poniedziałek 26 lutego 2024

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Siewcy Hejtu – Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka: zabiję cię, załatwię cię, obawiaj się to nie groźby karalne

25.2K odsłon
5K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Do redakcji Czasu Finansów zgłosił się zbulwersowany czytelnik, który otrzymał z Sądu Rejonowego dla Wrocławia Fabrycznej II wydziału karnego postanowienie o podtrzymaniu decyzji prokuratury o umorzeniu dochodzenia w sprawie gróźb karalnych zabójstwa wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Nie znam swojego brata. Zabije Cię, załatwię Cię, obawiaj się! – krzyczał mężczyzna do kobiety

Sprawa dotyczyła firmy, która próbowała się skontaktować z mężczyzną w sprawie wielokrotnego wyłudzenia przez niego przejazdów środkami komunikacji publicznej. Mężczyzna podał kontrolerom swój numer telefonu komórkowego. Gdy pracownicy firmy próbowali się do niego dodzwonić na podany przez niego numer to odbierający telefon mężczyzna groził że ich zabije, załatwi oraz, że mają się obawiać.

Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Legnicy. Po kilku miesiącach sierżant Waldemar Jeziorski przysłał postanowienie o umorzeniu dochodzenia, a prokurator Joanna Popiel je zatwierdziła. Ani policjant, ani prokurator nie sporządzili uzasadnienia swoich decyzji co budziło obawy, że w sprawie nic nie zostało zrobione.

Poniżej prezentujemy to postanowienie w całości.

Policjant i prokurator rozzuchwalają bandytów do gróźb więc to zaskarżyliśmy – przekazuje nam czytelnik

Nic dziwnego, że na tak sporządzone postanowienie zdecydowano się odwołać do Sądu. 2 marca 2021 roku Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka podtrzymała stanowisko policjanta i prokuratora stwierdzając, że groźba zabicia co najwyżej była skierowana do kobiety, która z tym człowiekiem rozmawiała, ale nie zakwalifikowano jej do grona pokrzywdzonych.

Sędzia wskazała, że w sprawie został przesłuchany mężczyzna, który przejazdy wyłudził, ale to nie on był właścicielem numeru, który podał kontrolerom jako własny. Okazało się, że ów mężczyzna podał numer swojego brata i to brat groził zabójstwem.

Sędzia doszła jednak do wniosku, że skoro kobieta dzwoniła na numer, który nie okazał się należeć do mężczyzny wyłudzającego przejazdy to groźba zabójstwa jest usprawiedliwiona bo właściciel numeru mógł być zmęczony telefonami. Wobec czego Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka nie uwzględniła zażalenia i utrzymała w mocy postanowienie.

Fakty sprzeczne z wizją przedstawioną przez Sąd?

Redakcja Czasu Finansów zaznajomiła się ze sprawą. Faktycznie osoba, która wyłudzała przejazdy podawała cudzy numer telefonu, ale właściciel numeru nie potwierdził, że jest inną osobą, zaś ponieważ nie doszło do weryfikacji tożsamości to nie były z tą osobą prowadzone żadne rozmowy. Nigdy też nie złożona została w tej sprawie reklamacja.

Nie udało się nam zatem potwierdzić aby ustalenia Sądu i tezy zawarte w uzasadnieniu były zgodne z rzeczywistością. Wbrew twierdzeniom Sędzi Agnieszki Wróblewskiej-Kafka kobieta nie wymagała od mężczyzny, którego brat wyłudzał przejazdy środkami komunikacji miejskiej, by ponosił za nieswoje czyny jakąkolwiek odpowiedzialność. Kobieta poprosiła tylko, by przekazał bratu prośbę o kontakt.

To mężczyzna zadzwonił do kobiety, a nie odwrotnie, a gdy powiedział, że nie jest swoim bratem to grzecznie go poproszono by przekazał bratu wiadomość.

Następnie kobieta usłyszała, że mężczyzna nie zna swojego brata, a chwilę później agresywne krzyki, że dzwoniąca kobieta jest kurwą i pedałem oraz, że ją zabije.

Policjant Waldemar Jeziorski i Prokurator Joanna Popiel ocenili, że tak nagrane groźby nie są dostatnim udowodnieniem przestępstwa gróźb karalnych. Natomiast Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka podtrzymała ich stanowisko dodając do tego jeszcze legalizację krzyczenia do kobiety, że się ją zabije.

Sąd: kobieta sama sobie winna, że za wykonywanie pracy ktoś chce ją zamordować

Sędzia ustaliła, że pokrzywdzeni mając wcześniej do czynienia z bandytami i przestępcami w rozmowach podają pseudonimy operacyjne, zaś adres widniejący na stronie firmy stanowi biuro wirtualne. Ma to zabezpieczać pracowników przed wizytami bandytów i przestępców chcących im zrobić krzywdę.

Jak udało się nam dowiedzieć firma zdecydowała się na takie zabezpieczenie bo ani policja, ani prokuratura, a potem – jak przekazuje nam zbulwersowany czytelnik – sędziowie pokroju Wróblewska-Kafka nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa. Tacy sędziowie trywializują zagrożenie i póki krew się nie przeleje to w ocenie czytelnika cwaniakują takimi postanowieniami.

Nie jest to pierwszy przypadek, w którym Sądy legalizują znieważenia i groźby wobec kobiet. Czas Finansów opisywał już historię Sędzi, która uznała, że starszy mężczyzna ma prawo wyzywać młodsze kobiety od kurew jeśli są wobec pana niegrzeczne. Można podejrzewać, że Sądy po prostu uważają takie praktyki za dobre obyczaje. Tę historię opisaliśmy w poniższym artykule:

https://www.czasfinansow.pl/siewcy-hejtu-sad-starszy-mezczyzna-ma-prawo-wyzywac-mlodsza-kobiete-od-kur/

Sędzia woli wróżyć z fusów od herbaty, zamiast opierać się o dowody?

Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka uznała, że skoro nazwisko było pseudonimem, a adres na stronie internetowej jest biurem wirtualnym to jej się wydaje, że realizacja groźby zabójstwa była wątpliwa do zrealizowania.

Nie jest łatwo znaleźć moralne usprawiedliwienie takiego sposobu rozumowania jaki zaprezentowała Sędzia. Naszemu dziennikarzowi wystarczyły 2 minuty, aby dotrzeć do wszystkich adresów tej firmy. Można więc bezpiecznie domniemać, że przeciętny użytkownik internetu dotrze do tych adresów w 10 minut. W tym świetle można uznać, że Sędzia nie napisały prawdy w swoim uzasadnieniu.

Kiedy Sędzia zamiast opierać się o fakty i dowody zaczyna wchodzić w zakres kompetencji bazarowej wróżki to trudno takie działanie nazwać powagą zawodu sędziego, czy w ogóle powagą Sądu.

Nie są zatem prawdziwe zgadywania Sędzi Wróblewskiej-Kafka, a jej – zdawać by się mogło – cyniczne trywializowanie groźby zabójstwa może być ocenione jako rozzuchwalanie bandytów do popełniania przestępstw gróźb karalnych.

Gdy Sędzia swoim orzecznictwem doprowadza do możliwości takich rozważań to można jego praktykę sędziowską oceniać wyłącznie w kryteriach nagannych i utraty zaufania do dalszego wykonywania zawodu. Z całą pewnością wśród czytelników znajdą się tacy, którzy tak właśnie ocenią działalność tej Sędzi.

Cynizm, nieuprzejmości, brak taktu i złośliwości w uzasadnieniu Sądu.

Trudno znaleźć zrozumienie dla, jak to mogą ocenić niektórzy czytelnicy, nieprofesjonalnego zachowania Sędzi Agnieszki Wróblewska-Kafka, która w treści uzasadnienia złośliwie i cynicznie dokucza pokrzywdzonym.

Robi to w taki sposób, że treść uzasadnienia można odebrać jako szydzenie i drwiny z podejrzenia pokrzywdzonego, że sprawca nie został nawet przesłuchany i nie może zrozumieć dlaczego pokrzywdzony domaga się ponownego przesłuchania sprawcy, czy skonfrontowania obu braci.

Sędzia widziała treść postanowienia policjanta i prokuratura, a zatem doskonale wiedziała, że pokrzywdzony tej wiedzy mieć nie mógł bo nikt go o tym nie poinformował. Całość postanowienia okazaliśmy powyżej.

Prawdą natomiast jest, że prokuratura i policja mimo, że tego nie napisały w uzasadnieniu, przesłuchały i sprawcę wyłudzeń przejazdów, jak i jego brata, czyli właściciela numeru telefonu. Można domniemać, że gdyby prokurator i policjant dochowali należytej staranności i napisali kilka zdań uzasadnienia to pokrzywdzeni nie złożyliby zaskarżenia.

Pokrzywdzeni wnioskowali, aby doprowadzić do konfrontacji obu braci, aby ustalić stan faktyczny posługiwaniu się przez jednego numerem telefonu drugiego, ale Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka również nie uznała tego za konieczne ponieważ jak można domniemać uznała za zgodne z prawdą twierdzenie, że brat bez wiedzy i zgody drugiego posługuje się jego numerem telefonu.

O podtrzymaniu decyzji o umorzeniu miało też świadczyć to, że kobieta której bezpośrednio grożono zabójstwem rzekomo miała nie zeznać, że żąda ścigania i ukarania sprawcy, ale tej informacji nie udało się nam ani potwierdzić, ani jej zaprzeczyć.

Siewcy Hejtu – zgłoś nam swoją sprawę!

Siewcy hejtu są wszędzie. Szkoda, że również w Sądach, który ten hejt legalizują. Postanowienie z całą pewnością jest bulwersujące szeroko rozumianą opinię publiczną, a także sprzeczne z interesem społecznym i dobrymi obyczajami. Uzasadnienie postanowienia jest jakie jest i z całą pewnością może wpłynąć na deprawację społeczeństwa i obniżenie wartości moralnych w naszym społeczeństwie.

Jeżeli miałeś do czynienia z Sędzią Agnieszką Wróblewską-Kafka i czujesz się przez nią niesprawiedliwie potraktowany i chciałbyś, abyśmy w ramach interesu publicznego zajęli się Twoja sprawą to napisz do nas na redakcja@czasfinansow.pl – jeśli czujesz, że źle potraktował Cię inny Sędzia, albo Sąd to też do nas napisz.

Nie jest to pierwszy przypadek, w którym Ci, którzy mają dbać o bezpieczeństwo obywateli, groźbę “zabiję Cię” nie uznają za groźbę karalną, a co najwyżej na zwrot świadczący o braku kultury osobistej. Taki przypadek Czas Finansów już opisał. Była to historia prokurator Izabeli Ciepły z Sosnowca. Więcej na ten temat w artykule poniżej:

https://www.czasfinansow.pl/przyjade-i-cie-zabije-prokuratura-to-nie-grozba-tylko-brak-kultury/
Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

4 komentarzy “Siewcy Hejtu – Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka: zabiję cię, załatwię cię, obawiaj się to nie groźby karalne”

  1. Artykuł co prawda z zeszłego roku, ale postępowanie tej pani nadal aktualne. Podpisuję się w 100% pod tym, jak zostało określone jej zachowanie na sali sądowej oraz to, jak wyżywa się na pokrzywdzonym, nawet takim, do którego nie ma 100% pewności, że jest winien. W naszym przypadku mimo, że obrona wykazała nieprawidłowości w tym, co znaleziono, jak i w pracy samych biegłych, sędzia uznała, że to bez znaczenia. Okrasiła wyrok swoim wyobrażeniem na temat oskarżonego, upadlając go do granic możliwości, używając epitetów. Nie była to żadna stanowczość, jak można nie raz przeczytać w uzasadnieniach instytucji, które bronią sędziów, a zwykłe chamstwo i buta. Niestety, brak kamer i rejestracji dźwięku uniemożliwia udowodnienie jej zachowania. Dla mnie ta kobieta jest sędzią prokuratorów i policji. Mam nadzieję, że istnieje jakaś grupa osób, która chciałaby zaskarżyć jej działania choćby do Izby Dyscyplinarnej. Chętnie dołączę.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązanie artykuły

Podwójne standardy Policji przy zwalczaniu gróźb karalnych i hejtu

Stawki adwokackie w 2023

MOBBING: Czy Sąd stanął po stronie mobberów – nazywanie pracownika niedorobioną małpą obiektywnie nie poniża i nie zniesławia

Siewcy Hejtu. Tam pracuje sama patologia, alkoholicy i złodzieje. Sędzia Joanna Żelazny: nie ma pomówienia

Pisowska policja żąda karania za noszenie koszulki z napisem Jeb** PiS. Asesor Sądowy Karolina Kiejnich-Kruk w pierwszej instancji uznaje winę aktywisty.

Sędzia Andrzej Michór: dziennikarze mogą pomawiać i zniesławiać, są usprawiedliwieni działaniem w interesie publicznym

Policyjna fikcja walki z hejtem – groźba wtargnięcia do firmy i zajebania pracowników to nie groźba karalna tylko dopuszczalna krytyka

Patologie sądownictwa. Tylko 67 tysięcy odszkodowania za niesłuszny areszt. Pokrzywdzony przez Sędziów i Prokuraturę dostał połowę tego o co walczył.

Udawał trzy lata adwokata. Trzy lata robił idiotów z Sędziów – żaden się nie połapał

Poprzednie
Następne

22.2K odsłon

Udawał trzy lata adwokata. Trzy lata robił idiotów z Sędziów – żaden się nie połapał

Sędzią, szczególnie w czasach neosędziów, może zostać każdy, nawet największy osiedlowy głupek. Głupkiem może tez być Sędzia, którego kandydaturę Prezydentowi przedstawiła jeszcze KRS, a nie obecna neo-KRS. Wystarczy, że Sędzia jest leniwy i bezmyślnie stosuje zasadę zaufania publicznego. Pewien przeciętny, niezbyt rozgarnięty, inny głupek, podszywał się trzy lata w sądach za adwokata, a żaden zrobiony w ciula Sędzia nie wpadł na pomysł, aby sprawdzić czy podający się za prawnika człowiek w rzeczywistości nim jest. Ta historia pokazuje dobitnie jak bezmyślnie postępują sędziowie.

Jastrzębscy policjanci odnaleźli i zatrzymali mężczyznę, który przez trzy lata oszukiwał firmy i osoby prywatne, podając się za adwokata. Ten sprytny oszust, 50-letni jastrzębianin, nie tylko przedstawiał się jako prawnik, ale również zdobył dostęp do egzaminu adwokackiego na podstawie podrobionego dyplomu Szkoły Wyższej. W ten sposób mógł prowadzić sprawy z zakresu prawa karnego, cywilnego, gospodarczego i nieletnich.

Zatrzymany mężczyzna oferował porady prawne oraz możliwość reprezentowania klientów przed organami ścigania, sądami powszechnymi i innymi organami państwowymi. “Jego działania były planowane i celowe, wykorzystywał zaufanie swoich klientów, wprowadzając ich w błąd” – powiedział jeden z policjantów zaangażowanych w śledztwo.

Śledczy ustalili, że mężczyzna był w pełni świadomy braku wymaganych uprawnień adwokackich, a mimo to oferował płatne usługi prawne. W 2016 roku przedstawił notariuszowi podrobiony dyplom, oszukując go co do autentyczności dokumentu i uzyskując uwierzytelnienie jego oryginalności.

W 2017 i 2018 roku, fałszywy adwokat usiłował wprowadzić w błąd członków Okręgowej Izby Adwokackiej, przedstawiając poświadczenie notarialne podrobionego wcześniej dyplomu, by zdobyć dostęp do egzaminu adwokackiego. Pomimo tego, nie udało mu się zdać egzaminu. Jednak w 2019 roku, korzystając z podrobionych dokumentów, zdobył wpis na listę adwokatów prowadzoną przez Izbę Adwokacką.

Oszust miał pełne pole do działania, “występował przed sądem, jako pełnomocnik, podając się za adwokata. Prowadził sprawy karne, cywilne, majątkowe, gospodarcze, materialne, jak i spraw wobec osób nieletnich.” – wyjaśnił śledczy.

Wreszcie, 23 maja 2023 roku, mężczyzna został zatrzymany przez jastrzębską policję. Zostały mu postawione łącznie cztery zarzuty, w tym podanie się za adwokata, korzystanie z podrobionych dokumentów, oszustwo i nielegalne oferowanie usług prawnych. Został objęty policyjnym dozorem, nałożono na niego poręczenie majątkowe, a także zakaz opuszczania kraju.

Ta historia to przestroga dla nas wszystkich, pokazując jak ważne jest sprawdzenie uprawnień i wiarygodności osób, które oferują usługi profesjonalne. Oszustwo na taką skalę, w jednym z najbardziej poważanych zawodów, podważa zaufanie publiczne i naraża niewinnych na ryzyko.

6 komentarzy “Udawał trzy lata adwokata. Trzy lata robił idiotów z Sędziów – żaden się nie połapał”

  1. Gosc po zawodowce zdal egzamin adwokacki… Nie to “nasz” wyksztalcony prezydent ktory nie zdal tego egzaminu 🤪🤣🤣🤣

  2. Równie idiotycznego artykułu nie przeczytałem od wielu miesięcy. Mowa jest o nieogarniętych sędziach ale prawdziwym nieogarem jest autor artykułu. Jak sędzia miał sprawdzić “adwokata”, skoro został wpisany na listę przez ORA? Sprawdzał i był na liście. Poducz się trochę a potem zabieraj za pisanie. Jeżeli kogoś “adwokat” oszukał to ORA a nie żadnego sędziego.

    1. CzasFinansów.pl

      Robert Kulesza nie jest mile widziane w Naczelnych Radach Adwokackich aby adwokat skarzyl sie na adwokata. Tala niepisana zasada ze sie nie ruszaja wzajemnie

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły