niedziela 5 lutego 2023

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Siewcy hejtu – Sędzia Anna Martyniec: Starszy mężczyzna ma prawo wyzywać młodszą kobietę od kur…

26.3K odsłon
6K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Redakcja Czasu Finansów dotarła do wyroku Sędzi Anny Martyniec z wrocławskiego Sądu Rejonowego, w którym w uzasadnieniu najwyraźniej wydaje ona w imieniu Sądu zgodę na to, by starsi mężczyźni mieli prawo wyzywać młodsze kobiety od kurew, jeśli te – w ocenie tego mężczyzny – są wobec niego niegrzeczne.

Proces, który wydawał się oczywisty

Proces dotyczył mężczyzny, który wobec konsultantki firmy wykazywał się zachowaniem powszechnie uznanym za hejt i mowę nienawiści. “Pocałujcie mnie w dupę“, “Tacy z was negocjatorzy jak koziej dupy trąba“, “Zamknij się kurwo” krzyczał mężczyzna do młodszej kobiety, która rozmawiała z nim telefonicznie.

Rzecz miała miejsce w 2018 roku, zaś sam proces odbywał się już po dacie zabójstwa Prezydenta Pawła Adamowicza. Zatem już w 2019 roku od kiedy szeroko rozumiana opinia społeczna zaczęła zwracać uwagę na zagrożenia płynące z hejtu i mowy nienawiści. Jak czytamy w wyroku:

Strona powodowa w pozwie wskazywała, że nie zasłużyła siebie w żaden sposób na tego rodzaju wulgarne, obraźliwe, poniżające, uwłaczające ludzkiej godności wyzwiska i pomówienia. Tego typu zwroty nie mieszczą się w pojęciu dobrych obyczajów, a także są sprzeczne z moralnymi i oczekiwanymi przez społeczeństwo normami.

Argumentacja jest jak najbardziej trafna, gdyż tego rodzaju wypowiedzi ze strony mężczyzny do kobiety nie mieszczą się w żadnym podręczniku dobrych obyczajów, czy nawet świadczyć mogą o złym wychowaniu. W ten sposób myślał również powód, ale jak się okaże za chwilę to był w błędzie, z którego wyprowadził go Sąd.

Sędzia Anna Martyniec w swoim uzasadnieniu wyroku oddalającym powództwo o naruszenie dóbr osobistych przeciwko temu mężczyźnie pisze tak:

Niewątpliwie – co przyznał pozwany – miało miejsce z jego strony użycie w stosunku do pracowników strony powodowej wypowiedzi, o których mowa w pozwie. (…)Ponadto, jak wynika z przedłożonych do pozwu na płytach CD nagrań zachowanie pracowników strony powodowej prowadzących czynności (…)w stosunku do pozwanego, pozostawiało wiele do życzenia, jeśli chodzi o uprzejmość, grzeczność, czy zasady kultury. Z ww. nagrań wynika wprost, że pracownicy używali tomu obraźliwego, nie pozwalali pozwanemu na swobodne wypowiedzi oraz byli napastliwi w sferze werbalnej. Pozwany, który jest osobą starszą, był przez nich często nagabywany SMS-ami i telefonami. Trudno więc było oczekiwać od niego w takich okolicznościach zachowania spokoju, czy racjonalnej i wyważonej reakcji.

Definicja kultury wg. Sądu: niemiły ton jest zły, a wyzwanie od kurew nie jest niegrzeczne i nie spotyka się z negacją ze strony Sędzi

Doszło do kuriozalnej sytuacji, w której Sędzia Anna Martyniec ma pretensje do pracowników firmy o to, że mieli obraźliwy ton, nie byli uprzejmi, grzeczni i zachowywali się sprzecznie z zasadami kultury. Zaznaczyć trzeba, że Sędzia nie dopatrzyła się tego w słowach, które były wypowiadane do tego mężczyzny, a po prostu ton uznała za niegrzeczny, obraźliwy i sprzeczny z kulturą.

Jednocześnie natomiast usprawiedliwia wyzywanie kobiety od kurew, które w ocenie Sądu w żaden sposób nie było obraźliwe, albo pozostawiało wiele do życzenia. Z treści uzasadnienia wyroku wynika, że niemiły ton jest niegrzeczny i nieuprzejmy, ale nazwanie kobiety kurwą mieści się w akceptowanych przez ten Sąd zasadach kulturalnego zachowania.

Nie jest to również nic obraźliwego, oczywiście w ocenie moralnej tego Sądu. W wyroku nie sposób przeczytać oceny zachowania tego mężczyzny, natomiast można zobaczyć jak Sąd broni hejtera.

Sąd: Starszemu mężczyźnie wolno wyzywać młodsze kobiety

Z uzasadnienia Sędzi Anny Martyniec wynika wprost – jeśli starszy mężczyzna oceni, że młodsza kobieta rozmawia z nim niegrzecznie to wolno mu ją zwyzywać od kurew i jest to działania wyłączone z konsekwencji.

Ponadto można zrozumieć z uzasadnienia Sędzi, że starszy mężczyzna, jeżeli uzna, że ton głosu młodszej kobiety może być dla niego obraźliwy to również ma prawo zwyzywać ją od kurew.

Zwrócić należy tu uwagę, że Sędzia nie ma na myśli obraźliwych słów jakie młoda kobieta mogła powiedzieć do starszego od niej mężczyzny, a chodzi o sam ton głosu. Jeżeli więc kobieta ma niemiły głos to czy można uznać, że jest zgoda Sędzi Anny Martyniec na to, by starszy mężczyzna tę kobietę zwyzywał od kurew bezkarnie?

Będzie apelacja, chociaż powód nie wierzy już w sprawiedliwość, bezstronność czy moralność Sądu

Redakcja Czasu Finansów dotarła do przedstawiciela powoda, który złożył ten pozew, gdyż zainteresowały nas motywy starszego mężczyzny i sposób działania tejże firmy. Okazuje się, że argument Sędzi dotyczący nagabywania SMS-ami i telefonami, nie został przez Sąd w żaden sposób sprawdzony.

Pozwany nie przedstawił również żadnego dowodu na istnienie tejże sytuacji, ani dowodu w postaci wykazu połączeń czy SMS-ów. Po prostu tak powiedział, a Sędzia Anna Martyniec uznała, że nie trzeba w ogóle sprawdzać czy taka sytuacja miała miejsce, czy została wymyślona na potrzeby procesu.

Mimo, że strona Powodowa zaprzeczała takiej sytuacji to Sędzia zdecydowała, że samo oświadczenie słowne pozwanego wystarczy, by uznać je za prawdziwe.

Dlaczego Sąd w uzasadnieniu wyroku zataił fakty, przeczące tezie Sędzi, że mężczyzna to nieporadny emeryt?

Drugą kwestią do której dotarła redakcja Czasu Finansów jest mijanie się z prawdą przez Sędzię Annę Martyniec. Swoją akceptację na wyzywanie od kurew przez starszego mężczyznę młodszych kobiet opiera ona również na tym, że pozwany jest osobą starszą i trudno od niego oczekiwać zachowania spokoju, czy racjonalnej i wyważonej reakcji.

Z informacji do których dotarli reporterze Czasu Finansów wynika, że Sędzia zataiła dla potrzeb tego wyroku fakty, które znajdują się w materiale dowodowym. Pozwany faktycznie jest osobą starszą na emeryturze, ale jednocześnie jest zatrudniony na umowę o pracę w zagranicznej firmie. Od lat żyje i pracuje w Niemczech. Do Sądu przedłożył wniosek o przełożenie terminu rozprawy, gdyż jego niemiecki szef nie wyraża zgody na urlop w terminie, w którym Sąd wyznaczył rozprawę.

Mamy zatem do czynienia z sytuacją, że pozwanym jest osoba starsza, mająca emeryturę i na stałe żyjące w Niemczech. Znająca przynajmniej jeden język obcy. Jest czynna i aktywna zawodowo. Z uzasadnienia wyroku można natomiast wysunąć wniosek, że ten mężczyzna to niedołężny emeryt, ledwo wiążący koniec z końcem. Nie mający wykształcenia, być może wychowany w środowisku patologicznym, od którego trudno oczekiwać elegancji i dobrych obyczajów. Z drugiej strony jest natomiast wielka zła i bogata korporacja, która ciemięży niedołęgę. Przynajmniej takie wnioski płyną z lektury tego uzasadnienia, a jak się okazuje – fakty świadczą o zupełnie innej sytuacji.

Czy w tym świetle Sędzia Anna Martyniec przedstawiła w uzasadnieniu wyroku prawdziwą sytuację tego mężczyzny jako niedołężnego emeryta, którego łatwo zdenerwować i trudno po nim oczekiwać racjonalnej i wyważonej reakcji?

Redakcji trudno odnieść wrażenie, że ten wyrok nie był bezstronny. Sąd wykazuje tutaj stronniczość, zaś treść uzasadnienia, wobec niezgodności przedstawionych faktów z materiałem dowodowym, może wysuwać podejrzenia, że Sąd zamiast dokonać merytorycznej i rzetelnej oceny materiału dowodowego, na siłę chronił starszego mężczyznę przed konsekwencjami jego haniebnego czynu.

Czy taka sytuacja powinna mieć miejsce?

Ten wyrok pokazuje jasno, że Sądy dają zgodę na hejt i mowę nienawiści wobec firm i ich pracowników. Można wysunąć tezę, że osoba decydująca się na pracę w jakiejś firmie traci prawo do szacunku i godności, a wszyscy konsumenci, którzy z daną firmą mogą mieć styczność uzyskują zgodę aby wyzywać, obrażać, poniżać, znieważać tychże pracowników tylko dlatego, że wykonują swoje obowiązki służbowe.

Trudno też odnieść wrażenie, że jest to wyrok stronniczy oraz, że jeśli tego rodzaju zwroty byłyby wypowiedziane do pracowników cywilnych Sądu, który reprezentuje ta Sędzia, to linia orzecznicza tego Sądu nie miałaby tu zastosowania. Można mieć przekonanie, że nazwanie pracownicy cywilnej tego Sądu kurwą spotkałoby się ze zgoła odmienną reakcją Sądu niż zaprezentowana w tym wyroku.

Powód złożył apelację od wyroku wskazując liczne błędy i delikty prawne, których dopuścić się miała ta Sędzia. Teraz jej praca zostanie oceniona przez Sąd Apelacyjny i chociaż powód nie wierzy po tym wyroku w sprawiedliwość to ma nadzieję, że w apelacji Sąd przynajmniej zaneguje kwestie zgody na jakiekolwiek wyzywanie kobiet.

Nie powinno być zgody, aby żadnej osoby w ten sposób wyzywać. To legalizowanie chamstwa i hejtu. Tworzenie hołoty przez Sądy. Bo co ten mężczyzna zrozumie z wyroku? Nazwałem kobietę kurwą i kobieta Sędzia przyznała mi rację, że słusznie zrobiłem. Czyli wolno – słyszymy od przedstawiciela powoda.

Hejt, mowa nienawiści, czy zniewagi nie mają prawa być akceptowane i relatywizowane, a prawdopodobnie właśnie z taką sytuacją mamy w tym wyroku do czynienia. Co więcej, można podejrzewać, że gdyby strony powództwa były odwrotne, czyli, że to pracownik firmy nazwałby konsumenta kurwą, albo kazał całować się w dupę, to ta sama Sędzia zasądziłaby wtedy wyrok również na korzyść tego starszego mężczyzny. W dodatku zasądzając przy okazji gigantyczne odszkodowanie dla niego.

Czy to jest sprawiedliwe? Trudno w tym wyroku znaleźć cokolwiek sprawiedliwego. Tym bardziej w sytuacji, w której podobne w Polsce tak bardzo walczy się z hejtem i mową nienawiści. Ten wyrok zaprzecza tezom, że hejt i mowa nienawiści są w naszym kraju nieakceptowane. Można nawet wysunąć daleko idący wniosek, że taki hejt jest przez Sądy nagradzany.

Wyzywam, bo Sędzia Martyniec na to pozwoliła swoim wyrokiem”

Niestety Sędzia Anna Martyniec doprowadziła do sytuacji, w której każdy starszy mężczyzna, który np. w kolejce w sklepie wyzwie młodszą kobietę od kurew będzie dzięki niej zwolniony z odpowiedzialności, a w razie ewentualnego procesu zawsze może powołać się na wyrok Anny Martyniec. Nikt nie powinien mieć wówczas do tego starszego hejtera pretensji bo przecież postąpił zgodnie z wyrokiem Sądu, prawda?

Siewcy hejtu są wszędzie. Szkoda, że również w Sądach, który ten hejt legalizują. Wyrok z całą pewnością jest bulwersujący szeroko rozumianą opinię publiczną, a także sprzeczny z interesem społecznym i dobrymi obyczajami.

Trudno bowiem jest znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie na to, że ktoś akceptuje wyzywanie młodszych kobiet od kurew, a w tym przypadku jest to Sąd. I być może ten wyrok by nie był tak skandaliczny, gdyby w treści uzasadnienia Sędzia nie pomijała faktów i dowodów, które niwelowałyby tezę stawianą przez Sąd. Gdyby w treści uzasadnienia Sąd zamiast wcielać się w rolę adwokata starszego mężczyzny wyraził by jakąkolwiek dezaprobatę wobec jego zachowania względem młodszej kobiety to być może można by ten wyrok ocenić za moralny. Szeroko rozumiana opinia publiczna może nawet uważać, że niezależnie od okoliczności żadna kobieta nie ma prawa być zwyzywana od kurew. Wydaje się jednak, że ten Sąd ma na to odmienne zdanie.

Uzasadnienie wyroku jest jakie jest i z całą pewnością może wpłynąć na deprawację społeczeństwa i obniżenie wartości moralnych w naszym społeczeństwie.

Do sprawy wrócimy jeśli dotrzemy do uzasadnienia wyroku apelacji.

Czy uczestniczyłeś w procesie sądowym, w którym w składzie sędziowskim była Sędzia Anna Martyniec ? Chcesz podzielić się z nami swoimi uwagami, zarówno pozytywnymi jak i negatywnymi z tego procesu? Być może masz uwagi dotyczące innego składu sędziowskiego? Skontaktuj się z redakcją pod adresem email: alarmczytelnika@czasfinansow.pl

Co sądzisz na ten temat?
+1
1
+1
1
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

4 komentarzy “Siewcy hejtu – Sędzia Anna Martyniec: Starszy mężczyzna ma prawo wyzywać młodszą kobietę od kur…”

    1. Wyrok skazujacy Sądu Rejonowego w Zielonej Górze sygn akt Ii K 234/12 z dnia 12.02.2015r, w uzasadnieniu czytamy -” Oskarzona nie stosuje się do zasad współżycia społecznego. Oskarżona słucha stacji Radia Maryja, gdzie często jest puszczana muzyka religijna i żałobna. W dalszym ciągu w uzasadnieniu czytamy – ” Ponieważ byli we dwoje, najbardziej wiarygodnym mechanizmem powstania rany jest skaleczenie pokrzywdzonego ostrym narzędziem przez oskarżoną. Sad zlamal zasadę, że do skazania może dojść tylko wtedy kiedy wina oskarżonego nie budzi najmniejszych wątpliwości. Zrobił tak gdyż wyrok był ustawiony na potrzeby sprawy rozwodowej. Wyrok został wydany przez Sąd I i II instancji w Zielonej Górze przez mafię prokuratorsko-sedziowską, na istnienie której są 100 procentowe dowody. Sprawa jest zamiatana pod dywan przez najwyższe władze państwowe. Sprawa jednak warta jest zainteresowania i nagłośnienia, bowiem fundamentem istnienia państwa jest uczciwy WS, którego w Polsce nie ma i jest to największą tragedią naszego narodu.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązanie artykuły

Siewcy Hejtu – Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka: zabiję cię, załatwię cię, obawiaj się to nie groźby karalne

Patologie sądownictwa. Tylko 67 tysięcy odszkodowania za niesłuszny areszt. Pokrzywdzony przez Sędziów i Prokuraturę dostał połowę tego o co walczył.

Siewcy Hejtu – Sędzia Ewa Rudkowska–Ząbczyk: wygrałeś proces o naruszenie dóbr osobistych więc zapłać stronie przegranej za adwokata.

Sędzia Agnieszka Łężna: emerytowani żołnierze to tchórze!

Do kiedy potrwa kwarantanna? 15 maj? 1 czerwca, a może do 1 września? Sądy dają wskazówkę!

Sędzia Joanna Żelazny: apelacja Józefa Piniora zakończona częściowym sukcesem

Wyłudzali pieniądze na fikcyjny wynajem apartamentów. On został aresztowany na trzy miesiące, ona ma zarzuty znieważenie i naruszenia nietykalności policjantów.

Rzecznik prasowy koncernu Amica anonimowo hejtował dziennikarkę na portalu GoWork

Siewcy hejtu. Policjant Wojciech Klus odmawia w niejasnych okolicznościach wszczęcia dochodzenia w sprawie gróźb karalnych

Poprzednie
Następne

2115 odsłon

Kokaina na komendzie policji? Sędzia Magdalena Gabriel: znikoma szkodliwość społeczna, umarzamy

Do redakcji CzasFinansow.pl zgłosił się czytelnik, który jak twierdzi padł ofiarą potrójnego gwałtu swoich praw. Najpierw bandyta ukradł jego tożsamość, imię, nazwisko i zdjęcie i wypisywał w internecie, że nasz czytelnik chodzi na kokainowe imprezy organizowane przez policjantów na komendzie. Następnie zgwałcił jego prawa Prokurator uznając, że ma miejsce brak czynu zabronionego. Na koniec zgwałcić jego prawa miała Sędzia Magdalena Gabriel, która uznała, że co prawda doszło do naruszenia jego praw, ale szkodliwość społeczna kokainowych imprez na posterunku policji jest znikoma. Sprawa umorzona… tak jak chciał tego prokurator.

To się w głowie nie mieści

Okazuje się, że renoma policjantów i polskiej Policji może być już tak niska, że nawet Sędziowie nie reagują na kokainowe imprezy organizowane przez funkcjonariuszy na komendzie Policji.

Do redakcji zgłosił się czytelnik, który okazał nam dokumenty od których jeży się włos na głowie. Nieznany bandyta ukradł tożsamość naszego czytelnika. Założył na jednym z portali społecznościowych konto o imieniu i nazwisku czytelnika, a następnie aby uwiarygodnić konto dodał też jedno z prawdziwych zdjęć tego człowieka.

Następnie zaczął wypisywać w internecie, że ten chodzi na kokainowe imprezy organizowane przez policjantów z jednej z komend we Wrocławiu. Czytelnik uznał, że to zaszło za daleko i złożył zawiadomienie do prokuratury o przestępstwo z art 190a paragraf 2:

Art. 190a. [Uporczywe nękanie. Kradzież tożsamości]
§ 1. 
Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. 
Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek, inne jej dane osobowe lub inne dane, za pomocą których jest ona publicznie identyfikowana, w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.

§ 3. 
Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 4. 
Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Prokuratura niespecjalnie się przejęła, że na wrocławskiej komendzie policjanci organizują sobie imprezy z kokainą. Umorzyła postępowanie wobec braku znamion czynu zabronionego na szkodę czytelnika, zaś w sprawie narkotykowych imprez na posterunku w ogóle nie wszczęła żadnego postępowania, ani nie przesłuchała przedstawicieli wskazanej we wpisach komendy na okoliczności takich praktyk funkcjonariuszy publicznych.

Czytelnik się nie poddał i zaskarżył postanowienie Prokuratury. Sprawa trafiła do Sędzi Magdaleny Gabriel z Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śródmieścia, która podtrzymała decyzję prokuratura. Sprawie nadano sygnaturę V Kp 820/22.

Sędzi Magdaleny Gabriel kokainowe imprezy na komendzie nie dziwią, a kradzieże tożsamości by takie rzeczy wypisywać mają znikomą szkodliwość społeczność

Czytelnikom CzasFinansów.pl może być znane imię i nazwisko Magdaleny Gabriel. W przeszłości opisywaliśmy historię czytelnika, który okazał nam dokumenty, że ta Sędzia wydała postanowienie o umorzeniu aktu oskarżenia o zniesławienie we wpisach od “niedorobionych małp”. Jak stwierdziła takie zwroty nie są czynem zakazanym i nie stanowią przestępstwa.

W podobnym tonie wypowiadała się o wpisach, w których ktoś znieważał i zniesławiał czytelnika, że jego rodzice byli gejami, a on sam został spłodzony podczas orgii. Sędzia Magdalena Gabriel uznała wtedy, że nie jest to naruszenia prawa bo w dzisiejszych czasach to nic złego mieć rodziców tej samej płci.

Jest to też Sędzia, która skazała Jacka Międlara za mowę nienawiści.

Teraz do panteonu swoich kontrowersyjnych wyroków dodała ten o kokainowych imprezach organizowanych przez policjantów.

W tej sprawie Sąd uznał, że doszło do przestępstwa kradzieży tożsamości, ale szkodliwość społeczna kokainowych imprez na komendzie policji w ocenie Magdaleny Gabriel jest znikoma, a więc słusznie sprawę umorzono. Nadto w ocenie Sędzi należy ten wpis oceniać w kategoriach żartu i żadna krzywda ofierze się nie stała, że ktoś wypisuje, że chodzi na kokainowe imprezy z policjantami.

W ocenie Sądu w miejscu, w którym doszło do publikacji wpisów pod imieniem, nazwiskiem i zdjęciem naszego czytelnika, wiadomo było, że są to żarty, a więc wszystko jest w porządku i takie zachowanie w ocenie Sędzi Magdaleny Gabriel nie zasługuje na karę. Co najwyżej można je krytykować w kategoriach poziomu tego żartu.

Czytelnik jest rozgoryczony i czuje się znieważony takim stanowiskiem Sądu

Pyta czy Sędzia Magdalena Gabriel byłaby też taka tolerancyjna gdyby na forum, w którym oceniani są sędziowie, ktoś podszyłby się pod nią i wypisywał, że chodzi na kokainowe balety na posterunek policji, alb gdyby ktoś wysyłał serduszka do osób, które osądza na rozprawach? Czy wtedy też byłyby to dla niej co najwyżej niesmaczne żarty?

Jak twierdzi jest on rozczarowany wymiarem sprawiedliwości. Czytelnik jest przekonany, że gdyby chodziło o Magdalenę Gabriel to by się wściekła i natychmiast skorzystała z przywileju sędziowskiej kasty, a mianowicie z przepisu kodeksu karnego o znieważaniu funkcjonariusza publicznego.

Redakcja nie potrafi ocenić słuszności przypuszczeń czytelnika

Zostawiamy to ocenie szeroko rozumianej opinii publicznej.

Z drugiej strony może nie powinno dziwić postanowienie wydane przez Sędzię Magdalenę Gabriel w imieniu Rzeczpospolitej skoro ta sama Rzeczpospolita przekonuje społeczeństwo, że Komendant Główny Policji odpalający granatnik na komendzie to też jest coś normalnego i to sam Komendant jest tu pokrzywdzonym, a nie sprawcą?

Faktem jednak jest, że Prokuratorzy i Sędziowie raczej frywolnie podchodzą do kradzieży tożsamości w internecie. O ile złodziej tożsamości nie wyłudzi na dane ofiary kredytu to w zasadzie za zgodą prokuratorów i sędziów można się podszywać pod osoby trzecie. Jeśli złodziej tożsamości robi sobie tylko żarty, albo wypowiada się pozytywnie, wysyła serduszka w portalu społecznościowym to też jest to zachowanie zgodnie z rozumieniem litery prawa przez prokuratorów i przez sędziów.

Szkoda prywatna, czy wizerunkowa, jest to nic nie warta dla Prokuratorów i Sędziów. To dopiero wyrządzenie kradzieżą tożsamości szkody materialnej może być podstawą do działania. Trudno nie odnieść wrażenia, że taką zgodę wydaje też Sędzia Magdalena Gabriel.

Bandyta dostał korzyść niemajątkową i przysługę od policji, prokuratury i sądu. Może spać spokojnie i dalej bezkarnie zniesławiać.

Ciekawe jest też to, że ofiara takiego zniesławiania i kradzieży tożsamości teoretycznie może dochodzić swoich praw na drodze sądowej, ale cywilnej. Tyle tylko, że aby Sądy cywilne w ogóle rozpoczęły taki proces to należy wskazać dane osobowe i adresowe sprawcy.

Tych danych ofiara internetowych bandytów oczywiście nie jest w stanie samodzielnie zdobyć, a Sądy cywilne odmawiają ustalania danych sprawców stwierdzając, że ciężar dowodowy leży po stronie powoda. Pozew będzie więc oddalony. Takie stanowisko prezentuje np. Sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu Izabela Cieślińska.

Gdyby Prokuratura ustaliła dane sprawcy i go przesłuchała, a potem umorzyła to ofiara mogłaby dochodzić swoich praw w procesie cywilnym. Wówczas wskazuje się sygnaturę postępowania prokuratorskiego, w którym ustalono sprawcę. A w takiej sytuacji jaka miała miejsce w tym przypadku zarówno policja, jak i prokuratura, a ostatecznie sąd, pomogły bandycie uniknąć odpowiedzialności.

I nie jest to incydent, a agresywna praktyka wyżej wymienionych organów w tego rodzaju przestępstwach wobec przeciętnych kowalskich. Bo gdyby sprawa dotyczyła policjanta, prokuratora, czy sędziego, to aby ustalić sprawcę uruchomiony byłby cały aparat państwowy. Czy to sprawiedliwe? Pytają nas czytelnicy.

Możliwe, że warto zrobić ankietę, w której społeczeństwo samo oceni czy rację ma Magdalena Gabriel, że kradzież tożsamości, a potem zniesławianie ofiary złodzieja, że chodzi na imprezy organizowane przez policjantów na posterunku i zażywa tam kokainę to znikoma szkodliwość społeczna, zarówno dla ofiary złodzieja tożsamości, jak i dla znikoma szkodliwość dla reputacji i wizerunku Skarbu Państwa.

Być może Sędzia wzięła pod uwagę, że wizerunek, reputacja i dobre imię policji po ostatnim granatnikowym incydencie sięgnęła już takiego rynsztoku, że policjanci zażywający narkotyki w czasie służby i imprezujący na komisariatach to coś normalnego w dzisiejszej Rzeczpospolitej. Nie wiemy, to tylko domysły.

5 komentarzy “Kokaina na komendzie policji? Sędzia Magdalena Gabriel: znikoma szkodliwość społeczna, umarzamy”

  1. Bardzo dobry wyrok. Dzięki Madzi Gabriel wiem, że mogę zakładać konta na urzędników i wysyłać serduszka w ich imieniu do fajnych dup na fejsie i ciula mi mogą zrobić. Dzieki Magda! Jesteś zajebista!

  2. tu kreseczka, tam granatnik, a jeszcze gdzieś indziej koguty i rozbite radiowozy. Cóż poradzić, takie mamy murem za polskim mundurem 🙂

  3. Najważniejsze przesłanie z tego wyroku – brak szkody materialnej sprawia, że nawet jak formalnie przestepstwo miało miejsce to należy je ujebać bo jest znikoma szkodliwość społeczna. Kocham Panią Pani Madziu za takie wyroki.

  4. Acha to są żarty. CzasFinansów to portal które ma specyfikę w ujawnianiu patologii organów państwowych i wymiaru sprawiedliwości, więc mogę tu ostro krytykować np te sędzinę pod jej nazwiskiem i będzie to spoko bo wszyscy przecież wiedzą, że to tylko żary i kabaret? żałosne

  5. Magda Gabryel

    To jest jakaś straszna patologia. Ja rozumiem, że sędzina mogła mieć w dupie że jakiegoś frajera zniesławiono, no ale policja to skarb panstwa to rzeczpospolita i tu interes publiczny jest naruszony i chociażby dlatego należało ustalić i przesłuchać typa co rozpowiada, że we wrocławiu policjantami są kokainiści…

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły