wtorek 29 listopada 2022

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Przestępcy z ZUS: Dyrektor gabinetu prezesa ZUS skazany za wyciek danych i przestępstwo urzędnicze!

233.5K odsłon
33K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł prawomocnie, że były dyrektor gabinetu Prezesa ZUS jest przestępcą. Podtrzymał wyrok pierwszej instancji, która skazała Antoniego K. za przestępstwo przekroczenia uprawnień, tj. o czyn z art 231 kodeksu karnego – tzw. przestępstwo urzędnicze – powiązane z przestępstwem z art. 107 RODO.

Dyrektor przesyłał na swoją prywatną skrzynkę email informacje stanowiące tajemnice ZUS i dane osobowe ponad 3 tysięcy pracowników. Dane te zawierały informacje poufne, intymne – w tym stanu zdrowia i przynależności związkowej.

Przestępcy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

Czytelnicy CzasFinansow.pl często w mailach i komentarza alarmują, że ZUS zatrudnia przestępców. Jak donosi BusinessInsider.pl właśnie zapadł prawomocny wyrok skazujący jednego z przestępców zatrudnionych przez ZUS. Jest nim były dyrektor gabinetu prezesa ZUS, a zatem jedna z najważniejszych osób bezpośrednio powiązana z zarządem Zakładu. Były już dyrektor zatrudniony w ZUS został oskarżony i skazany za przestępstwa z art. 231 kodeksu karnego (przekroczenie uprawnień urzędnika) oraz 107 RODO, czyli przetwarzanie danych osobowych wbrew prawu i ze złamaniem prawa.

Jak się okazuje to nie jest jedyny przestępca zatrudniony w ZUS.

Historia skazanego za przestępstwa pracownika ZUS

We wrześniu 2017 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ówczesnego dyrektora gabinetu prezesa ZUS – Antoniego K. Po tym jak Antoni K. złożył wypowiedzenie umowy w 2017 roku kontrola jego służbowej skrzynki email wykazała, że przesyłał on na swój prywatny email dane osobowe i dane poufne.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Żoliborza we wrześniu 2020 roku uznał byłego dyrektora gabinetu prezesa ZUS za winnego tego, że:

“w okresie od 4 do 17 czerwca 2017 r. w Centrali Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (…), w krótkich odstępach czasu, w realizacji z góry powziętego zamiaru, będąc zatrudnionym na stanowisku Dyrektora Gabinetu Prezesa ZUS i zobowiązanym do przestrzegania Polityki Bezpieczeństwa Informacji w ZUS, przekroczył uprawnienia funkcjonariusza publicznego przez użytkowanie poczty elektronicznej w sposób z nią sprzeczny”

Jak wówczas wyjaśniono chodziło o to, że w przesyłanych danych były informacje wrażliwe, osobowe oraz poufne:

“w szczególności dokumentację związaną z architekturą informatyczną ZUS oraz strategią zapewnienia jej bezpieczeństwa, dokumentów stanowiących podstawę unieważnienia zamówienia publicznego na utrzymanie systemów informatycznych, stanowiących dowody w toczących się postępowaniach (przygotowawczym i odwoławczym przez KIO UZP), a następnie dokumentów tych, mimo takiego obowiązku wobec ustania stosunku pracy, nie zwrócił do Zakładu, czym działał na szkodę interesu publicznego, zwiększając ryzyko ujawnienia informacji w nich zawartych”. Zdaniem sądu Antoni K. także w sposób nieuprawniony “przeniósł do zbiorów prywatnych zestawienie danych osobowych ponad 3 tys. pracowników Zakładu wraz z informacjami o stanie zdrowia i przynależności związkowej, co stanowiło nieuprawnione przetwarzanie danych osobowych”.

Jestem niewinny, padłem ofiarą przestępstwa mobbingu ze strony ZUS – broni się były dyrektor gabinetu prezesa ZUS.

Pod koniec 2020 roku obrońca Antoniego K. wniósł o uniewinnienie go od zarzucanych mu czynów, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i skierowanie go do ponownego rozpoznania w sądzie I instancji. Wśród argumentów, które uzasadniały złożenie apelacji, znalazły się m.in. takie, że były szef gabinetu prezesa ZUS nie był funkcjonariuszem publicznym oraz że miał pełnomocnictwa i upoważnienie do wglądu do informacji i danych, nie naraził ich na ryzyko wycieku oraz że nie naruszył tajemnicy przedsiębiorstwa.

– Nie zgadzam się z decyzją i będę składał wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich o wniesienie kasacji. Warto podkreślić, że sądy obu instancji uznały, że to lista osób do zwolnienia z ZUS była tym, co stanowiło podstawę do nałożenia kary, a nie rzekome dane płatników składek. Przypominam także, że przed sądem pracy w sprawie pracowniczej z ZUS dotyczącej tego samego stanu faktycznego prawomocnie wygrałem, a ZUS do tej pory tylko częściowo zrealizował wyrok – komentuje w odpowiedzi na pytania Business Insider Polska Antoni K.

Były dyrektor gabinetu prezesa ZUS już w 2020 roku w odpowiedzi na pytania zadane przez „Dziennik Gazetę Prawną” stwierdził, że oskarżenia „są bezpodstawne i stanowią kolejny przejaw stosowanego wobec jego osoby mobbingu przez ZUS”. Dodał, że po zwolnieniu dyscyplinarnym skierował sprawę do sądu pracy, który stanął po jego stronie – potwierdził wypowiedzenie przez K. umowy o pracę ze względu na stosowany przez pracodawcę mobbing.

Czy ZUS zatrudnia przestępców?

Jak donoszą media to nie jedyny przestępca zatrudniony w ZUS. Niedawno media informowały, że pracownice ZUS w Opolu zarzucają swoim przełożonym popełnianie na ich szkodę przestępstwa mobbingu. W Legnicy z kolei doszło do postawienia zarzutów wysoko postawionym urzędnikom. A to tylko niektóre z przykładów przestępstw popełnianych przez pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o których opinię publiczną poinformowały media.

Do tematu przestępców z ZUS będziemy wracać.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązanie artykuły

Tylko w CzasFinansów: ZUS kłamał co do terminowości wypłat L4. Ludzie czekali po 90-180 dni na wpłatę świadczenia chorobowego w 2020 roku. Mamy na to dowody!

Czy opolanie to kapusie i donosiciele jak twierdzi ZUS?

Na bakier z dobrym wychowaniem w ZUS? Naczelnik Beata Leszyk i przyjazny urząd, który nie przeprasza.

ZUS w 2022 umorzy miliard złotych długu za nieopłacane składki wobec górników

Rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz kłamał. Skarb Państwa stracił na polityce PiS miliony złotych przez aferę respiratorów

MOBBING: Czy Sąd stanął po stronie mobberów – nazywanie pracownika niedorobioną małpą obiektywnie nie poniża i nie zniesławia

Naczelnik ZUS: w ZUS PUE danych nie sprawdzamy. Centrala ZUS: nie przychodźcie, korzystajcie z ZUE PUE.

Przedsiębiorcy wściekli na ZUS. Gdy proszą o raty albo umorzenie to urzędnicy brutalnie nimi gardzą, a jak chodzi o długi kościoła to właśnie umorzono prawie 20 milionów.

Złamanie RODO w ZUS: Wyciek danych osobowych osób chorych!

Poprzednie
Następne

2255 odsłon

ZUS. Możliwość spotkania dyrektora departamentu legislacyjno-prawnego Dominika Wojtasiaka podczas jego obrony pracy doktorskiej na Uniwersytecie Warszawskim.

Redakcja CzasFinansów.pl informuje za przewodniczącym Stałej Komisji Doktorskiej nr 1 Rady Naukowej Dyscypliny Nauki Prawne prof. dr. hab. Markiem Wierzbowskim, że już 5 grudnia 2022 roku o godzinie 10:00 na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego w sali 2.21 (budynek Collegium Iuridicum III) przy ul. Obożnej 6 w Warszawie odbędzie się publiczna obrona pracy doktorskiej w trybie stacjonarnym mgr Dominika Wojtasiaka. Publiczność jest mile widziana.

Artykuł powstał dzięki naszym czytelnikom, którzy zwracali się do redakcji CzasFinansów.pl z zapytaniem o Dominika Wojtasiaka po tym jak zaczął odmawiać udzielania naszej redakcji informacji publicznych. Jak również dzięki społeczności Pokrzywdzeni przez ZUS oraz Matki kontra ZUS których członkowie pisali do nas w sprawach ZUS. Dziękujemy społeczności za wysłanie nam linka do Uniwersytetu Warszawskiego. Dziękujemy za wskazówkę, bez waszej społeczności ten artykuł by nie powstał. Jednocześnie zachęcamy do kliknięcia na nazwy społeczności gdyż są to odnośniki do grup facebook – każdy pokrzywdzony przez ZUS, albo szukający pomocy w swoim problemie z organem rentowym może dołączyć i znaleźć tam pomoc i wsparcie innych ofiar, ale i radców prawnych i adwokatów wyspecjalizowanych w ochronie słabszych przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznym. Jeśli natomiast czujesz bezradność i chciałbyś, aby nasza redakcja w ramach interwencji dziennikarskiej, anonimowo, opisała Twoją historię to napisz na nasz email: redakcja@czasfinansow.pl

Dominik Wojtasiak to prawa ręka Prezes ZUS. Szef Departamentu Legislacyjno-Prawnego, który tworzy kulturę prawną i wyznacza kierunki procesów sądowych z odwołującymi się od postanowień i decyzji organu w całej Polsce. Uniwersytet Warszawski podał do publicznej wiadomości termin obrony jego pracy doktorskiej. Każdy może przyjść jako widownia by zobaczyć jak Dominik Wojtasiak broni się, aby uzyskać tytuł naukowy doktora. To wielkie święto świata ubezpieczeń społecznych w naszym kraju.

Jeśli zatem ktoś 2 grudnia 2022 będzie w Warszawie to na godzinę 10:00 może odwiedzić wskazany przez profesora Marka Wierzbowskiego adres i obserwować jak radzi sobie szef działu prawnego ZUS. Będzie można złożyć gratulacje (jeśli się mu uda), przybić piątkę, albo przy okazji podzielić się swoją opinią na temat praktyk prawnych stosowanych przez ZUS. Wszyscy są mile widziani.

Tytuł pracy, którą broni to Postępowanie administracyjne w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych. Ordynacja ubezpieczeniowa jako potencjalny postulat de lege ferenda“. Można ją przeczytać klikając tutaj

Z pracą Dominika Wojtasiaka można zapoznać się na stronach Uniwersytetu Warszawskiego. Można też przeczytać jej streszczenie oraz recenzje. Dostępne jest tutaj: https://www.wpia.uw.edu.pl/pl/przewody-doktorskie?department=9&status=1&page=1

Jest to bardzo ważne wydarzenia w świecie ubezpieczeń społecznych dlatego redakcja zamierza wysłać swojego reportera z kamerą, aby przygotował relację z tej uroczystości. Może nawet Dominik Wojtasiak udzieli naszej redakcji krótkiego wywiadu po zakończeniu obrony.

Do sprawy będziemy wracać, a broniącemu pracy doktorskiej Dominikowi Wojtasiakowi redakcja CzasFinansów.pl życzy pomyślności, szczęścia i sukcesu!

11 komentarzy “ZUS. Możliwość spotkania dyrektora departamentu legislacyjno-prawnego Dominika Wojtasiaka podczas jego obrony pracy doktorskiej na Uniwersytecie Warszawskim.”

  1. nie no to jakas bzdura jest, niemożliwe aby szef działu prawnego ZUS z Olszańskim uprawiał kamractwo… zus jest pisowski, prezes jest pisowska, otoczyła się wiernymi pisowskimi aparatczykami i nie jest mozliwe aby jakis kamrat zajął tam tak wysokie stanowisko. To jest pisowiec a nie kamratowiec.

  2. Zajrzycie na forum Olszańskiego i kamratów. Oni twierdzą że Wojtasiak jest członkiem kamractwa i kamraci przychodzą na jego obronę doktorancką. Ale jaja… dyrektor ZUS jest kamratem Olszańskiego????? no wielkie LOL

  3. Ktoś pytał to podpowiadam – jak profesory skończą odpytywać z pracy to zapytają czy są pytania od publiczności i wtedy można pytać ale oczywiście o rzeczy związane z tematem pracy więc warto przeczytać tę pracę i poruszane w niej zagadnienia i zobaczyć czy na własnych doświadczeniach można broniącemu zarzucić kłamstwo albo hipokryzje czy dwulicowość, że dla potrzeb pracy doktorskiej pozoruje etyke i moralność, a w praktyce postępuje odwrotnie.

  4. hej czasfinansów skoro temat pracy to postepowania administracyjne w sprawach ZUS to wnioski o informacje publiczna na ktore wam odmawia udzielenie odpowiedzi chyba tez sie w to kwalifikuja. Moze wyslecie dziennikarza aby zadał Wojtasiakowi kilka pytań odnośnie stosowanych przez niego praktyk w realizacji administracyjnej wnioskow o informacje publiczna Chetnie przeczytam taka relacje lub obejrze video. I jestem czlonkiem spolecznosci pokrzywdzonych przez zus i dotarlem tu dzieki wpisom na tej grupie

  5. A to prawda że publiczność może zadawać broniącemu doktorat kandydatowi pytania? Bo miałbym kilka z zakresu tej administracji społecznej

  6. Ja też przyjde ale mam nadzieje ze bedzie Gertruda bo chcialbym jej podziekowac ze moja zona poronila w czasie kontroli zus ktora odmowila jej swiadczenia bo uznali ze prowadzona przez zone od 1999 firma jest pozorna i fikcyjna

  7. i to mi się podoba, zus mnie w warszawie gnębi o podleganie pod ubezpieczenia i przegrali w pierwszej instancji i nie odwołali się, a to znaczy, że od początku chcieli mnie tylko ponękać niż walczyć o jakąś sprawiedliwość społeczną. Chętnie przyjdę i zapytam pana Wojtasiaka dlaczego dział prawny zus tak robi. No i pogratuluje mu jak się obroni.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły