ZUS powoli zmienia się w Zakład Usług Stalkerskich. Chce prawo do przesłuchiwania sąsiadów osób chorych na L4

ZUS powoli zmienia się w Zakład Usług Stalkerskich. Chce prawo do przesłuchiwania sąsiadów osób chorych na L4

Zakład Ubezpieczeń Społecznych od lat cieszy się reputacją piramidy finansowej, a niektórzy politycy nazywają zarówno ZUS jak i osoby tam zatrudnione ogranizacją przestępczą, często niezorganizowaną.

W mediach są setki artykułów o przypadkach stalkowania i nękania przez pracowników ZUS kobiet w ciąży, chorych, a także przedsiębiorców. O tym, że dyrektorzy poszczególnych oddziałów ZUS generują długi i nie wypłacają chorym świadczeń L4 w terminie też przyzwyczajono nas na długo nim wymówką stała się epidemia.

Teraz jednak ZUS chce uzyskać prawa do przesłuchiwania sąsiadów schorowanych ludzi, aby w ten sposób znaleźć na nich haki umożliwiające niewypłacenie im świadczeń L4.

Lepiej nie choruj oszuście tylko płać ten ZUS

Nowy projekt, który ma dać ZUS uprawnienia pseudo-policyjne to kolejny powód do obaw, że w przypadku zachorowania pracownicy Zakładu zrobią wszystko co w ich mocy, aby chory nie dostał należnych mu świadczeń L4.

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej chce wyposażyć ZUS w szerokie kompetencje żądania praktycznie nieograniczonych danych i informacji, i to od bliżej nie określonych podmiotów i osób. Pracownicy ZUS, którzy odpowiadają za kontrole osób schorowanych, których choroba zmusiła do przebywania na L4, już teraz łamią prawo i przekraczają uprawnienia niekiedy, na co skarżą się nam nasi czytelnicy, wyłudzają dane osobowe osób trzecich których kontrola nie dotyczy.

Pod pozorem postępowania o podleganie ubezpieczeniom społecznym pracownicy Zakładów wysyłają groźby w pismach do pracodawców, w których żądają wskazania danych osobowych osób trzecich (np. kontrahentów i ich pracowników), którzy potwierdzą, że dany pracownik rzeczywiście w danej firmie pracuje. ZUS może nadużywać prawa i często łamie RODO w taki sposób, że nie informuje potem osób, których dane osobowe pozyskał o tym, że pozyskał, gromadz i przetwarza ich dane osobowe. Naczelnicy i Dyrektorzy wmawiają swoim podwładnym, że wszystko jest legalne i zmuszają ich do – jak to nazywają skarżący się nam zbulwersowania praktyki ZUS czytelnicy – wyłudzania danych osobowych.

Urząd Ochrony Danych Osobowych prowadzi liczne kontrole za łamania przez ZUS praw osób, których dane pozyskują i przetwarzają. Mogą posypać się kary i zarzuty.

Po tym jak problem zgłosili nam czytelnicy zapytaliśmy Urząd Ochrony Danych Osobowych o te praktyki ZUS. Uzyskaliśmy informację, że Prezes UODO prowadzi wiele postępowań wobec poszczególnych oddziałów ZUS oraz wobec pracowników ZUS za takie praktyki. Żadnych decyzji organ jeszcze nie wydał, ale może to nastąpić już niebawem.

Jeśli Prezes Urzędu uzna, że ta praktyka pracowników ZUS łamie RODO to oddziałowi grozi kara finansowa do 100 tysięcy złotych, a pracownikom ZUS, którzy się tego czynu dopuścili może nawet grozić odpowiedzialność karna z art 107 RODO. Problem realnie istnieje.

Mimo to ZUS chciałby uzyskać jeszcze prawo, aby móc nękać sąsiadów schorowanych ludzi i ich przesłuchiwać, aby w ten sposób pozyskiwać informacje na podstawie których danego schorowanego człowieka będą mogli pozbawiać prawa do świadczenia L4. Prawo chcą mieć również do przesłuchiwania na tę okoliczność również firmy. Autorzy projektu przekonują, że chodzi o zapewnienie ZUS dostępu do informacji niezbędnych do ustalenia prawa i wysokości zasiłku.

Na płatników, ubezpieczonych i świadczeniobiorców zostanie nałożony obowiązek przekazywania do ZUS niezbędnych danych do ustalenia uprawnień i wysokości świadczeń z ubezpieczenia chorobowego. Zmiana ta nie będzie oznaczać zwiększenia obecnych obowiązków płatników składek, a korzyścią dla wszystkich, przede wszystkim dla ubezpieczonych będzie usprawnienie procesu ustalenia prawa i wypłaty zasiłków – twierdzą autorzy projektu.

Już dziś pracownicom ZUS zdarza się przeglądać profile na portalach społecznościowych osób, które podejrzewają o wyłudzenia świadczeń. Pozornie może się więc wydawać, że projekt jedynie porządkuje sytuacje. Jednak w mojej ocenie zwiększa on możliwości ZUS, bo dzięki niemu pracownicy Zakładu nie tylko będą mogli sprawdzać informacje na ogólnodostępnych profilach, ale także wprost uzyskają możliwość ich zażądania od portalu – mówi Wojciech Klicki, prawnik z fundacji Panoptykon portalu Prawo.pl

Na podstawie nowego przepisu na żądanie ZUS znajomy, sąsiad czy nawet członek rodziny będą musieli dostarczyć zakładowi informacje o osobie korzystającej ze świadczenia. – W tym sensie uprawnienia zakładu do zdobywania informacji zyskują quasi-policyjny charakter. Nie mam wątpliwości, że policjanci ścigający przestępców, zwłaszcza których przestępstwa wiążą się z dużą społeczną szkodliwością, powinni mieć szerokie możliwości działania. Natomiast weryfikowanie, czy ktoś nie wyłudza świadczenia chorobowego powinno mieć swoje granice, które w tym wypadku zostały chyba przekroczone – dodaje portalowi prawo.pl Wojciech Klicki.

Każdy sposób dobry, aby nie wypłacić L4?

Wszystko wskazuje na to, że – jak piszą nam zbulwersowani czytelnicy – ZUS stanie się bardziej Zakładem Usług Stalkerskich, w których stalkujący sąsiadów schorowanych ludzi pracownicy ZUS będą nękać i zastraszać karami by donosili i wyjawiali informacje, dzięki którym będzie można chorego pozbawić prawa do pieniędzy z L4.

Do sprawy będziemy wracać. Również w zakresie postępowań Urzędu Ochrony Danych Osobowych i prokuratorskich śledztw wobec pracowników ZUS za łamanie RODO, czyli za przestępstwo z art. 107 RODO.

Jeśli uważasz, że ZUS w Twojej sprawie źle przetwarza Twoje dane to nie zwlekaj i zgłoś skargę zarówno na oddział ZUS, a jego Dyrektora oraz pracowników tego Zakładu, którzy podpisują się na pismach do Ciebie listem poleconym na adres Urzędu Ochrony Danych Osobowych – ul. Stawki 2 w Warszawie, kod pocztowy 00-193.

Co sądzisz na ten temat?
+1
34

CZAD!

+1
12

KOCHAM!

+1
4

DOBRE!

+1
63

SZOK!

+1
3

NUDY!

+1
3

LIPA!