niedziela 3 marca 2024

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Siewcy Hejtu: Sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu Krzysztof Głowacki nie rozróżnia wpisu na forum internetowym od emaila.

218.1K odsłon
18K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu w wydziale Karnym Odwoławczym, który zajmuje się osądzaniem odwołań w sprawach karnych nie rozróżnia wpisu na forum internetowym od emaila.

Do redakcji Czasu Finansów zgłosił się zbulwersowany praktykami Sędziego Krzysztofa Głowackiego czytelnik. Z okazanych redakcji dokumentów wynika, że czytelnik złożył prywatny akt oskarżenia za przestępstwo pomówienia i zniesławienia na nieznanych mu anonimowych autorów forum GoWork.pl

Trzy wpisy na portalu GoWork, które były pomówieniem i zniesławieniem

Sąd I Instancji umorzył postępowanie, gdyż we wpisach nie dopatrzył się znamion czynu zabronionego. Czytelnik szczegółowo wskazał, że trzy wpisy, które są przedmiotem aktu oskarżenia zostały upozorowane przez jednego autora w taki sposób, aby sprawiały wrażenie, że dodają je trzy różne osoby. Sąd Rejonowy uznał jednak, że nie ma to znaczenia i sprawę umorzył. Czytelnik nie zgodził się z tym osądem i zaskarżył postanowienie o umorzeniu.

Sprawa trafiła do Sędziego Sądu Okręgowego we Wrocławiu Krzysztofa Głowackiego. Tego samego, który czytelnikom Czasu Finansów jest znany z uznawania, że wyzywanie od niedorobionych małp nie stanowi pomówienia, ani zniesławienia. Redakcji znany jest również przypadek, w którym ten Sędzia nie rozróżniał listu poleconego od listu zwykłego dostarczanego do skrzynki na listy. Ten Sędzia osądzał również sprawę apelacji oskarżonego o korupcję Józefa Piniora.

Krzysztof Głowacki w tej sprawie utrzymał w mocy postanowienie Sądu Rejonowego.

Sędzia nie wie czy wpis w internecie to email

Przypominamy, że sprawa dotyczyła wpisów na stronie GoWork.pl. Tymczasem Sędzia Krzysztof Głowacki tak uzasadnia utrzymanie w mocy postanowienie o umorzeniu prywatnego aktu oskarżenia o sygnaturze akt IV Kz 806/21 z dnia 22 lipca 2021 roku:

W ocenie Sądu Odwoławczego Sąd I instancji zasadnie stwierdził brak w sprawie podstaw, wbrew stanowisku apelującego, do przyjęcia, by n/n oskarżeni umyślnie dążył do zniesławienia oskarżyciela prywatnego.

Analiza przedmiotowych maili n/n oskarżonych, w kontekście całokształtu okoliczności faktycznych sprawy, doprowadziła Sąd I instancji do trafnego wniosku o braku działania oskarżonego w celu zdyskredytowania oskarżyciela i doprowadzenia go do utraty wobec niego zaufania, niezbędnego do prawidłowego wykonywania działalności.

Sprawdziliśmy po przeczytaniu powyższego fragmentu z prawomocnego postanowienia wydanego przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu czy w treści uzasadnienia umorzenia prywatnego aktu oskarżenia przez Sąd Rejonowy we Wrocławiu występowało słowo “mail”.

Wyszliśmy bowiem z dobrą wolą wobec Sędziego Krzysztofa Głowackiego, który mógł przecież nie sprawdzić akt sprawy tylko opierać się na treści samego uzasadnienia umorzenia przez Sąd I Instancji. Byłaby to może nieetyczna praktyka, ale wyjaśniałaby skąd Sędzia Krzysztof Głowacki uroił sobie, że akt oskarżenia dotyczy maili, a nie wpisów na forum GoWork.

W treści uzasadnienia Sądu I Instancji nie występuje słowo “mail”.

Sędzia Krzysztof Głowacki w dalszej części uzasadnienia wprowadza jeszcze bardziej podważa jego zaufanie do możliwości wykonywania zawodu:

Słusznie podkreślił Sąd I instancji, że przedmiotowe maile zamieszczone zostały na portalu internetowym przeznaczonym do wyrażania opinii; te z kolei mogą być również negatywne, co samo w sobie nie może przesadzać o odpowiedzialności karnej autorów

Opinia publiczna ma prawo krytykować Sędziego Krzysztofa Głowackiego uznając to jego uzasadnienie jako kompromitujące jego osobę jako profesjonalistę. Treść uzasadnienia jest dla Sędziego nieprzyjemna i miejscami żenująca. Przede wszystkim sprawia, że należy się zastanowić czy w innych wyrokach, które ten Sędzia już wydał nie dochodziło do podobnych uchybień, błędów, czy nienależytej staranności.

Sędzia nie odróżnia maila od wpisu w internecie czy nie dochował należytej staranności?

Nie jest dobrze kiedy Sędzia Sądu Okręgowego w uzasadnieniu swojej decyzji nie rozróżnia wpisu internetowego od emaila. Bez znaczenia jest to, czy pomylił sprawy w których orzeka, czy zrobił to złośliwie, czy może faktycznie nie posiada wiedzy, aby rozróżnić czy publikacja na forum internetowym to komentarz czy email.

Sędzia Sądu Okręgowego ma bezwzględny obowiązek dochowywać należytej staranności i rzetelności w wykonywaniu obowiązków służbowych.

Jakiego rodzaju sprawy rozstrzygają Sędziowie wydziału Karno-Odwoławczego Sądu Okręgowego?

Rozpoznają w II instancji sprawy z zakresu prawa karnego i sprawy o wykroczenia.

W tym konkretnym przypadku widać rażące niedbalstwo, które w sposób uzasadniony podważa zaufanie do tego sędziego do możliwości wykonywania przez niego zawodu lub obowiązków służbowych.

Wbrew temu co napisał Krzysztof Głowacki to nie treści emaili zostały opublikowane na stronie GoWork tylko były to komentarze.

Nie jest również prawdą to co napisał Sędzia Krzysztof Głowacki jakoby Sąd Rejonowy rozstrzygał jakieś maile, gdyż Sąd I Instancji zajmował się właśnie publicznymi wpisami na portalu GoWork.

W tej kwestii Krzysztof Głowacki również napisał nieprawdziwą informację mającą uzasadniać jego decyzję o utrzymaniu w mocy postanowienia o umorzeniu prywatnego aktu oskarżenia.

Wobec powyższego w interesie społecznym i ważnym interesie publicznym jest przestrzec wszystkich zainteresowanych, w sprawach których może orzekać Sędzia Krzysztof Głowacki, że być może warto rozważyć wniosek o wyłączenie z orzekania sprawy Sędziego, który nie rozróżnia maila od wpisu na forum internetowym.

Skoro Sędzia myli się tak rażąco w kwestiach elementarnych i oczywistych to jakie można mieć do niego zaufanie, że wydając wyroki znowu się nie pomyli? Pamiętać należy, że Sędziowie, którzy skazywali Tomasza Komendę też zaczynali od “drobnych” pomyłek w wyrokach i postanowieniach sądowych…

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

16 komentarzy “Siewcy Hejtu: Sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu Krzysztof Głowacki nie rozróżnia wpisu na forum internetowym od emaila.”

  1. Ten człowiek sądził Piniora? Przecież on nie powinien osądzać kto muche w kiblu ubił jak nie odróżnia maila albo wpisu na forum

  2. Sędziowska kasta jest przekonana o swojej bezkarności i cynicznie oraz ordynarnie ma w tyłku jakieś detale… leniem śmierdzącym może być sędZia co w sposób imbecyniczny bezmyślnie kopiuje i wkleja fragmenty uzasadnień bo nie w sobie przyzwoitości by z szacunkiem do urzędu napisać uzasadnienie. Kasta, kasta, kasta.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązanie artykuły

Siewcy Hejtu. Sędzia Anna Borkowska “tam pracują złodzieje i alkoholicy” nie jest pomówieniem. Znikoma szkodliwość.

Prokuratura znów przegrała. Barbara Kurdej-Szatan nie znieważyła Straży Granicznej. Została fałszywie oskarżona.

Kolejna porażka Zbigniewa Ziobry. Stonoga tryumfuje – znów został uniewinniony!

Nazwał Andrzeja Dudę debilem. Proces o znieważenie Prezydenta skończony. Teraz Polska czeka na wyrok.

Koszty zastępstwa procesowego w 2023 roku

Strajk w ZUS. Przestępcy w ZUS? Mobbing w oddziałach ZUS? Sędzia z Sądu Rejonowego Wrocław Krzyki VII Wydziału Karnego Izabela Krupa zachęca do zawiadomień

Udawał trzy lata adwokata. Trzy lata robił idiotów z Sędziów – żaden się nie połapał

Zbigniew Stonoga znów wygrał w Sądzie. Tym razem ze stołeczną policją. Komendant musi zapłacić ponad 30 tysięcy.

Czy Zbigniew Stonoga został znów trafił do więzienia? Tym razem na dwa lata za rzekome pobicie nieustalonej osoby?

Poprzednie
Następne

22.2K odsłon

Udawał trzy lata adwokata. Trzy lata robił idiotów z Sędziów – żaden się nie połapał

Sędzią, szczególnie w czasach neosędziów, może zostać każdy, nawet największy osiedlowy głupek. Głupkiem może tez być Sędzia, którego kandydaturę Prezydentowi przedstawiła jeszcze KRS, a nie obecna neo-KRS. Wystarczy, że Sędzia jest leniwy i bezmyślnie stosuje zasadę zaufania publicznego. Pewien przeciętny, niezbyt rozgarnięty, inny głupek, podszywał się trzy lata w sądach za adwokata, a żaden zrobiony w ciula Sędzia nie wpadł na pomysł, aby sprawdzić czy podający się za prawnika człowiek w rzeczywistości nim jest. Ta historia pokazuje dobitnie jak bezmyślnie postępują sędziowie.

Jastrzębscy policjanci odnaleźli i zatrzymali mężczyznę, który przez trzy lata oszukiwał firmy i osoby prywatne, podając się za adwokata. Ten sprytny oszust, 50-letni jastrzębianin, nie tylko przedstawiał się jako prawnik, ale również zdobył dostęp do egzaminu adwokackiego na podstawie podrobionego dyplomu Szkoły Wyższej. W ten sposób mógł prowadzić sprawy z zakresu prawa karnego, cywilnego, gospodarczego i nieletnich.

Zatrzymany mężczyzna oferował porady prawne oraz możliwość reprezentowania klientów przed organami ścigania, sądami powszechnymi i innymi organami państwowymi. “Jego działania były planowane i celowe, wykorzystywał zaufanie swoich klientów, wprowadzając ich w błąd” – powiedział jeden z policjantów zaangażowanych w śledztwo.

Śledczy ustalili, że mężczyzna był w pełni świadomy braku wymaganych uprawnień adwokackich, a mimo to oferował płatne usługi prawne. W 2016 roku przedstawił notariuszowi podrobiony dyplom, oszukując go co do autentyczności dokumentu i uzyskując uwierzytelnienie jego oryginalności.

W 2017 i 2018 roku, fałszywy adwokat usiłował wprowadzić w błąd członków Okręgowej Izby Adwokackiej, przedstawiając poświadczenie notarialne podrobionego wcześniej dyplomu, by zdobyć dostęp do egzaminu adwokackiego. Pomimo tego, nie udało mu się zdać egzaminu. Jednak w 2019 roku, korzystając z podrobionych dokumentów, zdobył wpis na listę adwokatów prowadzoną przez Izbę Adwokacką.

Oszust miał pełne pole do działania, “występował przed sądem, jako pełnomocnik, podając się za adwokata. Prowadził sprawy karne, cywilne, majątkowe, gospodarcze, materialne, jak i spraw wobec osób nieletnich.” – wyjaśnił śledczy.

Wreszcie, 23 maja 2023 roku, mężczyzna został zatrzymany przez jastrzębską policję. Zostały mu postawione łącznie cztery zarzuty, w tym podanie się za adwokata, korzystanie z podrobionych dokumentów, oszustwo i nielegalne oferowanie usług prawnych. Został objęty policyjnym dozorem, nałożono na niego poręczenie majątkowe, a także zakaz opuszczania kraju.

Ta historia to przestroga dla nas wszystkich, pokazując jak ważne jest sprawdzenie uprawnień i wiarygodności osób, które oferują usługi profesjonalne. Oszustwo na taką skalę, w jednym z najbardziej poważanych zawodów, podważa zaufanie publiczne i naraża niewinnych na ryzyko.

6 komentarzy “Udawał trzy lata adwokata. Trzy lata robił idiotów z Sędziów – żaden się nie połapał”

  1. Gosc po zawodowce zdal egzamin adwokacki… Nie to “nasz” wyksztalcony prezydent ktory nie zdal tego egzaminu 🤪🤣🤣🤣

  2. Równie idiotycznego artykułu nie przeczytałem od wielu miesięcy. Mowa jest o nieogarniętych sędziach ale prawdziwym nieogarem jest autor artykułu. Jak sędzia miał sprawdzić “adwokata”, skoro został wpisany na listę przez ORA? Sprawdzał i był na liście. Poducz się trochę a potem zabieraj za pisanie. Jeżeli kogoś “adwokat” oszukał to ORA a nie żadnego sędziego.

    1. CzasFinansów.pl

      Robert Kulesza nie jest mile widziane w Naczelnych Radach Adwokackich aby adwokat skarzyl sie na adwokata. Tala niepisana zasada ze sie nie ruszaja wzajemnie

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły