niedziela 5 lutego 2023

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Siewcy Hejtu: Sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu Krzysztof Głowacki nie rozróżnia wpisu na forum internetowym od emaila.

217.9K odsłon
18K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu w wydziale Karnym Odwoławczym, który zajmuje się osądzaniem odwołań w sprawach karnych nie rozróżnia wpisu na forum internetowym od emaila.

Do redakcji Czasu Finansów zgłosił się zbulwersowany praktykami Sędziego Krzysztofa Głowackiego czytelnik. Z okazanych redakcji dokumentów wynika, że czytelnik złożył prywatny akt oskarżenia za przestępstwo pomówienia i zniesławienia na nieznanych mu anonimowych autorów forum GoWork.pl

Trzy wpisy na portalu GoWork, które były pomówieniem i zniesławieniem

Sąd I Instancji umorzył postępowanie, gdyż we wpisach nie dopatrzył się znamion czynu zabronionego. Czytelnik szczegółowo wskazał, że trzy wpisy, które są przedmiotem aktu oskarżenia zostały upozorowane przez jednego autora w taki sposób, aby sprawiały wrażenie, że dodają je trzy różne osoby. Sąd Rejonowy uznał jednak, że nie ma to znaczenia i sprawę umorzył. Czytelnik nie zgodził się z tym osądem i zaskarżył postanowienie o umorzeniu.

Sprawa trafiła do Sędziego Sądu Okręgowego we Wrocławiu Krzysztofa Głowackiego. Tego samego, który czytelnikom Czasu Finansów jest znany z uznawania, że wyzywanie od niedorobionych małp nie stanowi pomówienia, ani zniesławienia. Redakcji znany jest również przypadek, w którym ten Sędzia nie rozróżniał listu poleconego od listu zwykłego dostarczanego do skrzynki na listy. Ten Sędzia osądzał również sprawę apelacji oskarżonego o korupcję Józefa Piniora.

Krzysztof Głowacki w tej sprawie utrzymał w mocy postanowienie Sądu Rejonowego.

Sędzia nie wie czy wpis w internecie to email

Przypominamy, że sprawa dotyczyła wpisów na stronie GoWork.pl. Tymczasem Sędzia Krzysztof Głowacki tak uzasadnia utrzymanie w mocy postanowienie o umorzeniu prywatnego aktu oskarżenia o sygnaturze akt IV Kz 806/21 z dnia 22 lipca 2021 roku:

W ocenie Sądu Odwoławczego Sąd I instancji zasadnie stwierdził brak w sprawie podstaw, wbrew stanowisku apelującego, do przyjęcia, by n/n oskarżeni umyślnie dążył do zniesławienia oskarżyciela prywatnego.

Analiza przedmiotowych maili n/n oskarżonych, w kontekście całokształtu okoliczności faktycznych sprawy, doprowadziła Sąd I instancji do trafnego wniosku o braku działania oskarżonego w celu zdyskredytowania oskarżyciela i doprowadzenia go do utraty wobec niego zaufania, niezbędnego do prawidłowego wykonywania działalności.

Sprawdziliśmy po przeczytaniu powyższego fragmentu z prawomocnego postanowienia wydanego przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu czy w treści uzasadnienia umorzenia prywatnego aktu oskarżenia przez Sąd Rejonowy we Wrocławiu występowało słowo “mail”.

Wyszliśmy bowiem z dobrą wolą wobec Sędziego Krzysztofa Głowackiego, który mógł przecież nie sprawdzić akt sprawy tylko opierać się na treści samego uzasadnienia umorzenia przez Sąd I Instancji. Byłaby to może nieetyczna praktyka, ale wyjaśniałaby skąd Sędzia Krzysztof Głowacki uroił sobie, że akt oskarżenia dotyczy maili, a nie wpisów na forum GoWork.

W treści uzasadnienia Sądu I Instancji nie występuje słowo “mail”.

Sędzia Krzysztof Głowacki w dalszej części uzasadnienia wprowadza jeszcze bardziej podważa jego zaufanie do możliwości wykonywania zawodu:

Słusznie podkreślił Sąd I instancji, że przedmiotowe maile zamieszczone zostały na portalu internetowym przeznaczonym do wyrażania opinii; te z kolei mogą być również negatywne, co samo w sobie nie może przesadzać o odpowiedzialności karnej autorów

Opinia publiczna ma prawo krytykować Sędziego Krzysztofa Głowackiego uznając to jego uzasadnienie jako kompromitujące jego osobę jako profesjonalistę. Treść uzasadnienia jest dla Sędziego nieprzyjemna i miejscami żenująca. Przede wszystkim sprawia, że należy się zastanowić czy w innych wyrokach, które ten Sędzia już wydał nie dochodziło do podobnych uchybień, błędów, czy nienależytej staranności.

Sędzia nie odróżnia maila od wpisu w internecie czy nie dochował należytej staranności?

Nie jest dobrze kiedy Sędzia Sądu Okręgowego w uzasadnieniu swojej decyzji nie rozróżnia wpisu internetowego od emaila. Bez znaczenia jest to, czy pomylił sprawy w których orzeka, czy zrobił to złośliwie, czy może faktycznie nie posiada wiedzy, aby rozróżnić czy publikacja na forum internetowym to komentarz czy email.

Sędzia Sądu Okręgowego ma bezwzględny obowiązek dochowywać należytej staranności i rzetelności w wykonywaniu obowiązków służbowych.

Jakiego rodzaju sprawy rozstrzygają Sędziowie wydziału Karno-Odwoławczego Sądu Okręgowego?

Rozpoznają w II instancji sprawy z zakresu prawa karnego i sprawy o wykroczenia.

W tym konkretnym przypadku widać rażące niedbalstwo, które w sposób uzasadniony podważa zaufanie do tego sędziego do możliwości wykonywania przez niego zawodu lub obowiązków służbowych.

Wbrew temu co napisał Krzysztof Głowacki to nie treści emaili zostały opublikowane na stronie GoWork tylko były to komentarze.

Nie jest również prawdą to co napisał Sędzia Krzysztof Głowacki jakoby Sąd Rejonowy rozstrzygał jakieś maile, gdyż Sąd I Instancji zajmował się właśnie publicznymi wpisami na portalu GoWork.

W tej kwestii Krzysztof Głowacki również napisał nieprawdziwą informację mającą uzasadniać jego decyzję o utrzymaniu w mocy postanowienia o umorzeniu prywatnego aktu oskarżenia.

Wobec powyższego w interesie społecznym i ważnym interesie publicznym jest przestrzec wszystkich zainteresowanych, w sprawach których może orzekać Sędzia Krzysztof Głowacki, że być może warto rozważyć wniosek o wyłączenie z orzekania sprawy Sędziego, który nie rozróżnia maila od wpisu na forum internetowym.

Skoro Sędzia myli się tak rażąco w kwestiach elementarnych i oczywistych to jakie można mieć do niego zaufanie, że wydając wyroki znowu się nie pomyli? Pamiętać należy, że Sędziowie, którzy skazywali Tomasza Komendę też zaczynali od “drobnych” pomyłek w wyrokach i postanowieniach sądowych…

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

4 komentarzy “Siewcy Hejtu: Sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu Krzysztof Głowacki nie rozróżnia wpisu na forum internetowym od emaila.”

  1. Ten człowiek sądził Piniora? Przecież on nie powinien osądzać kto muche w kiblu ubił jak nie odróżnia maila albo wpisu na forum

  2. Sędziowska kasta jest przekonana o swojej bezkarności i cynicznie oraz ordynarnie ma w tyłku jakieś detale… leniem śmierdzącym może być sędZia co w sposób imbecyniczny bezmyślnie kopiuje i wkleja fragmenty uzasadnień bo nie w sobie przyzwoitości by z szacunkiem do urzędu napisać uzasadnienie. Kasta, kasta, kasta.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązanie artykuły

Strajk w ZUS. Przestępcy w ZUS? Mobbing w oddziałach ZUS? Sędzia z Sądu Rejonowego Wrocław Krzyki VII Wydziału Karnego Izabela Krupa zachęca do zawiadomień

Tłum tchórzy, wataha psów, antypolskie zachowania – Sędzia Anna Borkowska w sprawie Frasyniuka uznaje za dozwoloną krytykę funkcjonariuszy

Siewcy Hejtu. Sędzia Anna Borkowska “tam pracują złodzieje i alkoholicy” nie jest pomówieniem. Znikoma szkodliwość.

Kolejna porażka Zbigniewa Ziobry. Stonoga tryumfuje – znów został uniewinniony!

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego: Sędziowie to złodzieje i zdania nie zmienię!

Siewcy Hejtu – Sądy: wpis na Gowork “Tak pracują bandyci i złodzieje” nie zniesławia firmy

Pisowska policja żąda karania za noszenie koszulki z napisem Jeb** PiS. Asesor Sądowy Karolina Kiejnich-Kruk w pierwszej instancji uznaje winę aktywisty.

Kokaina na komendzie policji? Sędzia Magdalena Gabriel: znikoma szkodliwość społeczna, umarzamy

Zbigniew Ziobro o Sędzi Annie Borkowskiej od sprawy Frasyniuka: tępe orzeczenie, wstyd mi za ten wyrok, kasta

Poprzednie
Następne

2115 odsłon

Kokaina na komendzie policji? Sędzia Magdalena Gabriel: znikoma szkodliwość społeczna, umarzamy

Do redakcji CzasFinansow.pl zgłosił się czytelnik, który jak twierdzi padł ofiarą potrójnego gwałtu swoich praw. Najpierw bandyta ukradł jego tożsamość, imię, nazwisko i zdjęcie i wypisywał w internecie, że nasz czytelnik chodzi na kokainowe imprezy organizowane przez policjantów na komendzie. Następnie zgwałcił jego prawa Prokurator uznając, że ma miejsce brak czynu zabronionego. Na koniec zgwałcić jego prawa miała Sędzia Magdalena Gabriel, która uznała, że co prawda doszło do naruszenia jego praw, ale szkodliwość społeczna kokainowych imprez na posterunku policji jest znikoma. Sprawa umorzona… tak jak chciał tego prokurator.

To się w głowie nie mieści

Okazuje się, że renoma policjantów i polskiej Policji może być już tak niska, że nawet Sędziowie nie reagują na kokainowe imprezy organizowane przez funkcjonariuszy na komendzie Policji.

Do redakcji zgłosił się czytelnik, który okazał nam dokumenty od których jeży się włos na głowie. Nieznany bandyta ukradł tożsamość naszego czytelnika. Założył na jednym z portali społecznościowych konto o imieniu i nazwisku czytelnika, a następnie aby uwiarygodnić konto dodał też jedno z prawdziwych zdjęć tego człowieka.

Następnie zaczął wypisywać w internecie, że ten chodzi na kokainowe imprezy organizowane przez policjantów z jednej z komend we Wrocławiu. Czytelnik uznał, że to zaszło za daleko i złożył zawiadomienie do prokuratury o przestępstwo z art 190a paragraf 2:

Art. 190a. [Uporczywe nękanie. Kradzież tożsamości]
§ 1. 
Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. 
Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek, inne jej dane osobowe lub inne dane, za pomocą których jest ona publicznie identyfikowana, w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.

§ 3. 
Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 4. 
Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Prokuratura niespecjalnie się przejęła, że na wrocławskiej komendzie policjanci organizują sobie imprezy z kokainą. Umorzyła postępowanie wobec braku znamion czynu zabronionego na szkodę czytelnika, zaś w sprawie narkotykowych imprez na posterunku w ogóle nie wszczęła żadnego postępowania, ani nie przesłuchała przedstawicieli wskazanej we wpisach komendy na okoliczności takich praktyk funkcjonariuszy publicznych.

Czytelnik się nie poddał i zaskarżył postanowienie Prokuratury. Sprawa trafiła do Sędzi Magdaleny Gabriel z Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śródmieścia, która podtrzymała decyzję prokuratura. Sprawie nadano sygnaturę V Kp 820/22.

Sędzi Magdaleny Gabriel kokainowe imprezy na komendzie nie dziwią, a kradzieże tożsamości by takie rzeczy wypisywać mają znikomą szkodliwość społeczność

Czytelnikom CzasFinansów.pl może być znane imię i nazwisko Magdaleny Gabriel. W przeszłości opisywaliśmy historię czytelnika, który okazał nam dokumenty, że ta Sędzia wydała postanowienie o umorzeniu aktu oskarżenia o zniesławienie we wpisach od “niedorobionych małp”. Jak stwierdziła takie zwroty nie są czynem zakazanym i nie stanowią przestępstwa.

W podobnym tonie wypowiadała się o wpisach, w których ktoś znieważał i zniesławiał czytelnika, że jego rodzice byli gejami, a on sam został spłodzony podczas orgii. Sędzia Magdalena Gabriel uznała wtedy, że nie jest to naruszenia prawa bo w dzisiejszych czasach to nic złego mieć rodziców tej samej płci.

Jest to też Sędzia, która skazała Jacka Międlara za mowę nienawiści.

Teraz do panteonu swoich kontrowersyjnych wyroków dodała ten o kokainowych imprezach organizowanych przez policjantów.

W tej sprawie Sąd uznał, że doszło do przestępstwa kradzieży tożsamości, ale szkodliwość społeczna kokainowych imprez na komendzie policji w ocenie Magdaleny Gabriel jest znikoma, a więc słusznie sprawę umorzono. Nadto w ocenie Sędzi należy ten wpis oceniać w kategoriach żartu i żadna krzywda ofierze się nie stała, że ktoś wypisuje, że chodzi na kokainowe imprezy z policjantami.

W ocenie Sądu w miejscu, w którym doszło do publikacji wpisów pod imieniem, nazwiskiem i zdjęciem naszego czytelnika, wiadomo było, że są to żarty, a więc wszystko jest w porządku i takie zachowanie w ocenie Sędzi Magdaleny Gabriel nie zasługuje na karę. Co najwyżej można je krytykować w kategoriach poziomu tego żartu.

Czytelnik jest rozgoryczony i czuje się znieważony takim stanowiskiem Sądu

Pyta czy Sędzia Magdalena Gabriel byłaby też taka tolerancyjna gdyby na forum, w którym oceniani są sędziowie, ktoś podszyłby się pod nią i wypisywał, że chodzi na kokainowe balety na posterunek policji, alb gdyby ktoś wysyłał serduszka do osób, które osądza na rozprawach? Czy wtedy też byłyby to dla niej co najwyżej niesmaczne żarty?

Jak twierdzi jest on rozczarowany wymiarem sprawiedliwości. Czytelnik jest przekonany, że gdyby chodziło o Magdalenę Gabriel to by się wściekła i natychmiast skorzystała z przywileju sędziowskiej kasty, a mianowicie z przepisu kodeksu karnego o znieważaniu funkcjonariusza publicznego.

Redakcja nie potrafi ocenić słuszności przypuszczeń czytelnika

Zostawiamy to ocenie szeroko rozumianej opinii publicznej.

Z drugiej strony może nie powinno dziwić postanowienie wydane przez Sędzię Magdalenę Gabriel w imieniu Rzeczpospolitej skoro ta sama Rzeczpospolita przekonuje społeczeństwo, że Komendant Główny Policji odpalający granatnik na komendzie to też jest coś normalnego i to sam Komendant jest tu pokrzywdzonym, a nie sprawcą?

Faktem jednak jest, że Prokuratorzy i Sędziowie raczej frywolnie podchodzą do kradzieży tożsamości w internecie. O ile złodziej tożsamości nie wyłudzi na dane ofiary kredytu to w zasadzie za zgodą prokuratorów i sędziów można się podszywać pod osoby trzecie. Jeśli złodziej tożsamości robi sobie tylko żarty, albo wypowiada się pozytywnie, wysyła serduszka w portalu społecznościowym to też jest to zachowanie zgodnie z rozumieniem litery prawa przez prokuratorów i przez sędziów.

Szkoda prywatna, czy wizerunkowa, jest to nic nie warta dla Prokuratorów i Sędziów. To dopiero wyrządzenie kradzieżą tożsamości szkody materialnej może być podstawą do działania. Trudno nie odnieść wrażenia, że taką zgodę wydaje też Sędzia Magdalena Gabriel.

Bandyta dostał korzyść niemajątkową i przysługę od policji, prokuratury i sądu. Może spać spokojnie i dalej bezkarnie zniesławiać.

Ciekawe jest też to, że ofiara takiego zniesławiania i kradzieży tożsamości teoretycznie może dochodzić swoich praw na drodze sądowej, ale cywilnej. Tyle tylko, że aby Sądy cywilne w ogóle rozpoczęły taki proces to należy wskazać dane osobowe i adresowe sprawcy.

Tych danych ofiara internetowych bandytów oczywiście nie jest w stanie samodzielnie zdobyć, a Sądy cywilne odmawiają ustalania danych sprawców stwierdzając, że ciężar dowodowy leży po stronie powoda. Pozew będzie więc oddalony. Takie stanowisko prezentuje np. Sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu Izabela Cieślińska.

Gdyby Prokuratura ustaliła dane sprawcy i go przesłuchała, a potem umorzyła to ofiara mogłaby dochodzić swoich praw w procesie cywilnym. Wówczas wskazuje się sygnaturę postępowania prokuratorskiego, w którym ustalono sprawcę. A w takiej sytuacji jaka miała miejsce w tym przypadku zarówno policja, jak i prokuratura, a ostatecznie sąd, pomogły bandycie uniknąć odpowiedzialności.

I nie jest to incydent, a agresywna praktyka wyżej wymienionych organów w tego rodzaju przestępstwach wobec przeciętnych kowalskich. Bo gdyby sprawa dotyczyła policjanta, prokuratora, czy sędziego, to aby ustalić sprawcę uruchomiony byłby cały aparat państwowy. Czy to sprawiedliwe? Pytają nas czytelnicy.

Możliwe, że warto zrobić ankietę, w której społeczeństwo samo oceni czy rację ma Magdalena Gabriel, że kradzież tożsamości, a potem zniesławianie ofiary złodzieja, że chodzi na imprezy organizowane przez policjantów na posterunku i zażywa tam kokainę to znikoma szkodliwość społeczna, zarówno dla ofiary złodzieja tożsamości, jak i dla znikoma szkodliwość dla reputacji i wizerunku Skarbu Państwa.

Być może Sędzia wzięła pod uwagę, że wizerunek, reputacja i dobre imię policji po ostatnim granatnikowym incydencie sięgnęła już takiego rynsztoku, że policjanci zażywający narkotyki w czasie służby i imprezujący na komisariatach to coś normalnego w dzisiejszej Rzeczpospolitej. Nie wiemy, to tylko domysły.

5 komentarzy “Kokaina na komendzie policji? Sędzia Magdalena Gabriel: znikoma szkodliwość społeczna, umarzamy”

  1. Bardzo dobry wyrok. Dzięki Madzi Gabriel wiem, że mogę zakładać konta na urzędników i wysyłać serduszka w ich imieniu do fajnych dup na fejsie i ciula mi mogą zrobić. Dzieki Magda! Jesteś zajebista!

  2. tu kreseczka, tam granatnik, a jeszcze gdzieś indziej koguty i rozbite radiowozy. Cóż poradzić, takie mamy murem za polskim mundurem 🙂

  3. Najważniejsze przesłanie z tego wyroku – brak szkody materialnej sprawia, że nawet jak formalnie przestepstwo miało miejsce to należy je ujebać bo jest znikoma szkodliwość społeczna. Kocham Panią Pani Madziu za takie wyroki.

  4. Acha to są żarty. CzasFinansów to portal które ma specyfikę w ujawnianiu patologii organów państwowych i wymiaru sprawiedliwości, więc mogę tu ostro krytykować np te sędzinę pod jej nazwiskiem i będzie to spoko bo wszyscy przecież wiedzą, że to tylko żary i kabaret? żałosne

  5. Magda Gabryel

    To jest jakaś straszna patologia. Ja rozumiem, że sędzina mogła mieć w dupie że jakiegoś frajera zniesławiono, no ale policja to skarb panstwa to rzeczpospolita i tu interes publiczny jest naruszony i chociażby dlatego należało ustalić i przesłuchać typa co rozpowiada, że we wrocławiu policjantami są kokainiści…

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły