentowego to postąpiono z nią tak, jak z każdą inną nękaną przez ZUS kobietą – oczerniono i pozwano, aby ją psychicznie zniszczyć stalkerskimi procesami.

ZUS słynie z pomawiania, zniesławiania i mataczenia w procesach sądowych. Już w czerwcu 2019 roku portal Spider’s Web dotarł do byłych pracowników ZUS, którzy ujawnili, że Dyrektorzy oddziałów kazali im podawać do Sądów bezbronne kobiety w ciąży, ale też i innych ubezpieczonych, stawiając nieprawdziwe zarzuty. W jakim celu? Aby z pewnością psychicznie zadręczyć słabszą osobę. Jednak dziennikarze Spider’s Web twierdzą, że byli pracownicy ZUS otrzymywali polecenia by kierować sprawy do Sądów, aby ZUS zobaczył jak ich ofiara poradzi sobie na sali sądowej. To draństwo – alarmują czytelnicy skupieni na internetowych grupach “Pokrzywdzeni przez ZUS” i “Matki nękane przez ZUS”. Teraz Ilona Garczyńska na własnej skórze doświadcza tego, co przez lata praktykowali dyrektorzy oddziałów ZUS wobec słabszych kobiet, często w ciąży – będzie poniżana i oczerniana na sali sądowej przez ZUS.

Na szczęście dobre wychowanie, dobre maniery, etyka i przyzwoitość jest po stronie Ilony Garczyńskiej, a nie jej oprawców. Pokrzywdzeni przez ZUS mówią nam, że Ilona Garczyńska przez najbliższe lata będzie traktowana gorzej niż największa patologia społeczna przez ZUS, ale wierzą, że ostatecznie wygra procesy i to da jej podstawę do pozwania ZUSU i poszczególnych jej oprawców z ZUS o odszkodowania. Nękane matki i prześladowane przez ZUS kobiety w ciąży skupione w grupach internetowych bardzo jej kibicują.

Czy tak się stanie? Nasza redakcja będzie się przyglądać tym procesom i będzie je dla Was relacjonować!

Ilona Garczyńska walczyła o przyzwoitość, o dobre wychowanie, o dobre maniery, o etykę i dobrą reputację organu rentowego. Walczyła jako pracownik ZUS do samego końca, aby ZUS znów stał się instytucją zaufania publicznego, a nie organem przemocowym wobec słabszych kobiet, ale i wobec słabszych mężczyzn. Zapłaciła za swoją walkę o praworządność w ZUS najwyższą cenę – zwolnieniem dyscyplinarnym. Teraz musi zacząć nową walkę ze swoimi prześladowcami z ZUS. Nie tylko ją pozwali za ujawnienie prawdy o ZUS, ale także nękają i oczerniają w internecie.

Zupełnie tak, jak do naszej redakcji zgłaszały się ofiary pracowników różnych ZUS-ów, którzy zarzucali stalking, nękanie, stręczycielstwo, agresję, chamstwo, wyzwiska, zniewagi i łgarstwo ze strony dyrektorów ZUS.

Na procesy sądowej bohaterki wszystkich ofiar ZUS, zarówno klientów, jak i pracowników ZUS, rozpoczęła się zrzutka!

Jak wyjaśnia sama Ilona Garczyńska w opisie zrzutki:

Przede mną kolejna walka z ZUS. Tym razem o naruszenie dóbr osobistych.
ZUS zarzuca mi naruszenie jego dóbr osobistych poprzez mówienie o:

braku przetargu na 50 milionów złotych na systemy informatyczne,

ZUS odrzucił ofertę jednego z przedsiębiorców twierdząc m.in, że kwota 100zł za godzinę pracy pracownika jest za mała (!!!!)

mobbingu, przepracowaniu, zastraszaniu pracowników

ich nieudolności, kolesiostwie

za niskich płac

Będzie to już druga sprawa cywilna, pierwsza jest już w toku o przywrócenie do pracy po zwolnieniu dyscyplinarnym, które zgodnie z polskim prawem nie mogło nastąpić. Nie można zwolnić przewodniczącego związków zawodowych bez zgody Związku. ZUS pozbawił mnie źródła dochodu na wiele lat, sprawy w sądzie mogą trwać nawet 3-4 lata.

Jeśli chcecie wesprzeć Ilonę Garczyńską w jej walce o praworządny i przywrócenie uczciwości w ZUS to koniecznie wejdźcie na jej zrzutkę. Link dostępny jest tutaj: https://zrzutka.pl/99kmjs

Media od czerwca 2019 alarmują o nękaniu przez pracowników ZUS

O tym, ze ZUS ma reputację organu, który nęka kobiety media alarmuję od 2019 roku. Poniżej kilka losowych przykładów zarzutów nękania przez ZUS opisywane w różnych mediach:

  • 31 maca 2020 – Najwyzszyczas.pl pisze “ZUS nęka młode matki
  • 24 luty 2020 – wei.org.pl pisze “Zbyt często pan choruje, czyli uporczywe nękanie przedsiębiorcy
  • 18 luty 2020 – Wyborcza.biz pisze “ZUS nęka chorujących przedsiębiorców
  • 13 luty 2020 – Spidersweb.pl pisze “ZUS kontra matki. Wyroki sądów? Posłowie? Prezydent RP? Urzędnicy wiedzą lepiej
  • 10 luty 2020 – WysokieObcasy.pl pisze “Zus od miesięcy nęka matki. Więc ruszyły do Sejmu
  • 21 stycznia 2020 – Gazeta Lubuska pisze “Przedsiębiorcze kobiety kontra ZUS. Czy urząd w Zielonej Górze nęka osoby prowadzące działalność gospodarczą?
  • 16 stycznia 2020 – Nowiny.pl piszą “Matki konta ZUS: uprzykrza nam życie i nęka nas
  • 10 stycznia 2020 – Gazeta Wrocławska pisze “ZUS nęka kobiety za łączenie pracy z macierzyństwem
  • 9 stycznia 2020 – Money.pl pisze “Matki masowo nękane przez ZUS?
  • 8 stycznia 2020 – Sadeczanin.pl pisze “ZUS nęka przedsiębiorcze matki?
  • 7 stycznia 2020 – Fakty.Lca.pl pisze “Zus nęka przedsiębiorcze matki?
  • 3 stycznia 2020 – Dziennik Zachodni pisze “ZUS nęka matki? Niemy protest przed oddziałami ZUS
  • 24 czerwca 2019 – SpidersWeb.pl pisze “ZUS prześladuje pracujące matki? Kobiety skarżą się na intensywne kontrole

Do sprawy będziemy wracać!

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły