wtorek 4 października 2022

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

A wystarczyło przestrzegać prawa. To i wyroki nie byłyby uchylane, a UE wypłacałaby KPO i kar nie naliczała. Ale jak się robi prawo geszeftami z Funduszu Sprawiedliwości to takie są potem efekty…

e-wrzosek #FBPE🇪🇺🇵🇱🏳️‍🌈#FundamentalRights@e_wrzosek

Minister. Chyba Sprawiedliwości.
Polska ad 2022

Tymczasem na Facebooku:

Siewcy Hejtu – Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka: zabiję cię, załatwię cię, obawiaj się to nie groźby karalne

4 613 odsłon
5K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Do redakcji Czasu Finansów zgłosił się zbulwersowany czytelnik, który otrzymał z Sądu Rejonowego dla Wrocławia Fabrycznej II wydziału karnego postanowienie o podtrzymaniu decyzji prokuratury o umorzeniu dochodzenia w sprawie gróźb karalnych zabójstwa wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Nie znam swojego brata. Zabije Cię, załatwię Cię, obawiaj się! – krzyczał mężczyzna do kobiety

Sprawa dotyczyła firmy, która próbowała się skontaktować z mężczyzną w sprawie wielokrotnego wyłudzenia przez niego przejazdów środkami komunikacji publicznej. Mężczyzna podał kontrolerom swój numer telefonu komórkowego. Gdy pracownicy firmy próbowali się do niego dodzwonić na podany przez niego numer to odbierający telefon mężczyzna groził że ich zabije, załatwi oraz, że mają się obawiać.

Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Legnicy. Po kilku miesiącach sierżant Waldemar Jeziorski przysłał postanowienie o umorzeniu dochodzenia, a prokurator Joanna Popiel je zatwierdziła. Ani policjant, ani prokurator nie sporządzili uzasadnienia swoich decyzji co budziło obawy, że w sprawie nic nie zostało zrobione.

Poniżej prezentujemy to postanowienie w całości.

Policjant i prokurator rozzuchwalają bandytów do gróźb więc to zaskarżyliśmy – przekazuje nam czytelnik

Nic dziwnego, że na tak sporządzone postanowienie zdecydowano się odwołać do Sądu. 2 marca 2021 roku Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka podtrzymała stanowisko policjanta i prokuratora stwierdzając, że groźba zabicia co najwyżej była skierowana do kobiety, która z tym człowiekiem rozmawiała, ale nie zakwalifikowano jej do grona pokrzywdzonych.

Sędzia wskazała, że w sprawie został przesłuchany mężczyzna, który przejazdy wyłudził, ale to nie on był właścicielem numeru, który podał kontrolerom jako własny. Okazało się, że ów mężczyzna podał numer swojego brata i to brat groził zabójstwem.

Sędzia doszła jednak do wniosku, że skoro kobieta dzwoniła na numer, który nie okazał się należeć do mężczyzny wyłudzającego przejazdy to groźba zabójstwa jest usprawiedliwiona bo właściciel numeru mógł być zmęczony telefonami. Wobec czego Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka nie uwzględniła zażalenia i utrzymała w mocy postanowienie.

Fakty sprzeczne z wizją przedstawioną przez Sąd?

Redakcja Czasu Finansów zaznajomiła się ze sprawą. Faktycznie osoba, która wyłudzała przejazdy podawała cudzy numer telefonu, ale właściciel numeru nie potwierdził, że jest inną osobą, zaś ponieważ nie doszło do weryfikacji tożsamości to nie były z tą osobą prowadzone żadne rozmowy. Nigdy też nie złożona została w tej sprawie reklamacja.

Nie udało się nam zatem potwierdzić aby ustalenia Sądu i tezy zawarte w uzasadnieniu były zgodne z rzeczywistością. Wbrew twierdzeniom Sędzi Agnieszki Wróblewskiej-Kafka kobieta nie wymagała od mężczyzny, którego brat wyłudzał przejazdy środkami komunikacji miejskiej, by ponosił za nieswoje czyny jakąkolwiek odpowiedzialność. Kobieta poprosiła tylko, by przekazał bratu prośbę o kontakt.

To mężczyzna zadzwonił do kobiety, a nie odwrotnie, a gdy powiedział, że nie jest swoim bratem to grzecznie go poproszono by przekazał bratu wiadomość.

Następnie kobieta usłyszała, że mężczyzna nie zna swojego brata, a chwilę później agresywne krzyki, że dzwoniąca kobieta jest kurwą i pedałem oraz, że ją zabije.

Policjant Waldemar Jeziorski i Prokurator Joanna Popiel ocenili, że tak nagrane groźby nie są dostatnim udowodnieniem przestępstwa gróźb karalnych. Natomiast Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka podtrzymała ich stanowisko dodając do tego jeszcze legalizację krzyczenia do kobiety, że się ją zabije.

Sąd: kobieta sama sobie winna, że za wykonywanie pracy ktoś chce ją zamordować

Sędzia ustaliła, że pokrzywdzeni mając wcześniej do czynienia z bandytami i przestępcami w rozmowach podają pseudonimy operacyjne, zaś adres widniejący na stronie firmy stanowi biuro wirtualne. Ma to zabezpieczać pracowników przed wizytami bandytów i przestępców chcących im zrobić krzywdę.

Jak udało się nam dowiedzieć firma zdecydowała się na takie zabezpieczenie bo ani policja, ani prokuratura, a potem – jak przekazuje nam zbulwersowany czytelnik – sędziowie pokroju Wróblewska-Kafka nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa. Tacy sędziowie trywializują zagrożenie i póki krew się nie przeleje to w ocenie czytelnika cwaniakują takimi postanowieniami.

Nie jest to pierwszy przypadek, w którym Sądy legalizują znieważenia i groźby wobec kobiet. Czas Finansów opisywał już historię Sędzi, która uznała, że starszy mężczyzna ma prawo wyzywać młodsze kobiety od kurew jeśli są wobec pana niegrzeczne. Można podejrzewać, że Sądy po prostu uważają takie praktyki za dobre obyczaje. Tę historię opisaliśmy w poniższym artykule:

https://www.czasfinansow.pl/siewcy-hejtu-sad-starszy-mezczyzna-ma-prawo-wyzywac-mlodsza-kobiete-od-kur/

Sędzia woli wróżyć z fusów od herbaty, zamiast opierać się o dowody?

Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka uznała, że skoro nazwisko było pseudonimem, a adres na stronie internetowej jest biurem wirtualnym to jej się wydaje, że realizacja groźby zabójstwa była wątpliwa do zrealizowania.

Nie jest łatwo znaleźć moralne usprawiedliwienie takiego sposobu rozumowania jaki zaprezentowała Sędzia. Naszemu dziennikarzowi wystarczyły 2 minuty, aby dotrzeć do wszystkich adresów tej firmy. Można więc bezpiecznie domniemać, że przeciętny użytkownik internetu dotrze do tych adresów w 10 minut. W tym świetle można uznać, że Sędzia nie napisały prawdy w swoim uzasadnieniu.

Kiedy Sędzia zamiast opierać się o fakty i dowody zaczyna wchodzić w zakres kompetencji bazarowej wróżki to trudno takie działanie nazwać powagą zawodu sędziego, czy w ogóle powagą Sądu.

Nie są zatem prawdziwe zgadywania Sędzi Wróblewskiej-Kafka, a jej – zdawać by się mogło – cyniczne trywializowanie groźby zabójstwa może być ocenione jako rozzuchwalanie bandytów do popełniania przestępstw gróźb karalnych.

Gdy Sędzia swoim orzecznictwem doprowadza do możliwości takich rozważań to można jego praktykę sędziowską oceniać wyłącznie w kryteriach nagannych i utraty zaufania do dalszego wykonywania zawodu. Z całą pewnością wśród czytelników znajdą się tacy, którzy tak właśnie ocenią działalność tej Sędzi.

Cynizm, nieuprzejmości, brak taktu i złośliwości w uzasadnieniu Sądu.

Trudno znaleźć zrozumienie dla, jak to mogą ocenić niektórzy czytelnicy, nieprofesjonalnego zachowania Sędzi Agnieszki Wróblewska-Kafka, która w treści uzasadnienia złośliwie i cynicznie dokucza pokrzywdzonym.

Robi to w taki sposób, że treść uzasadnienia można odebrać jako szydzenie i drwiny z podejrzenia pokrzywdzonego, że sprawca nie został nawet przesłuchany i nie może zrozumieć dlaczego pokrzywdzony domaga się ponownego przesłuchania sprawcy, czy skonfrontowania obu braci.

Sędzia widziała treść postanowienia policjanta i prokuratura, a zatem doskonale wiedziała, że pokrzywdzony tej wiedzy mieć nie mógł bo nikt go o tym nie poinformował. Całość postanowienia okazaliśmy powyżej.

Prawdą natomiast jest, że prokuratura i policja mimo, że tego nie napisały w uzasadnieniu, przesłuchały i sprawcę wyłudzeń przejazdów, jak i jego brata, czyli właściciela numeru telefonu. Można domniemać, że gdyby prokurator i policjant dochowali należytej staranności i napisali kilka zdań uzasadnienia to pokrzywdzeni nie złożyliby zaskarżenia.

Pokrzywdzeni wnioskowali, aby doprowadzić do konfrontacji obu braci, aby ustalić stan faktyczny posługiwaniu się przez jednego numerem telefonu drugiego, ale Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka również nie uznała tego za konieczne ponieważ jak można domniemać uznała za zgodne z prawdą twierdzenie, że brat bez wiedzy i zgody drugiego posługuje się jego numerem telefonu.

O podtrzymaniu decyzji o umorzeniu miało też świadczyć to, że kobieta której bezpośrednio grożono zabójstwem rzekomo miała nie zeznać, że żąda ścigania i ukarania sprawcy, ale tej informacji nie udało się nam ani potwierdzić, ani jej zaprzeczyć.

Siewcy Hejtu – zgłoś nam swoją sprawę!

Siewcy hejtu są wszędzie. Szkoda, że również w Sądach, który ten hejt legalizują. Postanowienie z całą pewnością jest bulwersujące szeroko rozumianą opinię publiczną, a także sprzeczne z interesem społecznym i dobrymi obyczajami. Uzasadnienie postanowienia jest jakie jest i z całą pewnością może wpłynąć na deprawację społeczeństwa i obniżenie wartości moralnych w naszym społeczeństwie.

Jeżeli miałeś do czynienia z Sędzią Agnieszką Wróblewską-Kafka i czujesz się przez nią niesprawiedliwie potraktowany i chciałbyś, abyśmy w ramach interesu publicznego zajęli się Twoja sprawą to napisz do nas na redakcja@czasfinansow.pl – jeśli czujesz, że źle potraktował Cię inny Sędzia, albo Sąd to też do nas napisz.

Nie jest to pierwszy przypadek, w którym Ci, którzy mają dbać o bezpieczeństwo obywateli, groźbę “zabiję Cię” nie uznają za groźbę karalną, a co najwyżej na zwrot świadczący o braku kultury osobistej. Taki przypadek Czas Finansów już opisał. Była to historia prokurator Izabeli Ciepły z Sosnowca. Więcej na ten temat w artykule poniżej:

https://www.czasfinansow.pl/przyjade-i-cie-zabije-prokuratura-to-nie-grozba-tylko-brak-kultury/
Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Powiązanie artykuły

Siewcy hejtu. Policjant Wojciech Klus odmawia w niejasnych okolicznościach wszczęcia dochodzenia w sprawie gróźb karalnych

Związek Policjantów chce ścigać obywateli za krytykę

Siewcy Hejtu – Sądy: wpis na Gowork “Tak pracują bandyci i złodzieje” nie zniesławia firmy

Policyjna fikcja walki z hejtem – groźba wtargnięcia do firmy i zajebania pracowników to nie groźba karalna tylko dopuszczalna krytyka

Sąd Rejonowy we Wrocławiu łamie RODO?

Sędzia Agnieszka Łężna: emerytowani żołnierze to tchórze!

Zawiadomienie na Policję o groźbach nie pomogło. Kobietę zamordowano sześć dni po zgłoszeniu. Czy Policja znów zbagatelizowała zagrożenie wobec obywatela?

Prokuratura: eliminacja to nawoływanie do przestępstwa. Też prokuratura: eksterminacja to nie nawoływanie do przestępstwa.

Rzecznik prasowy koncernu Amica anonimowo hejtował dziennikarkę na portalu GoWork

Poprzednie
Następne

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

99 odsłon

Siewcy hejtu. Policjant Wojciech Klus odmawia w niejasnych okolicznościach wszczęcia dochodzenia w sprawie gróźb karalnych

Czytelnik CzasFinansow.pl złożył zawiadomienie do warszawskiej prokuratury za groźby karalne zabójstwa jakie wobec niego stosował użytkownik facebooka na swoim publicznie dostępnym koncie. Sprawa trafiła do funkcjonariusza Wojciecha Klus z Komendy Rejonowej Policji w Warszawie. Policjant wysłał wniosek by przesłuchać pokrzywdzonego przez komendę policji w jego mieście. 14 lipca 2022 roku ofiara została przesłuchana w celu przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie. Tego samego dnia nasz czytelnik odebrał z poczty pismo, że policjant Wojciech Klus umorzył postępowanie policji 30 czerwca 2022 roku.

Trudno walczyć z hejterami, skoro policjanci sami przymykają oko na groźby wobec cywili

Trudno jest walczyć z hejterami i bandytami w internecie. Nie dlatego, że jakoś trudno organom ścigania do nich dotrzeć, ale przede wszystkim dlatego, że i prokuratorzy i policjanci, ale też i sędziowie często zapierają się rękami i nogami, aby nie wykrywać sprawców tych przestępstw.

Nasi czytelnicy przekazują nam często informacje, że wielu policjantów cwaniakuje już na etapie zgłaszania przestępstw gróźb karalnych. Bardzo często nasi czytelnicy skarżą się, że policjanci cynicznie mówią, aby się zgłosić jak groźba zostanie spełniona, a poza tym mało prawdopodobne by komuś się chciało daną groźbę karalną spełnić.

Oczywiście praktyki policjantów stanowią o hipokryzji i zakłamaniu tej formacji. Z jednej strony szef KGP wydaje oświadczenia, ze wobec policjantów nie będzie tolerancji na hejt i będą ścigać każdego kto będzie znieważał lub groził policjantom. Z drugiej strony gdy cywil przychodzi ze zgłoszeniem, że ktoś mu grozi to zaczyna się cwaniakowanie, pajacowanie i trywializowanie ze strony policjantów na takie zgłoszenia.

Z podobnym problemem do naszej redakcji zgłosił się czytelnik, który wskazał, że jeden z użytkowników facebooka groził mu zabójstwem. Aby wiadomo było do kogo groźba jest adresowana to nasz czytelnik został oznaczony w tym wpisie przez bandytę. Każdy normalny człowiek czytając groźby karalne adresowe pod swoim adresem, szczególnie przez osobę, którą zna, zgłasza takie groźby do prokuratury. Tak też się stało i tym razem.

Jest groźba karalna. Jest zgłoszenie do prokuratury

Sprawa została zgłoszona 17 lutego 2022 roku. Prokuratura przekazała ją do Komendy Rejonowej Policji w Warszawie, a tam trafiła do policjanta Wojciecha Klus. Ten z kolei zlecił komisariatowi policji w rewirze zamieszkania naszego czytelnika (inne miasto niż Warszawa) przesłuchanie pokrzywdzonego i przyjęcie od niego zawiadomienia formalnie do protokołu. Była to decyzja funkcjonariusza Wojciecha Klus.

Jest to rutynowa czynność. Każdy kto składa zawiadomienie w swojej sprawie musi najpierw zostać przesłuchany w ramach przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie. Wtedy akta trafiają do Prokuratora nadzorującego sprawę i ten decyduje co dalej. Ponieważ nasz czytelnik znał sprawcę to wskazał jego personalia oraz adres zamieszkania.

Rusza policyjna procedura

W dniu 6 lipca 2022 roku z naszym czytelnikiem za pośrednictwem emaila skontaktowała się Naczelnik Wydziału Dochodzeniowo Śledczego komisariatu policji z rewiru czytelnika. Poinformowała, że prowadząca sprawę skontaktuje się z naszym czytelnikiem po 11 lipca 2022 aby ustalić termin przesłuchania.

W dniu 12 lipca 2022 policjantka prowadząca sprawę napisała email do naszego czytelnika z informacją, że na dzień 14 lipca 2022 na godzinę 13:00 wyznacza termin jego przesłuchania.

Nasz czytelnik stawił się 14 lipca 2022 roku na komisariacie. Spędził tam ponad godzinę. W stresującej atmosferze złożył obszerne zeznania i wskazał wszystkie okoliczności gróźb karalnych.

Tego samego dnia odebrał z poczty pismo z Prokuratury w Warszawie. W piśmie było postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia podpisane przez Prokurator Agnieszki Małyszka. Jak wynika z dokumentów do których dotarła redakcja w dniu 30 czerwca 2022 roku funkcjonariusz Wojciech Klus przekazał prokuraturze postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia, a prokuratura je zaakceptowała. Policjant nie dochował profesjonalizmu i należytej staranności, aby skutecznie powiadomić policję do której wysłał żądanie przesłuchania pokrzywdzonego, że odwołuje swój wniosek bo zdążył sprawę umorzyć przed podjęciem czynności.

Dlaczego policjant Wojciech Klus nie odwołał przesłuchania skoro dwa tygodnie wcześniej bez czekania na wynik zleconego przez niego samego przesłuchania odmówił wszczęcia dochodzenia?

W tym artykule nie skupiamy się na powodach tej decyzji, gdyż do tej sprawy wrócimy po tym jak nasz czytelnik przekaże nam odpis decyzji Sądu, który rozpatruje zażalenie naszego czytelnika.

W tym artykule chodzi o brak rzetelności i rażące niedbalstwo, którego dopuścił się policjant Wojciech Klus. Jako oficer prowadzący sprawę doprowadził do sytuacji, w której 30 czerwca 2022 odmówił wszczęcia dochodzenia, ale jednocześnie nie zadbał o to, by komenda Policji do której wysłał polecenie by przesłuchać naszego czytelnika, nie nękała pokrzywdzonego niezasadnym i bezsensownym przesłuchaniem.

Od 30 czerwca 2022 do 14 lipca 2022 minęły aż dwa tygodnie, w których policjant niedochował należytej staranności by nasz czytelnik nie był nękany przez policjantów przesłuchaniem, które okazało się marnowaniem czasu i pieniędzy publicznych.

Przypomnijmy, że to sam policjant Wojciech Klus zlecił komisariatowi policji z rejonu zamieszkania naszego czytelnika by wezwać czytelnika na przesłuchania w celu przyjęcia zawiadomienia do protokołu. Jak to się stało, że policjant 30 czerwca 2022 bez czekania na rezultat zleconych przez samego siebie czynności decyduje się odmówić wszczęcia dochodzenia i w dodatku albo świadomie niedopełnił obowiązków służbowych by skutecznie odwołać przesłuchanie ofiary gróźb karalnych, albo po prostu po zamieceniu sprawy pod dywan miał już w głębokim poważaniu co się dalej będzie działo ze sprawą.

A zadziało się. Z polecenia policjanta Wojciecha Klus nasz czytelnik był przez policję nękany bezpodstawnym i bezsensownym przesłuchaniem. Czy to etyczne? Czy to moralne? Czy może tak jak zwracają nam na to uwagę czytelnicy jest to pospolite niechlujstwo i lenistwo ze strony typowego warszawskiego policjanta?

Czytelnicy zwracają nam uwagę w listach do redakcji, że tacy policjanci jak Wojciech Klus wyrządzają największą krzywdę szefowi policji oraz rzecznikowi policji Mariuszowi Ciarce, którzy wychodzą na hipokrytów w swoich oświadczeniach, że nie ma zgody na hejt. Jak widać zgoda policjantów na hejt jest, ale wobec cywili. Gdyby takie groźby były opublikowane wobec jakiegoś policjanta to z pewnością autor następnego dnia miałby już zatrzymanie i wniosek o areszt tymczasowy. Policja skutecznie udowadnia, że walczy z hejtem tylko wobec swoich, a na hejt wobec obywateli przymyka oko. To jest przykre.

Nasz czytelnik złożył skargę na tego policjanta. Być może jego przełożeni odpowiedzią na zadawane przez naszych czytelników pytania. Gdy tylko dostaniemy odpowiedź na skargę złożoną na Wojciecha Kluś to niezwłocznie Was o tym poinformujemy.

Do sprawy będziemy wracać.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

A wystarczyło przestrzegać prawa. To i wyroki nie byłyby uchylane, a UE wypłacałaby KPO i kar nie naliczała. Ale jak się robi prawo geszeftami z Funduszu Sprawiedliwości to takie są potem efekty…

e-wrzosek #FBPE🇪🇺🇵🇱🏳️‍🌈#FundamentalRights@e_wrzosek

Minister. Chyba Sprawiedliwości.
Polska ad 2022

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły