wtorek 29 listopada 2022

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

Artykuł znajduje się poniżej pod naszym twitterem i facebookiem. Prosimy polub nas na twitterze i facebooku, natomiast aby przeczytać artykuł skroluj w dół.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

PiS i ZUS zamierzają uniemożliwić chorym przedsiębiorcom pobieranie świadczeń za swoje choroby.

22.1K odsłon
2K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

O tym, że ZUS nęka przedsiębiorców wie już prawie każdy i jest to nie tylko fakt medialny. Wystarczy wyguglować “zus nęka” a ukażą się setki, jak nie tysiące artykułów prasowych, w których pracownikom Zakładu Ubezpieczeń Społecznych media i społeczeństwo zarzucają po prostu popełnianie przestępstw nękania, czyli satalkingu. Do tej pory głównie dyskryminowane były kobiety, prowadzące firmy, które zaszły w ciążę. Na praktykach nękania kobiet PiS i ZUS chcą rozszerzyć szkodliwe dla interesu publicznego działania na wszystkich przedsiębiorców. Bez względu na płeć. Wspólnym mianownikiem ma być po prostu choroba.

Czytelnicy Czasu Finansów w swoich mailach z desperackimi prośbami o zajęcie się przez redakcję w ramach ochrony interesu społecznego nękaniem ich przez ZUS nazywają ten podmiot Zakładem Usług Stalkerskich.

Prowadzisz firmę i zachorujesz? ZUS dostanie narzędzie by pozbawić Cię prawa do świadczeń chorobowych nawet jak latami płaciłeś składki

Trudno nie przyznać racji osobom i przedsiębiorcom, którzy doświadczyli ludzkiej niegodziwości i stalkingu ze strony zarówno ZUS jak i jego pracowników. Nękanie przejawia się głównie wtedy, gdy ubezpieczony jest osłabiony i ciężko choruje. Zdrowi pracownicy ZUS bez skrupułów i nie przejawiając zauważalnych oznak człowieczeństwa czy humanitaryzmu nękają chorego by pozbawić go prawa do świadczeń L4.

To nie jest wina człowieka, że zachorował, ale znieczuleni i odporni na humanitaryzm pracownicy ZUS dążą do długich, często złośliwie przewlekłych, postępowań, w czasie których zawieszają wypłatę świadczenia. Potem wydają decyzje o wyłączenie osoby z ubezpieczeń. Człowiek zostaje sam na sam z chorobą. Bez pieniędzy. Przez pracownika ZUS, który podpisał się na piśmie, choroba zabija człowieka, albo pozbawia go zdrowia. Okalecza. Pozbawia godności.

Gdyby miał pieniądze z L4 to mógłby się leczyć, ale pracownicy ZUS nie przejmują się losem tych, których skazują na powolne umieranie przez chorobę. Oni “tylko wykonują obowiązki służbowe” w “trosce o bezpieczeństwo ubezpieczeń społecznych”. Być może dzięki temu mogą zasnąć.

Sądy często po stronie ofiar stalkingu pracowników ZUS

Jednak w Sądach okazywało się, że dużo tych decyzji uznawanych było albo za błędnych, albo wprost za bezprawne. Sądy je uchylały i nakazywały oddać schorowanym biednym ludziom pieniądze. Pośrednio pracownik Zakładu mógł w ten sposób przyczynić się do pogorszenia ich zdrowia. ZUS musiał zatem wymyślić nowy sposób, który da mu prawo pozbawiania ludzi szansy na pokonanie choroby i wyzdrowienie.

Jak informuje Wirtualna Polska, przedsiębiorcy, którzy będą odprowadzali do ZUS zbyt wysokie składki (to pracownik ZUS zdecyduje czy składa jest za duża) na ubezpieczenie chorobowe, ale też często korzystali z L4 lub innych świadczeń, dostaną niższe zasiłki niż do tej pory. Rząd PiS szykuje zmiany w przepisach, które mają zapobiec życiu na koszt innych ubezpieczonych w ZUS.

Problem w tym, że nowe rozwiązania są dyskryminujące i uderzają rykoszetem głównie w uczciwych, np. w kobiety w ciąży, albo osoby chore na nowotwory lub inne poważne zachorowania. Do konsultacji społecznych trafił projekt nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Wynika z niego, że zleceniobiorcom oraz przedsiębiorcom będzie trudniej niż do tej pory uzyskać z ZUS-u wysokie świadczenia z ubezpieczenia chorobowego. Zmienią się bowiem zasady ich naliczania.

Przy praktykach stosowanych przez ZUS można mieć przekonanie, graniczące z pewnością, że te przepisy wejdą w życie jak nie w tym roku to w 2022. Czas Finansów stawia taką diagnozę.

Wysokie składki? Płać do ZUS. Choroba? Środkowy palec ze strony ZUS.

ZUS, ale także osoby tam pracujące, mają moralność takiego rodzaju, że brutalnie egzekwują płacenie należnych im składek. Im wyższe tym z większą rozkoszą je przyjmują. Ale kiedy osoba, która płaci wysokie składki zachoruje to gdy tylko minie czas, w którym pracodawca ma obowiązek wypłacać L4 i musi to zrobić ZUS – zaczyna się cwaniakowanie i działanie na szkodę osób chorych.

Pracownicy ZUS szukają byle pretekstów by człowieka, który miesiącami, albo latami płacił wysokie składki tak załatwić, by ZUS nie musiał mu wypłacać L4 za czas jego ciężkiej choroby. Inicjuje się wtedy pod byle pretekstem postępowanie administracyjne o podleganie ubezpieczeniom społecznym, przeciągle je miesiącami, a niekiedy nawet dwa lata, a potem wydaje się decyzje o wyłączeniu z ubezpieczeń. Skrzywdzony przez osoby zatrudnione w ZUS chory może się odwołać do Sądu i przez kolejny rok lub dwa walczyć o swoje prawa.

Teraz pracownicy ZUS mogą zacierać ręce w zaspokojeniu swoich aspołecznych zachowań bo jeśli nowe przepisy wejdą w życie to z jeszcze większą arogancją, bezczelnością i złymi manierami będą pozbawiać chorych prawa do świadczeń. Mogą też je drastycznie zaniżać, mimo, że jeszcze kilka miesięcy wcześniej zacierali ręce w geście chciwości jak ten człowiek płacił wysokie składki. Wszystko to będą mogli robić bez odniesienia się do stanu rzeczywistego, a przez nich upozorowanego i wedle własnego uznania.

Zachorowałeś przewlekle oszuście? Przytniemy ci świadczenia bo głupku nie chcesz wyzdrowieć!

Wirtualna Polska spłyca problem. Generalnie: nawet jeśli będą oni wpłacać do ZUS-u wysokie chorobowe, ich podstawa oskładkowania będzie z każdym kolejnym zasiłkiem coraz niższa, a co zatem idzie, dostaną też mniejsze świadczenie.

Taka też jest puenta zmian, które niedługo z pewnością wejdą w życie. Przedsiębiorcy, którym zdarzyła się choroba przez pracowników ZUS są traktowani jak oszuści, z pogardą i brakiem szacunku dla bliźniego. Po wejściu w życie tych zmian w zasadzie nie będzie się opłacało odprowadzać wyższych składek do Zakładu bo będzie można być pewnym, że uczciwy przedsiębiorca będzie z góry traktowany jak ktoś kto latami płacił wyższe składki, aby symulować nowotwór i wyłudzić świadczenia z ZUS.

Oczywiście tłumaczenia pracowników ZUS są takie, że jest to zmiana, która ma zapewnić Zakładowi większą możliwość walki z nieuczciwymi przedsiębiorcami. Niestety reputacja ZUS (wystarczy wyguglować “ZUS nęka“) jasno dowodzi, że jest to wyłącznie pozorowanie stanu rzeczywistego.

Podejrzewać można, że prawdziwą przesłanką wprowadzenia tych zmian jest to, aby ratować – jak ZUS nazywają politycy – piramidę finansową – przed upadkiem i by co do zasady bez względu na to czy przedsiębiorca choruje czy symuluje traktować go jak potencjalnego złodzieja i oszusta.

Prawdopodobnie nie będzie opłacalne opłacanie wysokich składek w ramach działalności gospodarczej. O wiele bezpieczniejsze będzie zatrudnienie się na etat u innego przedsiębiorcy, gdyż składek z tytułu umowy o pracę z innym podmiotem ZUS póki co ma olbrzymie problemy by pozbawić tak zatrudnionego człowieka prawa do zasiłków i świadczeń.

ZUS nie uznał wszystkich składek? Wezwij by oddał nadpłaty z odsetkami. Nie musisz sponsorować tego Zakładu

Jeśli któryś przedsiębiorca doświadczy podobnej zusowskiej patologii i zostanie pozbawiony świadczeń lub Zakład uzna, że należą się niższe niż wynika to z opłacanych składek to Czas Finansów przypomina, że należy wtedy ZUS wezwać na piśmie by oddał nadpłacone składki, których nie uznał do wyliczenia kwoty świadczenia. Należy też wezwać by ZUS oddał odsetki ustawowe naliczane od dnia zaksięgowania się danej składki na koncie Zakładu do dnia ich zwrotu na konto płatnika składek.

Jeżeli w przeszłości zostaliście w ten sposób waszym zdaniem oszukani przez ZUS, a Zakład sam z siebie nie oddał nadpłaconych składek to należy jak najszybciej wezwać ZUS by oddał nadpłaty wraz z odsetkami. Sprawdźcie swoją sytuację za ostatnie pięć (5) lat i jeśli byliście ofiarą takich praktyk ze strony ZUS to jak najszybciej upomnijcie się o bezprawnie przetrzymywane przez ZUS nadpłaty i odsetki.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązanie artykuły

Policja: ZUS może wypisywać obraźliwe komentarze na forach o osobach kontrolowanych bo robi to w ramach obowiązków służbowych.

Wrocławski ZUS kolejny raz przyłapany na oszukiwaniu i nękaniu chorych? Pieniędzy za L4 za maj we wrześniu raczej nie zobaczysz.

ZUS będzie prześladować chorych na zwolnieniach lekarskich w czasie epidemii

ZUS jak damski bokser. Nie wystarczy nękanie kobiet. Zwolniona przewodnicząca Związku Zawodowego oskarżona o zniesławienie.

Naczelnik ZUS: w ZUS PUE danych nie sprawdzamy. Centrala ZUS: nie przychodźcie, korzystajcie z ZUE PUE.

Tylko w CzasFinansów – Naczelnik ZUS Jolanta Marszał: nie są ważne dla ZUS terminy zawite decyzji i postanowień. Odwołania wniesione po terminie uchylają prawomocność decyzji do czasu wyroku Sądu.

ZUS uśmiercił kobietę. Tłumaczy się, że przez pomyłkę, ale czy można ZUS-owi wierzyć? Co na to Urząd Ochrony Danych Osobowych?

ZUS w środku IV fali epidemii wysyła staruszkę w największej grupie ryzyka do oddziału zakładu w innym mieście. Czy tak pracownicy ZUS eliminują rencistów i emerytów?

Strajk w ZUS. Przestępcy w ZUS? Mobbing w oddziałach ZUS? Sędzia z Sądu Rejonowego Wrocław Krzyki VII Wydziału Karnego Izabela Krupa zachęca do zawiadomień

Poprzednie
Następne

2255 odsłon

ZUS. Możliwość spotkania dyrektora departamentu legislacyjno-prawnego Dominika Wojtasiaka podczas jego obrony pracy doktorskiej na Uniwersytecie Warszawskim.

Redakcja CzasFinansów.pl informuje za przewodniczącym Stałej Komisji Doktorskiej nr 1 Rady Naukowej Dyscypliny Nauki Prawne prof. dr. hab. Markiem Wierzbowskim, że już 5 grudnia 2022 roku o godzinie 10:00 na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego w sali 2.21 (budynek Collegium Iuridicum III) przy ul. Obożnej 6 w Warszawie odbędzie się publiczna obrona pracy doktorskiej w trybie stacjonarnym mgr Dominika Wojtasiaka. Publiczność jest mile widziana.

Artykuł powstał dzięki naszym czytelnikom, którzy zwracali się do redakcji CzasFinansów.pl z zapytaniem o Dominika Wojtasiaka po tym jak zaczął odmawiać udzielania naszej redakcji informacji publicznych. Jak również dzięki społeczności Pokrzywdzeni przez ZUS oraz Matki kontra ZUS których członkowie pisali do nas w sprawach ZUS. Dziękujemy społeczności za wysłanie nam linka do Uniwersytetu Warszawskiego. Dziękujemy za wskazówkę, bez waszej społeczności ten artykuł by nie powstał. Jednocześnie zachęcamy do kliknięcia na nazwy społeczności gdyż są to odnośniki do grup facebook – każdy pokrzywdzony przez ZUS, albo szukający pomocy w swoim problemie z organem rentowym może dołączyć i znaleźć tam pomoc i wsparcie innych ofiar, ale i radców prawnych i adwokatów wyspecjalizowanych w ochronie słabszych przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznym. Jeśli natomiast czujesz bezradność i chciałbyś, aby nasza redakcja w ramach interwencji dziennikarskiej, anonimowo, opisała Twoją historię to napisz na nasz email: redakcja@czasfinansow.pl

Dominik Wojtasiak to prawa ręka Prezes ZUS. Szef Departamentu Legislacyjno-Prawnego, który tworzy kulturę prawną i wyznacza kierunki procesów sądowych z odwołującymi się od postanowień i decyzji organu w całej Polsce. Uniwersytet Warszawski podał do publicznej wiadomości termin obrony jego pracy doktorskiej. Każdy może przyjść jako widownia by zobaczyć jak Dominik Wojtasiak broni się, aby uzyskać tytuł naukowy doktora. To wielkie święto świata ubezpieczeń społecznych w naszym kraju.

Jeśli zatem ktoś 2 grudnia 2022 będzie w Warszawie to na godzinę 10:00 może odwiedzić wskazany przez profesora Marka Wierzbowskiego adres i obserwować jak radzi sobie szef działu prawnego ZUS. Będzie można złożyć gratulacje (jeśli się mu uda), przybić piątkę, albo przy okazji podzielić się swoją opinią na temat praktyk prawnych stosowanych przez ZUS. Wszyscy są mile widziani.

Tytuł pracy, którą broni to Postępowanie administracyjne w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych. Ordynacja ubezpieczeniowa jako potencjalny postulat de lege ferenda“. Można ją przeczytać klikając tutaj

Z pracą Dominika Wojtasiaka można zapoznać się na stronach Uniwersytetu Warszawskiego. Można też przeczytać jej streszczenie oraz recenzje. Dostępne jest tutaj: https://www.wpia.uw.edu.pl/pl/przewody-doktorskie?department=9&status=1&page=1

Jest to bardzo ważne wydarzenia w świecie ubezpieczeń społecznych dlatego redakcja zamierza wysłać swojego reportera z kamerą, aby przygotował relację z tej uroczystości. Może nawet Dominik Wojtasiak udzieli naszej redakcji krótkiego wywiadu po zakończeniu obrony.

Do sprawy będziemy wracać, a broniącemu pracy doktorskiej Dominikowi Wojtasiakowi redakcja CzasFinansów.pl życzy pomyślności, szczęścia i sukcesu!

11 komentarzy “ZUS. Możliwość spotkania dyrektora departamentu legislacyjno-prawnego Dominika Wojtasiaka podczas jego obrony pracy doktorskiej na Uniwersytecie Warszawskim.”

  1. nie no to jakas bzdura jest, niemożliwe aby szef działu prawnego ZUS z Olszańskim uprawiał kamractwo… zus jest pisowski, prezes jest pisowska, otoczyła się wiernymi pisowskimi aparatczykami i nie jest mozliwe aby jakis kamrat zajął tam tak wysokie stanowisko. To jest pisowiec a nie kamratowiec.

  2. Zajrzycie na forum Olszańskiego i kamratów. Oni twierdzą że Wojtasiak jest członkiem kamractwa i kamraci przychodzą na jego obronę doktorancką. Ale jaja… dyrektor ZUS jest kamratem Olszańskiego????? no wielkie LOL

  3. Ktoś pytał to podpowiadam – jak profesory skończą odpytywać z pracy to zapytają czy są pytania od publiczności i wtedy można pytać ale oczywiście o rzeczy związane z tematem pracy więc warto przeczytać tę pracę i poruszane w niej zagadnienia i zobaczyć czy na własnych doświadczeniach można broniącemu zarzucić kłamstwo albo hipokryzje czy dwulicowość, że dla potrzeb pracy doktorskiej pozoruje etyke i moralność, a w praktyce postępuje odwrotnie.

  4. hej czasfinansów skoro temat pracy to postepowania administracyjne w sprawach ZUS to wnioski o informacje publiczna na ktore wam odmawia udzielenie odpowiedzi chyba tez sie w to kwalifikuja. Moze wyslecie dziennikarza aby zadał Wojtasiakowi kilka pytań odnośnie stosowanych przez niego praktyk w realizacji administracyjnej wnioskow o informacje publiczna Chetnie przeczytam taka relacje lub obejrze video. I jestem czlonkiem spolecznosci pokrzywdzonych przez zus i dotarlem tu dzieki wpisom na tej grupie

  5. A to prawda że publiczność może zadawać broniącemu doktorat kandydatowi pytania? Bo miałbym kilka z zakresu tej administracji społecznej

  6. Ja też przyjde ale mam nadzieje ze bedzie Gertruda bo chcialbym jej podziekowac ze moja zona poronila w czasie kontroli zus ktora odmowila jej swiadczenia bo uznali ze prowadzona przez zone od 1999 firma jest pozorna i fikcyjna

  7. i to mi się podoba, zus mnie w warszawie gnębi o podleganie pod ubezpieczenia i przegrali w pierwszej instancji i nie odwołali się, a to znaczy, że od początku chcieli mnie tylko ponękać niż walczyć o jakąś sprawiedliwość społeczną. Chętnie przyjdę i zapytam pana Wojtasiaka dlaczego dział prawny zus tak robi. No i pogratuluje mu jak się obroni.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły