Czy UOKiK oszukał konsumentów ogłaszając karę dla Biedronki?

Czy UOKiK oszukał konsumentów ogłaszając karę dla Biedronki?

Polska firma reprezentująca w Polsce portugalską spółkę Jeronimo Martins podała wstępnie, że sieć sklepów Biedronka w Polsce zamknęła 2019 rok przychodami w kwocie 12,62 mld euro. Oznacza to, że przy obecnym kursie euro Spółka miała w 2019 przychód mniej więcej na poziomie ok 55,5 mld złotych. UOKiK jest organem, który może nałożyć karę w wysokości do 10% przychodów za rok poprzedzający wydanie decyzji. Zatem skoro kara nałożona jest w 2020 roku to kwota kary wyliczana jest na podstawie danych fiskalnych za rok 2019, a więc mówimy o 55,5 mld złotych.

Tomasz Chróstny, jako Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pochwalił się sukcesem, że na polską Spółkę nałożono jedną z największych kar w historii, czyli 115 milionów złotych. Kwota może i robi wrażenie, ale tylko dla konsumentów, którzy są łatwi do oszukania, manipulacji, czy wprowadzenia ich w błąd. Zaskakujące jest, że Urząd, który ma chronić konsumentów przez praktykami takich manipulacji, sam się ich dopuszcza.

Urząd w poniższy sposób chwali się nałożoną karą:

Czy jest ona uczciwa względem konsumentów, których UOKiK ma chronić? Aby móc się nad tą kwestią zastanawiać trzeba najpierw podać do publicznej wiadomości to, co Urząd ukrył przed konsumentami. Znacznie bardziej spektakularna dla emeryta, rencistki, czy zarabiającego minimalną krajową konsumenta jest hasło “115 milionów kary”. Łatwo wprowadzić w błąd konsumenta posługując się półprawdami. Połową prawdy jest, że faktycznie karę w takiej wysokości Urząd nałożył, ale drugą połową jest to, że wobec 55 miliardów rocznego przychodu ta kwota może robić wrażenie tylko na nieświadomych konsumentach.

Biorąc pod uwagę przychód 55,5 mld złotych to kara 115 milionów złotych stanowi około: 0,002% osiągniętych przychodów (na 10% możliwych do nałożenia przez UOKiK).

Dla porównania osoba zarabiająca minimalną krajową czyli 2600,00 złotych w ciągu roku osiąga przychód 31200zł. Jeśli z 31,2 tysięcy musiałaby zapłacić 0,002% kary to będzie to kwota: 62,40 złotych.

Aby wskazać jak mało uciążliwa i niezauważalna jest to kwota można ją podzielić na 12 (miesięcy) i wówczas wychodzi, że z każdych 2600zł które osoba zarabia każdego miesiąca musiałaby ona zapłacić 5,20 złotego miesięcznie z 2600zł.

Czy w świetle uzasadnienia Prezesa Tomasza Chróstnego dotyczącego stwierdzonej przez niego długotrwałej praktyki jest to kara uczciwa wobec konsumentów? Trudno znaleźć odpowiedź na to pytanie, ale z całą pewnością można stwierdzić, że jeśli procesy Sądowe podtrzymają zarzuty Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów to ta kwota jest niezauważalna i w żaden sposób nie powinna być uciążliwa dla przedsiębiorcy, który rocznie osiąga przychody na poziomie 55 miliardów złotych.

Długotrwała praktyka spowodowała realne straty w portfelach konsumentów i bezpodstawne wzbogacenie się właściciela sieci ich kosztem.  Dlatego  zdecydowałem o nałożeniu na Jeronimo Martins Polska kary w wysokości 115 mln zł. Istnienie nieprawidłowości potwierdziła również sama spółka tłumacząc je błędami ludzkimi wynikającymi z dużej skali działalności. Nie wykluczamy, że tak rzeczywiście mogło być, nie usprawiedliwia to jednak w żadnym stopniu działania na niekorzyść klientów, tym bardziej, że przez długi czas przedsiębiorca – pomimo licznych nieprawidłowości wykrywanych przez Inspekcję Handlową – nie starał się systemowo rozwiązać tego problemu. Tak duży podmiot powinien dochować należytej staranności w swojej działalności, aby błędy w oznaczeniu nie dotykały osób kupujących w jego sklepach – uzasadniał uczciwość wobec konsumentów nałożonej kary Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wielokrotnie w przeszłości chwalił się w mediach decyzjami i karami, które po latach upadały w Sądach. Wówczas okazywało się, że bezprawnie nakładane decyzje, albo nieobronione zarzuty miały tylko i wyłącznie wartość pomówienia i zniesławienie danego podmiotu, jak również zrodziły podstawy do pozwania Urzędu o naruszenie dóbr osobistych.

Pomówione firmy po latach nie mogły już liczyć, że media, które przed laty rozpowszechniały nieprawdziwe lub wprowadzające konsumentów w błąd informacje z błędnych decyzji UOKiK, zechcą o tym poinformować swoich widzów, słuchaczy, lub czytelników.

Nic więc dziwnego, że Jeronimo Martins Polska zdecydowała się bronić swojego dobrego imienia i złożyła odwołanie. Decyzja na dzień dzisiejszy jest nieprawomocna i nie można z niej wyciągać żadnych formalnych konsekwencji czy wniosków. Za kilka lat, gdy zapadnie ostateczny i prawomocny wyrok, przekonamy się, czy tym razem Urząd również wprowadził konsumentów w błąd, czy może miał rację.

Co sądzisz na ten temat?
+1
2

CZAD!

+1
2

KOCHAM!

+1
13

DOBRE!

+1
82

SZOK!

+1
7

NUDY!

+1
22

LIPA!

Napisz do autora

Aktywny od: 01.1.1970Dodał: 5 artykułów

Dodaj komentarz

5 komentarzy

  1. raczej 0,002 niż 0,2 procenta, ale nawet jakby było 2 procent kary to i tak to złodziejsko niska kara, przecież 115 milionów to oni robią w tydzień, a na pewno mieli odłożoną kasę na ewentualną karę w budżecie. Agrounia dobrze mówi, że UOKiK to urząd ochrony kombinatorska

    agrik

    13 sierpnia 2020 10:42 Odpowiedz
    • 0,20720720720720720720720720720721 procenta, tyle podaje kalkulator…

      Janusz

      15 sierpnia 2020 11:29 Odpowiedz
      • 55 miliardów razy 0,002 daje jakieś 110 milionów.
        55 miliardów razy 0,2 daje 11 miliardów.

        Moraw

        15 sierpnia 2020 23:07 Odpowiedz
  2. Bo ten cały UOKiK,to kolejna nieudolna propagandowa machina pisdowska …

    hulio69

    12 sierpnia 2020 14:56 Odpowiedz
  3. Panie Gabrielu, Pan skończył chociaż podstawówkę? 115 mln stanowi 0,207% z 55,5 mld

    Maciej

    11 sierpnia 2020 23:00 Odpowiedz