środa 8 lutego 2023

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Siewcy Hejtu. Sędzia Witold Jakimko: Kradzież tożsamości, danych osobowych i wizerunku jest legalna jeśli…

2462 odsłon

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Samo założenie konta na portalu społecznościowym o imieniu, nazwisku i ze zdjęciem innej osoby nie jest przestępstwem. Komentowanie oraz lajkowanie jako osoba której ukradliśmy tożsamość również nie jest przestępstwem do czasu, aż tymi komentarzami prawdziwej osobie nie wyrządzimy krzywdy finansowej lub osobistej. Takie jest prawomocne stanowisko Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śródmieścia, które w jego imieniu wydał Sędzia Witold Jakimko.

Czytelnikowi Czas Finansów, który zgłosił się do redakcji, ktoś wyrządził krzywdę. Ukradł jego imię, nazwisko oraz zdjęcie, a następnie założył na te jego dane i z jego zdjęciem konto na portalu społecznościowym i zaczął dodawać komentarze we wpisach dotyczących branży, w której pracuje nasz czytelnik.

Ktoś ukradł imię, nazwisko i zdjęcie i dodawał kompromitujące komentarze

Wpisy nie wyzywały, nie obrażały, nie groziły, ale ośmieszały naszego czytelnika i stawiały go w kłopotliwej sytuacji zawodowej i prywatnej. Takie działanie dyskredytowało go w środowisku, w którym nasz czytelnik pracuje. Nasz czytelnik załączył printscreeny jako dowód założenia konta z jego tożsamością i wizerunkiem oraz tyle wpisów do ilu sam dał radę dotrzeć. Wykazał zatem, że złodziej tożsamości dokonał konkretnych czynów i wpisów jako nasz czytelnik. Szkoda osobista jest tutaj bezsprzeczna i oczywista.

Gdy nasz czytelnik się tego dowiedział bo wpisy zostały mu w końcu przekazane przez inne osoby z jego branży to złożył zawiadomienie do prokuratury na przestępstwo kradzieży tożsamości. Prokuratura Wrocław Stare Miasto przekazała sprawę do Komendy Policji Wrocław Stare Miasto na ul. Trzemeskiej. To ta sama komenda, na której zmarł Igor Stachowiak oraz, na której niedawno miała miejsce afera, że zgubiono teczkę tajnego informatora.

Funkcjonariusz Maciej Krawczyk na tropie…

Sprawa trafiła do funkcjonariusza Macieja Krawczyka. Policjant sporządził dla naszego czytelnika wezwanie na przesłuchanie w celu przyjęcia od niego zawiadomienia o przestępstwie. Maciej Krawczyk wyznaczył termin przesłuchania nie uwzględniając możliwości awiza wezwania przez pocztę. W rezultacie nasz czytelnik odebrał wezwanie, ale po terminie wskazanym w tym wezwaniu. Niezwłocznie zadzwonił do Macieja Krawczyka na wskazany w wezwaniu numer, ale policjant powiedział, że sprawę już umorzył z powodu nieusprawiedliwionego niestawiennictwa.

I faktycznie niedługo potem Prokuratura Wrocław Stare Miasto przysłała umorzenie z tego powodu – nieusprawiedliwione stawiennictwo. Nasz czytelnik zaskarżył to postanowienie podając, że policjant niedopełnił należytej staranności, gdyż wysyłając wezwanie sam wybrał za elektronicznym poręczeniem odbioru i dysponował numerem nadawczym, a więc w dniu przesłuchania mógł sprawdzić czy poczta w ogóle doręczyła wezwanie. Tym bardziej, że sprawa dotyczyła grudnia 2021 roku. W trakcie tzw. okresu awizo wypadały jeszcze Święta Bożego Narodzenia. Maciej Krawczyk tego nie zrobił i napisał w swoim postanowieniu o umorzenie fałszywą i nieprawdziwą informację, że powodem jest nieusprawiedliwione niestawiennictwo na przesłuchanie.

Policja przeprasza za funkcjonariusza Macieja Krawczyka

Gdy nasz czytelnik odebrał wezwanie to niezwłocznie zadzwonił do Macieja Krawczyka jeszcze w 2021 roku. Ten go jednak poinformował, że akta już zwrócił do prokuratury. Wtedy też złożył skargę na policjanta do Komendanta Miejskiego Policji. Tylko na marginesie należy wspomnieć, że Policja przeprosiła na piśmie naszego czytelnika za kłamstwo policjanta Macieja Krawczyka w tej sprawie.

Sędzia Witold Jakimko uważa, że publikując wpisy pod imieniem, nazwiskiem i zdjęciem innej osoby to nie przestępstwo na szkodę tej osoby

Niedługo potem przyszło pismo z prokuratury, w którym umorzono postępowanie właśnie z powodów wskazanych przez policjanta Macieja Krawczyka. Nasz czytelnik je zaskarżył do prokuratury podając jako powód kłamstwo policjanta oraz niedopełnienie obowiązków polegających na tym, że z winy Macieja Krawczyka nasz czytelnik nie miał fizycznie możliwości stawić się na przesłuchaniu w celu przyjęcia zawiadomienia i wykazania szkody osobistej.

Jak udało się nam dowiedzieć w treści zaskarżenia pokrzywdzony wskazał obrazowo, że jego szkoda osobista jest taka, jak gdyby ktoś założył na imie i nazwisko policjanta konta na portalu społecznościowym i dodał do tego konta prawdziwe zdjęcie tego policjanta, a następnie krytykowałby działania Rządu i Policji poprzez dodawanie komentarzy. Sąd jednak uznał, że takie podszywanie się pod drugiego człowieka i dodawanie takich komentarzy, póki nie są one obraźliwe albo nie zawierają gróźb tylko mieszczą się w ramach wolności słowa, to takie działanie nie jest kradzieżą tożsamości.

Sprawa trafiła do Sędziego Witolda Jakimko, który podtrzymał w mocy decyzję prokuratury. W swoim uzasadnieniu Sędzia Witold Jakimko z niejasnego powodu pominął kwestię merytoryczną działań Policjanta. Być może Witold Jakimko z jakiegoś prywatnego powodu celowo chroni Macieja Krawczyka z Komendy Policji Wrocław Stare Miasto bo trudno jest obiektywnie ocenić, aby tak doświadczony stażem Sędzia był ślepy na ewidentny błąd policjanta.

Pomijając w całości kwestią złamania prawa przez policjanta Macieja Krawczyka Sędzia Witold Jakimko uznał mocą Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śródmieścia, co stanowi już prawomocne orzeczenie Sądu, że nie jest przestępstwem zakładanie kont na portalach społecznościowych o cudzych danych osobowych. Nie jest też przestępstwem, gdy dla uwiarygodnienia tego fałszywego konta dodamy prawdziwe zdjęcie osoby, której ktoś ukradł tożsamość. Nie jest też przestępstem wypowiadanie się w imieniu osoby, której tożsamość została ukradziona. Pod warunkiem, że te wpisy nie sprawiają szkody majątkowej lub osobistej osobie, której tożsamość została ukradziona.

Prawomocnie, w imieniu Rzeczpospolitej, Sędzia Witold Jakimko orzekł, że dopuki złodziej tożsamości publikuje w imieniu swojej ofiary wpisy, które nie przynoszą szkody finansowej to taka działalność jest legalna i dozwolona. Samo wypowiadanie się przez złodzieja tożsamości w taki sposób, który może stawiać ofiarę w niewygodnym świetle, lekko ją ośmieszać w ocenie Sędziego Witolda Jakimko nie jest szkodą osobistą.

Głupota wymiaru sprawiedliwości, czy przymykanie oko na hejt?

Jest to dość przełomowe prawomocne orzeczenie Sądowe bo wprost zezwala bezkarnie kraść czyjeś imię, nazwisko oraz zdjęcie, zakładać na te dane konta i brać udział w różnych dyskusjach, które mogą zawstydzić albo stawiać ofiarę w niekomfortowej sytuacji.

Oczywiście należy tutaj zaznaczyć, że to orzeczenie Sądu Rejonowego Wrocław Śródmieście dotyczy osób, które nie mają statusu funkcjonariusza publicznego. Można domniemać, że gdyby ktoś założył na portalach społecznościowych konta o imieniu, nazwisku i zdjęciu policjanta Macieja Krawczyka, albo sędziego Witolda Jakimko to wtedy ci funkcjonariusze publiczny uznaliby, że ma miejsce ich ogromna szkoda osobista, a w dodatku zamach na funkcjonariusza publicznego. Można domniemać, bo nie wiemy jakby się zachowali obaj panowie gdyby to ich dane osobowe i wizerunek był używany do ośmieszających ich komentarzy.

Czytelnik, który zgłosił się do nas w tej sprawie uważa, że Sędzia Witold Jakimko popełnił błąd bo jego zadaniem było rozpoznanie czy policjant złamał prawo i zasady dobrych praktyk w policji poprzez okłamanie, że wezwanie zostało doręczone prawidłowo, a pokrzywdzony się nie stawił w terminie i nie usprawiedliwił swojej nieobecności. Sędzia natomiast udawał, że nie dostrzega w działaniu policji nic złego i przekroczył swoje uprawnienia dokonując oceny prawnej kradzieży tożsamości podczas gdy zaskarżona było niedopełnienie obowiązków przez policjanta. Być może Sędzia za wszelką cenę nie chciał przyznać tego, co przyznała sama policja, że doszło do błędów. W tym przypadku Policja stanęła na wysokości zadania. Sędzia Witold Jakimko rozczarował.

Do sprawy będziemy wracać.

Co sądzisz na ten temat?
+1
23
+1
1
+1
22
+1
13
+1
4
+1
2
+1
2

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązanie artykuły

Kokaina na komendzie policji? Sędzia Magdalena Gabriel: znikoma szkodliwość społeczna, umarzamy

Koszty zastępstwa procesowego w 2023 roku

Siewcy hejtu – Sędzia Anna Martyniec: Starszy mężczyzna ma prawo wyzywać młodszą kobietę od kur…

Zbigniew Ziobro o Sędzi Annie Borkowskiej od sprawy Frasyniuka: tępe orzeczenie, wstyd mi za ten wyrok, kasta

Siewcy Hejtu: Sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu Krzysztof Głowacki nie rozróżnia wpisu na forum internetowym od emaila.

Siewcy hejtu: Sędzia Krzysztof Głowacki – nazwanie niedorobioną małpą nie jest pomówieniem, ani zniesławieniem.

Siewcy Hejtu – Sędzia Ewa Rudkowska–Ząbczyk: wygrałeś proces o naruszenie dóbr osobistych więc zapłać stronie przegranej za adwokata.

Proces Zbigniewa Stonogi o 186 znieważeń – potwierdziły się plotki o odmowie dostępu do adwokata: rozprawa odroczona

Siewcy hejtu – Sędzia Anna Stawikowska: odpierdol się i wyzywanie od idiotów i gnojów nie narusza dóbr osobistych firmy, a pracownik sam sobie winny, że jest wyzywany.

Poprzednie
Następne

2115 odsłon

Kokaina na komendzie policji? Sędzia Magdalena Gabriel: znikoma szkodliwość społeczna, umarzamy

Do redakcji CzasFinansow.pl zgłosił się czytelnik, który jak twierdzi padł ofiarą potrójnego gwałtu swoich praw. Najpierw bandyta ukradł jego tożsamość, imię, nazwisko i zdjęcie i wypisywał w internecie, że nasz czytelnik chodzi na kokainowe imprezy organizowane przez policjantów na komendzie. Następnie zgwałcił jego prawa Prokurator uznając, że ma miejsce brak czynu zabronionego. Na koniec zgwałcić jego prawa miała Sędzia Magdalena Gabriel, która uznała, że co prawda doszło do naruszenia jego praw, ale szkodliwość społeczna kokainowych imprez na posterunku policji jest znikoma. Sprawa umorzona… tak jak chciał tego prokurator.

To się w głowie nie mieści

Okazuje się, że renoma policjantów i polskiej Policji może być już tak niska, że nawet Sędziowie nie reagują na kokainowe imprezy organizowane przez funkcjonariuszy na komendzie Policji.

Do redakcji zgłosił się czytelnik, który okazał nam dokumenty od których jeży się włos na głowie. Nieznany bandyta ukradł tożsamość naszego czytelnika. Założył na jednym z portali społecznościowych konto o imieniu i nazwisku czytelnika, a następnie aby uwiarygodnić konto dodał też jedno z prawdziwych zdjęć tego człowieka.

Następnie zaczął wypisywać w internecie, że ten chodzi na kokainowe imprezy organizowane przez policjantów z jednej z komend we Wrocławiu. Czytelnik uznał, że to zaszło za daleko i złożył zawiadomienie do prokuratury o przestępstwo z art 190a paragraf 2:

Art. 190a. [Uporczywe nękanie. Kradzież tożsamości]
§ 1. 
Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. 
Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek, inne jej dane osobowe lub inne dane, za pomocą których jest ona publicznie identyfikowana, w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.

§ 3. 
Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 4. 
Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Prokuratura niespecjalnie się przejęła, że na wrocławskiej komendzie policjanci organizują sobie imprezy z kokainą. Umorzyła postępowanie wobec braku znamion czynu zabronionego na szkodę czytelnika, zaś w sprawie narkotykowych imprez na posterunku w ogóle nie wszczęła żadnego postępowania, ani nie przesłuchała przedstawicieli wskazanej we wpisach komendy na okoliczności takich praktyk funkcjonariuszy publicznych.

Czytelnik się nie poddał i zaskarżył postanowienie Prokuratury. Sprawa trafiła do Sędzi Magdaleny Gabriel z Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śródmieścia, która podtrzymała decyzję prokuratura. Sprawie nadano sygnaturę V Kp 820/22.

Sędzi Magdaleny Gabriel kokainowe imprezy na komendzie nie dziwią, a kradzieże tożsamości by takie rzeczy wypisywać mają znikomą szkodliwość społeczność

Czytelnikom CzasFinansów.pl może być znane imię i nazwisko Magdaleny Gabriel. W przeszłości opisywaliśmy historię czytelnika, który okazał nam dokumenty, że ta Sędzia wydała postanowienie o umorzeniu aktu oskarżenia o zniesławienie we wpisach od “niedorobionych małp”. Jak stwierdziła takie zwroty nie są czynem zakazanym i nie stanowią przestępstwa.

W podobnym tonie wypowiadała się o wpisach, w których ktoś znieważał i zniesławiał czytelnika, że jego rodzice byli gejami, a on sam został spłodzony podczas orgii. Sędzia Magdalena Gabriel uznała wtedy, że nie jest to naruszenia prawa bo w dzisiejszych czasach to nic złego mieć rodziców tej samej płci.

Jest to też Sędzia, która skazała Jacka Międlara za mowę nienawiści.

Teraz do panteonu swoich kontrowersyjnych wyroków dodała ten o kokainowych imprezach organizowanych przez policjantów.

W tej sprawie Sąd uznał, że doszło do przestępstwa kradzieży tożsamości, ale szkodliwość społeczna kokainowych imprez na komendzie policji w ocenie Magdaleny Gabriel jest znikoma, a więc słusznie sprawę umorzono. Nadto w ocenie Sędzi należy ten wpis oceniać w kategoriach żartu i żadna krzywda ofierze się nie stała, że ktoś wypisuje, że chodzi na kokainowe imprezy z policjantami.

W ocenie Sądu w miejscu, w którym doszło do publikacji wpisów pod imieniem, nazwiskiem i zdjęciem naszego czytelnika, wiadomo było, że są to żarty, a więc wszystko jest w porządku i takie zachowanie w ocenie Sędzi Magdaleny Gabriel nie zasługuje na karę. Co najwyżej można je krytykować w kategoriach poziomu tego żartu.

Czytelnik jest rozgoryczony i czuje się znieważony takim stanowiskiem Sądu

Pyta czy Sędzia Magdalena Gabriel byłaby też taka tolerancyjna gdyby na forum, w którym oceniani są sędziowie, ktoś podszyłby się pod nią i wypisywał, że chodzi na kokainowe balety na posterunek policji, alb gdyby ktoś wysyłał serduszka do osób, które osądza na rozprawach? Czy wtedy też byłyby to dla niej co najwyżej niesmaczne żarty?

Jak twierdzi jest on rozczarowany wymiarem sprawiedliwości. Czytelnik jest przekonany, że gdyby chodziło o Magdalenę Gabriel to by się wściekła i natychmiast skorzystała z przywileju sędziowskiej kasty, a mianowicie z przepisu kodeksu karnego o znieważaniu funkcjonariusza publicznego.

Redakcja nie potrafi ocenić słuszności przypuszczeń czytelnika

Zostawiamy to ocenie szeroko rozumianej opinii publicznej.

Z drugiej strony może nie powinno dziwić postanowienie wydane przez Sędzię Magdalenę Gabriel w imieniu Rzeczpospolitej skoro ta sama Rzeczpospolita przekonuje społeczeństwo, że Komendant Główny Policji odpalający granatnik na komendzie to też jest coś normalnego i to sam Komendant jest tu pokrzywdzonym, a nie sprawcą?

Faktem jednak jest, że Prokuratorzy i Sędziowie raczej frywolnie podchodzą do kradzieży tożsamości w internecie. O ile złodziej tożsamości nie wyłudzi na dane ofiary kredytu to w zasadzie za zgodą prokuratorów i sędziów można się podszywać pod osoby trzecie. Jeśli złodziej tożsamości robi sobie tylko żarty, albo wypowiada się pozytywnie, wysyła serduszka w portalu społecznościowym to też jest to zachowanie zgodnie z rozumieniem litery prawa przez prokuratorów i przez sędziów.

Szkoda prywatna, czy wizerunkowa, jest to nic nie warta dla Prokuratorów i Sędziów. To dopiero wyrządzenie kradzieżą tożsamości szkody materialnej może być podstawą do działania. Trudno nie odnieść wrażenia, że taką zgodę wydaje też Sędzia Magdalena Gabriel.

Bandyta dostał korzyść niemajątkową i przysługę od policji, prokuratury i sądu. Może spać spokojnie i dalej bezkarnie zniesławiać.

Ciekawe jest też to, że ofiara takiego zniesławiania i kradzieży tożsamości teoretycznie może dochodzić swoich praw na drodze sądowej, ale cywilnej. Tyle tylko, że aby Sądy cywilne w ogóle rozpoczęły taki proces to należy wskazać dane osobowe i adresowe sprawcy.

Tych danych ofiara internetowych bandytów oczywiście nie jest w stanie samodzielnie zdobyć, a Sądy cywilne odmawiają ustalania danych sprawców stwierdzając, że ciężar dowodowy leży po stronie powoda. Pozew będzie więc oddalony. Takie stanowisko prezentuje np. Sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu Izabela Cieślińska.

Gdyby Prokuratura ustaliła dane sprawcy i go przesłuchała, a potem umorzyła to ofiara mogłaby dochodzić swoich praw w procesie cywilnym. Wówczas wskazuje się sygnaturę postępowania prokuratorskiego, w którym ustalono sprawcę. A w takiej sytuacji jaka miała miejsce w tym przypadku zarówno policja, jak i prokuratura, a ostatecznie sąd, pomogły bandycie uniknąć odpowiedzialności.

I nie jest to incydent, a agresywna praktyka wyżej wymienionych organów w tego rodzaju przestępstwach wobec przeciętnych kowalskich. Bo gdyby sprawa dotyczyła policjanta, prokuratora, czy sędziego, to aby ustalić sprawcę uruchomiony byłby cały aparat państwowy. Czy to sprawiedliwe? Pytają nas czytelnicy.

Możliwe, że warto zrobić ankietę, w której społeczeństwo samo oceni czy rację ma Magdalena Gabriel, że kradzież tożsamości, a potem zniesławianie ofiary złodzieja, że chodzi na imprezy organizowane przez policjantów na posterunku i zażywa tam kokainę to znikoma szkodliwość społeczna, zarówno dla ofiary złodzieja tożsamości, jak i dla znikoma szkodliwość dla reputacji i wizerunku Skarbu Państwa.

Być może Sędzia wzięła pod uwagę, że wizerunek, reputacja i dobre imię policji po ostatnim granatnikowym incydencie sięgnęła już takiego rynsztoku, że policjanci zażywający narkotyki w czasie służby i imprezujący na komisariatach to coś normalnego w dzisiejszej Rzeczpospolitej. Nie wiemy, to tylko domysły.

5 komentarzy “Kokaina na komendzie policji? Sędzia Magdalena Gabriel: znikoma szkodliwość społeczna, umarzamy”

  1. Bardzo dobry wyrok. Dzięki Madzi Gabriel wiem, że mogę zakładać konta na urzędników i wysyłać serduszka w ich imieniu do fajnych dup na fejsie i ciula mi mogą zrobić. Dzieki Magda! Jesteś zajebista!

  2. tu kreseczka, tam granatnik, a jeszcze gdzieś indziej koguty i rozbite radiowozy. Cóż poradzić, takie mamy murem za polskim mundurem 🙂

  3. Najważniejsze przesłanie z tego wyroku – brak szkody materialnej sprawia, że nawet jak formalnie przestepstwo miało miejsce to należy je ujebać bo jest znikoma szkodliwość społeczna. Kocham Panią Pani Madziu za takie wyroki.

  4. Acha to są żarty. CzasFinansów to portal które ma specyfikę w ujawnianiu patologii organów państwowych i wymiaru sprawiedliwości, więc mogę tu ostro krytykować np te sędzinę pod jej nazwiskiem i będzie to spoko bo wszyscy przecież wiedzą, że to tylko żary i kabaret? żałosne

  5. Magda Gabryel

    To jest jakaś straszna patologia. Ja rozumiem, że sędzina mogła mieć w dupie że jakiegoś frajera zniesławiono, no ale policja to skarb panstwa to rzeczpospolita i tu interes publiczny jest naruszony i chociażby dlatego należało ustalić i przesłuchać typa co rozpowiada, że we wrocławiu policjantami są kokainiści…

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

http://CzasFinansow.pl miał rację. Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdza nieprawidłowość w traktowaniu osób starszych przez ZUS! https://www.czasfinansow.pl/czasfinansow-pl-mial-racje-rzecznik-praw-obywatelskich-stwierdza-nieprawidlowosc-w-traktowaniu-osob-starszych-przez-zus/

Warto pamiętać, że Baltic Pipe jest odnogą niemieckiego rurociągu i decyzją PiS i Zjednoczonej Prawicy w pełni jest zależny od Niemców… czy jak to mówią politycy PiS… od potomków nazistów… złośliwi internauci: „to nazi pipe” 🤷‍♂️

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły