wtorek 9 sierpnia 2022

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Księża dostają mandaty i kary administracyjne od Sanepidu tak jak wszyscy obywatele

140 odsłon

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Policja musiała interweniować w kościołach. W Opocznie okazało się, że na mszy przebywa jednocześnie zbyt wielu wiernych. Duchowni protestowali i ostatecznie mandatów nie przyjęli. Policja zgodnie z zasadami skierowała również wnioski o ukaranie księży karą administracyjną przez Sanepid.

Od 1 kwietnia br. obowiązuje w kraju rozporządzenie premiera, które wprowadza m.in. ograniczenia w liczbie wiernych, które mogą uczestniczą w nabożeństwach w kościołach. Naruszenie tego przepisu odnotowali w Niedzielę Palmową funkcjonariusze z Opoczna, o czym poinformowała w poniedziałek PAP rzeczniczka miejscowej Komendy Powiatowej Policji asp. szt. Barbara Stępień. Jak wyjaśniła, opoczyńska policja została powiadomiona o dwóch naruszeniach przepisów związanych z liczbą osób przebywających na mszy w kościołach na terenie powiatu.

W jednym w nabożeństwie brało udział 48 wiernych, w kolejnym 17 osób. W obu przypadkach policjanci, którzy musieli podjąć interwencję poczekali do zakończenia liturgii, a następnie wyjaśnili odprawiającym mszę duchownym, że to na nich ciąży obowiązek kontrolowania liczby osób wchodzących do świątyni. Mundurowi przypomnieli o obwiązujących w tym zakresie przepisach, zwrócili też uwagę na zagrożenie epidemiologiczne, jakie niesie za sobą nieprzestrzeganie wprowadzonych rygorów – przekazała asp. szt. Stępień.

Wszystkim nam zależy, na jak najszybszym zniwelowaniu zagrożenia epidemią, jaka dotknęła nasz kraj i nasze rodziny. Jedynie dzięki zrozumieniu powagi sytuacji i przestrzeganiu wprowadzonych restrykcji możemy ograniczać rozprzestrzenianie się choroby. Bardzo prosimy o rozsądek, zrozumienie i stosowanie się do obowiązujących przepisów – apelują funkcjonariusze.

Do czasu tego zdarzenia szeroko rozumiana opinia publiczna była zbulwersowana, że Policja nęka obywateli, a nie interweniuje, gdy w kościołach łamane są ograniczenia swobód obywatelskich. Jeśli ktokolwiek do tej pory odnosił wrażenie, że księża się uprzywilejowani to otrzymał właśnie dowód na to, że są traktowani tak jak każdy inny obywatel.

Nie mamy jednak informacji jaką karę zdecydował się wymierzyć Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Opocznie. Zgodnie z prawem ma on możliwość odstąpić od ukarania karą finansową. Nie powinien jednak tego robić i ukarać duchownych tak, jak karze zwykłych obywateli, czyli kwotą od 5 tysięcy do 30 tysięcy złotych.

Przypominamy, że o ile nieprzyjęcie mandatu na 500zł sprawia, że zostaje przez Policję skierowany do Sądu wniosek o ukaranie i obwiniony otrzymuje szansę obrony na sali sądowej, tak w przypadku kar z Sanepidu ten krok jest pomijany. Rząd wprowadził tryb szybkiej ścieżki egzekucji, a to oznacza, że już 8 dnia od wydania decyzji karę administracyjną egzekwuje skarbówka w ramach egzekucji administracyjnej.

Mówiąc wprost zajmuje konta bankowe dłużnika i wysyła zajęcie pensji do pracodawcy, jeśli posiada w swojej bazie danych firmę, która zgłosiła dłużnika jako swojego pracownika. Obywatel ma prawo się odwołać od decyzji Sanepidu, ale nie zatrzymuje ona egzekucji skarbowej.

W rezultacie oznacza to, że skarbówka zabiera kwotę kary, koszty egzekucji i należy odsetki, a jak obywatel po 1-2 latach obroni się w Sądzie Administracyjnym od niezasadnej decyzji to wtedy Urząd ma obowiązek oddać zabrane bezprawnie pieniądze. Więcej na ten temat pisaliśmy w naszym artykule, który dostępny jest tutaj – wystarczy kliknąć.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Powiązanie artykuły

Policyjna fikcja walki z hejtem – groźba wtargnięcia do firmy i zajebania pracowników to nie groźba karalna tylko dopuszczalna krytyka

Skarbówka wzmaga nękanie członków zarządów za stare długi podatkowe

Policja jest apolityczna, a przynajmniej tak o sobie rozpowiada

Babcia Kasia uniewinniona. Działania Policji DURNE, tak uznał Sąd.

Policja zaczyna myśleć o protestach ulicznych lub o strajku w postaci pójścia na fałszywe L4. Chcą podwyżek.

Policja przegrywa z przedsiębiorcą z Wrocławia. Czekają ich pozwy! Prokuratura umarza zarzut i wszczyna dochodzenie wobec policjantów!

Zawiadomienie na Policję o groźbach nie pomogło. Kobietę zamordowano sześć dni po zgłoszeniu. Czy Policja znów zbagatelizowała zagrożenie wobec obywatela?

Szybka ścieżka egzekucji kar za naruszania obywatelskiej solidarności łamie prawa konsumenta

Czy Premier właśnie zezwolił na normalne otwarcie restauracji, salonów fryzjerskich i kosmetycznych?

Poprzednie
Następne

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

119 odsłon

Bandyci w mundurach: Policjanci znów złamali prawo. Wraca sprawa nękania protestujących w czasie pandemii.

Mimo, że rzecznicy policjantów bez mrugnięcia okiem kłamali media, że działania policjantów wobec protestujących, czy strajkujących obywateli w czasie pandemii były legalne i zgodne z prawem, zaś agresywne zachowania poszczególnych funkcjonariuszy dla pisowskiej policji były wzorowe, to teraz Sądy mają odmienne zdanie na temat przestępczej działalności policjantów.

Policjanci na polecenie swoich przełożonych dopuszczali się licznych przestępstw. Ochrona prokuratury im nie pomogła

15 czerwca 2022 roku Wyborcza.pl opublikowała artykuł, że Sąd kazał Prokuraturze ustalić nazwiska kolejnych policjantów, którzy wzięli udział w przestępczej operacji policyjnej wobec protestujących w Strajku Kobiet. Sąd dopatrzył sie w działalności osób w mundurach przynajmniej przestępstwa przekroczenia uprawnień policjanta.

Jak przypomina Wyborcza rzecz tyczy się wydarzeń z 30 października 2020 roku. Policjanci z Warszawy i Pruszkowa zachowali się niczym funkcjonariusze komunistycznej Służby Bezpieczeństwa bądź białoruskiej milicji – bez żadnych podstaw porwali i uwięzili pięciu niewinnych aktywistów, by uniemożliwić im udział w proteście kobiet przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Porywacze i ich przełożeni pozostają bezkarni.

Policjantów rozgrzeszyła warszawska prokuratorka Natalia Zajączkowska. Odmówiła wszczęcia śledztwa, ale sędzia Grzegorz Godzina z Pruszkowa uchylił właśnie jej decyzję. W uzasadnieniu sugeruje, że policjantom można zarzucić co najmniej przekroczenie uprawnień. Pisze też o tuszowaniu bezprawnych działań.

Wyborcza opisuje przestępcze działania bandytów w mundurach

Policjanci porwali działaczy założonego w Poznaniu związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza. Związkowcy mieli przemawiać na Strajku Kobiet, który w Warszawie zgromadził ponad 100 tys. ludzi, ale nie dojechali.

Ich samochód zatrzymywano do kontroli trzy razy. Policjanci szukali usterek technicznych i zabronionych przedmiotów.

Za trzecim razem, gdy nic nie znaleźli, wyciągnęli związkowców z auta, zakuli im ręce z tyłu kajdankami i uwięzili na cztery godziny w komendzie w Pruszkowie. Wypuścili dopiero, gdy protest się już kończył. Pisaliśmy o tym kilka razy, bo sprawa bulwersowała i wymagała wyjaśnienia.

Wyborcza ujawnia zaplanowane i wykonane przestępstwo osób w mundurach


W grudniu 2021 roku Wyborcza ujawniła, że polecenie zatrzymania niewinnych związkowców wydał sztab policyjnej operacji „Jesień 5″. Na jego czele stał Paweł Dobrodziej, szef stołecznej policji, dziś zastępca komendanta głównego.

Polecenie ze sztabu odebrał mł. insp. Dariusz Ejsmont, naczelnik stołecznej drogówki, dowódca podoperacji „Droga”. Przekazał je nadkom. Markowi Łempickiemu, swojemu zastępcy, który dowodził odcinkiem „Pierścień 2″.

Łempicki przesłał polecenie niżej – do asp. sztab. Roberta Urbaniaka, kierownika sekcji kontroli ruchu drogowego. Urbaniak wyznaczył do zatrzymania związkowców mł. asp. Marcina Lisieckiego i sierż. Karolinę Żak.

Przekroczenie uprawnień i bandyckie zatrzymanie?


Jak podaje Wyborcza nagranie radiowej korespondencji potwierdza, że policjanci Lisiecki i Żak dostali polecenie „zatrzymania prewencyjnego”. Prawo na to pozwala, ale tylko wobec osób „stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla mienia”.

Prokuratorka Natalia Zajączkowska powołała się na operacyjne ustalenia policji. Miało z nich wynikać, że samochodem jadą osoby związane ze środowiskiem antyfaszystowskim, które mogą zakłócić przebieg Strajku Kobiet w Warszawie.

Wśród działaczy Inicjatywy Pracowniczej rzeczywiście są także anarchiści i antyfaszyści, ale nie jest to zabronione. Mimo to sztab operacji „Jesień 5″ uznał ich za potencjalnych groźnych chuliganów.

Argumenty policji i prokuratury nie przekonują sędziego Grzegorza Godziny z sądu w Pruszkowie, który rozpatrywał zażalenie związkowców na odmowę wszczęcia śledztwa. Przyznał im rację i wytknął prokuraturze błędy.

Według sądu nie wykazano, by uwięzieni bezprawnie związkowcy – wszyscy razem, jak i każdy z osobna – stwarzali bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia, życia lub mienia.

Sam związek ze środowiskiem antyfaszystowskim to za mało, by kogokolwiek prewencyjnie uwięzić. Stwierdzenie, że związkowcy mogliby zakłócać manifestację, na której mieli w końcu przemawiać, jest zaś „hipotezą pozostającą na poziomie jedynie bliżej niesprecyzowanego przypuszczenia”.

Do sprawy będziemy wracać. To nie jedyne przestępstwa popełnione w trakcie trwania pandemii przez osoby w mundurach, które uwierzyły, że zamaskowani i bez imienników mogą popełniać przestępstwa.

Więcej o tej sprawie można przeczytać na Wyborczej: https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,28585000,policja-porwala-i-uwiezila-aktywistow-z-poznania-sad-chce-rozliczyc.html

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły