niedziela 5 lutego 2023

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Siewcy Hejtu – Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka: zabiję cię, załatwię cię, obawiaj się to nie groźby karalne

24.8K odsłon
5K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Do redakcji Czasu Finansów zgłosił się zbulwersowany czytelnik, który otrzymał z Sądu Rejonowego dla Wrocławia Fabrycznej II wydziału karnego postanowienie o podtrzymaniu decyzji prokuratury o umorzeniu dochodzenia w sprawie gróźb karalnych zabójstwa wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Nie znam swojego brata. Zabije Cię, załatwię Cię, obawiaj się! – krzyczał mężczyzna do kobiety

Sprawa dotyczyła firmy, która próbowała się skontaktować z mężczyzną w sprawie wielokrotnego wyłudzenia przez niego przejazdów środkami komunikacji publicznej. Mężczyzna podał kontrolerom swój numer telefonu komórkowego. Gdy pracownicy firmy próbowali się do niego dodzwonić na podany przez niego numer to odbierający telefon mężczyzna groził że ich zabije, załatwi oraz, że mają się obawiać.

Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Legnicy. Po kilku miesiącach sierżant Waldemar Jeziorski przysłał postanowienie o umorzeniu dochodzenia, a prokurator Joanna Popiel je zatwierdziła. Ani policjant, ani prokurator nie sporządzili uzasadnienia swoich decyzji co budziło obawy, że w sprawie nic nie zostało zrobione.

Poniżej prezentujemy to postanowienie w całości.

Policjant i prokurator rozzuchwalają bandytów do gróźb więc to zaskarżyliśmy – przekazuje nam czytelnik

Nic dziwnego, że na tak sporządzone postanowienie zdecydowano się odwołać do Sądu. 2 marca 2021 roku Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka podtrzymała stanowisko policjanta i prokuratora stwierdzając, że groźba zabicia co najwyżej była skierowana do kobiety, która z tym człowiekiem rozmawiała, ale nie zakwalifikowano jej do grona pokrzywdzonych.

Sędzia wskazała, że w sprawie został przesłuchany mężczyzna, który przejazdy wyłudził, ale to nie on był właścicielem numeru, który podał kontrolerom jako własny. Okazało się, że ów mężczyzna podał numer swojego brata i to brat groził zabójstwem.

Sędzia doszła jednak do wniosku, że skoro kobieta dzwoniła na numer, który nie okazał się należeć do mężczyzny wyłudzającego przejazdy to groźba zabójstwa jest usprawiedliwiona bo właściciel numeru mógł być zmęczony telefonami. Wobec czego Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka nie uwzględniła zażalenia i utrzymała w mocy postanowienie.

Fakty sprzeczne z wizją przedstawioną przez Sąd?

Redakcja Czasu Finansów zaznajomiła się ze sprawą. Faktycznie osoba, która wyłudzała przejazdy podawała cudzy numer telefonu, ale właściciel numeru nie potwierdził, że jest inną osobą, zaś ponieważ nie doszło do weryfikacji tożsamości to nie były z tą osobą prowadzone żadne rozmowy. Nigdy też nie złożona została w tej sprawie reklamacja.

Nie udało się nam zatem potwierdzić aby ustalenia Sądu i tezy zawarte w uzasadnieniu były zgodne z rzeczywistością. Wbrew twierdzeniom Sędzi Agnieszki Wróblewskiej-Kafka kobieta nie wymagała od mężczyzny, którego brat wyłudzał przejazdy środkami komunikacji miejskiej, by ponosił za nieswoje czyny jakąkolwiek odpowiedzialność. Kobieta poprosiła tylko, by przekazał bratu prośbę o kontakt.

To mężczyzna zadzwonił do kobiety, a nie odwrotnie, a gdy powiedział, że nie jest swoim bratem to grzecznie go poproszono by przekazał bratu wiadomość.

Następnie kobieta usłyszała, że mężczyzna nie zna swojego brata, a chwilę później agresywne krzyki, że dzwoniąca kobieta jest kurwą i pedałem oraz, że ją zabije.

Policjant Waldemar Jeziorski i Prokurator Joanna Popiel ocenili, że tak nagrane groźby nie są dostatnim udowodnieniem przestępstwa gróźb karalnych. Natomiast Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka podtrzymała ich stanowisko dodając do tego jeszcze legalizację krzyczenia do kobiety, że się ją zabije.

Sąd: kobieta sama sobie winna, że za wykonywanie pracy ktoś chce ją zamordować

Sędzia ustaliła, że pokrzywdzeni mając wcześniej do czynienia z bandytami i przestępcami w rozmowach podają pseudonimy operacyjne, zaś adres widniejący na stronie firmy stanowi biuro wirtualne. Ma to zabezpieczać pracowników przed wizytami bandytów i przestępców chcących im zrobić krzywdę.

Jak udało się nam dowiedzieć firma zdecydowała się na takie zabezpieczenie bo ani policja, ani prokuratura, a potem – jak przekazuje nam zbulwersowany czytelnik – sędziowie pokroju Wróblewska-Kafka nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa. Tacy sędziowie trywializują zagrożenie i póki krew się nie przeleje to w ocenie czytelnika cwaniakują takimi postanowieniami.

Nie jest to pierwszy przypadek, w którym Sądy legalizują znieważenia i groźby wobec kobiet. Czas Finansów opisywał już historię Sędzi, która uznała, że starszy mężczyzna ma prawo wyzywać młodsze kobiety od kurew jeśli są wobec pana niegrzeczne. Można podejrzewać, że Sądy po prostu uważają takie praktyki za dobre obyczaje. Tę historię opisaliśmy w poniższym artykule:

https://www.czasfinansow.pl/siewcy-hejtu-sad-starszy-mezczyzna-ma-prawo-wyzywac-mlodsza-kobiete-od-kur/

Sędzia woli wróżyć z fusów od herbaty, zamiast opierać się o dowody?

Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka uznała, że skoro nazwisko było pseudonimem, a adres na stronie internetowej jest biurem wirtualnym to jej się wydaje, że realizacja groźby zabójstwa była wątpliwa do zrealizowania.

Nie jest łatwo znaleźć moralne usprawiedliwienie takiego sposobu rozumowania jaki zaprezentowała Sędzia. Naszemu dziennikarzowi wystarczyły 2 minuty, aby dotrzeć do wszystkich adresów tej firmy. Można więc bezpiecznie domniemać, że przeciętny użytkownik internetu dotrze do tych adresów w 10 minut. W tym świetle można uznać, że Sędzia nie napisały prawdy w swoim uzasadnieniu.

Kiedy Sędzia zamiast opierać się o fakty i dowody zaczyna wchodzić w zakres kompetencji bazarowej wróżki to trudno takie działanie nazwać powagą zawodu sędziego, czy w ogóle powagą Sądu.

Nie są zatem prawdziwe zgadywania Sędzi Wróblewskiej-Kafka, a jej – zdawać by się mogło – cyniczne trywializowanie groźby zabójstwa może być ocenione jako rozzuchwalanie bandytów do popełniania przestępstw gróźb karalnych.

Gdy Sędzia swoim orzecznictwem doprowadza do możliwości takich rozważań to można jego praktykę sędziowską oceniać wyłącznie w kryteriach nagannych i utraty zaufania do dalszego wykonywania zawodu. Z całą pewnością wśród czytelników znajdą się tacy, którzy tak właśnie ocenią działalność tej Sędzi.

Cynizm, nieuprzejmości, brak taktu i złośliwości w uzasadnieniu Sądu.

Trudno znaleźć zrozumienie dla, jak to mogą ocenić niektórzy czytelnicy, nieprofesjonalnego zachowania Sędzi Agnieszki Wróblewska-Kafka, która w treści uzasadnienia złośliwie i cynicznie dokucza pokrzywdzonym.

Robi to w taki sposób, że treść uzasadnienia można odebrać jako szydzenie i drwiny z podejrzenia pokrzywdzonego, że sprawca nie został nawet przesłuchany i nie może zrozumieć dlaczego pokrzywdzony domaga się ponownego przesłuchania sprawcy, czy skonfrontowania obu braci.

Sędzia widziała treść postanowienia policjanta i prokuratura, a zatem doskonale wiedziała, że pokrzywdzony tej wiedzy mieć nie mógł bo nikt go o tym nie poinformował. Całość postanowienia okazaliśmy powyżej.

Prawdą natomiast jest, że prokuratura i policja mimo, że tego nie napisały w uzasadnieniu, przesłuchały i sprawcę wyłudzeń przejazdów, jak i jego brata, czyli właściciela numeru telefonu. Można domniemać, że gdyby prokurator i policjant dochowali należytej staranności i napisali kilka zdań uzasadnienia to pokrzywdzeni nie złożyliby zaskarżenia.

Pokrzywdzeni wnioskowali, aby doprowadzić do konfrontacji obu braci, aby ustalić stan faktyczny posługiwaniu się przez jednego numerem telefonu drugiego, ale Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka również nie uznała tego za konieczne ponieważ jak można domniemać uznała za zgodne z prawdą twierdzenie, że brat bez wiedzy i zgody drugiego posługuje się jego numerem telefonu.

O podtrzymaniu decyzji o umorzeniu miało też świadczyć to, że kobieta której bezpośrednio grożono zabójstwem rzekomo miała nie zeznać, że żąda ścigania i ukarania sprawcy, ale tej informacji nie udało się nam ani potwierdzić, ani jej zaprzeczyć.

Siewcy Hejtu – zgłoś nam swoją sprawę!

Siewcy hejtu są wszędzie. Szkoda, że również w Sądach, który ten hejt legalizują. Postanowienie z całą pewnością jest bulwersujące szeroko rozumianą opinię publiczną, a także sprzeczne z interesem społecznym i dobrymi obyczajami. Uzasadnienie postanowienia jest jakie jest i z całą pewnością może wpłynąć na deprawację społeczeństwa i obniżenie wartości moralnych w naszym społeczeństwie.

Jeżeli miałeś do czynienia z Sędzią Agnieszką Wróblewską-Kafka i czujesz się przez nią niesprawiedliwie potraktowany i chciałbyś, abyśmy w ramach interesu publicznego zajęli się Twoja sprawą to napisz do nas na redakcja@czasfinansow.pl – jeśli czujesz, że źle potraktował Cię inny Sędzia, albo Sąd to też do nas napisz.

Nie jest to pierwszy przypadek, w którym Ci, którzy mają dbać o bezpieczeństwo obywateli, groźbę “zabiję Cię” nie uznają za groźbę karalną, a co najwyżej na zwrot świadczący o braku kultury osobistej. Taki przypadek Czas Finansów już opisał. Była to historia prokurator Izabeli Ciepły z Sosnowca. Więcej na ten temat w artykule poniżej:

https://www.czasfinansow.pl/przyjade-i-cie-zabije-prokuratura-to-nie-grozba-tylko-brak-kultury/
Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

1 komentarz “Siewcy Hejtu – Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka: zabiję cię, załatwię cię, obawiaj się to nie groźby karalne”

  1. Artykuł co prawda z zeszłego roku, ale postępowanie tej pani nadal aktualne. Podpisuję się w 100% pod tym, jak zostało określone jej zachowanie na sali sądowej oraz to, jak wyżywa się na pokrzywdzonym, nawet takim, do którego nie ma 100% pewności, że jest winien. W naszym przypadku mimo, że obrona wykazała nieprawidłowości w tym, co znaleziono, jak i w pracy samych biegłych, sędzia uznała, że to bez znaczenia. Okrasiła wyrok swoim wyobrażeniem na temat oskarżonego, upadlając go do granic możliwości, używając epitetów. Nie była to żadna stanowczość, jak można nie raz przeczytać w uzasadnieniach instytucji, które bronią sędziów, a zwykłe chamstwo i buta. Niestety, brak kamer i rejestracji dźwięku uniemożliwia udowodnienie jej zachowania. Dla mnie ta kobieta jest sędzią prokuratorów i policji. Mam nadzieję, że istnieje jakaś grupa osób, która chciałaby zaskarżyć jej działania choćby do Izby Dyscyplinarnej. Chętnie dołączę.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązanie artykuły

Zbigniew Ziobro o Sędzi Annie Borkowskiej od sprawy Frasyniuka: tępe orzeczenie, wstyd mi za ten wyrok, kasta

Sędzia Marcin Sosiński: Życie ludzkie wyceniam na 50zł!

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego: Sędziowie to złodzieje i zdania nie zmienię!

Tłum tchórzy, wataha psów, antypolskie zachowania – Sędzia Anna Borkowska w sprawie Frasyniuka uznaje za dozwoloną krytykę funkcjonariuszy

ZIOBRO: Czas podawać nazwiska sędziów

Sędzia Witold Jakimko o policjantach w czasie epidemii: nie mają wykształcenia by móc samodzielnie ocenić zgodność z prawem przepisów. Mają bezmyślnie wykonać każdy rozkaz

Siewcy Hejtu – Sądy: wpis na Gowork “Tak pracują bandyci i złodzieje” nie zniesławia firmy

Sędzia Joanna Żelazny: apelacja Józefa Piniora zakończona częściowym sukcesem

Patologie sądownictwa. Tylko 67 tysięcy odszkodowania za niesłuszny areszt. Pokrzywdzony przez Sędziów i Prokuraturę dostał połowę tego o co walczył.

Poprzednie
Następne

2115 odsłon

Kokaina na komendzie policji? Sędzia Magdalena Gabriel: znikoma szkodliwość społeczna, umarzamy

Do redakcji CzasFinansow.pl zgłosił się czytelnik, który jak twierdzi padł ofiarą potrójnego gwałtu swoich praw. Najpierw bandyta ukradł jego tożsamość, imię, nazwisko i zdjęcie i wypisywał w internecie, że nasz czytelnik chodzi na kokainowe imprezy organizowane przez policjantów na komendzie. Następnie zgwałcił jego prawa Prokurator uznając, że ma miejsce brak czynu zabronionego. Na koniec zgwałcić jego prawa miała Sędzia Magdalena Gabriel, która uznała, że co prawda doszło do naruszenia jego praw, ale szkodliwość społeczna kokainowych imprez na posterunku policji jest znikoma. Sprawa umorzona… tak jak chciał tego prokurator.

To się w głowie nie mieści

Okazuje się, że renoma policjantów i polskiej Policji może być już tak niska, że nawet Sędziowie nie reagują na kokainowe imprezy organizowane przez funkcjonariuszy na komendzie Policji.

Do redakcji zgłosił się czytelnik, który okazał nam dokumenty od których jeży się włos na głowie. Nieznany bandyta ukradł tożsamość naszego czytelnika. Założył na jednym z portali społecznościowych konto o imieniu i nazwisku czytelnika, a następnie aby uwiarygodnić konto dodał też jedno z prawdziwych zdjęć tego człowieka.

Następnie zaczął wypisywać w internecie, że ten chodzi na kokainowe imprezy organizowane przez policjantów z jednej z komend we Wrocławiu. Czytelnik uznał, że to zaszło za daleko i złożył zawiadomienie do prokuratury o przestępstwo z art 190a paragraf 2:

Art. 190a. [Uporczywe nękanie. Kradzież tożsamości]
§ 1. 
Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. 
Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek, inne jej dane osobowe lub inne dane, za pomocą których jest ona publicznie identyfikowana, w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.

§ 3. 
Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 4. 
Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Prokuratura niespecjalnie się przejęła, że na wrocławskiej komendzie policjanci organizują sobie imprezy z kokainą. Umorzyła postępowanie wobec braku znamion czynu zabronionego na szkodę czytelnika, zaś w sprawie narkotykowych imprez na posterunku w ogóle nie wszczęła żadnego postępowania, ani nie przesłuchała przedstawicieli wskazanej we wpisach komendy na okoliczności takich praktyk funkcjonariuszy publicznych.

Czytelnik się nie poddał i zaskarżył postanowienie Prokuratury. Sprawa trafiła do Sędzi Magdaleny Gabriel z Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śródmieścia, która podtrzymała decyzję prokuratura. Sprawie nadano sygnaturę V Kp 820/22.

Sędzi Magdaleny Gabriel kokainowe imprezy na komendzie nie dziwią, a kradzieże tożsamości by takie rzeczy wypisywać mają znikomą szkodliwość społeczność

Czytelnikom CzasFinansów.pl może być znane imię i nazwisko Magdaleny Gabriel. W przeszłości opisywaliśmy historię czytelnika, który okazał nam dokumenty, że ta Sędzia wydała postanowienie o umorzeniu aktu oskarżenia o zniesławienie we wpisach od “niedorobionych małp”. Jak stwierdziła takie zwroty nie są czynem zakazanym i nie stanowią przestępstwa.

W podobnym tonie wypowiadała się o wpisach, w których ktoś znieważał i zniesławiał czytelnika, że jego rodzice byli gejami, a on sam został spłodzony podczas orgii. Sędzia Magdalena Gabriel uznała wtedy, że nie jest to naruszenia prawa bo w dzisiejszych czasach to nic złego mieć rodziców tej samej płci.

Jest to też Sędzia, która skazała Jacka Międlara za mowę nienawiści.

Teraz do panteonu swoich kontrowersyjnych wyroków dodała ten o kokainowych imprezach organizowanych przez policjantów.

W tej sprawie Sąd uznał, że doszło do przestępstwa kradzieży tożsamości, ale szkodliwość społeczna kokainowych imprez na komendzie policji w ocenie Magdaleny Gabriel jest znikoma, a więc słusznie sprawę umorzono. Nadto w ocenie Sędzi należy ten wpis oceniać w kategoriach żartu i żadna krzywda ofierze się nie stała, że ktoś wypisuje, że chodzi na kokainowe imprezy z policjantami.

W ocenie Sądu w miejscu, w którym doszło do publikacji wpisów pod imieniem, nazwiskiem i zdjęciem naszego czytelnika, wiadomo było, że są to żarty, a więc wszystko jest w porządku i takie zachowanie w ocenie Sędzi Magdaleny Gabriel nie zasługuje na karę. Co najwyżej można je krytykować w kategoriach poziomu tego żartu.

Czytelnik jest rozgoryczony i czuje się znieważony takim stanowiskiem Sądu

Pyta czy Sędzia Magdalena Gabriel byłaby też taka tolerancyjna gdyby na forum, w którym oceniani są sędziowie, ktoś podszyłby się pod nią i wypisywał, że chodzi na kokainowe balety na posterunek policji, alb gdyby ktoś wysyłał serduszka do osób, które osądza na rozprawach? Czy wtedy też byłyby to dla niej co najwyżej niesmaczne żarty?

Jak twierdzi jest on rozczarowany wymiarem sprawiedliwości. Czytelnik jest przekonany, że gdyby chodziło o Magdalenę Gabriel to by się wściekła i natychmiast skorzystała z przywileju sędziowskiej kasty, a mianowicie z przepisu kodeksu karnego o znieważaniu funkcjonariusza publicznego.

Redakcja nie potrafi ocenić słuszności przypuszczeń czytelnika

Zostawiamy to ocenie szeroko rozumianej opinii publicznej.

Z drugiej strony może nie powinno dziwić postanowienie wydane przez Sędzię Magdalenę Gabriel w imieniu Rzeczpospolitej skoro ta sama Rzeczpospolita przekonuje społeczeństwo, że Komendant Główny Policji odpalający granatnik na komendzie to też jest coś normalnego i to sam Komendant jest tu pokrzywdzonym, a nie sprawcą?

Faktem jednak jest, że Prokuratorzy i Sędziowie raczej frywolnie podchodzą do kradzieży tożsamości w internecie. O ile złodziej tożsamości nie wyłudzi na dane ofiary kredytu to w zasadzie za zgodą prokuratorów i sędziów można się podszywać pod osoby trzecie. Jeśli złodziej tożsamości robi sobie tylko żarty, albo wypowiada się pozytywnie, wysyła serduszka w portalu społecznościowym to też jest to zachowanie zgodnie z rozumieniem litery prawa przez prokuratorów i przez sędziów.

Szkoda prywatna, czy wizerunkowa, jest to nic nie warta dla Prokuratorów i Sędziów. To dopiero wyrządzenie kradzieżą tożsamości szkody materialnej może być podstawą do działania. Trudno nie odnieść wrażenia, że taką zgodę wydaje też Sędzia Magdalena Gabriel.

Bandyta dostał korzyść niemajątkową i przysługę od policji, prokuratury i sądu. Może spać spokojnie i dalej bezkarnie zniesławiać.

Ciekawe jest też to, że ofiara takiego zniesławiania i kradzieży tożsamości teoretycznie może dochodzić swoich praw na drodze sądowej, ale cywilnej. Tyle tylko, że aby Sądy cywilne w ogóle rozpoczęły taki proces to należy wskazać dane osobowe i adresowe sprawcy.

Tych danych ofiara internetowych bandytów oczywiście nie jest w stanie samodzielnie zdobyć, a Sądy cywilne odmawiają ustalania danych sprawców stwierdzając, że ciężar dowodowy leży po stronie powoda. Pozew będzie więc oddalony. Takie stanowisko prezentuje np. Sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu Izabela Cieślińska.

Gdyby Prokuratura ustaliła dane sprawcy i go przesłuchała, a potem umorzyła to ofiara mogłaby dochodzić swoich praw w procesie cywilnym. Wówczas wskazuje się sygnaturę postępowania prokuratorskiego, w którym ustalono sprawcę. A w takiej sytuacji jaka miała miejsce w tym przypadku zarówno policja, jak i prokuratura, a ostatecznie sąd, pomogły bandycie uniknąć odpowiedzialności.

I nie jest to incydent, a agresywna praktyka wyżej wymienionych organów w tego rodzaju przestępstwach wobec przeciętnych kowalskich. Bo gdyby sprawa dotyczyła policjanta, prokuratora, czy sędziego, to aby ustalić sprawcę uruchomiony byłby cały aparat państwowy. Czy to sprawiedliwe? Pytają nas czytelnicy.

Możliwe, że warto zrobić ankietę, w której społeczeństwo samo oceni czy rację ma Magdalena Gabriel, że kradzież tożsamości, a potem zniesławianie ofiary złodzieja, że chodzi na imprezy organizowane przez policjantów na posterunku i zażywa tam kokainę to znikoma szkodliwość społeczna, zarówno dla ofiary złodzieja tożsamości, jak i dla znikoma szkodliwość dla reputacji i wizerunku Skarbu Państwa.

Być może Sędzia wzięła pod uwagę, że wizerunek, reputacja i dobre imię policji po ostatnim granatnikowym incydencie sięgnęła już takiego rynsztoku, że policjanci zażywający narkotyki w czasie służby i imprezujący na komisariatach to coś normalnego w dzisiejszej Rzeczpospolitej. Nie wiemy, to tylko domysły.

5 komentarzy “Kokaina na komendzie policji? Sędzia Magdalena Gabriel: znikoma szkodliwość społeczna, umarzamy”

  1. Bardzo dobry wyrok. Dzięki Madzi Gabriel wiem, że mogę zakładać konta na urzędników i wysyłać serduszka w ich imieniu do fajnych dup na fejsie i ciula mi mogą zrobić. Dzieki Magda! Jesteś zajebista!

  2. tu kreseczka, tam granatnik, a jeszcze gdzieś indziej koguty i rozbite radiowozy. Cóż poradzić, takie mamy murem za polskim mundurem 🙂

  3. Najważniejsze przesłanie z tego wyroku – brak szkody materialnej sprawia, że nawet jak formalnie przestepstwo miało miejsce to należy je ujebać bo jest znikoma szkodliwość społeczna. Kocham Panią Pani Madziu za takie wyroki.

  4. Acha to są żarty. CzasFinansów to portal które ma specyfikę w ujawnianiu patologii organów państwowych i wymiaru sprawiedliwości, więc mogę tu ostro krytykować np te sędzinę pod jej nazwiskiem i będzie to spoko bo wszyscy przecież wiedzą, że to tylko żary i kabaret? żałosne

  5. Magda Gabryel

    To jest jakaś straszna patologia. Ja rozumiem, że sędzina mogła mieć w dupie że jakiegoś frajera zniesławiono, no ale policja to skarb panstwa to rzeczpospolita i tu interes publiczny jest naruszony i chociażby dlatego należało ustalić i przesłuchać typa co rozpowiada, że we wrocławiu policjantami są kokainiści…

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły