środa 17 kwietnia 2024

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Skarbówka wzmaga nękanie członków zarządów za stare długi podatkowe

21.1K odsłon
1K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Czas współczucia dla przedsiębiorców już był. Minister Piotr Patkowski ogłosił, że to Rząd wziął na siebie większość kosztów związanych z Koronawirusem. Minęły również wybory, a do kolejnych trzeba czekać trzy lata. Jest zatem idealny czas na dokręcenie śruby przedsiębiorcom. Na pierwszy ogień idą członkowie zarządów spółek, które posiadają zaległości publicznoprawne, a więc np. podatek od towarów i usług, podatek dochodowy) jak i z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, czyli wszelkiego rodzaju ZUS-y.

W ostatnim czasie widzimy wzmożoną aktywność organów administracji, które prowadzą postępowania wobec członków zarządu spółek kapitałowych za zaległości podatkowe lub niepodatkowe spółki, w której pełnili oni swoją funkcję. Postępowania te toczą się w trybie administracyjnym na podstawie kodeksu postępowania administracyjnego i ordynacji podatkowej – potwierdza portalowi prawo.pl Adam Kocemba, aplikant adwokacki w kancelarii Chmielniak Adwokaci.

Dostałeś dotację na spółkę? Znajdzie się pretekst, byś ją oddał. Z prywatnego majątku.

Z naszej obserwacji wynika, że obecnie zdecydowanie wzrosła liczba postępowań dotyczących rozliczenia szeroko rozumianych dotacji unijnych, a konkretnie tych udzielanych w ramach tzw. funduszy strukturalnych Unii Europejskiej, które rozpisywane są na konkretne lata. W tym roku kończy się program funduszy strukturalnych na lata 2014-2020. Przed organami administracji zajmującymi się udzielaniem takich dotacji – stoi obowiązek rozliczenia wykorzystania udzielonych dotacji – dodaje portalowi prawo.pl Adam Kocemba.

Skarbówka pod różnymi, często błahymi, albo pozornymi, powodami rozpoczyna postępowanie kontrolne w danej spółce. Rezultat kontroli ma jednak taki cel, by udowodnić członkom zarządów, że w sposób niewłaściwy rozdysponowali otrzymaną dotacją unijną. Jeżeli fiskusowi ten podstęp się powiedzie to wtedy urząd skarbowy może wystąpić z nowym postępowaniem administracyjnym przeciwko członkom zarządu o zwrot otrzymanych funduszy.

W przypadku stwierdzenia przez organy administracji, że dotacje zostały wykorzystane nieprawidłowo, wszczęte zostaje postępowanie przeciwko członkom zarządu o ich zwrot. Wówczas takie postępowanie toczy się w trybie art. 116 ordynacji podatkowej.

Oczywistym się wydaje, że co do zasady urząd skarbowy będzie dążyć do tego, aby udowodnić, nawet brutalną przemocą administracyjną, że dotacja została wydana w sposób niewłaściwy. To na członkach zarządów będzie spoczywać obowiązek, że nie są oszustami i wszystko było zgodnie z przepisami.

Jeśli wierzyć doniesieniom z rynku to nie jest łatwo przekonać skarbówkę do tego, że nie jest się wielbłądem. Jeżeli urząd rozpoczął tego rodzaju kontrole to żadna spółka nie powinna jej bagatelizować i nastawić się, że w dniu rozpoczęcia kontroli urzędnicy już wydali na firmę wyrok. To, czy ten wyrok się utrzyma i zostanie ogłoszony w decyzji administracyjnej zależy wyłącznie od tego jak bronić się będą członkowie zarządów.

O prywatnej winie członka zarządu najczęściej decyduje KRS

Urzędy Skarbowe idą po najniższej linii oporu. O tym, czy wobec danej osoby wszcząć postępowanie administracyjne nie decyduje rzeczywiste pełnienie funkcji członka zarządu, a to co wpisane jest w KRS. Fiskus zdaje sobie sprawę, że wiele spółek zaniedbuje obowiązek aktualizowania danych w KRS na bieżąco. Robi się to często z opóźnieniem. Nawet jeśli dany inspektor skarbowy wie, że w danej firmie dany członek zarządu nie pełni już tej funkcji, ale w KRS nadal widnieje jako część zarządu to i tak wobec niego wszczyna się postępowanie.

Jeśli z jakichś powodów były członek zarządu nie dowie się o kontroli w czasie jej trwania to istnieje możliwość, że ta wiedza trafi do niego już po zajęciu mu rachunków bankowych przez skarbówkę. Oczywiście wówczas można zacząć wszystko wyjaśniać i próbować odkręcić czy odzyskać pobrane niezasadnie pieniądze, ale droga do wyprostowania sytuacji jest długa, wyboista, a sam urząd nie ma specjalnych chęci, aby takie sprawy wyjaśniać bez zbędnej zwłoki.

Urzędnicy stosują jeszcze jedną nieczystą sztuczkę. Często czekają z postępowaniami prawie do ostatniej chwili, czy do pięcioletniego terminu przedawnienia się roszczenia publicznoprawnego. Wbrew pozorom nie jest to robione ze zwłoką, aby urząd dorobił się na odsetkach.

Bardziej prawdopodobnym celem tego podstępu jest to, że z biegiem lat wzrasta prawdopodobieństwo, że były członek zarządu nie będzie już dysponował ani dokumentami, ani pamięcią, ani wiedzą o tym w jakich okolicznościach cztery, czy pięć lat temu doszło do powstania danego zadłużenia. To na członku zarządu spoczywa obowiązek udowodnienia, ze jest niewinny. W tym przypadku nie działa zasada domniemania niewinności.

Udowodnij, że nie jesteś wielbłądem, albo płać z prywatnego majątku

Przepisy mówią, że odpowiedzialność członków zarządu obejmuje m. in. zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał w czasie pełnienia przez nich obowiązków członka zarządu. Oznacza to, że postępowanie może być wszczęte wobec byłego członka zarządu, który pełnił funkcję np. kilka lat wcześniej.

W postępowaniu w sprawie odpowiedzialności członka zarządu organ podatkowy jest zobowiązany wykazać, że:

1) zaległości podatkowe spółki wynikają ze zobowiązań, których termin płatności upłynął w czasie pełnienia przez danego członka zarządu swoich obowiązków,

2) egzekucja przeciwko spółce okazała się bezskuteczna.

W praktyce oznacza to, że bardzo trudno będzie członkom zarządu udowodnić, że są niewinni jeśli na czas nie złożony został wniosek o upadłość spółki. Istnieją natomiast przesłanki, które dają podstawę do uznania niewinności członka zarządu, ale muszą istnieć udokumentowane dowody na tę okoliczność.

Jeśli one nie istnieją to wówczas prawdopodobnie urząd dopnie swego i zaległością zostanie obciążony członek zarządu. Postępowanie administracyjne w przedmiocie odpowiedzialności podatkowej członka zarządu ma specyficznych charakter. Zwykle jest ono prowadzone po zakończeniu postępowania podatkowego, dotyczącego przeszłych okresów rozliczeniowych.

Oznacza to, że bardzo trudno jest podważyć istnienie tychże wierzytelności i przesłanek do ogłoszenia upadłości, która uniewinni członka zarządu. Jeśli wniosek o upadłość nie został złożony o czasie to pozostaje tylko udowodnienie, że ta czynność nie została wykonana nie z winy członka zarządu. Jest to trudne, ale wykonalne.

Rząd w trudnej sytuacji finansowej. Będzie szukał pieniędzy u dawnych członków zarządu

Oczywistym się wydaje, że zapewnienia Premiera sprzed kilku tygodniu o świetnej sytuacji ekonomicznej Skarbu Państwa okazały się nieprawdą. Naturalnym jest zatem, że teraz, w czasie kryzysu finansowego, to skarbówka będzie miała misję by szukać pieniędzy.

Skoro spółki są niewypłacalne lub w upadłości to agresywna praktyka fiskusa, by przerzucić ich długi na prywatne majątki członków zarządu wydaje się być prawdziwa. Nie będzie tutaj kompromisów, szczególnie u tych biznesmenów, którzy majątek mają. W przeszłości urzędy skarbowe wydawały już wytyczne dla swoich poborców, że mają skupiać się na uczciwych bo od cwaniaków trudniej odzyskać cokolwiek, jeśli w ogóle. Dlatego jeśli urząd wyczuje krew, czyli pieniądze, to będzie stosował najbardziej brutalne metody, aby ten majątek jak najszybciej odzyskać.

Może nie dla dobra interesu publicznego, czy dla dobra skarbu państwa, ale przede wszystkim dlatego, aby starczyło na kolejny miesiąc wypłacania 500+. Jeśli ta teza okaże się za trzy lata prawdziwa to będzie to smutna puenta działalności urzędów skarbowych.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
1
+1
0
+1
0

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązanie artykuły

Przedsiębiorcy wściekli na ZUS. Gdy proszą o raty albo umorzenie to urzędnicy brutalnie nimi gardzą, a jak chodzi o długi kościoła to właśnie umorzono prawie 20 milionów.

Czy za Netflixa, Amazon i wypożyczanie filmów i seriali na VOD zapłacisz dzięki PIS więcej?

Ustawa Macierewicza: nawet 40 tysięcy urzędników, w tym ZUS i Skarbówki, może stracić pracę

Księża dostają mandaty i kary administracyjne od Sanepidu tak jak wszyscy obywatele

Skarbówka: taniec na rurze dla pracownika informatyki to słuszny, firmowy, wydatek

Poprzednie
Następne

22.2K odsłon

Ustawa Macierewicza: nawet 40 tysięcy urzędników, w tym ZUS i Skarbówki, może stracić pracę

Sejm przegłosował kontrowersyjną ustawę lustracyjną, która może przynieść istotne zmiany dla polskiej administracji państwowej. Według nowych przepisów każda osoba, która urodziła się przed 1 sierpnia 1972 r. i pracowała lub współpracowała z organami bezpieczeństwa do 1990 r., może stracić pracę niemal z dnia na dzień. Nie jest jeszcze jasne czy obywatele będą mogli zgłaszać pracowników urzędów, w tym ZUS czy Skarbówki, aby zostali poddani lustracji czy nie współpracowali ze służbami bezpieczeństwa w przeszłości, nawet jeśli urodzili się po 1972 roku.

Informatorzy CzasFinansów.pl związani z departamentem legislacyjno-prawnym ZUS w Warszawie oraz w ZUS oddział we Wrocławiu twierdzą, że wśród dyrektorów i naczelników padł blady strach, nie dlatego, że rocznikowo spełniają kryteria lustracji, ale dlatego, że nie jest jednoznaczne, czy nie współpracowali oni w jakiś sposób ze służbami bezpieczeństwa. Realizacja tej ustawy z pewnością będzie emocjonująca dla urzędników. W tej sprawie redakcja CzasFinansów.pl złożyła do ZUS wniosek o udzielenie informacji publicznej i odpowiedzi na pytania prasowe dotyczące wskazania jakiej ilości pracowników ZUS dotyczy przegłosowana właśnie ustawa. Gdy tylko otrzymamy odpowiedź z ZUS to niezwłocznie ją Wam upublicznimy.

Antoni Macierewicz, polityk znany ze swojej determinacji w sprawie lustracji, twierdzi, że prezydent podpisze ustawę lustracyjną 4 czerwca 2023

Nowe przepisy są wynikiem nowelizacji ustawy o służbie cywilnej, która wprowadza również zmiany do ustawy o pracownikach urzędów państwowych. Mimo że Senat odrzucił ustawę, Sejm podjął decyzję o jej przegłosowaniu. Głosowanie było bliskie – za odrzuceniem ustawy głosowało 236 posłów, przeciw było 218. Teraz ustawa czeka na podpis prezydenta.

Nie brakuje jednak kontrowersji. Ryszard Wilczyński, poseł Platformy Obywatelskiej, podkreślał, że ustawa łamie konstytucyjne prawo do zatrudnienia w służbie cywilnej.

Nowe przepisy przewidują zakaz zatrudniania w służbie cywilnej oraz urzędach państwowych osób, które w okresie od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. pracowały lub pełniły służbę w organach bezpieczeństwa państwa bądź z nimi współpracowały. Ustawa obejmuje pracowników blisko 2 tys. urzędów. W jej efekcie ruszą procedury, które według szacunków rządu, dotyczą 40 tys. osób, ok. 22 tys. ze służby cywilnej oraz ok. 18 tys. z urzędów państwowych. To duże liczby, biorąc pod uwagę, że w służbie cywilnej jest zatrudnionych 117 tys. osób

Sejm przegłosował ustawę lustracyjną, która ma na celu przeprowadzenie “wielkiej lustracji” w całej administracji państwowej. Każdy, kto urodził się przed 1 sierpnia 1972 r. i jest zatrudniony w urzędzie państwowym, a pracował lub współpracował z organami bezpieczeństwa do 1990 r., może stracić pracę niemal z dnia na dzień. Antoni Macierewicz, jeden z czołowych polityków rządzącej partii, twierdzi, że prezydent podpisze ustawę lustracyjną 4 czerwca

Nowelizacja ustawy o służbie cywilnej, która przewiduje lustrację w administracji, wprowadza również zmiany w ustawie o pracownikach urzędów państwowych. Pomimo odrzucenia ustawy przez Senat, Sejm przegłosował odrzucenie jej stanowiska, z 236 głosami za odrzuceniem i 218 przeciw. Ustawa jest teraz na skraju podpisu przez prezydenta, mimo zarzutów, że łamie konstytucję

Nowe przepisy przewidują zakaz zatrudniania w służbie cywilnej oraz urzędach państwowych osób, które w okresie od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. pracowały lub pełniły służbę w organach bezpieczeństwa państwa bądź z nimi współpracowały. Przepisy mają wejść w życie już następnego dnia po ogłoszeniu ustawy w Dzienniku Ustaw. Ustawa obejmuje pracowników blisko 2 tys. urzędów i może wpłynąć na 40 tys. osób, w tym ok. 22 tys. ze służby cywilnej oraz ok. 18 tys. z urzędów państwowych

Jednym z możliwych skutków ustawy jest wzrost liczby osób poszukujących pracy, zwłaszcza wśród osób w wieku przedemerytalnym, które mogą zostać zwolnione w wyniku nowych przepisów

Ustawa wprowadza również zmiany w zasadach zatrudniania w służbie cywilnej i przeprowadzania naborów. Mimo krytyki, w tym ze strony Stowarzyszenia Absolwentów Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, ustawa trafi do podpisu prezydenta

W trakcie debaty nad ustawą, posłowie podkreślali konieczność podjęcia drastycznych działań w celu oczyszczenia administracji. Jak powiedział poseł Jan Kowalski: “Wielka lustracja jest niezbędna, aby oczyścić naszą administrację i przywrócić zaufanie społeczne. Nie możemy tolerować korupcji i nepotyzmu w sektorze publicznym.” Podobne zdanie wyraziła posłanka Anna Nowak, która powiedziała: “Musimy działać stanowczo i zdecydowanie, aby usunąć z administracji wszystkie osoby, które nadużywają swojej władzy lub mają powiązania z dawnym reżimem. Tylko w ten sposób odzyskamy wiarygodność naszych instytucji.”

Jednak nie wszyscy popierają wprowadzenie wielkiej lustracji. Przeciwnicy ustawy podkreślają, że może ona prowadzić do niesprawiedliwości i politycznych rozliczeń. Krytycy obawiają się, że niektórzy niewinni urzędnicy mogą zostać niesłusznie usunięci ze służby na podstawie fałszywych oskarżeń lub poszlak. “Wielka lustracja to naruszenie praw jednostki i presja na niezależność służby publicznej. Powinniśmy szanować zasady prawne i gwarancje sprawiedliwości” – ostrzegł poseł Andrzej Zawadzki.

Innym argumentem przeciwników jest obawa przed utratą cennych doświadczeń i wiedzy specjalistycznej w administracji. Usunięcie z sektora publicznego osób, które zyskały duże doświadczenie w swoich dziedzinach, może prowadzić do braków kadrowych i obniżenia jakości usług świadczonych przez państwo.

Wielka lustracja w administracji nie jest jednak nowym pomysłem. W innych krajach, takich jak Polska, już wcześniej podejmowano podobne działania w celu oceny przeszłości urzędników. Jednak skuteczność tych działań budzi wiele kontrowersji. Według niektórych ekspertów, lustracja przyniosła tylko niewielkie rezultaty w zwalczaniu korupcji i nie przyniosła oczekiwanego oczyszczenia administracji.

Czy wielka lustracja w administracji przyniesie oczekiwane rezultaty? Czy usunięcie osób podejrzanych o nadużycia i korupcję pozwoli na odbudowę zaufania społecznego do instytucji państwowych? Czas pokaże, czy wprowadzenie tej kontrowersyjnej ustawy okaże się skuteczne w walce z patologiami w sektorze publicznym i przywróci wiarygodność administracji.

Podsumowując, decyzja Sejmu o przeprowadzeniu “wielkiej lustracji” w administracji państwowej zdecydowanie wpłynie na przyszłość wielu pracowników służby cywilnej i urzędów państwowych. Mimo kontrowersji i krytyki, ustawa jest teraz na skraju podpisu przez prezydenta. Wszystko wskazuje na to, że zmiany te będą miały długotrwałe konsekwencje dla administracji publicznej w Polsce.

10 komentarzy “Ustawa Macierewicza: nawet 40 tysięcy urzędników, w tym ZUS i Skarbówki, może stracić pracę”

  1. Najlepsze ze ta ustawa nie dotyczy ministerstw, prokuratur itp.
    Ja zwyke oberwa szaraki, nawet Ci którzy sa w okresie ochronnym.

  2. Akurat Polska ma zbyt rozbudowaną biurokrację, zbyt dużo urzędników więc redukcje w tym sektorze są jak najbardziej wskazane ale musi za tym iść zmiana prawa w urzędach aby szło szybciej sprawy załatwiać.

  3. Akurat Polska ma zbyt rozbudowaną biurokrację, zbyt dużo urzędników więc redukcje w tym sektorze są jak najbardziej wskazane ale musi za tym iść zmiana prawa w urzędach aby szło szybciej sprawy załatwiać.

  4. Dżoana poleci? Szkoda, w sumie to ją nawet trochę polubiłam, co się kobita napoci przy bieganiu z parteru do prezes i spowroterm podczas spotkań.

    Buziaki Joanna!

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły