wtorek 27 lutego 2024

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Bandyci w mundurach: Policjanci znów złamali prawo. Wraca sprawa nękania protestujących w czasie pandemii.

2597 odsłon

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Mimo, że rzecznicy policjantów bez mrugnięcia okiem kłamali media, że działania policjantów wobec protestujących, czy strajkujących obywateli w czasie pandemii były legalne i zgodne z prawem, zaś agresywne zachowania poszczególnych funkcjonariuszy dla pisowskiej policji były wzorowe, to teraz Sądy mają odmienne zdanie na temat przestępczej działalności policjantów.

Policjanci na polecenie swoich przełożonych dopuszczali się licznych przestępstw. Ochrona prokuratury im nie pomogła

15 czerwca 2022 roku Wyborcza.pl opublikowała artykuł, że Sąd kazał Prokuraturze ustalić nazwiska kolejnych policjantów, którzy wzięli udział w przestępczej operacji policyjnej wobec protestujących w Strajku Kobiet. Sąd dopatrzył sie w działalności osób w mundurach przynajmniej przestępstwa przekroczenia uprawnień policjanta.

Jak przypomina Wyborcza rzecz tyczy się wydarzeń z 30 października 2020 roku. Policjanci z Warszawy i Pruszkowa zachowali się niczym funkcjonariusze komunistycznej Służby Bezpieczeństwa bądź białoruskiej milicji – bez żadnych podstaw porwali i uwięzili pięciu niewinnych aktywistów, by uniemożliwić im udział w proteście kobiet przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Porywacze i ich przełożeni pozostają bezkarni.

Policjantów rozgrzeszyła warszawska prokuratorka Natalia Zajączkowska. Odmówiła wszczęcia śledztwa, ale sędzia Grzegorz Godzina z Pruszkowa uchylił właśnie jej decyzję. W uzasadnieniu sugeruje, że policjantom można zarzucić co najmniej przekroczenie uprawnień. Pisze też o tuszowaniu bezprawnych działań.

Wyborcza opisuje przestępcze działania bandytów w mundurach

Policjanci porwali działaczy założonego w Poznaniu związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza. Związkowcy mieli przemawiać na Strajku Kobiet, który w Warszawie zgromadził ponad 100 tys. ludzi, ale nie dojechali.

Ich samochód zatrzymywano do kontroli trzy razy. Policjanci szukali usterek technicznych i zabronionych przedmiotów.

Za trzecim razem, gdy nic nie znaleźli, wyciągnęli związkowców z auta, zakuli im ręce z tyłu kajdankami i uwięzili na cztery godziny w komendzie w Pruszkowie. Wypuścili dopiero, gdy protest się już kończył. Pisaliśmy o tym kilka razy, bo sprawa bulwersowała i wymagała wyjaśnienia.

Wyborcza ujawnia zaplanowane i wykonane przestępstwo osób w mundurach


W grudniu 2021 roku Wyborcza ujawniła, że polecenie zatrzymania niewinnych związkowców wydał sztab policyjnej operacji „Jesień 5″. Na jego czele stał Paweł Dobrodziej, szef stołecznej policji, dziś zastępca komendanta głównego.

Polecenie ze sztabu odebrał mł. insp. Dariusz Ejsmont, naczelnik stołecznej drogówki, dowódca podoperacji „Droga”. Przekazał je nadkom. Markowi Łempickiemu, swojemu zastępcy, który dowodził odcinkiem „Pierścień 2″.

Łempicki przesłał polecenie niżej – do asp. sztab. Roberta Urbaniaka, kierownika sekcji kontroli ruchu drogowego. Urbaniak wyznaczył do zatrzymania związkowców mł. asp. Marcina Lisieckiego i sierż. Karolinę Żak.

Przekroczenie uprawnień i bandyckie zatrzymanie?


Jak podaje Wyborcza nagranie radiowej korespondencji potwierdza, że policjanci Lisiecki i Żak dostali polecenie „zatrzymania prewencyjnego”. Prawo na to pozwala, ale tylko wobec osób „stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla mienia”.

Prokuratorka Natalia Zajączkowska powołała się na operacyjne ustalenia policji. Miało z nich wynikać, że samochodem jadą osoby związane ze środowiskiem antyfaszystowskim, które mogą zakłócić przebieg Strajku Kobiet w Warszawie.

Wśród działaczy Inicjatywy Pracowniczej rzeczywiście są także anarchiści i antyfaszyści, ale nie jest to zabronione. Mimo to sztab operacji „Jesień 5″ uznał ich za potencjalnych groźnych chuliganów.

Argumenty policji i prokuratury nie przekonują sędziego Grzegorza Godziny z sądu w Pruszkowie, który rozpatrywał zażalenie związkowców na odmowę wszczęcia śledztwa. Przyznał im rację i wytknął prokuraturze błędy.

Według sądu nie wykazano, by uwięzieni bezprawnie związkowcy – wszyscy razem, jak i każdy z osobna – stwarzali bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia, życia lub mienia.

Sam związek ze środowiskiem antyfaszystowskim to za mało, by kogokolwiek prewencyjnie uwięzić. Stwierdzenie, że związkowcy mogliby zakłócać manifestację, na której mieli w końcu przemawiać, jest zaś „hipotezą pozostającą na poziomie jedynie bliżej niesprecyzowanego przypuszczenia”.

Do sprawy będziemy wracać. To nie jedyne przestępstwa popełnione w trakcie trwania pandemii przez osoby w mundurach, które uwierzyły, że zamaskowani i bez imienników mogą popełniać przestępstwa.

Więcej o tej sprawie można przeczytać na Wyborczej: https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,28585000,policja-porwala-i-uwiezila-aktywistow-z-poznania-sad-chce-rozliczyc.html

Co sądzisz na ten temat?
+1
12
+1
23
+1
22
+1
32
+1
3
+1
22
+1
11

2 komentarzy “Bandyci w mundurach: Policjanci znów złamali prawo. Wraca sprawa nękania protestujących w czasie pandemii.”

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązanie artykuły

Brutalność policjantów na demonstracji 11 listopada. Posłowie żądają ujawnienia nazwiska winnych funkcjonariuszy

Policja przegrywa z przedsiębiorcą z Wrocławia. Czekają ich pozwy! Prokuratura umarza zarzut i wszczyna dochodzenie wobec policjantów!

Paweł Tanajno zatrzymany. Czy został przez Policję pomówiony o atak na policjanta, czy może faktycznie schwytano polskiego Clyde’a?

Policji brakuje pieniędzy na funkcjonowanie? Dostali dodatkowe 500 milionów

Bandyci w mundurach: Policjanci bili pięściami i pałkami, wywozili ofiary. Ruszył proces

Związek Policjantów chce ścigać obywateli za krytykę

Policjanci wściekli, że ktoś chce badać ich trzeźwość na służbie. Internauci: a nie wystarczy po prostu nie pić w pracy?

Prokuratura: eliminacja to nawoływanie do przestępstwa. Też prokuratura: eksterminacja to nie nawoływanie do przestępstwa.

PiS chciał dla Policji kupić rosyjskie oprogramowanie do łamania haseł i zabezpieczeń? Już zrezygnowali

Poprzednie
Następne

22.2K odsłon

Udawał trzy lata adwokata. Trzy lata robił idiotów z Sędziów – żaden się nie połapał

Sędzią, szczególnie w czasach neosędziów, może zostać każdy, nawet największy osiedlowy głupek. Głupkiem może tez być Sędzia, którego kandydaturę Prezydentowi przedstawiła jeszcze KRS, a nie obecna neo-KRS. Wystarczy, że Sędzia jest leniwy i bezmyślnie stosuje zasadę zaufania publicznego. Pewien przeciętny, niezbyt rozgarnięty, inny głupek, podszywał się trzy lata w sądach za adwokata, a żaden zrobiony w ciula Sędzia nie wpadł na pomysł, aby sprawdzić czy podający się za prawnika człowiek w rzeczywistości nim jest. Ta historia pokazuje dobitnie jak bezmyślnie postępują sędziowie.

Jastrzębscy policjanci odnaleźli i zatrzymali mężczyznę, który przez trzy lata oszukiwał firmy i osoby prywatne, podając się za adwokata. Ten sprytny oszust, 50-letni jastrzębianin, nie tylko przedstawiał się jako prawnik, ale również zdobył dostęp do egzaminu adwokackiego na podstawie podrobionego dyplomu Szkoły Wyższej. W ten sposób mógł prowadzić sprawy z zakresu prawa karnego, cywilnego, gospodarczego i nieletnich.

Zatrzymany mężczyzna oferował porady prawne oraz możliwość reprezentowania klientów przed organami ścigania, sądami powszechnymi i innymi organami państwowymi. “Jego działania były planowane i celowe, wykorzystywał zaufanie swoich klientów, wprowadzając ich w błąd” – powiedział jeden z policjantów zaangażowanych w śledztwo.

Śledczy ustalili, że mężczyzna był w pełni świadomy braku wymaganych uprawnień adwokackich, a mimo to oferował płatne usługi prawne. W 2016 roku przedstawił notariuszowi podrobiony dyplom, oszukując go co do autentyczności dokumentu i uzyskując uwierzytelnienie jego oryginalności.

W 2017 i 2018 roku, fałszywy adwokat usiłował wprowadzić w błąd członków Okręgowej Izby Adwokackiej, przedstawiając poświadczenie notarialne podrobionego wcześniej dyplomu, by zdobyć dostęp do egzaminu adwokackiego. Pomimo tego, nie udało mu się zdać egzaminu. Jednak w 2019 roku, korzystając z podrobionych dokumentów, zdobył wpis na listę adwokatów prowadzoną przez Izbę Adwokacką.

Oszust miał pełne pole do działania, “występował przed sądem, jako pełnomocnik, podając się za adwokata. Prowadził sprawy karne, cywilne, majątkowe, gospodarcze, materialne, jak i spraw wobec osób nieletnich.” – wyjaśnił śledczy.

Wreszcie, 23 maja 2023 roku, mężczyzna został zatrzymany przez jastrzębską policję. Zostały mu postawione łącznie cztery zarzuty, w tym podanie się za adwokata, korzystanie z podrobionych dokumentów, oszustwo i nielegalne oferowanie usług prawnych. Został objęty policyjnym dozorem, nałożono na niego poręczenie majątkowe, a także zakaz opuszczania kraju.

Ta historia to przestroga dla nas wszystkich, pokazując jak ważne jest sprawdzenie uprawnień i wiarygodności osób, które oferują usługi profesjonalne. Oszustwo na taką skalę, w jednym z najbardziej poważanych zawodów, podważa zaufanie publiczne i naraża niewinnych na ryzyko.

6 komentarzy “Udawał trzy lata adwokata. Trzy lata robił idiotów z Sędziów – żaden się nie połapał”

  1. Gosc po zawodowce zdal egzamin adwokacki… Nie to “nasz” wyksztalcony prezydent ktory nie zdal tego egzaminu 🤪🤣🤣🤣

  2. Równie idiotycznego artykułu nie przeczytałem od wielu miesięcy. Mowa jest o nieogarniętych sędziach ale prawdziwym nieogarem jest autor artykułu. Jak sędzia miał sprawdzić “adwokata”, skoro został wpisany na listę przez ORA? Sprawdzał i był na liście. Poducz się trochę a potem zabieraj za pisanie. Jeżeli kogoś “adwokat” oszukał to ORA a nie żadnego sędziego.

    1. CzasFinansów.pl

      Robert Kulesza nie jest mile widziane w Naczelnych Radach Adwokackich aby adwokat skarzyl sie na adwokata. Tala niepisana zasada ze sie nie ruszaja wzajemnie

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły