piątek 12 sierpnia 2022

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Żulczyk skrytykował Dudę jako “debila”. Sąd nie zgodził się na umorzenie. W listopadzie rusza proces. Grozi mu do 3 lat więzienia

11 512 odsłon
12K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

W listopadzie 2020 roku pisarz i scenarzysta Jakub Żulczyk (na podstawie jego książki powstał serial HBO “Ślepnąc od świateł”) skrytykował Andrzeja Dudę – we wpisaniu wyjaśniającym swoje przesłanki nazwał prezydenta “debilem”. Prokuratura wszczęła dochodzenie, postawiła pisarzowi zarzut znieważenia prezydenta i skierowała akt oskarżenia do Sądu. Obrońca pisarza wniósł o umorzenie, ale Sąd się nie zgodził i wyznaczył na listopad 2021 pierwszą rozprawę.

Przeczytaj także inne artykuły, które są obecnie bardzo popularne na www.czasfinansow.pl :

https://www.czasfinansow.pl/proces-zbigniewa-stonogi-o-zniewazanie-potwierdzily-sie-plotki-o-odmowie-dostepu-do-adwokata-rozprawa-odroczona/
https://www.czasfinansow.pl/frasyniuk-o-zolnierzach-pilnujacych-uchodzcow-smiecie-wataha-psow/
https://www.czasfinansow.pl/czy-policji-wolno-bezkarnie-zniewazac-inne-osoby-zarzad-glowny-nszz-policjantow-nazywa-dziennikarza-debilem/
https://www.czasfinansow.pl/siewcy-hejtu-sedzia-krzysztof-glowacki-nazwanie-niedorobiona-malpa-nie-jest-pomowieniem-ani-znieslawieniem/
https://www.czasfinansow.pl/siewcy-hejtu-sedzia-ewa-rudkowska-zabczyk-wygrales-proces-o-naruszenie-dobr-osobistych-wiec-zaplac-stronie-przegranej-za-adwokata/
https://www.czasfinansow.pl/sedzia-agnieszka-lezna-emerytowani-zolnierze-to-tchorze/

Prokuratura dostała zawiadomienie od osoby prywatnej

Prokurator Aleksandra Skrzyniarz poinformowała, że śledztwo w tej sprawie rozpoczęło się po zawiadomieniu osoby prywatnej. Sprawy z art. 135 par. 2 kodeksu karnego czyli znieważenie prezydenta odbywają się bez udziału osoby będącej aktualnie prezydentem. Nie jest istotne – w rozumieniu kodeksu karnego – czy osoba będąca prezydentem poczuła się znieważona. W tego rodzaju sprawach karnych nie jest też konieczne by osoba będąca prezydentem składała na jakimkolwiek etapie zeznania.

“Przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, złożył wyjaśnienia. Wskazał, że wypowiedź stanowiła krytyczną ocenę działań prezydenta” – dodała prokurator. “W ocenie prokuratury użyte przez podejrzanego określenie jest obraźliwe. Niedopuszczalne jest uznanie użytego słowa za merytoryczną krytykę, akceptowalną w ramach konstytucyjnej wolności wypowiedzi” – oceniła prokuratura. Zgodnie z Kodeksem karnym, “kto publicznie znieważa Prezydenta RP, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

W połowie marca Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko Jakubowi Ż. Oskarżonemu zarzucono popełnienie czynu polegającego na publicznym znieważeniu 7 listopada ub.r. na profilu w serwisie społecznościowym Prezydenta RP, poprzez użycie wobec niego określenia powszechnie uznanego za obraźliwe – przekazała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Aleksandra Skrzyniarz

W tej sprawie warto zwrócić uwagę, że określeniem “debil” posługują się również policjanci, czyli funkcjonariusze publiczni, wobec np. dziennikarzy telewizji polskiej. Poniżej dowód takich praktyk z listopada 2019 roku. Wtedy jednak nikt nie poniósł żadnych konsekwencji takiego nazywania dziennikarzy przez funkcjonariuszy publicznych. Policjanci natomiast wpis skasowali.

Sprawa dotyczy wpisu prezydenta Andrzeja Dudy po wyborach prezydenckich w USA.

Gratulacje dla Joe Bidena za udaną kampanię prezydencką; w oczekiwaniu na nominację Kolegium Elektorów Polska jest zdeterminowana, by utrzymać wysoki poziom i jakość partnerstwa strategicznego z USA”

Na wpis zareagował Jakub Żulczyk publikując swoją krytykę Andrzeja Dudy na swoim koncie na portalu społecznościowym:

“(…) nigdy nie słyszałem, aby w amerykańskim procesie wyborczym było coś takiego, jak nominacja przez Kolegium Elektorskie. Biden wygrał wybory. Zdobył 290 pewnych głosów elektorskich, ostatecznie, po ponownym przeliczeniu głosów w Georgii, zdobędzie ich zapewne 306, by wygrać, potrzebował 270. Prezydenta-elekta w USA obwieszczają agencje prasowe, nie ma żadnego federalnego, centralnego ciała ani urzędu, w którego gestii leży owo obwieszczenie. Wszystko co następuje od dzisiaj – doliczenie reszty głosów, głosowania elektorskie – to czysta formalność. Joe Biden jest 46 prezydentem USA. Andrzej Duda jest debilem” –

Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoznał wniosek oskarżonego pisarza o umorzenie

9 sierpnia 2021 w Sądzie Okręgowy w Warszawie odbyło się posiedzenie na którym rozpatrywany był wniosek oskarżonego o umorzenie procesu. Uzasadniając wniosek, pełnomocnik Żulczyka mec. Krzysztof Nowiński zwracał uwagę na występującą w niej dychotomię.

Z jednej strony mamy do czynienia z organem konstytucyjnym, z jednym z najpoważniejszych polityków w tym kraju, wywodzącym się z partii rządzącej, z nieograniczonymi możliwościami, jeśli chodzi o realną władzę (…), z drugiej strony mamy obywatela, który napisał post na Facebooku – mówił. Dodał również, że fakt, że jest to “poczytny pisarz”, ma w tej sprawie drugorzędne znaczenie.

Adwokat podkreślał, że na sformułowanie użyte przez Żulczyka trzeba patrzeć w szerszym kontekście

Jakub Żulczyk nie stanął z tym napisem pod Pałacem Prezydenckim, napisał szerszy tekst, który spuentował tą wypowiedzią – wskazał.

Jak tłumaczył, sam wpis miał charakter felietonu, czyli formy, który rządzi się określonymi prawami.

Ta wypowiedź nie miała charakteru nieracjonalnej zniewagi, miała charakter ostrej, ale mimo wszystko krytyki – podkreślił Nowiński.

Jakub Żulczyk był obecny na posiedzeniu i zabrał głos we własnej sprawie:

Owszem, moja wypowiedź była ostra i nacechowana językiem potocznym (…), ale była to krytyka uzasadniona, krytyka, co do której mam też kompetencje wynikające z wykształcenia

Podkreślił, że ostry język wynikał z oburzenia ze względu na działania prezydenta, które oceniał jako “niemądre” i “nieracjonalne”, oraz z troski o państwo polskie.

Na pewno spoczywa na mnie większa odpowiedzialność za słowo niż na obywatelu, który nie ma takich zasięgów jak ja, ale użyłem tego słowa z premedytacją i celem tego nie było zwrócenie na siebie uwagi ani wykpienie czy upokorzenie człowieka, który pełni funkcję prezydenta, pana Andrzeja Dudy, tylko krytyka jego bardzo nierozsądnych zachowań, którą podtrzymuje

Prezydent Duda użył na wiecu wyborczym sformułowania: “LGBT to nie ludzie”, czyli odczłowieczył dużą część społeczeństwa i nie został z tego powodu pociągnięty do jakiejkolwiek odpowiedzialności. Widzę w tym pewną niesprawiedliwość

Prokuratura domagała się oddalenia wniosku Żulczyka i przeprowadzenia procesu

Sąd zdecydował o nieuwzględnieniu wniosku obrońców piszarza. Jak wskazał sędzia Tomasz Grochowicz, obrona powoływała się na możliwość umorzenia postępowania w momencie, gdy czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego lub gdy jego szkodliwość społeczna jest znikoma. Jego zdaniem jest jednak zbyt wcześnie, by ocenić, czy w sprawie faktycznie wystąpiła któraś z tych przesłanek.

Zdaniem sądu na obecnym etapie postępowania nie ma możliwości bezpośredniego stwierdzenia okoliczności, których próbuje dowieść we wniosku obrońca oskarżonego – mówił sędzia. Jak dodał, ich stwierdzenie będzie możliwe dopiero po przeprowadzeniu postępowania dowodowego przed sądem.

Andrzej Duda o Żulczyku: Jeżeli ktoś w ten sposób traktuje drugiego człowieka, sam wystawia sobie świadectwo

Andrzej Duda o komentarz do tej sprawy został poproszony w piątek podczas wywiadu w Polsat News.

Nie czytałem książek Jakuba Żulczyka. Do niedawna w ogóle nie wiedziałem, że ktoś taki istnieje. Później dowiedziałem się z mediów –

W polityce są pewne granice kultury bycia, poza którymi polityka przestaje być polityką, a język przestaje być normalnym językiem i staje się rynsztokiem, przejawem nienawiści, woli sponiewierania drugiego człowieka. Uważam, że to przekroczenie wszelkich granic i jakiejkolwiek przyzwoitości

To nie jest kwestia znieważenia pana Andrzeja Dudy, tylko kwestia również i tego, że to urząd prezydenta Rzeczypospolitej, wobec którego jest pewien szacunek obowiązkowy. Niezależnie od tego, kto ten urząd sprawuje, chcę to bardzo mocno podkreślić. Bo to jest ktoś, kto został wybrany przez naród w wyborach powszechnych – dodał.

Jeżeli ktoś w ten sposób traktuje drugiego człowieka, sam wystawia sobie świadectwo – powiedział o wpisie Żulczyka.

Żulczyk z krytyki się nie wycofuje

Po rozprawie pisarz we wpisie na facebooku odniósł się do sprawy

Nadmienić wypada, że z tego samego paragrafu oskarżony jest między inny Zbigniew Stonoga, który również w sposób ostrej krytyki wypowiadał się o Andrzeju Dudzie.

Jakubowi Żulczykowi grozi do 3 lat więzienia. Natomiast Sąd może go uniewinnić, albo uznać niską szkodliwość społeczną czynu i zasądzić np. jeden dzień odsiadki.

Do sprawy będziemy wracać.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Powiązanie artykuły

Wybory 2020: Czy dojdzie do debaty? TVP wysyła zaproszenie, które przypomina wezwanie na komendę policji

Prawo Dudy nie wypełnia kamieni milowych Unii Europejskiej. Cała legislacja Dudy nadaje się do śmietnika.

Ziobro nie może się pogodzić z uniewinnieniem draq queen inscenizującą śmierć księdza od tęczowej zarazy, ale w wieszaniu na szubienicach swoich przeciwników politycznych nie widzi nic złego

Porwanie 14-latki w Poznaniu. Prokuratura postawiła zarzuty. Sprawcami katolickie dzieci wychowane w duchu chrześcijaństwa.

Prezydent Duda na chwilę wetuje ustawę Lex Czarnek. Pis zapewne ponownie ja przegłosuje po zakończeniu wojny w Ukrainie.

Prezydent Andrzej Duda: Nie ma zagrożenia ze strony Białorusi. Co dalej z płotem Błaszczaka?

Prezydent RP: piłkarze reprezentacji Rosji to bandyci z którymi się nie gra. Jednocześnie Rząd PiS od tych bandytów nadal kupuje węgiel

Czarnek w imieniu Rządu PiS: oswajanie dzieci w szkołach z pedofilią jest HiTem, ale ideologia gender i LGBT nie

Wybory 2020: Trzaskowski uniewinniony prawomocnie. Morawiecki pozostaje jedynym któremu Sąd nakazał sprostować nieprawdziwe wypowiedzi

Poprzednie
Następne

2 thoughts on “Żulczyk skrytykował Dudę jako “debila”. Sąd nie zgodził się na umorzenie. W listopadzie rusza proces. Grozi mu do 3 lat więzienia”

  1. “Jeżeli ktoś w ten sposób traktuje drugiego człowieka, sam wystawia sobie świadectwo” No cóż panie pełniący funkcję prezydenta, panu można obrażać innych bez konsekwencji? Żałosne.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

68 odsłon

Ziobro nie może się pogodzić z uniewinnieniem draq queen inscenizującą śmierć księdza od tęczowej zarazy, ale w wieszaniu na szubienicach swoich przeciwników politycznych nie widzi nic złego

Wraca sprawa Marka M., występującego publicznie jako draq queen Mariolkaa Rebell. Człowiek miał postawione przez ziobrową prokuraturę zarzuty i został uniewinniony. Minister Sprawiedliwości nie zapanował nad emocjami i kiedy puściły mu nerwy to znieważył człowieka od “zdemoralizowanych typów”. Oberwało się też poznańskiemu sądowi.

Draq Queen zainscenizowała scenę śmierci księdza od tęczowej zarazy.

Jak podaje Wyborcza.pl Prokuratura zarzucała drag queen poważne przestępstwa: od znieważenia katolików i nawoływania do nienawiści po publiczne nawoływanie do zbrodni zabójstwa. Ofiarą miał być abp Marek Jędraszewski, krakowski metropolita znany z homofobicznych wypowiedzi. 24 czerwca 2022 roku sąd w Poznaniu uniewinnił drag queen. Ziobro i podlegający mu prokuratorzy nie pogodzili się z porażką.

Drag queen ściągnęła na siebie kłopoty w sierpniu 2019 roku podczas występu na wyborach Mr. Gay Poland w Poznaniu. W sex-shopie kupiła dmuchaną lalkę, a do głowy przykleiła jej zdjęcie arcybiskupa. Wyszła z nią na scenę i tańczyła do piosenki Bajmu „Lola”. Beata Kozidrak śpiewa w niej: „Zabiłam go całą mocą swą”.

Według prokuratury drag queen symulowała podcinanie gardła lalce, używając nożyczek i sztucznej krwi. A ponieważ lalka miała twarz arcybiskupa, było to nawoływanie do zabójstwa.

Sąd nie został przekonany stanowiskiem procesowym prokuratury

Jak wskazuje Wyborcza.pl Sędzia Agata Trzcińska nazwała tę wersję gołosłowną. Wytknęła prokuraturze brak dowodów – nie przedstawiono ani nagrania, ani świadków. Śledczy mieli oprzeć się jedynie na „niezweryfikowanych informacjach medialnych”.

W polskim prawie obowiązuje zasada, że winę należy udowodnić, a wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego. Marek M. zaprzeczył tymczasem zarzutom. Przekonywał, że tańczył z lalką, ale gardła nie podcinał. Przebił jedynie nożyczkami woreczek ze sztuczną krwią, bo chciał pokazać, że homofobicznymi wypowiedziami abp Marek Jędraszewski rani jego serce.

Sędzia Agata Trzcińska uznała, że występ mieścił się w granicach wolności artystycznej i wolności słowa.

Zbigniew Ziobro zorganizował po wyroku konferencję prasową. Atakował poznański sąd za zlekceważenie “obowiązującego w Polsce systemu wartości” i rzekomą „odmowę ochrony księdzu arcybiskupowi”. Jak dodał Prokuratura zaskarżyła wyrok uniewinniający. Domaga się jego uchylenia i powtórzenia procesu. Szczegóły apelacji prokuratura przekazała rządowej Polskiej Agencji Prasowej.

Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, przekonuje, że Marek M. symulował zabójstwo arcybiskupa, a dla wzmocnienia efektu rozlał sztuczną krew. Dodaje, że sąd się pomylił, nie zachował obiektywizmu i doszedł do wniosków sprzecznych z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Zdaniem Skrzyniarz wyrok może być tylko jeden – skazujący.

Prokuratura twierdzi, że sąd chciał za wszelką cenę udowodnić niewinność oskarżonego i działał pod założoną tezę. I dlatego uwierzył w wyjaśnienia oskarżonego, które zdaniem prokuratury były tylko linią obrony.

Co w tej sprawie twierdziła Prokuratura?

Prokuratura uważa, że w aktach sprawy są dowody potwierdzające winę Marka M. Powołuje się na zdjęcia z występu, które krążyły także w internecie. Widzieliśmy je – na podstawie tych zdjęć trudno zrekonstruować przebieg występu i motywy drag queen. Do podobnego wniosku doszedł sąd, ale prokuratura ma inne zdanie.

Jak podaje mediom Aleksandra Skrzyniarz w apelacji prokuratura powołuje się na analizę zdjęć, która „prowadzi do wniosku, że osoby licznie zgromadzone w klubie były świadkami zaplanowanej symulacji zabójstwa konkretnego przedstawiciela Kościoła Rzymskokatolickiego”. Na jakiej podstawie prokuratura dochodzi do tego wniosku? W apelacji pojawia się argument, którego przed sądem prokuratura nie podnosiła. Chodzi o „uwiecznione na fotografiach postawę oraz mimikę oskarżonego”.

Zdaniem prokuratury postawa i mimika wskazują, że Marek M. „nie wyrażał skrzywdzenia czy też żalu” z powodu wypowiedzi arcybiskupa, lecz „emanował negatywnymi emocjami, takimi jak złość czy nienawiść”. W rozmowie z rządową PAP rzecznika prokuratury nie wyjaśniła jednak, w jaki sposób prokuratura wyczytała z grymasów twarzy nienawiść i jaka mimika wskazywałaby na skrzywdzenie czy żal.

Zdaniem prokuratury szczególnej ochronie podlega również abp Marek Jędraszewski. O jego znieważeniu świadczyć ma bowiem „sposób wykorzystania wizerunku duchownego poprzez odbywanie tańca w przebraniu drag queen z dmuchaną nagą lalką z przyklejonym do głowy zdjęciem twarzy pokrzywdzonego”. Jednocześnie ta sama prokuratura nie widziała żadnego przestępstwa w wieszaniu na szubienicach zdjęć i portretów przeciwników politycznych obecnego Prokuratura Generalnego i Ministra Sprawiedliwości.

Prokuratura uważa, że zaakceptowanie uniewinnienia drag queen byłoby złym sygnałem dla społeczeństwa – można je bowiem odbierać jako przyzwolenie na zachowania agresywne.

Prokuratura sama sprowokowała ten wyrok uniewinniający?

I w zasadzie można by przyznać Prokuraturze rację tyle tylko, że wtedy trzeba by uznać, że działanie które tak wzburzyło Prokuraturę zostało przez nią samą sprowokowane bo uznając, że wieszanie na szubienicy portretów przeciwników politycznych nie jest żadnym przestępstwem. Możliwe, że to działanie draq queen jest naturalną konsekwencją rozzuchwalenia do ostrych manifestacji swoich poglądów właśnie na sprawie wieszania na szubienicy przeciwników politycznych Zbigniewa Ziobro.

Być może na ten problem w aluzyjny sposób Sąd próbował na to zwrócić uwagę Prokuratury. Sędzia Agata Trzcińska w ustnym uzasadnieniu wyroku tłumaczyła bowiem, że sąd nie jest recenzentem, a tym bardziej cenzorem sztuki. Dodała, że występ drag queen był przerysowany, wręcz kiczowaty, ale nie był nienawistny. Zauważyła też to, czego nie widzi prokuratura: drag queen przykleiła do lalki wizerunek osoby publicznej i to w zasadzie abp Jędraszewski sprowokował tę sytuację wypowiedziami o „tęczowej zarazie”.

– Jeśli głosi się kontrowersyjne poglądy, trzeba się liczyć z reakcją – mówiła sędzia. Wytknęła też prokuraturze, że z taką samą gorliwością jak drag queen nie ściga sprawców rzeczywistych przykładów mowy nienawiści.

Do sprawy będziemy wracać.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły