sobota 3 grudnia 2022

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Jarosław Kaczyński straci dom i trafi na bruk? Po przegranym procesie z Sikorskim będzie miał egzekucję komorniczą na 708 tysięcy złotych. https://www.czasfinansow.pl/jaroslaw-kaczynski-straci-dom-i-trafi-na-bruk-po-przegranym-procesie-z-sikorskim-bedzie-mial-egzekucje-komornicza-na-708-tysiecy-zlotych/

Prokuratura wszczęła dochodzenie wobec ZUS – chodzi o oszustwo ZUS na szkodę płatnika składek. W sprawie może chodzić o naczelnika Marcina Madalińskiego. https://www.czasfinansow.pl/prokuratura-wszczela-dochodzenie-wobec-zus-chodzi-o-oszustwo-zus-na-szkode-platnika-skladek-w-sprawie-moze-chodzic-o-naczelnika-marcina-madalinskiego/

Tymczasem na Facebooku:

Babcia Kasia uniewinniona. Działania Policji DURNE, tak uznał Sąd.

238.5K odsłon
39K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

Katarzyna Augustynek, znana jako Babcia Kasia, 21 kwietnia protestowała w geście solidarności wobec Sędziego Igora Tulei pod Sądem Najwyższym. Niedługo po rozpoczęciu protestu podeszło do niej trzech policjantów, którzy chcieli ją wylegitymować wobec jak twierdzili wykroczenia, które popełniła.

Kobieta odmówiła wylegitymowania się, gdyż jej zdaniem nie robiła nic złego. W rezultacie policjantom puściły nerwy i w agresywny sposób przenieśli Katarzynę Augustynek najpierw na trawnik, a potem do radiowozu.

Zdecydowali, że kobieta ich znieważała i naruszała nietykalność cielesną policjantów. Postawili zarzut i przed sądem. 27 kwietnia Sąd uniewinnił kobietę i zasugerował, że policjanci sfałszowali zarzuty i składali nieprawdziwe zeznania.

Policjanci Sieńko, Byczek i Cuch zarzucili kobiecie znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej.

Wobec kobiety zastosowano procedurę przyspieszoną i postawiono ją przed tzw. sądem 24-godzinnym. Policjanci dostarczyli dowody jej przestępstw, a także złożone przez siebie zeznania.

Funkcjonariusze Sławomir Sieńko, Błażej Byczek, Michał Cuch, którzy oskarżyli kobietę o popełnienie przestępstw mogą teraz sami mieć zarzuty, a także procesy cywilne o naruszenie dóbr osobistych kobiety.

Sędzia miażdży niespójne zeznania policjantów, sugeruje fałszywe zarzuty

Sędzia Justyna Koska-Janusz uniewinniła Katarzynę Augustynek, bo wersji policji przeczyły nie tylko zeznania, ale też nagrania z miejsca zdarzenia.

„Jeśli obywatel korzysta ze swojego prawa do protestowania i nie narusza porządku prawnego, rolą policji nie jest legitymowanie, tylko umożliwianie mu realizowania swoich konstytucyjnych praw. Funkcjonariusze zastosowali absolutnie nieproporcjonalne, nieadekwatne i nieumocowane w prawie środki”.

Sędzia przyznała, że mimo, że profesjonalnie przygotowany materiał dowodowy przez policjantów pozornie wydawał się jednoznaczny, a załączone do niego zeznania funkcjonariuszy jasno wskazywały, że doszło do przestępstwa, to kolejne zeznanie przed Sądem, które miało miejsce cztery godziny po zdarzeniu i nagrania przedstawione przez świadków obrony skutecznie ten obraz zburzyły.

„Nagrania z telefonów obrazują całkowicie odmienną sytuację niż ta, którą opisano w oskarżeniu”.

W trakcie rozprawy w dniu 21 kwietnia przesłuchiwani przez Sąd policjanci nie pamiętali co zeznali w sprawie cztery godziny wcześniej. Sędzia odczytywała ich zeznania i okazywało się, że policjanci nie potrafi powtórzyć tego, co wcześniej szczegółowo przedłożyli do aktu oskarżenia.

Pomówili, że wyzywała od k… i ch… a nazwała ich tylko durniami, jak sugeruje Sąd – zasadnie.

Nie udało się potwierdzić zarzutu policjantów o licznych i obelżywych słowach kierowanych przez Babcię Kasię pod ich adresem. W trakcie zeznań przed Sądem pod odpowiedzialnością karną wyżej wskazani funkcjonariusze twierdzili, że byli wyzywani od kurew, chujów i pisolicjantów.

„Żadnych tego typu sformułowań nie słychać zni kiedy była przenoszona z miejsca, gdzie pokojowo protestowała, ani kiedy była wleczona po chodniku, ani kiedy była niesiona do radiowozu”.

Sędzia wykluczyła też możliwość uzasadnienia działań policji, tym że protest blokował ruch, jak również podała w wątpliwość legalność czynności legitymowania przez wyżej wskazanych trzech funkcjonariuszy Katarzyny Augustynek.

„Nie dochodziło do tamowania ruchu ulicznego, jedyna trudność pojawiła się przy wjeżdżaniu na parking sadu, ale czy to przeszkoda która powinna uniemożliwić protest? Nie. Obywatele maja prawo protestować nawet jeśli wiąże się to z problemami ruchu drogowego”.

„Skoro obywatel ma prawo protestować, nie narusza porządku prawnego, to rola policji nie jest legitymowanie, tylko zagwarantowanie możliwości przeprowadzenia protestu. Oskarżona nie miała nawet obowiązku ujawniania tożsamości – nie była sprawca wykroczenia ani przestępcą”.

„A co robią funkcjonariusze” – pytała sędzia. „Stosują absolutnie nieproporcjonalne, nieadekwatnie i nieumocowane w prawie środki. Ciągną osobę po ulicy tak, że narusza to godność człowieka, odzierając z odzieży. Sąd nie znalazł żadnego usprawiedliwienia dla tego typu postępowania”.

Na końcu sędzia odniosła się do tego jedynego obraźliwego słowa, jakie miało paść pod adresem policjantów: „dureń”.

„To pagardliwe określenie, wskazujące na osobę, która podejmuje działania w sposób bezrefleksyjny. I tak było w tym przypadku. Funkcjonariusze pytani o okoliczności słabo rozpoznawali z jakiej przyczyny osoby znalazły się pod budynkiem Sądu Najwyższego. Wykonywali polecenia, ale zapominali, że są przy tym zobligowani do przestrzegania prawa” – mówiła sędzia

Policjantów czeka postępowanie o fałszywe zarzuty i zeznania, mogą zostać wydaleni ze służby i czekają ich pozwy cywilne o naruszenie dóbr osobistych.

Pytana przez dziennikarzy po uniewinnieniu Katarzyna Augustynek co dalej w tej sprawie nie chciała się wypowiadać. Pełnomocnik kobiety wskazał, że dalsze kroki prawne będą podjęte dopiero po prawomocności wyroku. Na dzisiaj strony mogą złożyć apelację. Nie wiadomo, czy się na to zdecydują.

Sędzia wskazała w swoim słownym uzasadnieniu, że wszyscy trzej funkcjonariusze nie mogą się tłumaczyć tym, że tylko wykonywali rozkazy bo co prawda mają obowiązek je wykonywać, ale nie mogą sami łamać prawa, czy popełniać przestępstw.

Proces był jawny. Sędzia zgodziła się na transmisje na żywo redakcji oko.press. Wszystkie zeznania policjantów były publiczne.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

4 komentarzy “Babcia Kasia uniewinniona. Działania Policji DURNE, tak uznał Sąd.”

  1. Nie będę ukrywał, że czytanie tego uzasadnienia na “Oko Press” (wrzucili w całości) dało mi wiele radości. Mam nadzieję, że zasądzone odszkodowania będą wysokie – a sądy nauczą się, że mundurowi nie są wiarygodnym źródłem informacji. Jak nie ma innych dowodów – obywatel ma rację!
    Pozdrawiam.

  2. No brawo sąd , teraz proces za składanie fałszywych zeznań , sprawa karną i wydalenie z pracy, – nie napiszę policji, bo ta formacja się oddala

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązanie artykuły

Siewcy hejtu: Minister Maciej Wąsik nie uważa za hejt i mowę nienawiści przyrównywanie ludzi do psów. Policjanci, którzy w przeszłości znieważali od debili dziennikarza TVP, popierają.

Siewcy Hejtu – Sądy: wpis na Gowork “Tak pracują bandyci i złodzieje” nie zniesławia firmy

Bandyci w mundurach: Policjanci znów złamali prawo. Wraca sprawa nękania protestujących w czasie pandemii.

Policjantowi i komendantowi grozi proces o odszkodowanie z prywatnego majątku. Menedżerka dyskoteki niewinna wykroczenia.

Pogrom obywateli – krakowska policja wystawiała wnioski o kary po 10 i 12 tysięcy złotych za złamanie ograniczeń swobód obywatelskich

Siewcy Hejtu – Sędzia Ewa Rudkowska–Ząbczyk: wygrałeś proces o naruszenie dóbr osobistych więc zapłać stronie przegranej za adwokata.

Sędzia Agnieszka Łężna: emerytowani żołnierze to tchórze!

Policja w czasie epidemii: policjanta za rękę się nie łapie, bo można sobie złamać kręgosłup

Strajk policjantów – wyłudzimy kasę zwolnieniami lekarskimi i zrobimy manifestację w Warszawie. Policja nieoficjalnie: Będą bici sprawiedliwie tak jak biliśmy przedsiębiorców i kobiety.

Poprzednie
Następne

221 odsłon

Bili kobiety na protestach. Nękali nieletnich za demonstracje. Robili kordony i kotły strajkującym. Wywozili kilkadziesiąt kilometrów od miasta na posterunki. Chcieli podwyżek w nagrodę od PiS. Rząd wyśmiał Policjantów.

Wszystko wskazuje na to, że nie będzie nagród dla policjantów za bicie kobiet na strajkach. Mimo ostatniej manifestacji mundurowych Rząd PiS wyśmiał funkcjonariuszy. Nie będzie dla nich podwyżek. Rząd po tym, jak zobaczyli jak słabą frekwencję miała manifestacja mundurowych już się ich gróźb nie boi.

Nie doszło do przełomu w rozmowach funkcjonariuszy służb mundurowych z przedstawicielami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Kulisy kolejnej tury negocjacji w sprawie podwyżek opisuje portal RMF24.pl.

To spotkanie to był policzek – tak o rozmowach, które odbyły się w miniony czwartek, mówią związkowcy.

Resort przyznaje, że postulaty protestujących nie mogą zostać spełnione. Domagający się podwyżek funkcjonariusze służb mundurowych liczyli na to, że deklaracja dalszych rozmów oznacza nową propozycję podwyżek. “Podczas nowej tury negocjacji [związkowcy – red.] usłyszeli od wiceministra Macieja Wąsika, że pieniędzy na spełnienie ich postulatów nie będzie” – pisze RMF24.pl.

Protest mundurowych odbył się 9 listopada 2022 roku. Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik wyszedł wtedy do mundurowych, którzy przed kancelarią premiera w Warszawie domagali się wyższego wzrostu pensji. Polityk powiedział im, że “jego drzwi zawsze są otwarte dla związkowców”, ale rząd nie zawsze może spełnić postulaty protestujących. – Obiecuję państwu, że zawsze tych postulatów wysłuchamy – mówił, na co zebrani zareagowali gwizdami i trąbieniem.

Wszystko wskazuje, że podwyżek dla policjantów nie będzie.

Zdjęcie, Piotr Nowak, PAP

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Jarosław Kaczyński straci dom i trafi na bruk? Po przegranym procesie z Sikorskim będzie miał egzekucję komorniczą na 708 tysięcy złotych. https://www.czasfinansow.pl/jaroslaw-kaczynski-straci-dom-i-trafi-na-bruk-po-przegranym-procesie-z-sikorskim-bedzie-mial-egzekucje-komornicza-na-708-tysiecy-zlotych/

Prokuratura wszczęła dochodzenie wobec ZUS – chodzi o oszustwo ZUS na szkodę płatnika składek. W sprawie może chodzić o naczelnika Marcina Madalińskiego. https://www.czasfinansow.pl/prokuratura-wszczela-dochodzenie-wobec-zus-chodzi-o-oszustwo-zus-na-szkode-platnika-skladek-w-sprawie-moze-chodzic-o-naczelnika-marcina-madalinskiego/

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły