piątek 12 sierpnia 2022

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Sąd uznał, że UOKiK złamał prawo

279 odsłon

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Czy UOKiK łamie prawo nakładając kary za naruszenia art. 172 Prawa Telekomunikacyjnego? Po ostatnim wyroku SOKiK może okazać się, że łamanie prawa przez urzędników było uporczywe.

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał wyrok, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów złamał prawo. Sąd zajął się sprawą po tym, jak ukarany Alofarm Farmacja Polska pozwała Prezesa UOKiK za złamanie prawa w decyzji na temat tego przedsiębiorcy w odwołaniu od tejże decyzji. Co prawda nie ze wszystkimi zarzutami przedsiębiorcy Sąd się zgodził, ale bezsprzecznie wydano wyrok, że Prezes UOKiK wydał decyzję ze złamaniem prawa.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Marek Niechciał w 2017 roku nałożył bardzo atrakcyjną medialnie karę pieniężną na Aflofarm Farmacja Polska sp. z o.o. Kara Marka Niechciała była za wprowadzanie konsumentów w błąd i wyniosła prawie 26 mln zł (25 809 824 zł). Spółka zmieniła kwestionowane przez UOKiK reklamy. Ponadto, Aflofarm Farmacja Polska została zobowiązana do publikacji na własny koszt oświadczeń o tym, że wprowadzała w błąd. Pojawić się one miały w telewizji Polsat, TVP 1, na Youtube, gdy decyzja będzie prawomocna.

Badania potwierdziły, że konsumenci, oglądający reklamy RenoPuren Zatoki Hot i RenoPuren Zatoki Junior, byli wprowadzani w błąd. Myśleli, że reklamowane produkty mają właściwości lecznicze. A suplementy diety są żywnością. Nie leczą – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – Konsumenci nie potrafią odróżnić suplementu diety od leku, dlatego reklama musi rzetelnie informować o właściwościach produktu. Lek jest w świadomości odbiorców bardziej atrakcyjny od suplementu. Ponadto pod wpływem błędnych informacji rodzice mogli kupić dzieciom, które mają chore zatoki, RenoPuren Zatoki Junior, zamiast pójść do lekarza – dodaje Niechciał.

Decyzja UOKiK była bardzo szeroko omawiana w mediach. Prezes Urzędu zadbał o jej spektakularność i atrakcyjność dla dziennikarzy, którzy wierzyli, że jest ona zgodna z prawem i nie wprowadza konsumentów, ani szeroko rozumianej opinii publicznej, w błąd. W końcu 26 milionów złotych kary robi wrażenie nie tylko na wyobraźni konsumentów, ale również na przedsiębiorcach.

13 stycznia 2020r Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie uchylił w części decyzję Marka Niechciała z 12 października 2018 roku. SOKiK uznał za prawidłową decyzję w części dotyczącej uznania praktyk za naruszające zbiorowy interes konsumentów, a także w części dotyczącej obowiązku publikacji decyzji i oświadczeń w mediach. Jednocześnie jednak wydał wyrok na Prezesie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, że kara została nałożona w sposób bezprawny.

Należy tutaj jasno i wyraźnie to napisać:

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w wyroku przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 13 stycznia 2020 roku uzasadnił, że UOKiK złamał prawo wydając decyzję wobec przedsiębiorcy.

Uzasadniając swój wyrok SOKiK wskazał, że jeśli istnieje inny organ uprawniony do nakładania kar w mniejszej wysokości za to samo naruszenie to Prezes UOKiK powinien ograniczyć się do innych uprawnień w ramach postępowania, ale kary pieniężnej nakładać nie ma prawa. Można zatem podejrzewać, że doszło do przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych, którzy pod tą decyzją się podpisali. Oprócz Marka Niechciała w decyzji widnieje też nazwisko Dyrektora Departamentu Ochrony Interesów Konsumentów Łukasza Wrońskiego.

Spółka, jako wiodący producent suplementów diety w Polsce, największy reklamodawca w branży, dysponujący znacznym potencjałem ekonomicznym, posiadający doświadczenie wynikające z wieloletniej obecności na rynku, a tym samym niemogący nie znać realiów prawnych, mający możliwość korzystania z profesjonalnej pomocy prawnej, miała zatem możliwość prawidłowego określenia ryzyka prawnego związanego z podejmowaniem decyzji dotyczących treści filmów reklamowych, będących przedmiotem niniejszego rozstrzygnięcia – pisał w decyzji Marek Niechciał.

Trudno zatem wobec wyroku SOKiK-u nie zwrócić uwagę, że Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów posiadający doświadczenie wynikające z wieloletniej obecności na rynku, a tym samym niemogący nie znać realiów prawnych, mający możliwość korzystania z profesjonalnej pomocy prawnej, miał zatem możliwość prawidłowego określenia ryzyka prawnego związanego z wydaną decyzją.

Prezes UOKiK żalił się w decyzji, że Spółka w sposób kategoryczny zanegowała przedstawione przez Prezesa Urzędu zarzuty (wskazała m.in. że Prezes Urzędu „podejmuje próbę udowodnienia faktu z powołaniem się na brak faktu” oraz że „Z niebytu nie można wyprowadzać bytu. W niniejszej zaś sprawie Prezes Urzędu próbuje niejako takiej właśnie niepoprawnej operacji dokonać.”). Spółka wniosła także o umorzenie niniejszego postępowania jako bezprzedmiotowego. Podobnie stanowcze wypowiedzi, całkowicie negujące ocenę jej praktyk dokonaną przez Prezesa Urzędu Spółka przedstawiała w kolejnych pismach przekazywanych w toku tego postępowania.

W wyniku wyroku SOKiK można podejrzewać, że na skutek praktyk Prezesa UOKiK mogło dojść z jego winy do naruszenia interesu konsumentów rozumianego jako prawo do rzetelnej i prawdziwej informacji, której konsumenci mogą oczekiwać od przekazu komunikatu prasowego UOKiK, jak również z treści samej decyzji Prezesa tego Urzędu. Jednocześnie można domniemywać, że działania UOKiK mogły wpływać na decyzje konsumentów dotyczące nabycia oferowanych produktów od tego przedsiębiorcy. W konsekwencji mogły one prowadzić do uszczerbku finansowego konsumentów, którzy kierując się informacjami prezentowanymi w treści decyzji oraz w komunikacie Prezesa UOKiK dokonywali decyzji zakupowych w oparciu o wyolbrzymione i przekoloryzowane zarzuty. Naruszony mógł zostać zatem również interes stricte ekonomiczny konsumentów.

W omawianej sprawie SOKIK stwierdził, że:

art. 103 ust. 1 pkt 1b ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia wyłącza spod kompetencji Prezesa UOKiK możliwość nakładania kar pieniężnych za praktyki przeciwko zbiorowym interesom konsumentów, których bezprawność polega na naruszeniu powyższej normy. Zastosowanie ma w tym przypadku zasada lex specialis derogat legi generali

Sąd wydając wyrok przeciwko Prezesowi UOKiK argumentował, że doprowadził on do sytuacji, w której przedsiębiorca za to samo zachowanie mógłby zostać podwójnie ukarany. Pierwszy raz przez Prezesa UOKiK na gruncie prawa ochrony konkurencji i konsumentów oraz drugi raz przez organ uprawniony do nałożenia kary na gruncie innego przepisu. SOKiK przyjął, że taka interpretacja jest sprzeczna z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, w którym przyjmuje się, że, gdy dochodzi do wymierzenia przedsiębiorcy kary pieniężnej, zasady sądowej weryfikacji prawidłowości orzeczenia organu regulacji w tym zakresie, powinny odpowiadać wymogom analogicznym do tych, które obowiązują sąd orzekający w sprawie karnej.

UOKIK w przeszłości wydał już decyzje, w których nakłada kary pieniężne za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów poprzez wykonywanie połączeń telefonicznych do konsumentów dla celów marketingu bezpośredniego, pomimo niedysponowania ich uprzednią zgodą na takie działania – czyli za naruszenia art. 172 Prawa Telekomunikacyjnego, zgodnie z którym:

Zakazane jest używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę

Zgodnie z art. 209 ust 1. pkt 25 Prawo Telekomunikacyjne przewiduje karę pieniężną za naruszenie tego zakazu, gdyż zgodnie z jego treścią kto nie wypełnia obowiązku uzyskania zgody abonenta lub użytkownika końcowego, o którym mowa m. in. w 172 PT, podlega karze pieniężnej. Art. 210 ust. 1 PT stanowi, że taką karę nakłada Prezes UKE, czyli nie Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w drodze decyzji, w wysokości do 3% przychodu ukaranego podmiotu, osiągniętego w poprzednim roku kalendarzowym. Przypomnijmy, że UOKiK z kolei może nałożyć karę do 10%.

Anna Dąbrowska-Hanas z UOKiK w audycji Polskiego Radia “Za, a nawet przeciw” z dnia 1 kwietnia 2015 powiedziała, że Prezes Urzędu stara się działać zgodnie z prawem podejmując każdą decyzję.

Zastępca Dyrektora Departamentu Prawnego tymi słowami wprost przyznała, że Urząd w swoich decyzjach stara się przestrzegać prawa. Tymczasem wobec kontrolowanych przedsiębiorstw wymaga bezsprzecznego przestrzegania prawa. Oznacza to, że co do zasady urzędnicy odpowiedzialni za ochronę konkurencji i konsumentów przyjmują do wiadomości możliwość złamania prawa w celu uwiarygodnienia tez stawianych w swoich decyzjach. Anna Dąbrowska-Hanas przyznała, że jeśli Prezes Urzędu dopuści się złamania prawa to przedsiębiorcy mają wtedy możliwość pozwania UOKiK o naruszenie dóbr osobistych, a nawet złożyć zawiadomienie o pomówienie. Dodaje jednak, że warunkiem koniecznym do osiągnięcia sukcesu na takiej drodze prawnej jest złamanie prawa przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W kontekście wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz przypominając słowa Zastępcy Dyrektor Departamentu Prawnego z 2015 roku można przyjąć, że i w powyższym przypadku Urząd łamie prawo i nakłada kary pieniężne, w sytuacji, w której nie ma do tego prawa. Być może taka właśnie sytuacja ma miejsce i w tych przypadkach.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Powiązanie artykuły

Intrum wycofuje się z przewodnictwa Rady Polskiego Związku Zarządzania Wierzytelnościami?

Policja przegrywa z przedsiębiorcą z Wrocławia. Czekają ich pozwy! Prokuratura umarza zarzut i wszczyna dochodzenie wobec policjantów!

Niesiołowski niewinny korupcji i seksafery. Porażka PiS, która miała przykryć aferę dwóch wież Kaczyńskiego.

Łatwy Kredyt

Siewcy hejtu: Sędzia Krzysztof Głowacki – nazwanie niedorobioną małpą nie jest pomówieniem, ani zniesławieniem.

Ranking pożyczek ratalnych – luty 2020

Jak postępować gdy w czasie epidemii policjant podejmie wobec Ciebie interwencję?

Kobieta, która z autobusu siłą wynieśli strażnicy miejscy może dostać zarzut przestępstwa.Grozi jej do 10 lat więzienia.

Siewcy Hejtu. Sędzia Witold Jakimko: Kradzież tożsamości, danych osobowych i wizerunku jest legalna jeśli…

Poprzednie
Następne

4 thoughts on “Sąd uznał, że UOKiK złamał prawo”

  1. Dobrze,że tego Niechciała usunęli za jego niekompetencje przy GetBack, bo szkodnik był to straszny, kolejny pisowski koleś ponad prawem !

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

63 odsłon

Zbigniew Ziobro o Sędzi Annie Borkowskiej od sprawy Frasyniuka: tępe orzeczenie, wstyd mi za ten wyrok, kasta

Zbigniew Ziorbo był gościem Danuty Holeckiej w dniu 5 sierpnia 2022 roku w Wiadomościach TVP. Był pytany o wyrok jaki wydała Sędzia Anna Borkowska w sprawie Władsława Frasyniuka i jego wypowiedzi o mundurowych na granicy z Białorusią. Ziobro nie krył rozczarowała ocenił, że wyrok Borkowskiej jest tępy i jest on powodem wstydu Ministra Sprawiedliwości za polskie sądownictwo. Wspomniał też o kaście.

Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie ma ostatnio szczęścia.

Po spektakularnych klęskach w sprawie Romana Giertycha, Magdaleny Adamowicz i Zbigniewa Stonogi nie wytrzymał ciśnienia i puściły mu nerwy. Najpierw na twitterze znieważył Władysława Frasyniuka i nazwał go śmieciem, a następnego dnia w Telewizji Polskiej w programie Gość Wiadomości brutalnie ocenił Sędzię Annę Borkowską, która wydała wyrok stwierdzający, że nazywanie mundurowych śmieciami stanowi niską szkodliwość społeczną i dlatego warunkowo umarza sprawę na rok próby.

Istotne dla sprawy jest to, że Władysław Frasyniuk dostał zarzut znieważenia funkcjonariusza publicznego. W sprawie występował – jak twierdzi obrońca Frasyniuka – tylko jeden funkcjonariusz, który tego dnia pełnił służbę na granicy z Białorusią. Według obrońcy ów funkcjonariusz zeznał, że nie czuje się znieważony wypowiedzią Frasyniuka.

W tych okolicznościach Sędzia Anna Borkowska uznała winę, ale jednocześnie umorzyła sprawę na rok próby ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu i winy sprawcy. Oznacza to, że rok od dnia prawomocności wyroku Frasyniuk dopuściłby się kolejnego czynu z tego samego paragrafu to ten wyrok zostałby wznowiony i orzeczona została inna kara. Z wyrokiem nie zgadza się ani Frasyniuk, ani prokuratura i obie strony zapowiadają apelację.

Ziobro o Sędzi Annie Borkowskiej: tępy wyrok, wstyd mi za ten wyrok, kasta

Mając to na uwadze Zbigniew Ziobro ocenił, że argumentacja Sędzi Anny Borkowskiej – przypominamy, że pełni ona funkcję przewodniczącego wydziału karnego Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śródmieścia – jest tępa, zaś sam jej wyrok jest dla Ministra Sprawiedliwości powodem do wstydu.

Czy Sędzia Anna Borkowska poczuje się znieważona jako funkcjonariusz publiczny przez Zbigniewa Ziobrę, czy uzna, że daje zgodę by nazywać ją tępą? Z odpowiedzią na to pytanie trzeba będzie poczekać.

Do sprawy będziemy wracać!

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Widzieliście już nowy film akcji Netflix o zbuntowanych agentach CIA? Jeśli nie to podrzucamy recenzję Gray Man

https://www.czasfinansow.pl/recenzje-5-lorem-ipsum-lorem-ipsum/

Co nowego w temacie największego życiowego osiągnięcia Mariusza Błaszczaka - płotu

https://www.czasfinansow.pl/plot-blaszczaka-straz-graniczna-raportuje-zaawansowany-stan-prac/

Chyba boli, że Błaszczak ma swój Płot, a Mariusza największym osiągnięciem zawodowym ciągle jest ułaskawienie? Dziś próbował ogrzać się w blasku Płotu Błaszczaka, ale coś nie pykło…

https://www.czasfinansow.pl/szef-mswia-mariusz-kaminski-probuje-ukrasc-chwale-mariuszowi-blaszczakowi-nieskutecznie-plot-blaszczaka-ma-jednego-tworce/

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły