Policjantowi i komendantowi grozi proces o odszkodowanie z prywatnego majątku. Menedżerka dyskoteki niewinna wykroczenia.

Policjantowi i komendantowi grozi proces o odszkodowanie z prywatnego majątku. Menedżerka dyskoteki niewinna wykroczenia.

Policjanci nie zaprzestają działań stalkerskich i nieustannie nękają właścicieli klubów, które decydują się na otwarcie swoich biznesów. Oprócz grożenia zarzutami z art 165 kodeksu karnego (którego pozorność wykazaliśmy w tym artykule) funkcjonariusze decydujący się przekroczyć swoje uprawnienia często sięgają po zarzut popełnienia wykroczenia z art. 54 kodeksu wykroczeń. 8 stycznia 2021 Sąd Rejonowy w Sopocie II wydział karny w sposób bezlitosny rozprawił się z policjantami, którzy wnieśli o ukaranie menadżerski sopockiego klubu za to wykroczenie.

Oczywiści policjant zaryzykował również wniosek o ukaranie kobiety karą 30 tysięcy złotych przez sanepid. Teraz sam może mieć kłopoty z prawem. Jakie? Kobieta ma prawo go pozwać za naruszenie jej dóbr osobistych. Pisaliśmy o tej możliwości tutaj:

Sędzia Anna Lewandowska przede wszystkim postanowiła w imieniu Sądu, że zarzucany kobiecie czyn z art 54 kodeksu wykroczeń nie wypełnia przesłanek wskazanych w tym artykule. Zgodnie z jego treścią stanowi on o tym, że ten kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500zł albo karze nagany.

Sąd wskazał, że cytowany przepis ma charakter blankietowy, a to znaczy, że sam nie określa znamion czynu zabronionego zachowania, lecz odsyła do innych przepisów, które regulują zasady i sposób zachowania się w miejscach publicznych.

Policjant i komendant nie rozróżnili osoby fizycznej od firmy

Sędzia wskazała policjantom, że prowadzenie działalności gospodarczej polegającej na działalności dyskoteki nie jest “zachowaniem się” w rozumieniu powołanego przepisu kodeksu wykroczeń. Sąd zwrócił uwagę, że policjanci nie posiadali wiedzy aby rozróżnić, że ograniczenie zachowania osoby fizycznej nie jest tożsame z ograniczeniem wolności prowadzenia działalności gospodarczej. Takie ograniczenie może być nałożone wyłącznie w drodze ustawy i reguluje to art 233 ust 3 Konstytucji.

Gdyby był wprowadzony ustawą stan klęski żywiołowej to wówczas można by było mówić o ograniczeniu tej wolności, ale takiego stanu nikt ustawą w Polsce nie prowadził. Mimo, że jak stwierdził Sąd w uzasadnieniu istnieją obiektywne przesłanki by ten stan uchwalić.

Sąd stwierdził, że niekonstytucyjny przepis rozporządzenia nie może wypełniać blankietowej normy art 54 kodeksu wykroczeń, a to w ocenie Sądu oznacza, że zachowanie pomówioną o popełnienie wykroczenia kobiety nie stanowi wykroczenia. Postanowienie Sądu dostało sygnaturę II W 746/20 i wydane zostało 8 stycznia 2021 roku.

Sprawa dotyczy sopockiego klubu, w którym policja podjęła interwencję 8 listopada ub.r. Po otrzymaniu informacji o tym, że w lokalu odbywa się głośna impreza, policjanci przyjechali na miejsce i przeprowadzili kontrolę. Według policyjnych raportów w lokalu było kilkadziesiąt osób, które bawiły się przy głośnej muzyce. Nie zachowywano dystansu, większość zebranych nie miała także zasłoniętych twarzy. O wszystkim powiadomiono sanepid. W grudniu zaś do sądu trafił wniosek o nałożenie na menedżerkę klubu kary w wysokości 30 tys. zł.

Co ten wyrok oznacza dla policjantów, którzy wnioskowali o ukaranie kobiety do Sądu?

Policjant jako funkcjonariusz publiczny, który zobowiązany jest służbą do przestrzegania prawa sam nie może tego prawa ani łamać, ani naginać, by karać niewinnych obywateli. O ile kwestia decyzji Sanepidu w tej sprawie nie jest rozstrzygnięta to tak spreparowany i upozorowany zarzut popełnienia wykroczenia daje kobiecie możliwość do pozwania konkretnego funkcjonariusza policji, który owy wniosek stworzył i skierował do Sądu. Zazwyczaj procedura wygląda tak, że policjant wniosek przygotowuje, a zatwierdza go powagą własnego nazwiska i stanowisko Komendant danej komendy czy posterunku policji.

Roman Giertych niedawno udowodnił, że można pozwać funkcjonariusza za naruszenie przez niego dóbr osobistych. Takie powództwo prowadzone jest w sądzie cywilnym i pozwanym jest konkretna osoba fizyczny, czyli funkcjonariusz. Jeśli Sąd przychyli się do pozwu i stwierdzi, że funkcjonariusz naruszył dobra osobiste to w razie wydania wyroku ten funkcjonariusz będzie odpowiadał prywatnym majątkiem. Niezależnie od współwiny Skarbu Państwa. Więcej o tym piszemy tutaj:

Wobec czego pomówiona o popełnienie wykroczenia kobieta ma teraz prawo pozwać i tego policjanta i jego komendanta o naruszenie jej dóbr osobistych. Wobec każdego z tych funkcjonariuszy można żądać kwoty 10 tysięcy złotych oraz np. kolejnych 25 tysięcy na cel społeczny, np. na fundacje wspierającą onkologię dziecięcą.

Uzasadnienie wyroku, w którym Sąd stwierdza, że policjant nie rozróżnił ograniczenia prawa człowieka od ograniczenia wolności prowadzenia działalności gospodarczej jest dowodem na ewidentną winę policjantów. Trudno bowiem uwierzyć, że ten funkcjonariusz był na tyle niewykształcony, że nie rozróżnia prawa osoby fizycznej od prawa firmy.

Nawet jeśli bezpośrednio winny policjant nie ma wystarczającej wiedzy lub wykształcenia niezbędnego do dalszego wykonywania służby to należy pamiętać, że jego Komendant zatwierdził ten wniosek o ukaranie.

Nie ma zatem mowy o omyłce, ale o działaniu z premedytacją wbrew nie tylko prawu, ale i zasadom logicznego myślenia. Takie działanie świadczy na korzyść pomówionej kobiety, która ma wielką szansę wygrać takie powództwo, a policjant i komendant mogą być wyrokiem zmuszeni do wypłaty odszkodowania za naruszenie jej dóbr osobistych oraz kwoty na cele społeczne.

Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że ten wyrok dotyczy konkretnego zachowania się menedżerki klubu. Każdy komu nadgorliwy policjant postawi taki sam zarzut, czy wniosek o ukaranie, będzie na jej przykładzie mógł się bronić w Sądzie, a potem w razie podobnego wyroku po prostu pozwać policjanta i jego komendanta.

Poniżej prezentujemy wyrok w całości:

Pamiętać należy, że uniewinnienie od popełnienia wykroczenia nie oznacza, że Sanepid nie nałoży na kobietę kary do 30 tysięcy złotych. Te dwa postępowania dzieją się niezależnie od siebie. Gdyby Sanepid nałożył karę finansową to w odwołaniu kobiecie z pewnością pomoże to uzasadnienie Sądu Rejonowego Wydziału Karnego w sądowym odwołaniu od kary nałożonej na sanepid.

Co sądzisz na ten temat?
+1
157

CZAD!

+1
32

KOCHAM!

+1
236

DOBRE!

+1
76

SZOK!

+1
9

NUDY!

+1
12

LIPA!

Napisz do autora

Aktywny od: 01.1.1970Dodał: 42 artykułów

Dodaj komentarz

11 komentarzy

  1. Przecież oni są niedouczeni….. Kaczorek i Zbychu czepiają się jedynie sędziów, przedsiębiorców i tych komorników. Ich poziom i przewiny – bardzo rzadkie zresztą – to nic przy naruszeniach przepisów przez Policję. I co …jakaś reforma naboru do Policji… kary, wydalenie ze służby. Nic…. tutaj im pasuje. To ich ochrona … panmstwowa ochrona do rozwalania państwa i przekrętów. Wstyd dla Policji na lata. Znów będą przywracać dobre imię jak po MO przez dziesięciolecia

    klukaaaa

    26 lutego 2021 13:49 Odpowiedz
  2. To nie firma otworzyła lokal, tylko konkretną osoba, wobec której, jako podejrzewanej o popełnienie wykroczenia wystąpiono do sądu o ukaranie. To, że Sąd stwierdził, iż nie ma popełniła ona wykroczenia ze wskazanego przez oskarżyciela publicznego artykułu, to nie znaczy, że wcale go nie popełniła. Sąd rozpatruje tylko, czy obwiniony swoim zachowaniem wypełnił znamiona wskazanego w danym artykule kodeksu czynu. Jeśli nie, to dalej nie interesuje się skierowanym wnioskiem, choćby i wiedział, że to jest wykroczenie z innego artykułu. Więc bym nie rozpędzał się tak z karaniem w pozwach cywilnych policjantów. Jedynie co bym im zarzucił to odpowiedzialność dyscyplinarną. Jeśli by tak było, to sądy byłyby zarzucane pozwami przeciwko urzędnikom, a jakoś tego nie widać.

    Zniesmaczony

    24 lutego 2021 13:43 Odpowiedz
    • O to właśnie chodzi. Naród się budzi i to chamstwo policjantów będzie kończyło się jak piszesz – tysiącami pozwów. To zaczyna się dziać, a za trzy lata rozpędzi się tak, że patourzędnik lub patopolicjant 10 razy się zastanowi mim zaryzykuje pozorowanie zarzutu

      Mirek

      24 lutego 2021 15:07 Odpowiedz
    • Bogusia

      To nie firma otworzyła lokal - czy tj. żart ? Firma ma osobowość prawną, a prawa wypełnia np. menadżer ( logiczne ?!

      25 lutego 2021 00:02 Odpowiedz
  3. Przysługuje jeszcze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art.234 kk i 231kk

    Andrzej Olski

    24 lutego 2021 10:54 Odpowiedz
    • Absurdalny, kipiacy dyletanctwem artykuł. Nikt nie pozwie policjanta za to, że pelni służbę w danej rzeczywistości prawnej i wypełnia swoje obowiązki w czasie obowiązujących przepisów. Policjant nie jest od rozstrzygania czy coś jest konstytucyjne czy też nie, od tego jest trybunał konstytucyjny.

      Bolec

      25 lutego 2021 01:33 Odpowiedz
      • Proszę sobie przypomnieć słowa przysięgi składanej przez policjantów.

        Suweren

        25 lutego 2021 23:37 Odpowiedz
  4. Ludzie filmujcie tych [usunięte przez moderatora] nazwiska jak dojdziemy do władzy wszystkich wsadzimy gdzie ich miejsce a potem banicja i napiętnowanie żeby każdy wiedział z kim ma doczynienia

    XX

    23 lutego 2021 22:25 Odpowiedz
  5. Yebać policję, yebać pis

    Harekryszna

    23 lutego 2021 21:57 Odpowiedz
  6. “Fundację do walki z onkologią dziecięcą” – kto to pisał?

    lekarz

    23 lutego 2021 21:53 Odpowiedz
  7. Im szybciej naród zacznie tych typów pozywać tym szybciej skończy się ich rumakowanie.

    BK

    23 lutego 2021 21:10 Odpowiedz