sobota 20 kwietnia 2024

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Brutalność Policji. Funkcjonariusze przegrali w Sądzie z Rolnikiem. Będzie walczyć o odszkodowanie.

262 odsłon

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Policyjna interwencja była legalna, ale niezasadna i nieprawidłowa – takie postanowienie wydał Sąd Rejonowy w Zamościu w sprawie wniesionej przez Wojciecha Marczuka. To rolnik spod Zamościa, który w swoim domu został przez dwóch funkcjonariuszy obezwładniony, skuty kajdankami, a następnie przewieziony do komendy.

Dziennik Wschodni opisuje nieprzyjemne doświadczenia rolnika ze standardowym zachowaniem policjantów. W połowie stycznia do domu, w którym Wojciech Marczuk mieszka z rodzicami, przyjechali policjanci. Nie pierwszy raz. Bywali tu wcześniej, zawsze dopytując o człowieka poszukiwanego przez sąd. Za każdym razem słyszeli, że nikogo takiego nie ma i nigdy nie było.

Systemowa brutalność policjantów tym razem przyniesie im kosztowne skutki

Jak podają dziennikarze z reguły kończyło się na wylegitymowaniu domowników. Ale ostatnim razem sprawy potoczyły się inaczej. Pan Wojciech powiedział mundurowym, jak się nazywa, ale odmówił pokazania dowodu. Zrobiła to natomiast jego matka, potwierdzając jednocześnie tożsamość syna. Policjantom, którzy tego dnia byli u Marczuków to nie wystarczyło. Stali się – według relacji pana Wojciecha i jego mamy – agresywni.

Policjanci powalili mężczyznę na ziemię, zakuli w kajdanki i zawieźli do komendy. Tam złożył wyjaśnienia i przyjął 200-złotowy mandat za to, że nie chciał się wylegitymować. Ale gdy wrócił do domu i ochłonął, razem z matką pisali skargi do komendanta policji w Zamościu, sprawą zainteresowali również MSWiA oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. W efekcie zajęła się nią również prokuratura.

Wojciech Marczuk wraz ze swoim adwokatem złożył też w sądzie zażalenie o uchylenie mandatu.

Sprawę wygrał. Pieniądze mu zwrócono, a w uzasadnieniu sędzia stwierdził, że „czynność legitymowania nie została zakończona, a przerwana przez zbyt wczesną i zbyt brutalną reakcję jednego z policjantów. Sam przebieg interwencji określono jako „nieadekwatny do sytuacji, niestosowny i zbyt brutalny”.

W poniedziałek rozstrzygnięte zostało zaś zażalenie na sposób zatrzymania, jego legalność i prawidłowość. Całe sądowe postępowanie toczyło się z wyłączeniem jawności. Prowadzący sprawę sędzia nie zgodził się również na naszą obecność podczas ogłaszania postanowienia. Przedstawił nam je pełnomocnik Marczuka.

Sąd wskazał, że zatrzymanie było legalne pod kątem formalno-prawnym, ale niezasadne oraz nieprawidłowo wykonane – relacjonuje adwokat Szymon Skorniewski.

Podkreśla, że z powodu wyłączenia jawności należy zaczekać na uzasadnienie pisemne przed udzieleniem szczegółów rozstrzygnięcia.

Dodaje, że ma nadzieję, że w uzasadnieniu powody stojące za rozstrzygnięciem sądu będą podobne do wskazanych w sprawie mandatowej, gdzie sąd uznał, iż podjęte przez funkcjonariuszy czynności były przedwczesne. – W mojej opinii zatrzymanie było również brutalne, w szczególności w zakresie użycia środków przymusu bezpośredniego – podkreśla Szymon Skorniewski.

Postanowienie jest prawomocne. Co dalej?

– Na pewno satysfakcję i poczucie sprawiedliwości dla pana Wojciecha, a poza tym poszerza nam się pole do działania w sprawie o przekroczenie uprawnień przez funkcjonariuszy – uważa Skorniewski.

Postępowanie przygotowawcze w tym kierunku jest prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Hrubieszowie i jeszcze się nie zakończyło.

Do sprawy będziemy wracać.

Źródło: Dziennik Wschodni, zdjęcie Dziennik Wschodni

Co sądzisz na ten temat?
+1
12
+1
22
+1
11
+1
44
+1
4
+1
3
+1
11

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązanie artykuły

Paweł Tanajno zatrzymany. Czy został przez Policję pomówiony o atak na policjanta, czy może faktycznie schwytano polskiego Clyde’a?

Policjantom grożą pozwy prywatne. Policja nęka przedsiębiorcę z Wrocławia. Pozorując zagrożenie epidemiologiczne powodują straty finansowe i szkodę na wizerunku.

Policjant zastrzelił Tomasza N. podczas rodzinnej awantury, z zarzutami. Zastrzelony miał napaść na policjantkę.

Brutalność policjantów na demonstracji 11 listopada. Posłowie żądają ujawnienia nazwiska winnych funkcjonariuszy

Kolejni bandyci w mundurach z wrocławskiej Policji. Po Stachowiaku i biciu staruszek tym razem wyłudzali i oszukiwali klientów klubu ze stripteasem.

Zamiast policjantów ciało ofiary znalazł spacerowicz. Nieopodal ostatniego logowania telefonu.

Związek Policjantów chce ścigać obywateli za krytykę

Dlaczego na konsumencie nie robi wrażenia groźba kary ani 5 tysięcy, ani 30 tysięcy złotych za złamanie kwarantanny?

Zawiadomienie na Policję o groźbach nie pomogło. Kobietę zamordowano sześć dni po zgłoszeniu. Czy Policja znów zbagatelizowała zagrożenie wobec obywatela?

Poprzednie
Następne

22.2K odsłon

Udawał trzy lata adwokata. Trzy lata robił idiotów z Sędziów – żaden się nie połapał

Sędzią, szczególnie w czasach neosędziów, może zostać każdy, nawet największy osiedlowy głupek. Głupkiem może tez być Sędzia, którego kandydaturę Prezydentowi przedstawiła jeszcze KRS, a nie obecna neo-KRS. Wystarczy, że Sędzia jest leniwy i bezmyślnie stosuje zasadę zaufania publicznego. Pewien przeciętny, niezbyt rozgarnięty, inny głupek, podszywał się trzy lata w sądach za adwokata, a żaden zrobiony w ciula Sędzia nie wpadł na pomysł, aby sprawdzić czy podający się za prawnika człowiek w rzeczywistości nim jest. Ta historia pokazuje dobitnie jak bezmyślnie postępują sędziowie.

Jastrzębscy policjanci odnaleźli i zatrzymali mężczyznę, który przez trzy lata oszukiwał firmy i osoby prywatne, podając się za adwokata. Ten sprytny oszust, 50-letni jastrzębianin, nie tylko przedstawiał się jako prawnik, ale również zdobył dostęp do egzaminu adwokackiego na podstawie podrobionego dyplomu Szkoły Wyższej. W ten sposób mógł prowadzić sprawy z zakresu prawa karnego, cywilnego, gospodarczego i nieletnich.

Zatrzymany mężczyzna oferował porady prawne oraz możliwość reprezentowania klientów przed organami ścigania, sądami powszechnymi i innymi organami państwowymi. “Jego działania były planowane i celowe, wykorzystywał zaufanie swoich klientów, wprowadzając ich w błąd” – powiedział jeden z policjantów zaangażowanych w śledztwo.

Śledczy ustalili, że mężczyzna był w pełni świadomy braku wymaganych uprawnień adwokackich, a mimo to oferował płatne usługi prawne. W 2016 roku przedstawił notariuszowi podrobiony dyplom, oszukując go co do autentyczności dokumentu i uzyskując uwierzytelnienie jego oryginalności.

W 2017 i 2018 roku, fałszywy adwokat usiłował wprowadzić w błąd członków Okręgowej Izby Adwokackiej, przedstawiając poświadczenie notarialne podrobionego wcześniej dyplomu, by zdobyć dostęp do egzaminu adwokackiego. Pomimo tego, nie udało mu się zdać egzaminu. Jednak w 2019 roku, korzystając z podrobionych dokumentów, zdobył wpis na listę adwokatów prowadzoną przez Izbę Adwokacką.

Oszust miał pełne pole do działania, “występował przed sądem, jako pełnomocnik, podając się za adwokata. Prowadził sprawy karne, cywilne, majątkowe, gospodarcze, materialne, jak i spraw wobec osób nieletnich.” – wyjaśnił śledczy.

Wreszcie, 23 maja 2023 roku, mężczyzna został zatrzymany przez jastrzębską policję. Zostały mu postawione łącznie cztery zarzuty, w tym podanie się za adwokata, korzystanie z podrobionych dokumentów, oszustwo i nielegalne oferowanie usług prawnych. Został objęty policyjnym dozorem, nałożono na niego poręczenie majątkowe, a także zakaz opuszczania kraju.

Ta historia to przestroga dla nas wszystkich, pokazując jak ważne jest sprawdzenie uprawnień i wiarygodności osób, które oferują usługi profesjonalne. Oszustwo na taką skalę, w jednym z najbardziej poważanych zawodów, podważa zaufanie publiczne i naraża niewinnych na ryzyko.

6 komentarzy “Udawał trzy lata adwokata. Trzy lata robił idiotów z Sędziów – żaden się nie połapał”

  1. Gosc po zawodowce zdal egzamin adwokacki… Nie to “nasz” wyksztalcony prezydent ktory nie zdal tego egzaminu 🤪🤣🤣🤣

  2. Równie idiotycznego artykułu nie przeczytałem od wielu miesięcy. Mowa jest o nieogarniętych sędziach ale prawdziwym nieogarem jest autor artykułu. Jak sędzia miał sprawdzić “adwokata”, skoro został wpisany na listę przez ORA? Sprawdzał i był na liście. Poducz się trochę a potem zabieraj za pisanie. Jeżeli kogoś “adwokat” oszukał to ORA a nie żadnego sędziego.

    1. CzasFinansów.pl

      Robert Kulesza nie jest mile widziane w Naczelnych Radach Adwokackich aby adwokat skarzyl sie na adwokata. Tala niepisana zasada ze sie nie ruszaja wzajemnie

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły