czwartek 1 grudnia 2022

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

ZIOBRO: Czas podawać nazwiska sędziów

2220 odsłon

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Nie cichnie wrzawa po bulwersującym wyroku Sędziego Sądu Apelacyjnego Krzysztofa Eichstaedta, który obniżył wymierzoną wcześniej karę 25 lat więzienia za zgwałcenie i śmiertelne pobicie trzyletniego dziecka. Sędzia złagodził karę z 25 na 15 lat. Minister Sprawiedliwości nazwał wyrok skandalem, zapowiedział kasację wyroku oraz zasugerował, że czas by podawać nazwiska sędziów, aby ponosili oni odpowiedzialność.

Wyrok dotyczy sprawy gwałtu i śmiertelnego pobiacia trzyletniego dziecko. W 2019 roku Sąd Okręgowy w Sieradzu skazał Steve’a V. na 25 lat więzienia za ten czyn. Obie strony złożyły apelację. Prokuratura nie zgodziła się z przyjętą przez Sąd kwalifikacją czynu i wymierzenia 25 lat więzienia, podczas gdy domagała się dożywocia. Prokuratura wskazała, że czyn, którego dopuścił się sprawca powinien być uznany jako zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Obrońcy natomiast wnioskowali o uniewinnienie 28-letniego oskarżonego. Sędzia Krzysztof Eichstaedt uznał, że wyrok był zbyt surowo i zaniżył go z 25 na 15 lat oraz nakazał zapłatę 100 tys. zł zadośćuczynienia dla matki zamordowanego dziecka.

Sąd Apelacyjny nie ma najmniejszych wątpliwości, co do sprawstwa oskarżonego w zakresie przypisanego mu czynu, jednakże uznaliśmy, że kara 25 lat pozbawienia wolności podobnie, jak i kara dożywotniego pozbawienia wolności, jest karą szczególną. Przestępstwo, jakiego dopuścił się oskarżony zasługuje na bardzo duże potępienie, ale można sobie wyobrazić przestępstwo popełnione w sposób o wiele bardziej brutalnych i dla takich przestępstw zastrzeżone są kary szczególne – uzasadniał wyrok Sędzia Krzysztof Eichstaedt

Na wyrok zareagował Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro:

To jest szokujące. Ten wyrok jest skandaliczny. Czas na to, by podawać nazwiska sędziów, niech oni biorą odpowiedzialność. (…) – Mamy do czynienia z takim zachowaniem wśród sędziów, które zupełnie odbiega od elementarnej wrażliwości, społecznego poczucia ogromnej większości Polaków

Kwestia odpowiedzialności poszczególnych Sędziów za wyroki jest rozmywana i ukrywana za majestatem Sądu. Mimo, że każdy Sędzia wydaje wyrok w ramach własnej niezawisłości to ostatecznie każdy wydany wyrok przyjęło się, że wydał Sąd, który jest pracodawcą danego człowieka, wydającego wyrok. W ten sposób rozmywa się odpowiedzialność za wyroki i wszelka krytyka, czy społeczne zbulwersowanie ukierunkowane jest na dany Sąd, a nie na Sędziego, który ten wyrok wydał w ramach własnej niezawisłości. Nawet kiedy ktoś do Prezesa Sądu wyśle swoje niezadowolenie na dany wyrok danego Sędziego to Sąd wtedy sam odpisuje, że nie ma żadnego wpływu na wyroki, które poszczególni Sędziowie wydają w ramach władnej niezawisłości. Dotychczas panujące wśród społeczeństwa przekonanie, że odpowiedzialność za dany wyrok ponosi Sąd, a nie Sędzia, jest więc systemowo złym rozwiązaniem.

Trudno nie przyznać racji Ministrowi Sprawiedliwości, gdyż to właśnie poszczególni Sędziowie powinni ponosić społeczną i moralną odpowiedzialność za wydane wyroki i ich uzasadnienia. To zjawisko jest jednak szersze niż wskazuje Minister Sprawiedliwości ponieważ dotyczy wszelkich instytucji Skarbu Państwa, czy po prostu urzędników, albo pracowników danej struktury jak Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Urząd Skarbowy, Policja, czy Prokuratura. Wskazywanie personalne osoby, która pod danym wyrokiem, albo decyzją, czy pismem urzędowym się podpisała powinno być powodem dla którego to nie pracodawcę danego człowieka społeczeństwo winno obwiniać za skandaliczne decyzje czy błędy, a właśnie tę konkretną osobę, która się podpisała imieniem i nazwiskiem. To bardzo zdrowe podejście, które jak dotąd w Polsce nie jest zbyt popularne.

Obywatele zamiast mieć uzasadnione pretensje do osoby, wydającej daną decyzję lub wyrok, obwiniają instytucję, przez co odpowiedzialność się rozmywa, zaś autor kontrowersyjnych decyzji nie odczuwa żadnych nieprzyjemności związanych ze swoją działalnością służbową.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

1 komentarz “ZIOBRO: Czas podawać nazwiska sędziów”

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązanie artykuły

Siewcy hejtu – Sędzia Anna Stawikowska: odpierdol się i wyzywanie od idiotów i gnojów nie narusza dóbr osobistych firmy, a pracownik sam sobie winny, że jest wyzywany.

Koszty zastępstwa procesowego w 2022 roku

Kolejna porażka Zbigniewa Ziobry. Stonoga tryumfuje – znów został uniewinniony!

Siewcy Hejtu. Tam pracuje sama patologia, alkoholicy i złodzieje. Sędzia Joanna Żelazny: nie ma pomówienia

Strajk w ZUS. Przestępcy w ZUS? Mobbing w oddziałach ZUS? Sędzia z Sądu Rejonowego Wrocław Krzyki VII Wydziału Karnego Izabela Krupa zachęca do zawiadomień

PiS składa projekt zawieszenia biegu przedawnień przestępstw w czasie epidemii

Ziobro zdefiniował pojęcie lichwy – 50zł dziennie odsetek równie złe co 250zł brutto wszystkich kosztów?

Siewcy Hejtu. Sędzia Witold Jakimko: Kradzież tożsamości, danych osobowych i wizerunku jest legalna jeśli…

Sędzia Witold Jakimko o policjantach w czasie epidemii: nie mają wykształcenia by móc samodzielnie ocenić zgodność z prawem przepisów. Mają bezmyślnie wykonać każdy rozkaz

Poprzednie
Następne

2549 odsłon

Patologie sądownictwa. Tylko 67 tysięcy odszkodowania za niesłuszny areszt. Pokrzywdzony przez Sędziów i Prokuraturę dostał połowę tego o co walczył.

Trudno znaleźć zrozumienie sytuacji, w której Wymiar Sprawiedliwości za swoje bandyckie czyny miga się od zapłaty godziwego odszkodowania. Kiedy sędziowie wyznaczają kwoty kaucji dla podejrzanych to są to kosmicznie wysoki kwoty. Kiedy jednak Ci sami sędziowie za skutki swojego niezasadnego uwięzienia człowieka mają orzekać o odszkodowaniach to zaczyna się tanie cwaniakowanie i zaniżanie kwot za krzywdę jaką osadzony doznał z ich winy. To jedna z patologii polskiego sądownictwa, którą stosują zarówno sędziowie pisowscy, neosędziowie, sędziowie postkomunistyczni i sędziowie z kasty.

To nie jest ani prawe, ani sprawiedliwe. Sędzia Sądu Rejonowego powinien się wstydzić

Przekonał się o tym na własnej skórze mężczyzna, którego wstrząsającą historię opisał SuperExpress. Jak podaje gazeta 43-letni Robert S. został oskarżony o udział w grupie przestępczej, ale sąd nie znalazł dowodów na jego winę. 43-latek koszmarnie wspomina pobyt w tarnowskim zakładzie karnym. Skarżył się między innymi na krótkie łóżko, brak możliwości uprawiania seksu z żoną oraz uciążliwy dla więźniów remont budynku. Jego adwokat stwierdził nawet, że za kratkami Robert S. miał gorzej niż “zwierzęta w zoo”, bo… one przynajmniej otrzymują smakołyki do jedzenia.

SuperExpress podaje dalej, że mężczyzna w styczniu 2018 roku został aresztowany pod zarzutami: udziału w grupie przestępczej i popełnienia przestępstwa narkotykowego. Zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Za kratkami spędził prawie sześć miesięcy, aż w końcu wyszedł za kaucją. Później sąd uniewinnił go od zarzutu udziału w grupie przestępczej, uznając oskarżonego winnym wyłącznie popełnienia przestępstwa narkotykowego. Został skazany na karę grzywny, a sąd zaliczył mu na jej poczet pobyt w areszcie. 43-latek początkowo przebywał w krakowskim zakładzie karnym, a następnie został przeniesiony do Tarnowa. Więzienie przy ul. Konarskiego w Tarnowie nie cieszy się najlepszą sławą.

Po tym, gdy Robert S. został uniewinniony od zarzutu uczestnictwa w grupie przestępczej, zaczął starać się o rekompensatę za czasową utratę wolności. Jak informuje “GK”, początkowo mężczyzna żądał 11 tysięcy złotych odszkodowania i 120 tys. zł zadośćuczynienia.

Sąd pierwszej instancji w całości odrzucił wniosek o przyznanie odszkodowania, uznając że Robert S. nie wykazał, by poniósł stratę finansową związaną z pobytem w areszcie. Niesłusznie osadzony dostał natomiast zadośćuczynienie w wysokości 32 tys. zł.

Sąd ocenił, że warunki panujące w tarnowskim zakładzie karnym nie były drastycznie gorsze, niż w innych tego typu miejscach.

Gazeta Krakowska nie ujawniła nazwiska Sędziego z Sądu Rejonowego, który wydał ten obrzydliwy – jak oceniają to zgłaszający nam ten temat czytelnicy – wyrok. Nie tylko świadczy on o tym, że polscy sędziowie za błędy sędziów migają się od zasądzenia uczciwego zadośćuczynienia, ale również dowodzi moralnej zgniliźnie, która niczym rak zżera kręgosłupy polskich sędziów.

Adwokat mężczyzny w złożonej apelacji zakwestionował stwierdzenia sądu, że „warunki w zakładzie karnym były normalne”

Nie dostrzegł sąd, pisze prawnik, że w „normalnych warunkach egzystencja człowieka tymczasowo aresztowanego sprowadzona zostaje do biologicznego trwania, a wiezień jest traktowany z mniejszą troską niż zwierzę w ogrodzie zoologicznym. Nikt go nie podziwia, nie daje smakołyków nie martwi szczególnie o jego zdrowie”.

Adwokat Roberta S. zwrócił uwagę, że jego klient budził się ponurym budynku w małym pomieszczeniu, które dzielił z obcymi osobami. Mógł ubrać się w to, co zostało zatwierdzone przez wychowawcę a, „zmuszenie osoby dorosłej do podlegania selekcji odzieży uwłacza godności”.

Prawnik zauważa, że Robert S. gdy siedział przy stole z osobą grypsującą nie mógł jeść posiłków. „W nocy mógł na wolności patrzeć w gwiazdy lub uprawiać miłość fizyczną z żoną, a w zakładzie karnym mógł co najwyżej patrzeć w blendę mającą zapobiegać kontaktowaniu się z innymi ludźmi”- konstatował adwokat.

Apelacja na korzyść, ale zasądzono ochłapy, które nie odstraszą innych sędziów od zastanowienia się czy znów nie skrzywdzą człowieka

Jak podaje Gazeta Krakowska Sąd Apelacyjny częściowo podzielił argumenty przedstawione przez adwokata 43-latka i podwyższył kwotę zadośćuczynienia do 47 tys zł. Na tym nie koniec, ponieważ sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Ten uchylił orzeczenie Sądu Apelacyjnego i nakazał ponowne rozpatrzenie odwołania. Za drugim podejściem krakowski Sąd Apelacyjny wydał wyrok korzystniejszy dla Roberta S., zasądzając na jego rzecz 67 tys. zł. To orzeczenie jest już prawomocne.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły