czwartek 1 grudnia 2022

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Dziennikarze skazani za pomówienie Kamila Durczoka w artykułach we Wprost

2770 odsłon

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Sąd Okręgowy w Warszawie w procesie karnym o przestępstwo pomówienia i zniesławienia, tj. o czyn z art. 212 kodeksu karnego, który Kamil Durczok wytoczył przeciwko dziennikarzom Sylwestrowi Latkowskiemu, Michałowi Majewskiemu, Marcinowi Dzierżanowskiemu i Oldze Wasilewskiej, uznał ich winnym. Rzecz dotyczyła artykułów, w których na łamach Wprost zarzucano Durczokowi molestowanie seksualne. Wyrok jest prawomocny.

Rzecz ma swoje początki w 2015 roku, kiedy to na łamach Wprost dziennikarze opublikowali artykuły, w których zarzucano Kamilowi Durczokowi molestowanie seksualne i mobbing w redakcji “Faktów TVN”. Chodziło o dwa teksty – “Ukryta prawda” i “Nietykalny”, opublikowane w lutym 2015 r.

Proces w Sądzie Karnym za przestępstwo zniesławienia wygrał Durczok.

W lipcu 2019 roku Sąd Rejonowy w Warszawie uznał, że dziennikarze pomówili już wtedy byłego szefa “Faktów” i ukarał ich grzywnami. Latkowski miał zapłacić 8,8 tys. zł, Dzierżanowski – 8 tys. zł, Majewski – 7,2 tys. zł, Wasilewska – 3 tys. zł. Sąd kazał też zapłacić im nawiązki na rzecz Stowarzyszenia “Po-moc” dla Kobiet i Dzieci im. Marii Niepokalanej. Sąd Okręgowy ostatecznie podtrzymał ten wyrok.

Sprawę skomentował Sylwester Latkowski na twitterze:

Oraz Michał Majewski:

W rozmowie z portalem TVP.info Michał Majewski dodaje:

– Absurdalna wydaje się ta interpretacja, że wywiad odbył się za wcześnie. To była rozmowa z jedną z wielu osób, które zostały poddane temu procederowi – powiedział.– Przykre, że taki człowiek może teraz chodzić glorii jako osoba, która jest uznawana za zwycięzcę – dodał. Jak podkreślił, dowody o winie Durczoka są „ewidentne”. – Mówił o tym też raport TVN, że dopuszczał się (Durczok – przyp. red.) rzeczy skandalicznych – zaznaczył w rozmowie z TVP.info Majewski.

Latkowski załączył wiadomość od Pauliny Piaszczyk, kierowniczki działu prawnego PMPG (właściciel AWR Wprost).

“Sąd Apelacyjny w ustnych motywach wyroku stwierdził, że dziennikarze nie dochowali należytej staranności, ponieważ rozmowa z molestowaną dziennikarką odbyła się trzy lata przed publikacją artykułu i dziennikarze powinni bezpośrednio przed publikacją jeszcze raz z nią porozmawiać” – napisała w niej. Jak dodała, “sąd przyznał, że wypowiedzi molestowanych dziennikarek zawarte w treści są prawdziwe”, ale jednocześnie stwierdził, że nie oznacza to, iż “stopień szkodliwości zachowania Kamila Durczoka był znaczny”.

Po tekstach we “Wprost” TVN powołał wewnętrzną komisję, która ustaliła, że w redakcji “Faktów” dochodziło do przypadków molestowania i mobbingu. Trzem poszkodowanym osobom stacja zaoferowała zadośćuczynienia. TVN po dziewięciu latach, w marcu 2015 roku, rozstał się z Kamilem Durczokiem, szefem “Faktów”, formalnie za porozumieniem stron. “Nigdy nie molestowałem żadnej kobiety. Czym innym jest styl zarządza­nia. Ja je­stem cholerykiem, cza­sem wy­bu­cha­łem w pracy” – mówił potem Durczok w Tok FM.

Czy wygrana w procesie karnym daje szansę na odszkodowanie w procesie cywilnym?

Z kolei mecenas Jacek Dubois, reprezentujący Kamila Durczoka, powiedział w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl

– Powstała dosyć humorystyczna sytuacja, bo w sprawie o rzekome molestowanie seksualne toczyły się dwa postępowania – jedno o zniesławienie (sprawa karna), a drugie o ochronę dóbr osobistych (sprawa cywilna). W sprawie cywilnej sąd oddalił powództwo w 2019 r., ale wyrok jest nieprawomocny. W sądzie karnym dziennikarze zostali skazani, a teraz nastąpiło to prawomocnie w drugiej instancji. Orzeczenia sądów cywilnego i karnego poszły różnymi drogami, ale jest to korzystne dla Kamila Durczoka, bo sąd cywilny jest związany orzeczeniami sądu karnego

Powództwo, o którym mówi pełnomocnik to pozew, który złożył Kamil Durczok przeciwko wydawcy i dziennikarzom „Wprost”, zarzucając im naruszenie praw osobistych. Chciał przeprosin i 2 mln zł odszkodowania. W procesie jako świadkowie zeznawało wielu obecnych i byłych pracowników TVN, m.in. dziennikarze oraz Adam Pieczyński, członek zarządu firmy kierujący pionem informacyjnym. W maju 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie w całości oddalił pozew Durczoka, ale wyrok jest nieprawomocny.

Sąd Okręgowy w Warszawie w całości oddalił pozew Kamila Durczoka. – W ocenie „Wprost” powództwo było bezzasadne bowiem publikacje stanowiące podstawę roszczenia powoda były sporządzone z zachowaniem staranności i rzetelności dziennikarskiej – skomentowano w komunikacie giełdowym firmy PMPG Polskie Media, do której należy AWR „Wprost”:

Wszystkich, którzy we mnie wierzyli i wierzą, zapewniam: przegraliśmy bitwę ale nie przegraliśmy wojny. Przyjdzie czas na sprawiedliwy, prawomocny wyrok. A kłamstwo doczeka się kary – napisał Durczok na Twitterze. Dodał, że jest zdumiony argumentacją sędzi orzekającej w tej sprawie oraz zapowiedział złożenie odwołania.

Kamil Durczok pozwał również wydawcę tygodnika i autorów artykułu za naruszenie dóbr osobistych i prywatności. W tym powództwie domagał się publikacji przeprosin na okładce tygodnika i trzech kolejnych stronach „Wprost” oraz 7 mln zł zadośćuczynienia. W maju 2016 roku Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że mają zostać zamieszczone przeprosiny we wskazanej firmie oraz wypłacone 500 tys. zł. Wydawca tygodnika złożył apelację, a sąd drugiej instancji w kwietniu 2018 r. utrzymał wyrok w zakresie przeprosin, a kwotę zadośćuczynienia obniżył do 150 tys. zł.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązanie artykuły

Babcia Kasia uniewinniona. Działania Policji DURNE, tak uznał Sąd.

Siewcy Hejtu. Tam pracuje sama patologia, alkoholicy i złodzieje. Sędzia Joanna Żelazny: nie ma pomówienia

Przestępcy z ZUS: Dyrektor gabinetu prezesa ZUS skazany za wyciek danych i przestępstwo urzędnicze!

Jak postępować gdy w czasie epidemii policjant podejmie wobec Ciebie interwencję?

Pies to nie zniewaga policjanta, tak samo jak pokaż ryj – to stanowiska prokuratury i wyrok sądu

Siewcy Hejtu – Sędzia Ewa Rudkowska–Ząbczyk: wygrałeś proces o naruszenie dóbr osobistych więc zapłać stronie przegranej za adwokata.

Siewcy hejtu – Sędzia Anna Stawikowska: odpierdol się i wyzywanie od idiotów i gnojów nie narusza dóbr osobistych firmy, a pracownik sam sobie winny, że jest wyzywany.

Siewcy Hejtu – Sądy: wpis na Gowork “Tak pracują bandyci i złodzieje” nie zniesławia firmy

Wraca afera hejterska w Ministerstwie Sprawiedliwości. Były wiceminister złożył akt oskarżenia i żąda zniesienia immunitetu posłanki.

Poprzednie
Następne

2712 odsłon

Siewcy hejtu – Sędzia Anna Stawikowska: odpierdol się i wyzywanie od idiotów i gnojów nie narusza dóbr osobistych firmy, a pracownik sam sobie winny, że jest wyzywany.

Do redakcji CzasFinansów.pl zgłosił się zbulwersowany pracownik jednej z firm, której pracownicy byli znieważani od gnojów, idiotów i używano wobec nich słów powszechnie uznanych za obelżywe. Firma złożyła pozew o naruszenie dóbr osobistych. Sędzia Anna Stawikowska oddaliła powództwo uznając, że wobec pracowników firm można używać takich wyzwisk i wulgaryzmów bo nie narusza to dóbr osobistych firmy.

Sędzia uznała, ze pracowników firm można wyzywać i obrażać, a także mówić wobec nic słowa powszechnie uznane za wulgaryzmy bo jest to prywatna sprawa pomiędzy firmą, a jej klientem.

Anna Stawikowska zwróciła uwagę, że gdy pracownik firmy nie mogąc dłużej już wytrzymać wulgaryzmów i znieważania go powiedział klientce by takie słownictwo kierowała do mamusi, to pracownik firmy sam jest sobie winny, że sprowokował wulgarną klientkę do jeszcze większej przemocy słownej. W ocenie Sędzi każdy pracownik, także Sądu Okręgowego we Wrocławiu albo np. ZUS, ma pokornie wysłuchiwać i “przyjmować na klatę” wszystkie wyzwiska, wulgaryzmy i obelgi bo inna reakcja niż bierność dowodzi złośliwości tego nieprofesjonalnego pracownika. Dowodzi też – zdaniem Sędzi Anny Stawikowskiej – że ten pracownik reagując emocjonalnie na wyzywanie go od gnojów i idiotów sam obrazi agresora jeśli wda się w dyskusję.

Wściekły i rozczarowany wrocławskim sądownictwem czytelnik pyta czy Anna Stawikowska też by tak cwaniakowała gdyby to w jej kierunku agresor krzyczał że jest gnojem i idiotką. Czytelnik jest przekonany, że gdyby doszło do takiej hipotetycznej sytuacji to Pani Stawikowska skorzystałaby z ochrony polegającej na znieważaniu funkcjonariusza publicznego i nie byłaby już tak wspaniałomyślna dla swojego hejtera.

Sąd wysyła jasny komunikat do pracowników wszystkich firm: jak odpyskujesz agresorowi to ty jesteś winny i najzwyczajniej zasłużyłeś na wyzwiska bo wdanie się w dyskusję to złośliwość i obrażanie agresora.

Jest to niesłychane stanowisko Sędzi Sądu Okręgowego we Wrocławiu. Nie można się dziwić, że hejt i agresja w społeczeństwie wobec pracowników różnych firm, w tym pracowników Sądu Okręgowego we Wrocławiu, jest tak wielka skoro potem tacy Sędziowie jak Anna Stawikowska stwierdzają, że gwałcony słownie pracownik sam jest sobie winny bo odpyskował wulgarnemu agresorowi.

Z treści uzasadnienia wyroku jasno wynika, że w ocenie Sądu Okręgowego we Wrocławiu, a konkretnie Sędzi Anny Stawikowskiej pracowników firm, w tym np. pracowników Sądu Okręgowego we Wrocławiu, można traktować jak śmieci i szmaty do wycierania brudnej podłogi. Jeśli pracownik Sądu Okręgowego we Wrocławiu zostanie zwyzywany od gnojów idiotów, a także każe mu się odpierdolić lub spierdalać to jeśli takiemu pracownikowi puszczą nerwy i odpyskuje wulgarnej klientce to w ocenie Anny Stawikowskiej taki pracownik Sądu Okręgowego we Wrocławiu sam będzie sobie winien, że postąpił nieprofesjonalne, złośliwe i obraźliwe.

Sędzia Anna Stawikowska upozorowała jednak w treści uzasadnienia zabezpieczenie na wypadek, gdyby ktoś posądził ją o tolerowanie hejtu. Napisała bowiem tak

W świetle przytoczonych rozważań, zasadną jest teza, iż działanie pozwanej polegające na kierowaniu słów uznanych powszechnie za obelżywe czy też obrażanie pracowników i członków zarządu strony powodowej, nie może zostać uznane za naruszenie dóbr osobistych strony powodowej. Jakkolwiek jest to zachowanie moralnie naganne i sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, o tyle winno być przedmiotem badania sądu w sprawach z powództw poszczególnych osób fizycznych, które dobra osobiste zostały naruszone.

Jednak dalej czytamy

Na marginesie wskazać należy, ze pracownicy strony powodowej również wdawali się w polemikę z pozwaną. Co najmniej jedno z nagrań zamieszczonych na płycie CD jest nagraniem niepełnym, które urywa się na sformułowaniu kierowanym przez pracownika strony powodowej “ej, taki tekst to do mamusi co najwyżej” W ocenie Sądu takie sformułowanie kierowane przez pracownika profesjonalnego podmiotu do pozwanej było również złośliwe i obraźliwe(…)”.

Jak relacjonuje nam czytelnik powództwo złożyła firma, a on chciał przystąpić do tego powództwa jako pokrzywdzona osoba fizyczna. Jednak Sąd na to nie pozwolił. Jak to ocenia czytelnik – złośliwość składu sędziowskiego bo w innej sprawie ale prowadzonej w Sądzie Rejonowym we Wrocławiu inna Sędzia bez problemu przyłączyła jego osobę fizyczną do złożonego wcześniej pozwu przez firmę. Czytelnik wierzy, że tylko i wyłącznie złośliwość składu sędziowskiego sprawiła, że nie przyłączono go do powództwa. Co więcej jak twierdzi czytelnik o tym, że go nie dołączono do powództwa mimo złożonego wcześniej wniosku nie dowiedział się po złożeniu tego wniosku tylko dopiero z uzasadnienia wyroku.

Rozgoryczony czytelnik wskazuje, że złośliwość składu sędziowskiego, sprawiła, że nikt go nie powiadomił o oddaleniu wniosku o dołączenie do powództwa przed wyrokiem. Czytelnik uważa, że został obrażony przez złośliwość i perfidię składu sędziowskiego, ale nie będzie z tym szedł do Sądu bo stracił już wiarę w wymiar sprawiedliwości, który chroni wulgarnych agresorów.

Pamiętaj: odpyskujesz na wulgaryzmy i obelgi to znaczy, że Twój hejter od początku miał rację tak cię znieważając.

Zatem powtórzmy.

Wulgarna klientka każe pracownikowi spierdalać, odpierdolić się i wyzywa od gnojów oraz od idiotów.

Pracownikowi w końcu puszczają nerwy i odpyskowuje, żeby wulgarna klientka takie teksty kierowała do swojej mamusi.

Sędzia Anna Stawikowska ostatecznie nie widzi nic złego w zachowaniu wulgarnej klientki, ale reakcję na wulgaryzmy pracownika ocenia jako nieprofesjonalne, złośliwe i obraźliwe dla wulgarnej klientki.

Czy warto bronić swojego dobrego imienia i pozywać hejterów do Sądu?

Zbulwersowany i rozczarowany polskim sądownictwem czytelnik twierdzi, że jeśli mamy takich Sędziów jak Anna Stawikowska, którzy ostatecznie nagradzają wulgarną hejterkę, a karcą pracownika firmy, że puściły mu nerwy bo nie wytrzymał więcej wulgaryzmów pod swoim adresem, to chyba nie ma sensu. Takie wyroki jak ten Sędzi Anny Stawikowskiej raczej podżegają do samosądów niż liczenia na prawo i sprawiedliwość.

Współczuć można tylko pracownikom Sądu Okręgowego we Wrocławiu bo oni nie mają przywileju ochrony prawnej jak funkcjonariusz publiczny. Jeśli ktoś zwyzywa od gnojów, idiotów i każe spierdalać takiej pani lub panu pracującemu w tym Sądzie i nie daj Boże psychicznie nie wytrzymają wyzwisk pod swoim adresem i odpyskują to znaczy, że są nieprofesjonalni, złośliwi i sami obrażają swojego agresora. Idąc tokiem rozumowania Sędzi Anny Stawikowskiej – taki pracownik Sądu Okręgowego we Wrocławiu sam będzie sobie winien i najwidoczniej agresor od początku miał rację wyzywając. Smutne to. Redakcja nie podziela tego poglądu i takich praktyk.

Z całą pewnością jeśli któryś z naszych czytelników będzie miał proces w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu, który rozstrzygać będzie Pani Sędzia Anna Stawikowska to warto się zastanowić czy nie złożyć wniosku o wyłączenie tej Pani z orzekania w sprawie.

Jeśli mieliście do czynienia z Sędzią Anną Stawikowską z Sądu Okręgowego we Wrocławiu – niezależnie czy to doświadczenia pozytywne, czy negatywne – chcielibyście się nimi podzielić, albo by anonimowo opisać Waszą historię to napiszcie na email redakcja@czasfinansow.pl

8 komentarzy “Siewcy hejtu – Sędzia Anna Stawikowska: odpierdol się i wyzywanie od idiotów i gnojów nie narusza dóbr osobistych firmy, a pracownik sam sobie winny, że jest wyzywany.”

  1. He he he co racja to racja ja tez mam wrazenie ze kolezanki z pracy i koledzy z pracy pani sedziny to idioci i gnoje, a w koncu z kim przystajesz….

  2. Bardzo dobry wyrok. Ta Pani w todze wiedzac ze w jej sadzie pracuja sami idioci, kretyni i gnoje nie moga dac innego wyroku bo by bylo niesprawiedliwie. PoZdrowionka dla idiotow i gnojow z sadu okregowego

  3. Jeszcze jedna rzecz. Jest mnóstwo poważnych problemów z polskim prawem i sądownictwem, a wam to się podoba chyba zamordyzm i ustawianie społeczeństwa do pionu, bo zajmujecie się nic nieznaczącymi sprawami.

  4. Śmieszni jesteście. Bardzo dobry wyrok. Inaczej to każdego bardziej niezadowolonego klienta można by ciągać po sądach. Zmień pracę jeśli nie umiesz pracować z klientami.

  5. Ja takiej sędzinie dziękuję bardzo.
    Od razu wniosek od wyłączenie ze względu na dużą szkodliwość społeczną orzecznictwa i patowyroki

  6. Fajnie, pracownicy sądu powinni puknąć się w łby po takim wyroku. Można ich cisnąć jak szmaty a jak jakiś wda sie w dyskusje to cyk…. Jego wina

  7. Głupie wyroki są głupie i jak widać nie ma znaczenia czy to kasta, czy neosędzia, czy sędzia… idę o zakład, że jak tę Panią ktoś nazwie tak jak to co osądzała to okaże się zwykłą hipokrytką i będzie płakać w prokuraturce, że ją znieważono och och och bronić mojej godności ino już…. żałosne.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły