wtorek 9 sierpnia 2022

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Czy UOKiK oszukał konsumentów ogłaszając karę dla Biedronki?

375 odsłon

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Polska firma reprezentująca w Polsce portugalską spółkę Jeronimo Martins podała wstępnie, że sieć sklepów Biedronka w Polsce zamknęła 2019 rok przychodami w kwocie 12,62 mld euro. Oznacza to, że przy obecnym kursie euro Spółka miała w 2019 przychód mniej więcej na poziomie ok 55,5 mld złotych. UOKiK jest organem, który może nałożyć karę w wysokości do 10% przychodów za rok poprzedzający wydanie decyzji. Zatem skoro kara nałożona jest w 2020 roku to kwota kary wyliczana jest na podstawie danych fiskalnych za rok 2019, a więc mówimy o 55,5 mld złotych.

Tomasz Chróstny, jako Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pochwalił się sukcesem, że na polską Spółkę nałożono jedną z największych kar w historii, czyli 115 milionów złotych. Kwota może i robi wrażenie, ale tylko dla konsumentów, którzy są łatwi do oszukania, manipulacji, czy wprowadzenia ich w błąd. Zaskakujące jest, że Urząd, który ma chronić konsumentów przez praktykami takich manipulacji, sam się ich dopuszcza.

Urząd w poniższy sposób chwali się nałożoną karą:

Czy jest ona uczciwa względem konsumentów, których UOKiK ma chronić? Aby móc się nad tą kwestią zastanawiać trzeba najpierw podać do publicznej wiadomości to, co Urząd ukrył przed konsumentami. Znacznie bardziej spektakularna dla emeryta, rencistki, czy zarabiającego minimalną krajową konsumenta jest hasło “115 milionów kary”. Łatwo wprowadzić w błąd konsumenta posługując się półprawdami. Połową prawdy jest, że faktycznie karę w takiej wysokości Urząd nałożył, ale drugą połową jest to, że wobec 55 miliardów rocznego przychodu ta kwota może robić wrażenie tylko na nieświadomych konsumentach.

Biorąc pod uwagę przychód 55,5 mld złotych to kara 115 milionów złotych stanowi około: 0,002% osiągniętych przychodów (na 10% możliwych do nałożenia przez UOKiK).

Dla porównania osoba zarabiająca minimalną krajową czyli 2600,00 złotych w ciągu roku osiąga przychód 31200zł. Jeśli z 31,2 tysięcy musiałaby zapłacić 0,002% kary to będzie to kwota: 62,40 złotych.

Aby wskazać jak mało uciążliwa i niezauważalna jest to kwota można ją podzielić na 12 (miesięcy) i wówczas wychodzi, że z każdych 2600zł które osoba zarabia każdego miesiąca musiałaby ona zapłacić 5,20 złotego miesięcznie z 2600zł.

Czy w świetle uzasadnienia Prezesa Tomasza Chróstnego dotyczącego stwierdzonej przez niego długotrwałej praktyki jest to kara uczciwa wobec konsumentów? Trudno znaleźć odpowiedź na to pytanie, ale z całą pewnością można stwierdzić, że jeśli procesy Sądowe podtrzymają zarzuty Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów to ta kwota jest niezauważalna i w żaden sposób nie powinna być uciążliwa dla przedsiębiorcy, który rocznie osiąga przychody na poziomie 55 miliardów złotych.

Długotrwała praktyka spowodowała realne straty w portfelach konsumentów i bezpodstawne wzbogacenie się właściciela sieci ich kosztem.  Dlatego  zdecydowałem o nałożeniu na Jeronimo Martins Polska kary w wysokości 115 mln zł. Istnienie nieprawidłowości potwierdziła również sama spółka tłumacząc je błędami ludzkimi wynikającymi z dużej skali działalności. Nie wykluczamy, że tak rzeczywiście mogło być, nie usprawiedliwia to jednak w żadnym stopniu działania na niekorzyść klientów, tym bardziej, że przez długi czas przedsiębiorca – pomimo licznych nieprawidłowości wykrywanych przez Inspekcję Handlową – nie starał się systemowo rozwiązać tego problemu. Tak duży podmiot powinien dochować należytej staranności w swojej działalności, aby błędy w oznaczeniu nie dotykały osób kupujących w jego sklepach – uzasadniał uczciwość wobec konsumentów nałożonej kary Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wielokrotnie w przeszłości chwalił się w mediach decyzjami i karami, które po latach upadały w Sądach. Wówczas okazywało się, że bezprawnie nakładane decyzje, albo nieobronione zarzuty miały tylko i wyłącznie wartość pomówienia i zniesławienie danego podmiotu, jak również zrodziły podstawy do pozwania Urzędu o naruszenie dóbr osobistych.

Pomówione firmy po latach nie mogły już liczyć, że media, które przed laty rozpowszechniały nieprawdziwe lub wprowadzające konsumentów w błąd informacje z błędnych decyzji UOKiK, zechcą o tym poinformować swoich widzów, słuchaczy, lub czytelników.

Nic więc dziwnego, że Jeronimo Martins Polska zdecydowała się bronić swojego dobrego imienia i złożyła odwołanie. Decyzja na dzień dzisiejszy jest nieprawomocna i nie można z niej wyciągać żadnych formalnych konsekwencji czy wniosków. Za kilka lat, gdy zapadnie ostateczny i prawomocny wyrok, przekonamy się, czy tym razem Urząd również wprowadził konsumentów w błąd, czy może miał rację.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Powiązanie artykuły

UOKiK sprawdzi dlaczego marża Lotosu wzrosła o 700% w czasie wojny w Ukrainie.

Poważne zmiany w komisji etyki związku windykatorów

Szybka ścieżka egzekucji kar za naruszania obywatelskiej solidarności łamie prawa konsumenta

Nowy Prezes UOKiK zaczyna od pomysłów, przez które może mieć krew nawet 3 milionów konsumentów na własnych rękach.

Poszkodowani przez Getback powinni pozwać Skarb Państwa?

Banki zaostrzają warunki udzielania kredytów. Nie będą ryzykować w czasie epidemii

Nawet Premier nie ufa w rzetelność UOKiK-u. Mimo ostrzeżeń Urzędu Mateusz Morawiecki chwali firmę, która może być kolejną piramidą finansową.

Polski Związek Instytucji Pożyczkowych widzi zagrożenie dla branży w pomyśle UOKiK

Biedronka nie zgadza się z decyzją UOKiK. Zapowiada walkę w sądzie o dobre imię.

Poprzednie
Następne

5 thoughts on “Czy UOKiK oszukał konsumentów ogłaszając karę dla Biedronki?”

  1. raczej 0,002 niż 0,2 procenta, ale nawet jakby było 2 procent kary to i tak to złodziejsko niska kara, przecież 115 milionów to oni robią w tydzień, a na pewno mieli odłożoną kasę na ewentualną karę w budżecie. Agrounia dobrze mówi, że UOKiK to urząd ochrony kombinatorska

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

163 odsłon

Influencerzy mają w czterech literach Tomasza Chróstnego i UOKiK

Jak się okazuje influencerzy mają gdzieś Tomasza Chróstnego i cały Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie odbierają pism z UOKiK przez co skutecznie uniemożliwiają Chróstnemu przeprowadzenie postępowania w sprawie skarg na łamanie praw konsumentów. Urząd okazał się nie tylko nieskuteczny, ale także się ośmieszył wydając żałosne kary na influencerów.

Dlaczego żałosne? Bo przy ich zarobkach opłaca im się lekceważyć Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Śmiesznie niskie i kompromitujące UOKiK kary w żaden sposób nie będą odczuwalne przez influencerów.

Prawdopodobnie też zdecydują się oni kolejny raz ośmieszyć Tomasza Chróstnego i UOKiK w taki sposób, że pism w sprawie kontroli nadal nie będą odbierać, ale od nałożonych kar się odwołają i rozpoczną kilkuletni proces sądowy o ich unieważnienie. W efekcie jeśli za kilka lat Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a potem Sąd Apelacyjny w Warszawie podtrzyma te kary to i tak będzie się to influencerom opłacać bardziej niż współpraca z Urzędem i ryzykowanie kary do 10% osiąganych przychodów.

Może gdyby Tomasz Chróstny nałożył realne kary finansowe za lekceważenie swojego urzędu to influencerzy przekalkulowaliby czy dalej im się opłaca go ignorować.

Kary pieniężne otrzymali:

Kruszwil Marek Kruszel – 50 tys. zł
MD Marcin Dubiel – 25 tys. zł
Maffashion Julia Kuczyńska – 30 tys. zł
Paweł Malinowski – 20 tys. zł
Marcin Malczyński – 10 tys. zł
Marley Marlena Sojka – 4 tys. zł

Decyzje nie są prawomocne. Influencerom przysługuje odwołanie do sądu.

Z pewnością z tego prawa skorzystają. Do sprawy będziemy wracać.

1 thought on “Influencerzy mają w czterech literach Tomasza Chróstnego i UOKiK”

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły