Urzędnik ZUS wysyłał pisma na fałszywy adres i podawał w nich nieprawdziwe dane. Sędzia Paweł Chodkowski: działanie zgodne z prawem

Urzędnik ZUS wysyłał pisma na fałszywy adres i podawał w nich nieprawdziwe dane. Sędzia Paweł Chodkowski: działanie zgodne z prawem

Sędzia Paweł Chodkowski z Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śródmieścia wydał postanowienie umarzające wniosek Policji o ukaranie pracownika ZUS za to, że wysyłał do objętego postępowaniem administracyjnym pracownika firmy pisma na fałszywy adres, a w samych pismach podawał nieprawdziwe daty przebywania chorego na L4. Jak czytamy w uzasadnieniu: prawa nie złamano.

Do Czasu Finansów zgłosił się wzburzony czytelnik, który czuje się oszukany przez Sędziego Pawła Chodkowskiego. Sprawa dotyczyła zawiadomienia na Policję czytelnika, w którym zarzucił on pracowniczce ZUS wykroczenie złośliwego niepokojenia. Wybryk ten objawiał się tym, że pracownica wrocławskiego ZUS w okresie od września 2019 do grudnia 2019 wysyłała mu na nieaktualny od prawie 10 lat adres urzędowe pisma, a także podawaniem przez nią w tych pismach fałszywych informacji.

ZUS ciągle oszukuje wysyłając pisma na fałszywe adresy?

Czytelnik na początku roku 2010 wymeldował się z adresu i przeprowadził w inne miejsce. Od 2011 roku wskazywał wrocławskiemu ZUS swoje aktualne adresy i podawał na jaki adres życzy sobie wysyłać wszelką korespondencję. Dyrektor i Naczelnicy wrocławskiego Zakładu wielokrotnie mu odpisywali na właściwy adres.

W 2018 roku po wejściu w życie RODO czytelnik raz jeszcze zawnioskował do Zakładu o wprowadzenie zmiany w jego danych adresowych. W wakacje 2019 zarejestrował się na ZUS PUE i tam również podał adres, na który żąda wysyłania korespondencji. Zdaniem czytelnika od tego momentu żaden pracownik Zakładu nie ma prawa wysyłać mu czegokolwiek na adres inny niż wskazany.

Gdy w marcu 2019 czytelnik zachorował i poszedł na kilkumiesięczne L4 to ZUS zamiast uczciwie wypłacić mu należne świadczenie z jego umowy o pracę zawartej w 2014 roku wszczął wobec niego postępowanie administracyjne aby ustalić czy podlega ubezpieczeniom.

W rezultacie od września 2019 pracownica Zakładu co miesiąc wysyłała do niego pismo, w którym informowała od kiedy do kiedy przebywa na zwolnieniu lekarskim oraz, że kontrola potrwa jeszcze 30 dni. Problem w tym, że w tych pismach podawała sfałszowane przez nią dane, w tym dane osobowe i dane wrażliwe.

Nasz czytelnik w lipcu 2019 powrócił z L4 do pracy. Z pism do których dotarła nasza redakcja wynika, że pracownica ZUS co miesiąc podawała inne daty od kiedy do kiedy nasz czytelnik był chory. Kłamała, że we wrześniu, październiku i listopadzie nadal przebywa na ciągłym zwolnieniu lekarskim. Tymczasem od kilku miesięcy już na L4 nie przebywał i pracował. Oczywiście pieniędzy z ZUS nie zobaczył do dzisiaj.

W tych pismach urzędowych wskazywała inne daty od kiedy nasz czytelnik był też na zwolnieniu. W jednych pismach wskazała, że od grudnia 2018, w innym, że od października 2018, w innym, że od marca 2019.

Jak informuje nas czytelnik w ani jednym piśmie nie podałą rzeczywistych dat, a żadne pismo nie zostało wysłane na adresy które wskazał ZUS w 2018 i 2019 roku.

Zgłoś pracownika ZUS za wykroczenie złośliwego niepokojenia, czyli z art 107 kodeksu wykroczeń

Zbulwersowany czytelnik uznał, że jest złośliwie niepokojony przez tę urzędniczkę. Ocenił, że nie jest możliwe, aby Dyrektor ZUS we Wrocławiu popełniał na jego szkodę przestępstwo z art. 107 RODO, czyli niewłaściwe przetwarzanie jego danych osobowych i musiała to być wolta tej konkretnej urzędniczki. Złożył więc na nią zawiadomienie na Policję o popełnienie wykroczenia z art. 107 kodeksu wykroczeń – złośliwe niepokojenie.

Policja prowadziła dochodzenie i uznała, że coś jest na rzeczy. W rezultacie Policja przyznała rację naszemu czytelnikowi i skierowała do Sądu Rejonowego Wydziału Karnego wniosek o ukaranie urzędniczki.

Sędzia uznaje posługiwanie się fałszywymi adresami i podawaniem na urzędowym piśmie fałszywych informacji za działanie zgodne z prawem?

Odbyła się pierwsza rozprawa, na której Sędzia Paweł Chodkowski uznał, co czytamy w uzasadnieniu jego postanowienia o umorzeniu:

W rozpatrywanej sprawie nie sposób zatem uznać aby spełnione zostały tak przedmiotowe i przedmiotowe warunki pociągnięcia (anonimizacja danych osobowych) do odpowiedzialności karnej. Ta bowiem, jako pracownik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wykonywała swoje obowiązki służbowe i w ramach swoich kompetencji przeprowadziła czynności kontrolne.

Wykonując zatem jako urzędnik państwowy powierzone jej obowiązki w toku postępowania administracyjnego nie może ponosić odpowiedzialności za działania zgodne z prawem tylko dlatego, że są one kwestionowane przez stronę postępowania. Swoim działaniem nie realizuje znamienia “złośliwości” warunkującego odpowiedzialność z art. 107 KW lecz wypełnia zadania wynikające z pełnionej funkcji.

Czytelnik uważa to postanowienie za skandaliczne. Czuje się oszukany przez Sędziego Pawła Chodkowskiego. Zapytaliśmy go dlaczego i wyjaśnił nam, że nie rozumie jak można tyle błędów uznać, że zgodne z prawem prowadzenie postępowania administracyjnego. Czytelnik uważa, że Sędzia nie zajrzał nawet w akta i umorzył sprawę dla zasady, aby nie dawać precedensu, że urzędnicy ZUS oszukują. Nawet jeśli rzeczywiście oszukują.

Popełnianie tak dużej ilości błędów w postępowaniu administracyjnym jak uporczywe wysyłanie pism urzędowych na inny adres niż wskazany przez niego, a także notoryczne podawanie fałszywych dat od kiedy do kiedy jest chory nie jest zgodne z prawem.

Czytelnik nie rozumie jak Sędzia mógł uznać, że kilkukrotne kłamanie urzędnika, że przebywa nasz czytelnik na zwolnieniu lekarskim, w sytuacji, w której od kilku miesięcy na nim nie przebywa, można było uznać za działanie zgodne z prawem i niezłośliwe.

Trudno nie przyznać racji naszemu czytelnikowi. Poinformował nas, że nie zamierza tego tak zostawić i wniósł zażalenie na to, że Sędzia Paweł Chodkowski przede wszystkim nie odniósł się do materiału dowodowego i ustaleń Policji. Sprawą zajmie się teraz Sąd Okręgowy, który oceni czy Sędzia Paweł Chodkowski nie dokonał obrazy prawa i czy sam nie popełnił takich samych błędów jak urzędnik, którego błędy zalegalizował. Nasz czytelnik zapowiedział również, że złożył na pracownika ZUS skargę do Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Do sprawy będziemy wracać.

Daty zostały zmienione w celu zapewnienia bezpieczeństwa naszemu czytelnikowi.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0

CZAD!

+1
0

KOCHAM!

+1
0

DOBRE!

+1
5

SZOK!

+1
0

NUDY!

+1
1

LIPA!

Napisz do autora

Aktywny od: 01.1.1970Dodał: 71 artykułów

Dodaj komentarz

5 komentarzy

  1. jak można ewidentne fałszerstwo ocenić sobie że zus działa w ten sposób zgodnie z prawem, nawet w amber gold i w getback takich wałów nie robili i się maskowali. Co ten sędzia?????

    limo

    27 sierpnia 2020 16:37 Odpowiedz
  2. To się nadaje do rzecznika dyscyplinarnego sędziów, pan radzik powinien takie patologie wywalać z sądów

    radzik jest cool!

    26 sierpnia 2020 12:35 Odpowiedz
  3. Ja mam taką teorię od dawna, że w sądzie to orzeka sama patologia, alkoholicy i złodzieje i takie artykuły z błędu mnie nie wyprowadzają

    Millie

    26 sierpnia 2020 10:52 Odpowiedz
  4. Przecież widać jak byk, że nawet nie sprawdził co jest w aktach. Jak można uznać że lewe adresy i kłamstwo że ktoś jest na L4 w terminie w którym nie jest za działanie zgodne z prawem? Jak takie rzeczy są zgodne z prawem to strach pomyśleć jak w tym sądzie ludzie są skazywani?

    zozo

    26 sierpnia 2020 10:52 Odpowiedz
  5. Dlaczego mnie nie dziwi, że zamiast oceniać dowody chroni się koleżanki z zusiku. Ręka ręke myje?

    Illl

    26 sierpnia 2020 10:17 Odpowiedz