piątek 12 sierpnia 2022

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Policja oszukuje i przeprowadza blokady firm pozorując przestępstwo zagrożenia epidemiologicznego?

11 984 odsłon
12K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

W miniony weekend odbyła się zmasowana, prawdopodobnie ogólnopolska, akcja nękania przez policjantów przedsiębiorstw, które ze względu na grożącą im upadłość i długi zdecydowały się otworzyć swoje biznesy. Pytani o podstawę prawną tworzenia kordonów blokujących wejścia do firm, a także wyrzucających z ich środka konsumentów funkcjonariusze podawali, że zachodzi podejrzenie przestępstwa z art 165 kodeksu karnego.

Przede wszystkim należy zacytować Premiera Mateusza Morawieckiego, który wypowiedział się na temat rozporządzeń wydawanych przez Unię Europejską. Powiedział on:

Warto przytoczyć ten podstawowy prawny, prawniczy argument. Nie może prawo wtórne omijać prawa pierwotnego. To tak jakby nad Konstytucją Polską postawić jakąś ustawę. Albo postawić jakieś rozporządzenie. Tego u nas w porządku prawnym nie przewidujemy.

Narazimy cię na utratę zarobku pod pozorem stwarzania zagrożenia epidemii

Mając to na uwadze należy przypomnieć, że policjanci często powołują się jako podstawę prawną swoich czynności rozporządzenia, które według wielu Sądów po prostu łamią Konstytucję i są wobec czego bezprawne. Jednak ostatnie nękania przedsiębiorców opierają się o definicję art 165 kodeksu karnego, który mówi:

Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach:
1) powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej,
2) wyrabiając lub wprowadzając do obrotu szkodliwe dla zdrowia substancje, środki spożywcze lub inne artykuły powszechnego użytku lub też środki farmaceutyczne nie odpowiadające obowiązującym warunkom jakości,
3) powodując uszkodzenie lub unieruchomienie urządzenia użyteczności publicznej, w szczególności urządzenia dostarczającego wodę, światło, ciepło, gaz, energię albo urządzenia zabezpieczającego przed nastąpieniem niebezpieczeństwa powszechnego lub służącego do jego uchylenia,
4) zakłócając, uniemożliwiając lub w inny sposób wpływając na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie danych informatycznych,
5) działając w inny sposób w okolicznościach szczególnie niebezpiecznych,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Można oczywiście tłumaczyć się “oczywistą omyłką pisarską”, ale skoro komendant osobiście decyduje się straszyć przedsiębiorców to wypadałoby aby przynajmniej prawidłowo zaadresował pismo i prawidłowo wskazał adresata swoich gróźb.

Prokuratura w Jaworznie i Sąd Okręgowy w Katowicach wydziału Karnego Odwoławczego mocą wyroku w imieniu Rzeczpospolitej nie dają wiary w prawdziwość zarzutu z art. 165 kodeksu karnego

Problem w tym, że takie próby legalizowania i uprawdopodobniania zgodnego z prawem wykonywania obowiązków służbowych – nawet nie przez samą Policję jako formację, ale po prostu przez osoby fizyczne pełniące funkcję funkcjonariusza policji – mogą być pozorowaniem przestrzegania prawa. Mają sprawiać iluzoryczność, że poszczególni policjanci nie popełniają czynów z art. 231 kodeksu karnego – czyli przekroczenia uprawnień funkcjonariusza – czynu zabronionego dokonując danej czynności służbowej.

Aby zrozumieć o co chodzi w art 165 kodeksu karnego należy się cofnąć do 2 listopada 2020 roku. Wtedy właśnie do mediów wyciekła informacja, że Prokuratura w Jaworznie odmówiła wszczęcia postępowania o zarzut z tego artykułu kodeksu karnego ponieważ zarzucany czyn był hipotetyczny, a nie rzeczywisty.

Rzecz dotyczyła Strajku Przedsiębiorców. Jak ustaliła wtedy Gazeta Wyborcza zawiadomienie na policjantów o popełnienie czynu z art 165 kodeksu karnego złożył przedsiębiorca Marek Jarocki. Biznesmen z Tych. Sprawa trafiła do prokuratury w Jaworznie. O co chodziło? Wyborcza podaje, że sprawa miała związek z zawiadomieniem, jakie złożył Marek Jarocki, tyski biznesmen, który 25 kwietnia 2020 zorganizował w Katowicach strajk przedsiębiorców.

W związku z wprowadzonym w rozporządzeniu, po wybuchu pandemii, zakazem zgromadzeń protest przybrał formę samochodowego pochodu. Przedsiębiorcy domagali się od rządu opracowania procedur sanitarnych, umożliwienia im prowadzenia zamkniętych przez pandemię firm. W demonstracji udział wzięło kilkaset pojazdów. Mundurowi przez pewien czas wstrzymywali przejazd kolumny przedsiębiorców, potem masowo kontrolowali jej uczestników.

Wtedy Jarocki zawiadomił prokuraturę, że wiceszef policji w Katowicach naraził podległych sobie policjantów zabezpieczających protest na niebezpieczeństwo zakażanie COVID-19. Chodzi o ten sam artykuł kodeksu karnego, za który mają być teraz ścigane organizatorki protestów kobiet i pod pozorem którego policja w miniony weekend blokowała wejścia do przedsiębiorstw i wyganiała konsumentów z ich lokali.

Według Jarockiego mundurowi, którzy legitymowali uczestników protestu, nie mieli rękawiczek ochronnych, a wiele osób ostrzegało ich, że miało kontakt z osobami wracającymi z Hiszpanii, czy Włoch. Te kraje były wtedy z największymi na świecie ogniskami koronawirusa. Podczas protestu niektórzy mundurowi mieli co prawda rękawiczki, ale po zakończeniu czynności ściągali je i chowali do kieszeni, a to sprzęt jednorazowego użytku – czytamy w Wyborczej.Tym samym policjanci zostali narażeni na możliwość zakażenia i dalszego rozprzestrzenienia epidemii koronawirusa. Sami też mogli zakażać protestujących – stwierdził organizator strajku przedsiębiorców

Prokuratura podaje konkretne okoliczności jakie muszą wystąpić by można było oskarżyć kogoś z art 165 kodeksu karnego

Prokuratura w Jaworznie umorzyła postępowanie stwierdzając, że nie ma żadnych przesłanek ku temu, aby miało dojść do wypełnienia znamion czynu opisanego w art 165 kodeksu karnego. Wyborcza podaje taką treść uzasadnienia prokuratury:

Zachowanie sprawcy musi wywołać określone, konkretne i dające się udowodnić niebezpieczeństwo dla chronionego dobra prawnego. Zasadnie stwierdza się w orzecznictwie, że przestępstwo z art. 165 &1 kk charakteryzuje się zagrożeniem, konkretnym niebezpieczeństwem dla życia i zdrowia. Chodzi tu o rzeczywiste (realne i faktyczne) niebezpieczeństwo, a nie hipotetyczne.

“Wspomniane niebezpieczeństwo nie może być abstrakcyjne i nieokreślone” napisał w decyzji o umorzeniu Marcin Celarek, asesor z Prokuratury Rejonowej w Jaworznie.

Jego zdaniem w tym przypadku zagrożenie epidemiologiczne było tylko hipotetyczne, bo kierownictwo policji nie miało informacji o tym, że w dniu protestu któryś z mundurowych jest chory na COVID-19. Nie było też takich informacji, jeśli chodzi o protestujących przedsiębiorców.

Sąd Okręgowy potwierdza wnioski prokuratury

Biznesmen jednak się nie poddał i zaskarżył to postanowienie do Sądu. 19 sierpnia 2020 Sąd Okręgowy w Katowicach uznał argumentację prokuratury za słuszną. Sędzia Magdalena Jagiełło podkreśliła, że sam udział policjantów w zabezpieczaniu demonstracji przedsiębiorców „nie wskazuje na realne zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie choroby zakaźnej”.

Jak zatem wskazuje orzecznictwo w sprawie tego konkretnego artykułu kodeksu karnego, aby policja miała prawo do działania na jego podstawie to zagrożenie musi być realne, a nie pozorowane przez funkcjonariuszy, czy wprost hipotetyczne. Asesor Prokuratury Rejonowej w Jaworznie wyraźnie mocą wymiaru sprawiedliwości i organu administracji publicznej stwierdza, że w dniu protestu kierownictwo policji nie miało wiedzy, że któryś z policjantów jest chory na COVID-19. Nie było też takiej informacji jeśli chodzi o protestujących.

Czy to znaczy, że policja oszukuje prowadząc agresywne czynności i blokując przedsiębiorstwa pozorując podejrzenie popełnienia przestępstwa?

Przekładając powyższe na działania policjantów wobec właścicieli przedsiębiorstw można uznać, że realne, a nie pozorowane przez funkcjonariuszy, przesłanki opisane w art 165 kodeksu karnego mają legalne zastosowanie wyłącznie w sytuacji, w której właściciel lokalu wiedziałby, że on lub ktoś z jego personelu ma COVID-19, a mimo to lokal otworzył. Albo w sytuacji, w której miałby wiedzę, że dany konsument, który danego dnia korzystał z usług przedsiębiorcy w tym dniu był chory na COVID-19.

Nawet wystąpienie tych przesłanek nie jest jeszcze decydujące. Powinna zaistnieć jeszcze jedna przesłanka, a mianowicie taka, że ten chory konsument zaraził w czasie swojego pobytu w danym lokalu jakiegoś innego konsumenta, albo wtedy, gdy stwierdzone zostanie ognisko Koronawirusa w danym lokalu – tak jak stwierdzano ogniska w DPS-ach. Dopóki te przesłanki nie są spełnione to nie można mówić o legalnym i działaniu w granicach prawa przez poszczególnych funkcjonariuszy.

Usprawiedliwianie zatem bezpośredniego doprowadzania do straty finansowej danego przedsiębiorcy przez policjantów w danym dniu artykułem 165 kodeksu karnego daje prawo do powództwa danego komendanta jako przedstawiciela skarbu państwa o utracone przychody z danego dnia.

Otwiera również drogę do pozwania o naruszenie dóbr osobistych zarówno podmioty prawnego jakim jest firma, ale i osoby fizycznej właściciela, chociażby za to, że jest on pomawiany przez Policję i policjantów o popełnienie przestępstwa z art 165 kodeksu karnego.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Powiązanie artykuły

Babcia Kasia uniewinniona. Działania Policji DURNE, tak uznał Sąd.

Policyjna fikcja walki z hejtem – groźba wtargnięcia do firmy i zajebania pracowników to nie groźba karalna tylko dopuszczalna krytyka

Prokuratura: eliminacja to nawoływanie do przestępstwa. Też prokuratura: eksterminacja to nie nawoływanie do przestępstwa.

Pies to nie zniewaga policjanta, tak samo jak pokaż ryj – to stanowiska prokuratury i wyrok sądu

Policjanci przerażeni widmem odszkodowań, które mogą być zmuszeni wyrokami sądowymi wypłacić za bezprawne i nielegalnie wystawiane mandaty i wnioski do sanepidu. Z prywatnych majątków.

Bandyci w mundurach: policjanci z Piątku pobili śmiertelnie 30-letniego mężczyznę. Prokuratura stawia zarzuty!

Policjant przyłapany na przestępstwie zniewagi. Wiceprezydent Bydgoszczy każe się leczyć, a o Margot pisze: dupa mu pęknie w więzieniu

Jak postępować gdy w czasie epidemii policjant podejmie wobec Ciebie interwencję?

Policjantowi i komendantowi grozi proces o odszkodowanie z prywatnego majątku. Menedżerka dyskoteki niewinna wykroczenia.

Poprzednie
Następne

1 thought on “Policja oszukuje i przeprowadza blokady firm pozorując przestępstwo zagrożenia epidemiologicznego?”

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

143 odsłon

Bandyci w mundurach: policjanci z Piątku pobili śmiertelnie 30-letniego mężczyznę. Prokuratura stawia zarzuty!

Śmierć w toalecie wrocławskie komendy policji Igora Stachowiaka nie dała Policji powodów do refleksji. Pozorowano oczywiście działania, które mają patologie wyeliminować z noszenia mundurów, ale wszystko wskazuje, że i na tym polu Policja jest nieudolna. Właśnie rusza proces kolejnych bandytów w mundurach, którzy będąc policjantami śmiertelnie pobili człowieka.

Dożywocie grozi byłemu policjantowi z Piątku w Łódzkiem, któremu prokuratura zarzuciła pobicie ze skutkiem śmiertelnym 30-letniego mężczyzny. Chodzi o zdarzenie z kwietnia zeszłego roku. Śledczy wysłali właśnie do sądu akt oskarżenia, który objął jeszcze pięcioro byłych funkcjonariuszy, w tym komendanta z Piątku. Główny z podejrzanych miał brutalnie pobić 30-latka podczas domowej interwencji. Kopiąc go, spowodował miedzy innymi złamania żeber i pęknięcia śledziony. Towarzysząca mu policjantka nie zapobiegła agresji. Następnie oboje wywieźli pobitego radiowozem do sąsiedniej miejscowości i pozostawili w lesie.

Jak podaje RMF.fm główny z podejrzanych miał brutalnie pobić 30-latka podczas domowej interwencji. Kopiąc go, spowodował miedzy innymi złamania żeber i pęknięcia śledziony. Towarzysząca mu policjantka nie zapobiegła agresji. Następnie oboje wywieźli pobitego radiowozem do sąsiedniej miejscowości i pozostawili w lesie.

Śledztwo wykryło ogrom nieprawidłowości w komendzie w Piątku.

Już wcześniej w tej jednostce dochodziło do stosowania przemocy i między innymi bezprawnego pozbawiania wolności osób zatrzymywanych – chociażby za nielegalny połów ryb, picie alkoholu w miejscach publicznych, czy śmiecenie.

Interweniujący policjant w śledztwie usłyszał zarzuty, dotyczące przekroczenia uprawnień, bezprawnego pozbawienia wolności i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, następstwem którego była śmierć. Będzie odpowiadał także za spowodowanie obrażeń ciała u brata 30-latka, który był obecny podczas podejmowanej interwencji. Po zatrzymaniu, na wniosek prokuratora został tymczasowo aresztowany.

Wchodząca w skład patrolu policjantka podejrzana jest o niedopełnienie obowiązków, bezprawne pozbawienie wolności, narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, poświadczenie nieprawdy w notatniku służbowym co do przebiegu prowadzonej interwencji i poplecznictwo.

Żaden z oskarżonych w śledztwie nie przyznał się do stawianych zarzutów.

W stosunku do 34-latka sformułowano zarzuty popełnienia czynów na szkodę 20 osób, towarzysząca mu podczas interwencji ówczesna policjantka oskarżona została o dwa czyny. Każdy z nich wyczerpuje znamiona kilku przestępstw. Aktem oskarżenia objęci zostali także czterej inni byli funkcjonariusze Komisariatu Policji w Piątku, w tym ówczesny komendant. Adekwatnie od ustaleń zarzucono im popełnienie przestępstw na szkodę od dwóch do pięciu osób.

Do sprawy będziemy wracać. Zdjęcie bez związku.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły