czwartek 30 czerwca 2022

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Policjantowi i komendantowi grozi proces o odszkodowanie z prywatnego majątku. Menedżerka dyskoteki niewinna wykroczenia.

114 157 odsłon
114
K

Policjanci nie zaprzestają działań stalkerskich i nieustannie nękają właścicieli klubów, które decydują się na otwarcie swoich biznesów. Oprócz grożenia zarzutami z art 165 kodeksu karnego (którego pozorność wykazaliśmy w tym artykule) funkcjonariusze decydujący się przekroczyć swoje uprawnienia często sięgają po zarzut popełnienia wykroczenia z art. 54 kodeksu wykroczeń. 8 stycznia 2021 Sąd Rejonowy w Sopocie II wydział karny w sposób bezlitosny rozprawił się z policjantami, którzy wnieśli o ukaranie menadżerski sopockiego klubu za to wykroczenie.

Oczywiści policjant zaryzykował również wniosek o ukaranie kobiety karą 30 tysięcy złotych przez sanepid. Teraz sam może mieć kłopoty z prawem. Jakie? Kobieta ma prawo go pozwać za naruszenie jej dóbr osobistych. Pisaliśmy o tej możliwości tutaj:

https://www.czasfinansow.pl/policjanci-przerazeni-widmem-odszkodowan-ktore-beda-musieli-wyplacic-za-bezprawne-i-nielegalnie-wystawiane-mandaty-i-wnioski-do-sanepidu-z-prywatnych-majatkow/

Sędzia Anna Lewandowska przede wszystkim postanowiła w imieniu Sądu, że zarzucany kobiecie czyn z art 54 kodeksu wykroczeń nie wypełnia przesłanek wskazanych w tym artykule. Zgodnie z jego treścią stanowi on o tym, że ten kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500zł albo karze nagany.

Sąd wskazał, że cytowany przepis ma charakter blankietowy, a to znaczy, że sam nie określa znamion czynu zabronionego zachowania, lecz odsyła do innych przepisów, które regulują zasady i sposób zachowania się w miejscach publicznych.

Policjant i komendant nie rozróżnili osoby fizycznej od firmy

Sędzia wskazała policjantom, że prowadzenie działalności gospodarczej polegającej na działalności dyskoteki nie jest “zachowaniem się” w rozumieniu powołanego przepisu kodeksu wykroczeń. Sąd zwrócił uwagę, że policjanci nie posiadali wiedzy aby rozróżnić, że ograniczenie zachowania osoby fizycznej nie jest tożsame z ograniczeniem wolności prowadzenia działalności gospodarczej. Takie ograniczenie może być nałożone wyłącznie w drodze ustawy i reguluje to art 233 ust 3 Konstytucji.

Gdyby był wprowadzony ustawą stan klęski żywiołowej to wówczas można by było mówić o ograniczeniu tej wolności, ale takiego stanu nikt ustawą w Polsce nie prowadził. Mimo, że jak stwierdził Sąd w uzasadnieniu istnieją obiektywne przesłanki by ten stan uchwalić.

Sąd stwierdził, że niekonstytucyjny przepis rozporządzenia nie może wypełniać blankietowej normy art 54 kodeksu wykroczeń, a to w ocenie Sądu oznacza, że zachowanie pomówioną o popełnienie wykroczenia kobiety nie stanowi wykroczenia. Postanowienie Sądu dostało sygnaturę II W 746/20 i wydane zostało 8 stycznia 2021 roku.

Sprawa dotyczy sopockiego klubu, w którym policja podjęła interwencję 8 listopada ub.r. Po otrzymaniu informacji o tym, że w lokalu odbywa się głośna impreza, policjanci przyjechali na miejsce i przeprowadzili kontrolę. Według policyjnych raportów w lokalu było kilkadziesiąt osób, które bawiły się przy głośnej muzyce. Nie zachowywano dystansu, większość zebranych nie miała także zasłoniętych twarzy. O wszystkim powiadomiono sanepid. W grudniu zaś do sądu trafił wniosek o nałożenie na menedżerkę klubu kary w wysokości 30 tys. zł.

Co ten wyrok oznacza dla policjantów, którzy wnioskowali o ukaranie kobiety do Sądu?

Policjant jako funkcjonariusz publiczny, który zobowiązany jest służbą do przestrzegania prawa sam nie może tego prawa ani łamać, ani naginać, by karać niewinnych obywateli. O ile kwestia decyzji Sanepidu w tej sprawie nie jest rozstrzygnięta to tak spreparowany i upozorowany zarzut popełnienia wykroczenia daje kobiecie możliwość do pozwania konkretnego funkcjonariusza policji, który owy wniosek stworzył i skierował do Sądu. Zazwyczaj procedura wygląda tak, że policjant wniosek przygotowuje, a zatwierdza go powagą własnego nazwiska i stanowisko Komendant danej komendy czy posterunku policji.

Roman Giertych niedawno udowodnił, że można pozwać funkcjonariusza za naruszenie przez niego dóbr osobistych. Takie powództwo prowadzone jest w sądzie cywilnym i pozwanym jest konkretna osoba fizyczny, czyli funkcjonariusz. Jeśli Sąd przychyli się do pozwu i stwierdzi, że funkcjonariusz naruszył dobra osobiste to w razie wydania wyroku ten funkcjonariusz będzie odpowiadał prywatnym majątkiem. Niezależnie od współwiny Skarbu Państwa. Więcej o tym piszemy tutaj:

https://www.czasfinansow.pl/czas-finansow-mial-racje-giertych-pozywa-funkcjonariusza-by-placil-z-prywatnego-majatku/

Wobec czego pomówiona o popełnienie wykroczenia kobieta ma teraz prawo pozwać i tego policjanta i jego komendanta o naruszenie jej dóbr osobistych. Wobec każdego z tych funkcjonariuszy można żądać kwoty 10 tysięcy złotych oraz np. kolejnych 25 tysięcy na cel społeczny, np. na fundacje wspierającą onkologię dziecięcą.

Uzasadnienie wyroku, w którym Sąd stwierdza, że policjant nie rozróżnił ograniczenia prawa człowieka od ograniczenia wolności prowadzenia działalności gospodarczej jest dowodem na ewidentną winę policjantów. Trudno bowiem uwierzyć, że ten funkcjonariusz był na tyle niewykształcony, że nie rozróżnia prawa osoby fizycznej od prawa firmy.

Nawet jeśli bezpośrednio winny policjant nie ma wystarczającej wiedzy lub wykształcenia niezbędnego do dalszego wykonywania służby to należy pamiętać, że jego Komendant zatwierdził ten wniosek o ukaranie.

Nie ma zatem mowy o omyłce, ale o działaniu z premedytacją wbrew nie tylko prawu, ale i zasadom logicznego myślenia. Takie działanie świadczy na korzyść pomówionej kobiety, która ma wielką szansę wygrać takie powództwo, a policjant i komendant mogą być wyrokiem zmuszeni do wypłaty odszkodowania za naruszenie jej dóbr osobistych oraz kwoty na cele społeczne.

Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że ten wyrok dotyczy konkretnego zachowania się menedżerki klubu. Każdy komu nadgorliwy policjant postawi taki sam zarzut, czy wniosek o ukaranie, będzie na jej przykładzie mógł się bronić w Sądzie, a potem w razie podobnego wyroku po prostu pozwać policjanta i jego komendanta.

Poniżej prezentujemy wyrok w całości:

Pamiętać należy, że uniewinnienie od popełnienia wykroczenia nie oznacza, że Sanepid nie nałoży na kobietę kary do 30 tysięcy złotych. Te dwa postępowania dzieją się niezależnie od siebie. Gdyby Sanepid nałożył karę finansową to w odwołaniu kobiecie z pewnością pomoże to uzasadnienie Sądu Rejonowego Wydziału Karnego w sądowym odwołaniu od kary nałożonej na sanepid.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Powiązanie artykuły

Policjanci przerażeni widmem odszkodowań, które mogą być zmuszeni wyrokami sądowymi wypłacić za bezprawne i nielegalnie wystawiane mandaty i wnioski do sanepidu. Z prywatnych majątków.

Rząd dostanie dostęp do danych Polaków od operatorów komórkowych

Policja oszukuje i przeprowadza blokady firm pozorując przestępstwo zagrożenia epidemiologicznego?

Czy Premier właśnie zezwolił na normalne otwarcie restauracji, salonów fryzjerskich i kosmetycznych?

Wyłudzali pieniądze na fikcyjny wynajem apartamentów. On został aresztowany na trzy miesiące, ona ma zarzuty znieważenie i naruszenia nietykalności policjantów.

Kolejni bandyci w mundurach z wrocławskiej Policji. Po Stachowiaku i biciu staruszek tym razem wyłudzali i oszukiwali klientów klubu ze stripteasem.

Policja jest apolityczna, a przynajmniej tak o sobie rozpowiada

Policja: ZUS może wypisywać obraźliwe komentarze na forach o osobach kontrolowanych bo robi to w ramach obowiązków służbowych.

Prokuratura: eliminacja to nawoływanie do przestępstwa. Też prokuratura: eksterminacja to nie nawoływanie do przestępstwa.

Poprzednie
Następne

37 thoughts on “Policjantowi i komendantowi grozi proces o odszkodowanie z prywatnego majątku. Menedżerka dyskoteki niewinna wykroczenia.”

  1. Artykuł stronniczy. Nękanie? Dziennikarstwo powinno być rzetelne autorze tekstu.
    Pozwać można każdego, za wszystko. Tak samo jutro mogę złożyć pozew w stosunku do dziennikarza za ten artykuł. Mogę żądać 10.000zl dla Mojej osoby i 25.000zl na cele społeczne. Pytanie brzmi, jaki wyrok wyda sąd?

  2. Bzdura totalna , czas finansów już przedstawiał podobne fikcyjne elementy sytuacji dotyczących np noszenia maseczek . Bzdurą jest ze policjant odpowie finansowo ponieważ wadliwe prawo powstało na pułapie rzadu i jako bubel prawy weszło w życie . W związku z powyższym za działanie odpowie skarb państwa , czyli my . Podniecającym sie pajacom sugerował bym się douczyć

  3. Jakiekolwiek naruszanie praw nabytych narusza dobro osobiste, majątkowe jak i zdrowotne. To są wystarczające powody do żądania odszkodowania, do tego dodam że tylko i wyłącznie w wypadku zastosowania kary w stosunku do tych co naruszyli prawo, nauczy ich żeby tego więcej nie robili. Dodam jeszcze że o ile zwykły człowiek może czegoś nie wiedzieć o tyle funkcjonariusze mają stały dostęp do prawników i jeżeli robią coś w brew prawu to robią to z premedytacją.

  4. Wszystko fajnie, tylko gdzie tutaj doszło do naruszenia dóbr osobistych, bo to jest akurat kluczowa kwestia by mówić o odszkodowaniu. I w prawie cywilnym odpowiedzialność ponosi ten, kto się na danym dokumencie podpisuje (czyli w tym przypadku komendant), a nie osoba który wniosek (dokument) przygotowała.

    1. ten kto przygotowuje też się podpisuje, a dobra osobiste wynikają w RODO (nie można przekazywać takich informacji)

  5. Totalny brak odpowiedzialności społecznej. Paru idiotów naraża nas i policję bo są w swej wiedzy niemiernie nieodpowiedzialni.

  6. YebaćKOVID

    Super! Trzymam kciuki, aby policjanci zostali ukarani. W końcu może to podła instytucja stanie po stronie ludzo.

  7. Bardzo mi sie spodobal ten artykul a nade wszystko wyrok sadu , brawo , juz nie jestesmy sami !!!

  8. Spodobał mi się artykuł, ale brak korekty dyskwalifikuje Was jako poważne medium. Literówki, przekręcenia, błędy stylistyczne i interpunkcyjne są straszne

  9. I bardzo dobrze ! Milicjant który często ma załatwioną przez mamusię pracę, albo była to dla niego ostatnia deska ratunku przed pójściem do roboty na magazyn do biedronki, bo uczyć się nie chciało i wykształcenia nie ma, teraz pozyska bardzo cenną wiedzę o życiu – oko za oko, ząb za ząb, jak mówi biblia. Byłeś gadem, to płać, pięcioletnie oszczędności, wydalenie ze slużby i utrata emeryturki. PRZECIEŻ Z NASZYCH PODATKÓW MA PENSJĘ ! MA BYĆ POSŁUSZNY ! A JAK NIE TO WON DO POŚREDNIAKA !

  10. Przecież oni są niedouczeni….. Kaczorek i Zbychu czepiają się jedynie sędziów, przedsiębiorców i tych komorników. Ich poziom i przewiny – bardzo rzadkie zresztą – to nic przy naruszeniach przepisów przez Policję. I co …jakaś reforma naboru do Policji… kary, wydalenie ze służby. Nic…. tutaj im pasuje. To ich ochrona … panmstwowa ochrona do rozwalania państwa i przekrętów. Wstyd dla Policji na lata. Znów będą przywracać dobre imię jak po MO przez dziesięciolecia

  11. To nie firma otworzyła lokal, tylko konkretną osoba, wobec której, jako podejrzewanej o popełnienie wykroczenia wystąpiono do sądu o ukaranie. To, że Sąd stwierdził, iż nie ma popełniła ona wykroczenia ze wskazanego przez oskarżyciela publicznego artykułu, to nie znaczy, że wcale go nie popełniła. Sąd rozpatruje tylko, czy obwiniony swoim zachowaniem wypełnił znamiona wskazanego w danym artykule kodeksu czynu. Jeśli nie, to dalej nie interesuje się skierowanym wnioskiem, choćby i wiedział, że to jest wykroczenie z innego artykułu. Więc bym nie rozpędzał się tak z karaniem w pozwach cywilnych policjantów. Jedynie co bym im zarzucił to odpowiedzialność dyscyplinarną. Jeśli by tak było, to sądy byłyby zarzucane pozwami przeciwko urzędnikom, a jakoś tego nie widać.

    1. O to właśnie chodzi. Naród się budzi i to chamstwo policjantów będzie kończyło się jak piszesz – tysiącami pozwów. To zaczyna się dziać, a za trzy lata rozpędzi się tak, że patourzędnik lub patopolicjant 10 razy się zastanowi mim zaryzykuje pozorowanie zarzutu

        1. Antyprzemoc

          Nie będzie ZŁYCH policjantów.
          Ci, co się oduczą agresji wobec bezbronnych i nauczą działać zgodnie z prawem – zostaną. Niestety, innego wyjścia nie ma – tylko surowe kary dla urzędników i funkcjonariuszy może poprawić ich poziom oraz zmniejszyć zagrożenie dla obywateli..
          Pozdrawiam.

    2. To nie firma otworzyła lokal - czy tj. żart ? Firma ma osobowość prawną, a prawa wypełnia np. menadżer ( logiczne ?!

      Bogusia

  12. Andrzej Olski

    Przysługuje jeszcze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art.234 kk i 231kk

    1. Absurdalny, kipiacy dyletanctwem artykuł. Nikt nie pozwie policjanta za to, że pelni służbę w danej rzeczywistości prawnej i wypełnia swoje obowiązki w czasie obowiązujących przepisów. Policjant nie jest od rozstrzygania czy coś jest konstytucyjne czy też nie, od tego jest trybunał konstytucyjny.

      1. Bzdura. Policjant, jak każdy inny urzędnik państwowy może działać jedynie w ramach prawa. Stosowanie się przez niego do bezprawnych rozporządzeń jest naruszeniem Konstytucji, bowiem to ona dokładnie mu to nakazuje.

  13. Ludzie filmujcie tych [usunięte przez moderatora] nazwiska jak dojdziemy do władzy wszystkich wsadzimy gdzie ich miejsce a potem banicja i napiętnowanie żeby każdy wiedział z kim ma doczynienia

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

3 346 odsłon

Policjanci dla PiS gazowali, bili i łamali na protestach ręce. Teraz krzyczą: oszukaliście nas! Oddawajcie nam wypłaty!

Policjanci w czasie trwania protestów, zarówno strajku kobiet, jak i tych dotyczących obostrzeń, bez skrupułów z pieśnią prawa i sprawiedliwości na ustach bili i łamali ręce protestującym. Mieli obiecane podwyżki. Z wielkimi problemami, ale je dostali. Teraz okazuje się, że policjanci czują się oszukani przez Rząd PiS i polską rację stanu bo na Polskim Ładzie tracą od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Media twierdza, że rekordziści dostają nawet o 600zł mniejsze pensje.

Przeczytaj inne nasze artykuły:

https://www.czasfinansow.pl/pis-chce-scigac-wykroczenia-kierowcow-jak-zbrodnie-wojenne/?fbclid=IwAR0z72l6D72vXTs8zbQ7gieRpWfI5JI-0u7B–Zo6fsELcVALer08tj3Ows
https://www.czasfinansow.pl/policja-zaczyna-myslec-o-protestach-ulicznych-lub-o-strajku-w-postaci-pojscia-na-falszywe-l4-chca-podwyzek/
https://www.czasfinansow.pl/policja-oszukuje-i-przeprowadza-blokady-firm-pozorujac-przestepstwo-zagrozenia-epidemiologicznego/
https://www.czasfinansow.pl/policja-przegrywa-z-przedsiebiorca-z-wroclawia-czekaja-ich-pozwy-prokuratura-umarza-zarzut-wobec-niego-i-wszczyna-dochodzenie-wobec-policjantow/
https://www.czasfinansow.pl/stop-mowie-nienawisci-krzycza-policjanci-wyzywajacy-dziennikarza-tvp-od-debila/

Media relacjonowały bezwzględną i nieludzką bezduszność osób w mundurach, które “tylko wykonywały rozkazy” w czasie strajków kobiet oraz protestów dotyczących – jak się dzisiaj okazuje – nielegalnych i niekonstytucyjnych obostrzeń. Policjanci nękali protestujących dokonując brutalnych zatrzymań. Wywozili zatrzymanych na komisariaty oddalone o kilkadziesiąt kilometrów od miejsca ich zatrzymania, a niekiedy złośliwie wywozili ich jak najdalej od miejsca zamieszkania. Godzinami przetrzymywali, a potem wypuszczali w środku nocy z wiejskich komisariatów.

Policjanci w nagrodę za murem za polskim mundurem zostali w imię polskiej racji stanu oszwabieni na wypłatach w ramach Polskiego Ładu

Policjanci bardzo wierzyli władzy, że brutalnie i nieludzko gazem, pałką teleskopową, wyzwiskami i łamaniem rąk zapobiegną epidemii Koronawirusa. Bezmyślnie ufali, że nie popełniają przestępstw i nie łamią konstytucyjnych praw zamykając przedsiębiorstwa i przeganiając klientów lokali gastronomicznych. Wierzyli, że to co wtedy robili było zgodne z prawem i legalne. Wierzyli również, że zostaną za swoją bezwzględność nagrodzeni. Jednogłośnie krzyczeli, że oni tylko wykonują rozkazy. Przy dźwięku łamanych kości cwaniakowali, że oni są od egzekwowania obowiązujących rozporządzeń, a nie analizy ich legalności, czy konstytucyjności. Ufali w podwyżki. Ufali w Polski Ład.

Dzisiaj okazało się, że są jedną z pierwszych grup zawodowych, którzy w ramach akcji “murem za polskim mundurem” zostali oskubani na Polskim Ładzie. Pensje, czy emerytury. Funkcjonariusze dostają mniej pieniędzy. Policjanci są wściekli. Tym bardziej, że nie tak dawno w ramach recydywy funkcjonariusze policji ponownie zdecydowali się na wyłudzanie L4 aby wymusić na polskiej racji stanu podwyżki.

Związki zawodowe policjantów są wściekłe. Ale rządzących, tak jak wcześniej dziennikarzy TVP, od debili nie wyzywają.

Szef policyjnych związków (to ten związek, który znieważał od debili dziennikarza TVP tylko dlatego, że zadawał policjantom pytanie w 2019 roku dlaczego strzelają do ludzi. Było to nawiązanie do zastrzelenia przez policjanta młodego chłopaka w Koninie o sprawie pisaliśmy tutaj) Rafał Jankowski podkreślił w rozmowie z Onetem, że różnice w uposażeniu odczuła zdecydowana większość funkcjonariuszy. Obniżki pensji wahają się od kilkudziesięciu do kilkuset złotych – w zależności od stażu służby i zajmowanego stanowiska.

– Jesteśmy zaskoczeni, zwłaszcza że w ubiegłym roku wynegocjowaliśmy podwyżkę od 1 stycznia w wysokości 500 zł netto i nawet jeśli ta podwyżka wpłynie nam na konta w połowie miesiąca, to nie wyobrażam sobie, żeby ten “cudowny” program ją skonsumował – mówi Jankowski.

– W ostatnim czasie nasze kontakty z MSWiA są dobre i nie okłamujemy się nawzajem, więc ufam w te zapewnienia, że rekompensata faktycznie nastąpi. W jaki sposób? Tego jeszcze nie wiemy. Może to być w formie podwyższenia dodatków funkcyjnych i służbowych. W ministerstwie na pewno już pracują nad odpowiednimi rozwiązaniami – mówi nam Rafał Jankowski.

– Natomiast jestem zdumiony, że Ministerstwo Finansów, które przygotowało te rozwiązania, dało taką plamę. Ktoś powinien się zastanowić nad jakością kadr w tym resorcie. Obniżki wynagrodzeń dotknęły przecież wszystkich służb mundurowych – dodaje.

W sprawie pokrzywdzenia funkcjonariuszy przez polską rację stanu i Rząd PiS wypowiada się też Jan Śpiewak:

“Już przy zarobkach 5.600 brutto tracą na Polskim Ladzie. Co to jest za burdel. PiS, zamiast sięgnąć do kieszeni korpo i spekulantów nieruchomościowych, sięga do kieszeni publicznych służb”

Onet dotarł do policjantów, którzy anonimowo komentują spraw.

Generalnie wszyscy są w plecy z kasą. Jednym zabrano więcej, innym mniej. Im wyższe stanowisko, tym większa obniżka. Rozmawiałem dzisiaj z chłopakami ze Służby Więziennej i też są strasznie wkurzeni. Nie jest ciekawie.

Jeden z policjantów zajmujących stanowisko funkcyjne w Małopolsce również podkreśla w rozmowie z Onetem, że kwestia “rozliczenia z fiskusem”, to dziś główny temat rozmów toczących się między funkcjonariuszami.

Policjanci w zależności od wysokości uposażenia stracili miesięcznie od 30 zł w górę. Przy wynagrodzeniu niewiele ponad 8 tys. brutto mam nadzieję, że nie stracę w ostatecznym rozrachunku (wobec podniesienia progu wyższej stawki podatkowej do 120 tys. złotych ), jednak pewności nie mam, bowiem moje przychody będą oscylować przy granicy 133 000 tysięcy… O inflacji nie wspominam – podkreśla.

– Podobnie jak wielu innych traktuję rok 2022 jako poligon, bilans będzie jasny dopiero w przyszłym roku – dodaje.

Nie oddacie kasy to znów wyłudzimy L4 i nie będzie w Polsce policjantów na służbie – ta groźba podziała i tym razem

Do sprawy będziemy wracać. Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że Rząd PiS ulegnie i uprzywilejuje policjantów w taki sposób, że ze szkodą dla innych grup społecznych akurat funkcjonariusze dostaną wyrównania.

Jest to bardzo prawdopodobne, gdyż policjanci już dwukrotnie decydowali się wyłudzać L4 aby formacja nie była w stanie wywiązywać się ze swoich ustawowych obowiązków.

Metoda wyłudzania świadczeń L4 jest w przypadku policjantów bardzo popularna i skuteczna. Rząd wie, że jeśli nie odda im tego co przycyganił na wypłatach policjantów to mogą oni znów wyłudzać L4.

Zdjęcie: fot. JohnBoB & Sophie Art, Oko.Press

3 thoughts on “Policjanci dla PiS gazowali, bili i łamali na protestach ręce. Teraz krzyczą: oszukaliście nas! Oddawajcie nam wypłaty!”

  1. napierdalaczmilicjantów

    Wg mnie to proste, połamać ręce na 3 cegłach (powinny to robić osoby poszkodowane w ramach zasady biblijnej – oko za oko) i wypłacić po 500zł premii, będzie miał tłuk na harnasia po robocie. I tak głównie leżą w tych radiowozach albo popychają pierdoły więc na więcej niż 2000 nie zasługują.

  2. Dario Piekario

    Jak to mawial klasyk..bedzie was pis ruchal w dupe..platforma was tak nie wyruchala jak wyrucha was pis… znajome??

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły