wtorek 16 lipca 2024

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

UOKiK tłumaczy się NIK tak jak niesłusznie karani przedsiębiorcy tłumaczyli się Urzędowi

211.1K odsłon
11K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Najwyższa Izba Kontroli wydała druzgocącą ocenę działalności Marka Niechciała i jego urzędników w sprawie firmy GetBack. Marek Niechciał tłumaczy się Marianowi Banasiowi w sposób, w jakim wielu skrzywdzonych działalnością Urzędu przedsiębiorców tłumaczyło się jemu. Wtedy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów bezlitośnie i arogancko uznawał takie wyjaśnienia przedsiębiorców za nieistotne, niewiarygodne i nieważne. Teraz sam oczekuje, że Prezes NIK inaczej potraktuje jego wyjaśnienia.

UOKiK jest tworem, który robi wiele dobrego dla konsumentów. Niestety zdarzają się mu coraz częściej decyzje, które są wątpliwe nie tylko pod względem dobrych obyczajów, etyki, moralności, a nawet są sprzeczne z prawem. W Sądach upada coraz więcej niezgodnych z prawem decyzji poszczególnych prezesów tego urzędu.

UOKiK przyzwyczaił przedsiębiorców do tego, że wydaje decyzje z naruszeniem prawa. Najbardziej kontrowersyjna decyzja Prezesa Marka Niechciała dotyczy wymuszenia na firmie windykacyjnej One Debt wycofania prawomocnych nakazów zapłaty, wydanych przez niezawisłych sędziów. Eksperci oceniają, że to poważne złamanie prawa, ponieważ prawomocnie zasądzonych wyroków niezawisłych sędziów nikomu, nawet Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, nie wolno podważać.

Anna Dąbrowska-Hanas z UOKiK w audycji Polskiego Radia “Za, a nawet przeciw” z dnia 1 kwietnia 2015 powiedziała, że Prezes Urzędu stara się działać zgodnie z prawem podejmując każdą decyzję.

Zastępca Dyrektora Departamentu Prawnego tymi słowami wprost przyznała, że Urząd w swoich decyzjach stara się przestrzegać prawa. Tymczasem wobec kontrolowanych przedsiębiorstw wymaga bezsprzecznego przestrzegania prawa. Oznacza to, że co do zasady urzędnicy odpowiedzialni za ochronę konkurencji i konsumentów przyjmują do wiadomości możliwość złamania prawa w celu uwiarygodnienia tez stawianych w swoich decyzjach. Anna Dąbrowska-Hanas przyznała, że jeśli Prezes Urzędu dopuści się złamania prawa to przedsiębiorcy mają wtedy możliwość pozwania UOKiK o naruszenie dóbr osobistych, a nawet złożyć zawiadomienie o pomówienie. Dodaje jednak, że warunkiem koniecznym do osiągnięcia sukcesu na takiej drodze prawnej jest złamanie prawa przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Eksperci wielokrotnie alarmowali, że Urząd przekracza swoje kompetencje, a zdanie to często popierają Sądy, które ostatecznie albo unieważniają decyzje, albo uznają, że wyznaczona kara była nieadekwatna do zarzucanego czynu, nadmierna lub przesadzona. Ten stan rzeczy jest praktykowany do dzisiaj przez kolejnych prezesów tego urzędu. W odniesieniu do afery firmy windykacyjnej GetBack prezes Najwyższej Izby Kontroli także dopatrzył się szeregu błędów i niedopełnienia obowiązków przez Marka Niechciała i podwładnych mu urzędników.

– Chciałbym podkreślić, że NIK uznał działania prezesa UOKiK związane z tzw. „aferą GetBack” za zasadne, jak również pozytywnie ocenił działania i współpracę z organizacjami poszkodowanych obligatariuszy. Nie zgadzamy się jednak z zarzutami NIK, które zostały nam przedstawione po kontroli – np. niewydania decyzji tymczasowej w postępowaniu dotyczącym windykacji, co nie znajduje oparcia w obowiązującym stanie prawnym, jak i ustalonym stanie faktycznym. Przedsiębiorca w toku postępowania dobrowolnie zmienił procedury dochodzenia należności. Spółka zaniechała stosowania tych praktyk w związku z tym nie było prawnej możliwości do wydania decyzji tymczasowej – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Jak widać tłumacząc się Prezesowi Najwyższej Izby Kontroli Marek Niechciał uznał w sprawie GetBack wyjaśnienia windykatora za wiarygodne i dlatego nie ostrzegł już w 2017 roku konsumentów, których miał za zadanie chrobić, o tymczasowej decyzji chociażby w zakresie “Rzecznika Praw Dłużnika”. Mimo, że w czerwcu 2017 krytycznie na ten temat dla Gazety Wyborczej wypowiadali się jego podwładni. Wtedy zdecydował, że warto skrytykować ten projekt w mediach, ale nie jest on warty tymczasowej decyzji, która już w czerwcu 2017 mogła być wydana i być może sprawiłaby wtedy, że od czerwca 2017 mniej konsumentów zainwestowałoby oszczędności swojego życia w obligacje GetBack.

Nie zgadzamy się również z zarzutem dotyczącym czasu reakcji. Urząd zareagował bardzo szybko – już kilka dni od pierwszych doniesień prasowych o problemach z tymi obligacjami rozpoczęliśmy kontrole w biurach GetBack w Warszawie i we Wrocławiu. Zadziałaliśmy zanim trafiły do nas jakiekolwiek skargi oraz przed komunikatem KNF w tej sprawie – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK. – Nie zignorowaliśmy anonimowego zawiadomienia, na które powołuje się NIK. Dotyczyło ono mechanizmów finansowych działania GetBack, jednak ich wyjaśnienie wykraczało poza nasze kompetencje – ich ocena leżała w gestii innych organów i instytucji, do których to pismo zostało również skierowane. Tylko jedna opisywana przez sygnalistę kwestia mieściła się w naszych kompetencjach – chodziło o działania windykacyjne GetBack. Sygnał w związku z tym został włączony do akt toczącego się już postępowania dotyczącego windykacji, które już urząd prowadził – dodaje Niechciał.

Pierwsze sygnały zaczęły napływać do urzędu w maju 2018 r., a postępowanie wyjaśniające zostało wszczęte miesiąc wcześniej. – Wiem, że wiele osób liczy na rychłe zakończenie postępowania przeciwko GetBack. Prowadziliśmy na ten temat rozmowy z nadzorcą sądowym i zgodnie z obowiązującymi przepisami z ostatecznym rozstrzygnięciem jesteśmy zmuszeni zaczekać na to aż postanowienie Sądu Rejonowego we Wrocławiu o zatwierdzeniu układu w sprawie GetBack stanie się prawomocne. Rozstrzygnięcia, jakie możemy orzec w decyzji, zależą od tego, czy układ wejdzie w życie. Zależy nam przede wszystkim na tym, żeby były korzystne dla poszkodowanych obligatariuszy – dodaje Niechciał.

Prezes UOKiK tłumaczy się w sposób, za który sam karcił przedsiębiorców w swoich decyzjach. Był wtedy bezlitosny i nie obchodziły go takie tłumaczenia, a w dodatku uznawał je za mało wiarygodne. Trudno w tej konkretnej sprawie nie przyznać racji Najwyższej Izbie Kontroli, tym bardziej, że w toku są kolejne postępowania, w których przedsiębiorcy – takie jak największe polskie banki, czy firmy telekomunikacyjne – nie zgadzają się z tezami, które mają uwiarygadniać krzywdzące ich decyzję tego Urzędu.

Warto odnieść się tutaj do praktyk samego Prezesa Marka Niechciała. Mimo, że dane przedsiębiorstwo zaniechało jakieś zarzucanej praktyki to UOKiK i tak nakładał na nie karę. Takie praktyki mogły być powodem dla którego prokuratura prowadzi dochodzenia w sprawie przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków służbowych, czyli o przestępstwo z art. 231 kodeksu karnego, wobec urzędników UOKiK.

Zdjęcie z grupy Poszkodowani Obligatariusze Getbacku z facebooka

Tak było w przypadku Getback i “Rzecznika Praw Dłużnika”. Nie można tych tłumaczeń uznać za wiarygodne, skoro sam obwiniony praktykował karanie przedsiębiorstw za praktyki z przeszłości. Można zatem domniemywać, że padł on ofiarą własnych praktyk, za które słusznie ukarała Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów Najwyższa Izba Kontroli.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązanie artykuły

Intrum wycofuje się z przewodnictwa Rady Polskiego Związku Zarządzania Wierzytelnościami?

UOKiK sprawdzi dlaczego marża Lotosu wzrosła o 700% w czasie wojny w Ukrainie.

Szybka ścieżka egzekucji kar za naruszania obywatelskiej solidarności łamie prawa konsumenta

Chiński model dyscyplinowania dłużników za złą moralność płatniczą i nieszanowanie wyroków sądowych

Tomasz Chróstny z UOKiK po życiowej klęsce wobec Gazpromu atakuje cztery banki.

Nowy Prezes UOKiK zaczyna od pomysłów, przez które może mieć krew nawet 3 milionów konsumentów na własnych rękach.

Związek windykatorów traci najważniejszych członków

UOKiK wykrył, że Banki łamią prawo utrudniając dostęp klientom do wakacji kredytowych. Ogłasza surowe kary.

Czy UOKiK złamał prawo przy ochronie konsumentów? – NIK miażdży działalność Marka Niechciała

Poprzednie
Następne

27.4K odsłon

CzasFinansów.pl ujawnia: PiS w 2024 pozwoli komornikom zabierać 15% kwoty minimalnej wynagrodzenia! Kwota wolna od zajęć spada do 85% minimalnej krajowej

Jak dowiedział się portal CzasFinansow.pl Rząd PiS z Mateuszem Morawieckim na czele jest za wprowadzeniem nowelizacji o egzekucjach komorniczych, które mają umożliwić zabieranie przynajmniej 15% z dotychczasowej kwoty wolnej od zajęć. Przypomnijmy, że ta kwota to obecnie tzw. minimalna krajowa. Jest ona w całości wolna od zajęć. PiS chciał w 2023 roku wprowadzić nowelizację, aby można było zabierać 15% z tej kwoty. Ponieważ jest to rok wyborczy zdecydowano się odłożyć nowelizację na rok 2024. Oznacza to, że komornicy i egzekucje państwowe będą zajmować 15% kwoty minimalnego wynagrodzenia.

Co do zasady egzekucja administracyjna, czyli skarbowa (długów wobec organów państwowych) miałaby mieć pierwszeństwo nad egzekucją komorniczą na podstawie wyroków cywilnych. Oznaczałoby to, że zajmowane 15% z minimalnej krajowej najpierw pokryje długi wobec Skarbu Państwa, a dopiero jak one zostaną spłacone to komornicy zwykłych długów cywilnych i gospodarczych będą mogli zajmować minimalną krajową. Najpierw Rząd, potem wszyscy inni.

Szczegóły są dostępne w druku sejmowym nr 1969 dostępnym pod adresem: https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=1696

Propozycja zmian w systemie ograniczeń egzekucji, która została przedstawiona przez sejmową Komisję do Spraw Petycji, budzi duże zainteresowanie i wywołuje dyskusję na temat skuteczności egzekucji oraz ochrony dłużników. Projekt ustawy, który został zgłoszony do laski marszałkowskiej, ma na celu zmniejszenie kwot wolnych od potrąceń w egzekucji z wynagrodzenia za pracę, rachunku bankowego i rachunku SKOK. Dotychczasowe ograniczenia okazały się niewystarczające w przypadku osób unikających spłaty zobowiązań poprzez fikcyjne zatrudnienie się za minimalne wynagrodzenie. Projektodawcy podkreślają potrzebę zwiększenia skuteczności egzekucji sądowej i administracyjnej oraz przywołują dane statystyczne, które potwierdzają konieczność wprowadzenia zmian.

Nowe zmiany w systemie egzekucji mają na celu zwiększenie skuteczności procedur egzekucyjnych oraz zapewnienie równości i sprawiedliwości społecznej. Projekt ustawy, wniesiony przez sejmową Komisję do Spraw Petycji, proponuje obniżenie kwot wolnych od potrąceń z wynagrodzenia za pracę, rachunku bankowego i rachunku SKOK. Obecnie, kwotą wolną od egzekucji jest równowartość minimalnego wynagrodzenia, ale projekt proponuje obniżenie tej kwoty do 85% minimalnego wynagrodzenia. Dla wynagrodzenia osoby skazanej, limit kwoty wolnej od egzekucji miałby zostać obniżony z 60% minimalnego wynagrodzenia do 50%. Natomiast środki zgromadzone na rachunkach bankowych i rachunkach w spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych miałyby być wolne od potrąceń do wysokości 50% minimalnego wynagrodzenia, podczas gdy obecny limit wynosi 75% tego wynagrodzenia.

Autorzy projektu argumentują, że wzrost minimalnego wynagrodzenia i związana z nim wysokość kwot wolnych od egzekucji spowodowały wzrost liczby dłużników, którzy unikają spłaty swoich zobowiązań. Wskazują również na fakt, że obecnie jednym z najprostszych sposobów uniknięcia regulowania zobowiązań jest zatrudnienie się z minimalnym wynagrodzeniem, które jest wolne od potrąceń, oraz otrzymywanie pozostałej części wynagrodzenia poza rejestracją. Rząd potwierdza tę sytuację i przedstawia statystyki, które pokazują spadek skuteczności egzekucji z wynagrodzenia za pracę. W 2020 roku odsetek wyegzekwowanej kwoty w stosunku do całkowitej kwoty wyegzekwowanej wyniósł 21,4%, podczas gdy w 2019 roku wynosił 34,1%. Skuteczność egzekucji spadła o około 855,832,640 zł. Rząd podkreśla również, że skuteczność egzekucji pozostaje niska nawet w sytuacji rekordowo niskiego bezrobocia i wzrostu wynagrodzeń.

Rząd i szefowie związku zawodowego Konfederacja Lewiatan pozytywnie oceniają projekt, zwracając uwagę na konieczność zwiększenia skuteczności procedur egzekucyjnych i zapewnienia równowagi pomiędzy prawami wierzyciela a dłużnika. Główna inspektor pracy również zgadza się, że istnieje problem z unikaniem regulowania zobowiązań, ale zwraca uwagę na konieczność uwzględnienia minimalnego wynagrodzenia dla pracownika i jego możliwości dysponowania wynagrodzeniem.

Związek zawodowy OPZZ i Komisja Krajowa NSZZ “Solidarność” negatywnie oceniają projekt, twierdząc, że zmiany nie są uzasadnione wzrostem minimalnego wynagrodzenia i nierównowagą pomiędzy prawami wierzyciela a dłużnika.

Projekt Komisji do Spraw Petycji jest nadal w fazie prac legislacyjnych i wymaga dalszego dopracowania. Warto znaleźć złoty środek, który zadowoli zarówno wierzycieli, jak i dłużników, którzy naprawdę żyją w niedostatku. Istnieje również potrzeba zasięgnięcia dodatkowych opinii w celu opracowania przepisów, które będą skuteczne i sprawiedliwe dla wszystkich stron.

Według danych przedstawionych przez Rząd, skuteczność egzekucji z wynagrodzenia za pracę w 2020 roku spadła w porównaniu z rokiem poprzednim. W 2019 roku przeprowadzono 1 603 466 zajęć wynagrodzenia za pracę, dzięki którym wyegzekwowano kwotę 2 832 059 867 złotych. Natomiast w 2020 roku, pomimo mniejszej liczby zajęć (1 574 547), udało się wyegzekwować jedynie kwotę 1 977 647 551 złotych. Warto zauważyć, że skuteczność kwotowa egzekucji z wynagrodzenia za pracę spadła o blisko 1 miliard złotych w porównaniu z rokiem poprzednim. Dane te wskazują na potrzebę zmiany obecnych regulacji w celu zwiększenia skuteczności egzekucji.

Rząd pozytywnie ocenia komisyjny projekt, jednak zwraca uwagę na konieczność dalszego dopracowania jego kształtu. Istnieje dysproporcja w kwotach wolnych od egzekucji, które powinny uwzględniać sytuację życiową dłużnika. W opinii rządu, zmiany powinny być tak dostosowane, aby jednocześnie zwiększyć skuteczność egzekucji i zapewnić minimalne wynagrodzenie dłużnikowi i jego rodzinie.

Związki zawodowe, takie jak Komisja Krajowa NSZZ “Solidarność” i OPZZ, negatywnie oceniają projekt, uważając, że obecne regulacje dotyczące ochrony dłużników są wystarczające. Według nich, proponowane zmiany są nieadekwatne do współczesnych realiów gospodarczych i naruszają równowagę między prawami wierzyciela a prawami dłużnika.

Komisja do Spraw Petycji zauważa problem społeczny związany z unikaniem spłaty zobowiązań poprzez deklarowanie minimalnego wynagrodzenia za pracę. Przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, poseł Marek Ast, podkreśla konieczność reagowania państwa w przypadku takiego nadużywania systemu, jednak równocześnie zaleca rozważne postępowanie, które uwzględni sytuację zarówno wierzycieli, jak i osób naprawdę znajdujących się w niedostatku.

Ważne jest znalezienie złotego środka, który zabezpieczy interesy wierzycieli, jednocześnie chroniąc tych, którzy rzeczywiście nie są w stanie spłacić swoich zobowiązań. Projekt ustawy wymaga dalszych dyskusji i dopracowania, aby osiągnąć równowagę pomiędzy skutecznością egzekucji a ochroną dłużników. Ostateczne przepisy powinny uwzględniać zarówno interesy gospodarki, jak i zasady sprawiedliwości społecznej.

Wniosek Komisji do Spraw Petycji jest krokiem w stronę poprawy skuteczności egzekucji i ochrony wierzycieli, jednak proces legislacyjny nadal trwa. Konieczne jest uwzględnienie opinii i sugestii różnych stron, takich jak rząd, związki zawodowe i instytucje zajmujące się ochroną praw pracowników. Ważne jest również znalezienie równowagi między skutecznością egzekucji a ochroną dłużników, aby nie naruszać zasad równości i sprawiedliwości społecznej.

To jest projekt Komisji do Spraw Petycji, która dostrzegła ten problem społeczny. Jeżeli rzeczywiście jest tak, że dłużnicy wykazują minimalne wynagrodzenie za pracę, by uniknąć spłaty zobowiązań, to państwo musi reagować. Trzeba jednak postępować rozważnie, aby nie wylać dziecka z kąpielą. Bo są przecież dłużnicy, którzy nie chcą spłacać swoich długów, ale są i takie osoby, które żyją w niedostatku i nie są w stanie spłacać zobowiązań. Trzeba tu znaleźć złoty środek – mówi serwisowi Prawo.pl poseł Marek Ast, przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Nie wyklucza jednak zasięgnięcia kolejnych opinii, by opracować przepisy, które z jednej strony zadowolą wierzycieli, którzy dziś czują się oszukiwani przez dłużników unikających spłaty zobowiązań, a z drugiej pozwolą ochronić tych, którzy rzeczywiście żyją w niedostatku i nie mają pieniędzy, by spłacać długi.

Przeczytaj też najnowsze artykuły:

Najnowsze komentarze czytelników do artykułów:

TAGI ostatnich artykułów:

Andrzej Duda Anna Maćkowiak bandyci w mundurach covid Daniel Obajtek dobra osobiste Dominik Wojtasiak dług egzekucja administracyjna Eryk Cegiełka Gertruda Uścinska getback groźby karalne hejt Ilona Garczyńska Jarosław Kaczyński Koronawirus koszty zastępstwa procesowego KPO L4 Maciej Wąsik Marcin Madaliński marek niechciał marian banaś Mariusz Błaszczak Mariusz Kamiński mateusz morawiecki matki kontra zus minimalna krajowa Ministerstwo Sprawiedliwości mobbing najwyższa izba kontroli naruszenie dóbr osobistych nękanie Orlen Paweł Żebrowski Piotr Burtowski Piotr Szumlewicz PiS policja policja w czasie epidemii pomówienie prawo i sprawiedliwość prokuratura Przemysław Czarnek przestępcy z ZUS Płot Błaszczaka RODO Siewcy hejtu Solidarna Polska Straż Graniczna Sąd Sąd Okręgowy we Wrocławiu Sąd Rejonowy we Wrocławiu Sądy Sędzia Anna Borkowska tarcza antykryzysowa Tomasz Chróstny Trybunał Konstytucyjny Unia Europejska uokik Urząd Ochrony Danych Osobowych Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów Vladimir Putin windykacja wybory prezydenckie Władysław Frasyniuk Zakład Ubezpieczeń Społecznych Zakład ubezpieczeń społecznych zus Zarząd Główny NSZZ Policjantów Zbigniew Ziobro zjednoczona prawica zniesławienie znieważenie znieważenie funkcjonariusza ZUS ZUS oddział we Wrocławiu zusowska przestepczość ZUS we Wrocławiu Związkowa Alternatywa

111 komentarzy “CzasFinansów.pl ujawnia: PiS w 2024 pozwoli komornikom zabierać 15% kwoty minimalnej wynagrodzenia! Kwota wolna od zajęć spada do 85% minimalnej krajowej”

  1. Byłby to skandal. Nakradli tyle, że żadnymi pieniędzmi nie pogardzą. Przyczyny znalezienia się w łapach finansowych oprawców bywają różne, natomiast kopanie leżącego jest poniżej ludzkiej godności. Jednak tej formacji politycznej pójdzie z tym gładko, bez bólu i empatii, wszak dopuszczać się nadużyć czy wręcz kraść wolno tylko im.

    1. Skąd takie info wzięliście. Projekt ustawy leży w szafie u komisji sprawiedliwości i praw człowieka czekając na poprawki. Próbujecie sobie kliknięcia podbić pisząc artykuły bez podparcia rzeczywistymi faktami. Dzbany.

  2. Byłby to skandal. Nakradli tyle, że żadnymi pieniędzmi nie pogardzą. Przyczyny znalezienia się w łapach finansowych oprawców bywają różne, natomiast kopanie leżącego jest poniżej ludzkiej godności. Jednak tej formacji politycznej pójdzie z tym gładko, bez bólu i empatii, wszak dopuszczać się nadużyć czy wręcz kraść wolno tylko im.

  3. Komornicy pobieraja ile chcą i nikt ich nie kontroluje a izba komornicza ma w nosie i taka jest prawda powinno sie splacac zadłużenia ale nie w ten sposób jak komornicy robią oczyszczaja ze wszystkiego bez żadnego tlumaczenia

  4. Komornicy pobieraja ile chcą i nikt ich nie kontroluje a izba komornicza ma w nosie i taka jest prawda powinno sie splacac zadłużenia ale nie w ten sposób jak komornicy robią oczyszczaja ze wszystkiego bez żadnego tlumaczenia

  5. Komornicy pobieraja ile chcą i nikt ich nie kontroluje a izba komornicza ma w nosie i taka jest prawda powinno sie splacac zadłużenia ale nie w ten sposób jak komornicy robią oczyszczaja ze wszystkiego bez żadnego tlumaczenia

  6. PiS ma dużo pieniędzy komornik zabiera przeważnie emerytom którzy niejednokrotnie spłacają nie za siebie tylko przez naiwność komornicy im też są potrzebni?

  7. Kiedyś zbyt mocno pojechałem z komentarzem i otrzymałem upomnienie od administratora ale popieram******* i dodam ******* i więcej

  8. Byłem na Marszu w stolicy, zapraszam 16 czerwca do Poznania – też będę. Razem pogonimy szkodników. Trzecia kadencja zrobiłaby z nas kolejne Węgry lub Turcję – zróbmy to dla naszych wnuków, bierzmy przykład z Izraela !!!

  9. Dłużnik musi oddać wierzycielowi to co zabrał , bez żadnych ochronek , w dodatku trzeba uruchomić możliwości prawne by ścigać dłużników w UE który jest teraz azylem dla złodzieji , długi powinny być dożywotnie bez prawa do przedawnienia , złodziej to złodziej i ma oddać to co ukradł , a nie wieczne śmianie się w oczy wierzycielom 🤬

  10. Czy nikt nie zauważył, że “prezes”, osobiście, mści się z jakiegoś własnego osobistego wewnętrznego powodu!?

    1. Maciej Adamski nie są obywatelami polski jak by tak było to już głośno by było w rządzie Tuska to by było wielką przeszkodą dla PO a jednak nie wspominają o tym a na pewno bardziej się orientują w tych sprawach niż my .

    2. Maciej Adamski to że złodzieje to fakt ale dla PO byłby to największy haczyk na PiS gdyby kabinowali że Ukraińcy mogą głosować to jest nie realne..

    3. Maciej Adamski
      Ale wiesz, że niejeden Ukrainiec napisałby bez błędu ?
      A Ty walnąłeś dwa ?
      W sumie trzy – gdyż narodowość piszemy z dużej litery.
      1 – Ukraińcom
      2- niestety

    4. Maciej Adamski jak pracują to powinny im przysługiwać wszystkie świadczenia tak jak Polakom pracującym za granicą dostają wszystkie świadczenia i to wysokie w krajach UE wielu moich znajomych pracuję za granicą i mieszka i tam dopiero są prawdziwe świadczenia w Polsce jest tylko jałmużne..

    5. Maciej Adamski w Polsce jeżeli chodzi o świadczenie to zawsze jest mała Kasa dziwię się że w ogóle chcą tu przyjeżdżać gdyby należeli do UE żaden by tu nie pracował dlatego śmiać mi się chce jak niektórzy piszą o przejęciu polski przez Ukraińców kto by chciał tu pracować będąc w UE niedługo wszyscy Polacy zaczną wyjeżdżać wtedy przejmą Polskę bo Polaków tu nie będzie 😜😜😜😜😜

    6. Małgosia Maciejewska tylko i wyłącznie w wyborach lokalnych tak samo jak my Polacy w uni mimo że mamy dowody osobiste danego kraju bez obywatelstwa nie możemy uczestniczyć w wyborach parlamentarnych i na prezenta

    7. Rachel Roth Ponieważ nie zrzekli się obywatelstwa i w świetle konstrukcji są polskimi obywatelami to nie są Ukraińcy

    8. Piotr Panek panie Piotrze tylko i wyłącznie obywatele Polski mogą zgodnie z konstytucją głosować na parlament i prezenta w innych przypadkach jeżeli posiadają polski dowód osobisty mogą głosować w wyborach lokalnych

    9. Maciej Adamski są ludzie którzy komentują na różnych grupach żeby wyganiać Ukraińców bo to banderowcy..itd .są co chcą pomagać nadmiernie ja nie należę ani do tych ani do tamtych uważam że trzeba pomagać tu Ukraińcom w załatwieniu pracy w zdobyciu ewentualnie jakiegoś kursu zawodowego żeby mógł podjąć pracę..a co do wyganiania i wyzywania to uważam że nie mają z tąd spać bo przeszkadzają tylko dziwię się że są głupi że tu chcą przyjeżdżać bo kto by chciał chyba faktycznie musi być tam wojna bo tylko wojna może zmusić kogoś do przyjazdu do Polski😜

    10. Leszek Kudłacik spoko – może być Prezent – bo ten obecny jest taki dla PIS
      Ale uwaga nie do mnie tylko gościa, który powyżej zainicjował dyskusje (z błędami)

    11. Piotr Panek A tak w sumie to my obecnie nie posiadamy prezydenta ( celowo mała litera) bo naprawdę ciężko go nazwać prezydentem

    1. Jacek Centkowski Coś się boję że nie sądzę.A po co im były sądy i przekupni sędziowie. Każdy wynik wyborów jak nie sfałszują to podwazą

    2. Tomasz Leon ale nie można być malkontentem. Gdybyśmy tak myśleli w ’89 to dalej tkwilibyśmy w komunistycznym gównie, które koniecznie Kaczor i Orban chcą przywrócić.

    3. Tomasz Leon nie wszyscy, niestety. Partyjne betony to jak teraz pisiaki też nie chciały pozbyć się władzy i przywilejów. Kwaśniewski – komuch to też partyjny beton

    1. Rachel Roth …to nie tylko długi. Jest też cała masa pseudoprawnych poczynań wielu instytucji zwanych państwowymi 🤓

    2. Rachel Roth …polecam też spojrzeć szerzej jak to wszystko w praktyce wygląda. Pojedynczy człowiek kontra armia prawników i cały system. Czasu w życiu nie starczy, a są ważniejsze rzeczy. Na dodatek, oni są poza prawem, wiele dzieje się zakulisowo, łamane są podstawowe prawa człowieka. Nawet znajomość szeroko pojętego obowiązującego prawa nic nie da jeśli nie ma się świadomości działań przeciwko jednostkom. A jeszcze, co z ludźmi niewykształconymi, ułomnymi i starszymi ? Troszeczkę empatii Kobieto ! 🤓

  11. Najwyższa pora. PATOLOGIĄ JEST ŻE kwotą wolna od przyszłego roku miałoby być 4200-4300zł brutto. Jestem jak najbardziej za tą nowelizacją. Pożyczyłem, ukradłeś to spłacaj.

  12. szczerze o patologiach

    Bandytyzm “rządu” się szerzy. To naprawdę najwyższa pora na wyjazd do normalnego kraju. Bandyci cholerni ustalą kretyńską minimalną wystarczającą ledwo na opłaty, najgorsze, najtańsze jedzenie i jeszcze przy parszywych ryjach im mało że chcą ludzi jeszcze z minimalnej okradać !! Na bruk z tymi bandytami !! Won antypolskie świnie !!

  13. Najwyraźniej jeszcze za mało.mają pieniędzy na przekupianie kolejnych grup elektoratu. To jest skandal! Skąd są te informacje, bo żadne media tego nie podają a to jest mocno bulwersujące.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły