czwartek 1 grudnia 2022

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Rząd dostanie dostęp do danych Polaków od operatorów komórkowych

2268 odsłon

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

W czasie trwania epidemii Rząd, a konkretniej Minister Cyfryzacji, będzie miał prawo uzyskiwać od operatorów telefonii komórkowych dane abonentów i użytkowników. Teoretycznie mają to być przede wszystkim dane lokalizacyjne. Początkowo projekt zakładał dostęp do danych z telefonów osób objętych kwarantanną, ale ostatecznie pod pretekstem walki z epidemią będzie miał dane ze wszystkich komórek.

Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna w czasie zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii lub stanu klęski żywiołowej operator telekomunikacyjny będzie zobowiązany dostarczyć ministrowi cyfryzacji dane (obejmujące okres ostatnich 14 dni) o lokalizacji telefonów komórkowych osób zarażonych Koronawirusem lub objętych kwarantanną. Na tym jednak nie koniec. Minister ma także otrzymywać dane – co prawda zanonimizowane – o lokalizacji „urządzeń końcowych” wszystkich użytkowników, także tych zdrowych.

Rząd co prawda stworzył obowiązkową aplikację Kwarantanna, której używać jest zobowiązany każdy objęty kwarantanną, ale wyniki używalności nie są dla Rządu satysfakcjonujące. Okazuje się bowiem, że osoby ze starszymi smartfonami, albo zwykłymi telefonami komórkowymi nie mają technologii niezbędnej do zainstalowania tej aplikacji. W takiej sytuacji użytkownik jest zwolniony z obowiązku jej instalacji. Rząd nie wpadł na pomysł, aby zmuszać objętych kwarantanną do zakupu w ramach kredytu udzielanego przez Bank Pocztowy smartfona, na którym będzie można zainstalować apkę.

Wpadł jednak na pomysł, że te dane może dostać bezpośrednio od operatorów telefonii komórkowej. A skoro może pozyskać dane dotyczące osób objętych kwarantanną, to dlaczego nie wszystkich? Pretekstem do uzyskania tych danych mają być badania, analizy i obserwacje sytuacji, w których dochodzi do skupisk ludzi. Dzięki temu Rząd będzie miał na oku zgromadzenia, na których może dojść do rozprzestrzeniania się wirusa.

Z kolei Premier, na wniosek ministra cyfryzacji, będzie mógł wydać operatorowi telekomunikacyjnemu polecenie przekazywania innych danych o lokalizacji urządzeń końcowych, „mając na uwadze niezbędność przekazywanych danych dla narzędzia analitycznego. Polecenia premiera będą wydawane w drodze decyzji administracyjnej, podlegać natychmiastowemu wykonaniu z chwilą ich doręczenia lub ogłoszenia oraz nie będą wymagały uzasadnienia. Jak wynika z projektu, „szczegółowy zakres danych, sposób i tryb ich przekazywania mogą zostać określone w umowie pomiędzy ministrem właściwym do spraw informatyzacji a operatorem”, a zgoda użytkownika końcowego na przetwarzanie i udostępnianie danych lokalizacyjnych nie będzie wymagana.

Ustawa powinna jasno precyzować cel zbierania danych, a nie tylko ogólnie wspominać o potrzebach analitycznych. Nie wiem też, w jakim zakresie dane miałyby być zanonimizowane. Poza tym jeśli premier w drodze decyzji administracyjnej wyda operatorowi polecenie o przekazaniu „innych danych”, to tam nie ma już mowy o ich anonimizacji – zauważa Krzysztof Izdebski z Fundacji ePaństwo.

Ministerstwo Cyfryzacji w mijającym tygodniu poinformowało, że trwają prace nad nową aplikacją ProteGO:

Wdrożenie tej aplikacji będzie miało sens tylko wtedy, gdy zyska społeczną akceptację. Dlatego zależy nam, aby prace nad nią były transparentne – powiedział minister cyfryzacji Marek Zagórski. – Polska jest jednym z pierwszych krajów, które chcą wdrożyć takie rozwiązanie. Podobne działa już w Singapurze. Prace nad swoimi aplikacjami zapowiedziały też Wielka Brytania i Norwegia – dodał Minister.

Aplikacja ma ostrzegać użytkowników, czy mogli mieć kontakt z osobą zarażoną koronawirusem i czy w związku z tym są w grupie ryzyka. Jak to ma działać? Przykładowo wybrana osoba anonimowo informuje o zmianie swojego stanu zdrowia, zaznaczając to w aplikacji. Wtedy dane te trafią na specjalny serwer, a ten przekaże tę informację na urządzenia napotkanych przez chorego w ciągu ostatnich 14 dni (dlatego konieczny jest włączony moduł Bluetooth).

Ministerstwo Cyfryzacji przekonuje, że ProteGO nie pozwala na śledzenie użytkowników i nie będzie można z niej sczytać np. naszego numeru telefonu:

Aplikacja będzie jedynie zapamiętywać inne napotkane urządzenia (nie użytkowników!). Dane będą przechowywane wyłącznie na urządzeniach przez dwa tygodnie – zapewnia resort.

Podobne rozwiązania zastosowano w Chinach. Z tą różnicą, że tam telefony rejestrowały inne, które znajdowały się w określonej odległości. Jeśli dana karta SIM zbyt długo przebywała w zbyt bliskiej odległości od karty SIM osoby zarażonej lub narażonej na zarażenie to otrzymywała polecenie SMS aby natychmiast udać się do domu na 14 dniową obowiązkową kwarantannę. Elementy tej technologii będzie wykorzystywał Rząd.

Zapisy przepisów znalazły się w rządowym projekcie ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (druk sejmowy nr 330) – art. 68 tej ustawy, który w ustawie o przeciwdziałaniu COVID-19 wprowadza art. 11f.

Art. 11f. 1. W związku z przeciwdziałaniem COVID-19, podczas stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii albo stanu klęski żywiołowej, operator w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. – Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. z 2019 r. poz. 2460 oraz z 2020 r. poz. 374) jest obowiązany do udostępniania ministrowi właściwemu do spraw informatyzacji danych o lokalizacji, obejmujących okres ostatnich 14 dni, telekomunikacyjnego urządzenia użytkownika końcowego chorego na chorobę zakaźną COVID-19 lub objętego kwarantanną, na żądanie oraz w sposób i w formie ustalonej przez ministra właściwego do spraw informatyzacji.

Operator w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. – Prawo telekomunikacyjne na żądanie ministra właściwego do spraw informatyzacji jest obowiązany do przekazania w sposób i w formie ustalonej przez tego ministra, w celu przeciwdziałania COVID-19, podczas stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii albo stanu klęski żywiołowej zanonimizowanych danych o lokalizacji urządzeń końcowych użytkowników końcowych. 3. Zgoda użytkownika końcowego na przetwarzanie i udostępnianie danych, o których mowa w ust. 1–2, nie jest wymagana.

Więcej na temat chińskich metod nadzoru nad obywatelami pisaliśmy w naszej publicystyce, która dostępna jest tutaj – wystarczy kliknąć.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązanie artykuły

Straciłeś pracę? MON przymusowo wcieli Cię do wojska!

Czy akcja #nieklammedyka to pokłosie działalności UOKiK-u przez ostatnie 10 lat?

Minister Zdrowia: w kwietniu będzie decyzja o zniesieniu stanu epidemii i wprowadzenie stanu zagrożenia epidemią.

PiS składa projekt zawieszenia biegu przedawnień przestępstw w czasie epidemii

Rząd zakontraktował miliony sprzętów ochronnych. Czy ma to związek z nowelizacją kodeksu karnego?

Dyrektor wrocławskiego sanepidu oberwał ulotką. Złożył zawiadomienie, za które może grozić mu wyrok i więzienie

Jak nie zarazić się Koronawirusem w trakcie wyborów prezydenckich?

Po narodowym Marszu Morawieckiego chorują i umierają Polacy!

Chiński model dyscyplinowania dłużników za złą moralność płatniczą i nieszanowanie wyroków sądowych

Poprzednie
Następne

2376 odsłon

Minister Zdrowia: w kwietniu będzie decyzja o zniesieniu stanu epidemii i wprowadzenie stanu zagrożenia epidemią.

Adam Niedzielki w rozmowie z Polsat News powiedział, że przekonuje Rząd Prawa i Sprawiedliwości aby zmienić obowiązujący w Polsce stan epidemii na stan zagrożenia epidemią. Jak wskazał Minister Zdrowia stan zagrożenie zostanie utrzymany, aby w razie kolejnej fali wirusa jesieną Rząd mógł podjąć z nią walkę.

Co to oznacza dla przeciętnego obywatela? Absolutnie nic.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził w czasie trwania epidemii mnóstwo dokuczliwych obostrzeń. Od wiosny je znosi wprowadzając społeczeństwo w przekonanie, że zagrożenie się skończyło i życie wraca do normy. I wraca, ale nie pod kątem ustawowym i administracyjnym.

Najważniejsze przepisy ustawy antycovidowej cały czas obowiązują, ale ponieważ nie dotyczą one przeciętnego obywatela, a samych urzędników, ministrów, czy pracowników spółek Skarbu Państwa to nie przedostają się one do świadomości obywateli.

Wszystkie wprowadzone ustawy odnoszą się do stanu epidemii, albo właśnie stanu zagrożenia epidemią. Oznacza to, że poza przekazem dla społeczeństwa w rzeczywistości nie zmieni się nic. Ta zmiana nie wpłynie nawet na zniesienie bezkarności za przestępstwa przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków, czy niegospodarności, która obowiązuje od 31 marca 2020 roku.

Bezkarność za przestępstwa Prezydent podpisał 31 marca 2020 roku

W tym miejscu warto przypomnieć, że w ustawie z dnia 31 marca 2020 Sejm, Senat oraz Prezydent podpisali przepisy z tzw. bezkarności plus. Chodzi o to, że od tego dnia urzędnicy są zwolnieni z odpowiedzialności za przestępstwa z art. 231 kodeksu karnego czyli przekroczenia lub niedopełnienia obowiązków służbowych, jeśli popełniają przestępstwa w walce z KoronaWirusem.

Podobny zapis został uchwalony odnośnie przestępstw z art 296 kodeksu karnego, czyli niegospodarnego wydawania finansów. Jeśli przestępstwo niegospodarności popełnione zostało pod parasolem ochronnym walki z KoronaWirusem to przestępca jest zwolniony z odpowiedzialności.

Rząd PiS podejmował po 31 marca 2020 dwie próby rozszerzenia wachlarzu zwolnienia z odpowiedzialności za te przestępstwa, ale tym razem nie udało się ich przegłosować.

Wbrew powszechnie panującemu przekonaniu społeczeństwa przepisy zezwalające na bezkarne przestępstwa zostały podpisane przez Prezydenta Andrzeja Dudę w dniu 31 marca 2020 roku.

Chodzi konkretnie o ustawę z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw – druk Dz.U. 2020 poz. 568. W tej ustawie znajduje się art 15w, który mówi:

Art. 15w. Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 231 lub art. 296 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, deliktu dyscyplinarnego ani czynu, o którym mowa w art. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, kto w okresie stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, nabywając towary lub usługi niezbędne dla zwalczania tej epidemii narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące w tym zakresie przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym, zaś bez dopuszczenia się tych naruszeń nabycie tych towarów lub usług nie mogłoby zostać zrealizowane albo byłoby istotnie zagrożone

Do sprawy będziemy wracać

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły