wtorek 27 lutego 2024

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Biedronka nie zgadza się z decyzją UOKiK. Zapowiada walkę w sądzie o dobre imię.

2529 odsłon

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

UOKiK ogłosił tryumfalnie, że nałożył na właściciela marki sklepów Biedronka karę w wysokości 115 milionów złotych za nieprawidłowe uwidacznianie cen w sklepach. Przy kasie okazywało się, że cena jest wyższa niż przy towarze. Prezes Urzędu razem z Inspekcją Handlową przeprowadził kontrolę w wybranych sklepach i na podstawie wykrytych tam nieprawidłowości ukarał firmę. Z ustaleń Urzędu wynika, że praktyka trwałą co najmniej od 2016 r. Rzekomo dopiero postępowanie Urzędu sprawiło, że właściciel marki wprowadził rozwiązania, aby problem wyeliminować.

Cena jest jednym z najważniejszych kryteriów jakimi kierują się konsumenci przy wyborze produktów. Niedopuszczalne jest wprowadzanie konsumentów w błąd co do właściwej ceny towarów. W przypadku Biedronki klienci przez długi czas płacili najczęściej więcej niż wynikało to z ceny na sklepowych półkach. Nie zawsze mieli nawet tego świadomość – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Prezes Urzędu Tomasz Chróstny w taki sposób uzasadniał swoją decyzję:

Długotrwała praktyka spowodowała realne straty w portfelach konsumentów i bezpodstawne wzbogacenie się właściciela sieci ich kosztem. Dlatego zdecydowałem o nałożeniu na Jeronimo Martins Polska kary w wysokości 115 mln zł. Istnienie nieprawidłowości potwierdziła również sama spółka tłumacząc je błędami ludzkimi wynikającymi z dużej skali działalności. Nie wykluczamy, że tak rzeczywiście mogło być, nie usprawiedliwia to jednak w żadnym stopniu działania na niekorzyść klientów, tym bardziej, że przez długi czas przedsiębiorca – pomimo licznych nieprawidłowości wykrywanych przez Inspekcję Handlową – nie starał się systemowo rozwiązać tego problemu. Tak duży podmiot powinien dochować należytej staranności w swojej działalności, aby błędy w oznaczeniu nie dotykały osób kupujących w jego sklepach.

Biedronka zaprzecza, zapowiada walkę w sądzie

Jeronimo Martins Polska wydała oświadczenie, w którym stanowczo odrzuciła stawiane jej zarzuty. Biedronka nie podziela wniosków Urzędu i mając przekonanie o słuszności własnych argumentów zdecydowała się pozwać Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Poniżej prezentujemy oświadczenie sieci Biedronka w sprawie decyzji UOKiK:

Nie podzielamy wniosków zawartych w decyzji ogłoszonej przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Od wielu lat jesteśmy zaangażowani i lojalni wobec naszych klientów, a wartości te były wielokrotnie wystawiane na próbę w ciągu tych 25 lat działalności, w tym w bardzo trudnych i bezprecedensowych okolicznościach wywołanych pandemią.

Nasze poczucie misji i obowiązku odzwierciedla nie tylko polityka niskich cen, którą kierujemy się we wszystkich naszych działaniach, ale także konsekwentne doskonalenie wszystkich naszych procesów, włącznie z prawidłowym oznaczaniem cen w sklepach. Dlatego też zdecydowanie nie zgadzamy się z ogłoszoną decyzją UOKiK i mając przekonanie o słuszności naszych argumentów, nie mamy innego wyjścia, jak złożenie odwołania od tej decyzji do właściwego sądu.

Naszym zobowiązaniem jest spełnienie wszystkich wymogów prawnych. Nieumyślne błędy ludzkie, o których wspomniał Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jest jedynym powodem incydentalnych różnic cenowych lub braku etykiet. Biorąc pod uwagę skalę działalności naszej sieci – ponad 3 tysiące sklepów, blisko 70 tysięcy pracowników, ponad 4 miliardy wizyt klientów w latach 2017 do lipca2020 r. – nie można zupełnie wyeliminować tych indywidualnych przypadków.

Warto jednak zauważyć, że pomyłki cenowe zdarzały się w obie strony, a część z nich miała również negatywne skutki finansowe dla przedsiębiorstwa. Dlatego nie zgadzamy się z zarzutem dotyczącym czerpania przez spółkę korzyści z postępowania opisanego w decyzji. W trosce o naszych klientów podjęliśmy zdecydowane, znacznie wykraczające poza rynkowe standardy, działania mające na celu ograniczenie liczby tego typu przypadkowych błędów. Już teraz widzimy pozytywne efekty wdrażanych rozwiązań.

Od 25 lat aktywnie budujemy rynek detaliczny w Polsce i wraz z polskimi dostawcami, którzy rozwijają się razem z nami, codziennie dostarczamy naszym klientom produkty wysokiej jakości w niskich cenach, tworząc wartość dla polskich rodzin i rodzimej gospodarki. Dzięki silnemu zaangażowaniu Biedronki, Polska posiada jeden z najbardziej konkurencyjnych rynków handlu detalicznego i jedne z najniższych cen żywności w Europie. W okresie od 2017 r. do lipca 2020 r. polskie rodziny zaoszczędziły ponad 17 mld zł dzięki akcjom promocyjnym w sieci Biedronka. A w samym tylko okresie pandemii, od marca do lipca 2020 r., oszczędności te wyniosły 2,4 mld zł.

Pragniemy zapewnić, że będziemy kontynuować naszą strategię dostarczania na co dzień towarów wysokiej jakości po niskich cenach, tworzenia wartości i wspierania polskich rodzin oraz polskiej produkcji i wytwarzania żywności, szczególnie w obecnych trudnych czasach.”

Urząd często przesadza i się myli w swoich decyzjach

Urząd nie jest instytucją nieomylną. Wręcz przeciwnie – agresywna praktyka UOKiK wykazuje, że bardzo łatwo, pochopnie i pospiesznie wydaje on krzywdzące przedsiębiorców decyzje, które potem nie jest w stanie udowodnić i podtrzymać w sądach. Zarzuty urzędu są nachalnie rozpowszechniane przez dział prasowy, a media chętnie je publikują. Gdy po latach okazuje się, że decyzja była błędna, bezprawna, albo po prostu stanowiła pomówienie lub naruszenie dóbr osobistych danego podmiotu to media już o tym nie piszą.

Istnieje przekonanie, że i tym razem UOKiK mógł popełnić błędy, dokonać nieuczciwej analizy, a także dojść do niesprawiedliwych wniosków. Nie jest też wykluczony, że tym razem decyzja pozbawiona jest wad merytorycznych i jest słuszna. Oskarżona spółka podjęła decyzję by udowodnić swoje racje w sądzie i z pewnością za kilka lat poznamy zakończenie tego sporu.

Czas Finansów wielokrotnie pisał na temat nieprawidłowościach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Więcej na temat naszych ustaleń możecie przeczytać klikając tutaj

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

1 komentarz “Biedronka nie zgadza się z decyzją UOKiK. Zapowiada walkę w sądzie o dobre imię.”

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązanie artykuły

Czy UOKiK oszukał konsumentów ogłaszając karę dla Biedronki?

Były wicepremier Steinhoff oskarża UOKiK i jego prezesa Tomasza Chróstnego: Urząd członkiem kartelu tworzącego monopolistę?

Influencerzy mają w czterech literach Tomasza Chróstnego i UOKiK

Banki zaostrzają warunki udzielania kredytów. Nie będą ryzykować w czasie epidemii

Szybka ścieżka egzekucji kar za naruszania obywatelskiej solidarności łamie prawa konsumenta

Poszkodowani przez Getback powinni pozwać Skarb Państwa?

Chiński model dyscyplinowania dłużników za złą moralność płatniczą i nieszanowanie wyroków sądowych

UOKiK tłumaczy się NIK tak jak niesłusznie karani przedsiębiorcy tłumaczyli się Urzędowi

Polski Związek Instytucji Pożyczkowych widzi zagrożenie dla branży w pomyśle UOKiK

Poprzednie
Następne

2141 odsłon

UOKiK wykrył, że Banki łamią prawo utrudniając dostęp klientom do wakacji kredytowych. Ogłasza surowe kary.

Państwowy Bank Pocztowy działał wbrew woli Rządu i złośliwie utrudniał swoim klientom możliwość skorzystania z wakacji kredytowych. Podobnej praktyki miał się dopuścić BNP Paribas Bank Polska. Urząd na ten drugi nałożył aż 2,7 miliona złotych. Wobec banku państwowego był łaskawy i nałożył skromne 230 tysięcy złotych.

– Praktyki banków powodowały niedogodności dla konsumentów, którzy musieli kilkakrotnie składać wnioski i pilnować terminów. Mogły sprawić, że konsumenci zrezygnowali z ubiegania się o zawieszenie spłaty późniejszych rat. Dlatego nałożyłem na oba banki kary finansowe w łącznej wysokości blisko 3 mln zł – powiedział o decyzji urzędu prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Decyzje UOKiK nie są prawomocne. Banki mogą się od nich odwołać do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a następnie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Cała procedura po nowelizacji sądownictwa przez Rząd Prawa i Sprawiedliwości może potrwać nawet 5 lat.

Po uprawomocnieniu się decyzji Prezesa UOKiK oba banki będą też musiały opublikować je na swoich stronach internetowych i w mediach społecznościowych. Jeśli Banki skorzystają z pełnej drogi odwoławczej to za pięć lat nikt nie będzie o tych karach pamiętać, oczywiście zakładając, że Urząd nie złamał prawa wydając swoje decyzje i kolejne instancje nie uchylą lub nie zmiarkują kar Chróstnego.

Od początku obowiązywania przepisów o wakacjach kredytowych UOKiK monitoruje, jak banki o nich informują i je realizują. Konsumenci skarżyli się m.in. na to, że banki uniemożliwiają im wnioskowanie o wakacje kredytowe na jednym formularzu na wszystkie przewidziane prawem 8 okresów.

Po wezwaniach prezesa UOKiK większość banków wycofała się z takich praktyk. Tym, które tego nie zrobiły, prezes Urzędu postawił zarzuty naruszania zbiorowych interesów konsumentów.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły