ZUS nęka, udręcza, prześladuje, poniża i znieważa przedsiębiorców, głównie kobiety?

ZUS nęka, udręcza, prześladuje, poniża i znieważa przedsiębiorców, głównie kobiety?

Każdy zatrudniony w ZUS boi się konsekwencji złośliwego niepokojenia

Trzeba pamiętać o prawie złożenia na Policji zawiadomienie o złośliwym niepokojeniu przez konkretnego pracownika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Mówi o tym art. 107 kodeksu wykroczeń:

Art. 107 Kodeksu wykroczeń (złośliwie niepokojenie)
Art. 107. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.

Jeżeli w ramach wykonywania obowiązków służbowych dany pracownik wkracza w obszar regulowany kodeksem wykroczeń to nie może się on tłumaczyć tym, że nie chciał dokuczyć bo wykonywał swoją pracę.

Nadmierne czynności służbowe to przekroczenie uprawnień, a jeśli do nich dochodzi, to mamy do czynienia z dokuczaniem, złośliwym niepokojeniem w celu osiągnięcia przez niepokojącego określonego zachowania ofiary.

Wprowadzanie w błąd, częste pomyłki, poniżanie, zarzucanie fałszywych czynów zakazanych, sugerowanie oszustwa. To wszystko elementy psychicznego dręczenia, udręczenia, a niekiedy wprost nękania. Jeżeli ktokolwiek uważa, że jakiś pracownik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych złośliwie go niepokoi swoimi kontrolami, decyzjami, przewlekłością, to powinien niezwłocznie złożyć zawiadomienie na tego konkretnego pracownika.

Nie trzeba iść na komisariat. Wystarczy wysłać pocztą. W treści zawiadomienia wszystko szczegółowo opisać, a nawet wskazać pytania jakie się wnosi, by policja zadała wskazanemu pracownikowi ZUS.

Zaletą kodeksu wykroczeń jest to, że dany pracownik składa zeznania pod odpowiedzialnością karną. W pismach czy rozmowach może on swobodnie kłamać dla swojego naczelnika czy dyrektora. Natomiast kiedy pod własną odpowiedzialnością karną, za składanie fałszywych zeznań, będzie musiał powiedzieć prawdę to już nie będzie taki skory mijania się z faktami.

Jeżeli Policja ostatecznie uzna, że nie doszło do wykroczenia to wtedy można złożyć wniosek o odpłatne przesłanie wszystkich akt. Policja przyśle za opłatą wszystkie dokumenty, w tym całą treść zeznania danego pracownika. Lektura zeznań może się okazać zbawienna dla dalszych czynności procesowych z ZUS. Jeśli pracownik coś zeznał pod odpowiedzialnością karną to dla każdego Sądu będzie to wiarygodny dowód. Jeśli w procesie z ZUS ten sam pracownik będzie twierdził coś odmiennego to jest podstawa do oskarżenia go o składanie fałszywych zeznań. Pytanie tylko czy zeznał fałsz Policji, czy w Sądzie? Niezależnie od tego kogo okłamał to będzie musiał ponieść konsekwencje.

Powszechnie stosowanymi praktykami Zakładu Ubezpieczeń Społecznych są również donosy do Prokuratury o przestępstwa, których nigdy nie było. Zakład doskonale wie, że dany przedsiębiorca nie popełnił przestępstwa, ale takie zawiadomienie to świetne narzędzie presji psychicznej na podatniku. Przeciętny Polak albo wcale, albo bardzo rzadko, występuje jako świadek i jest przesłuchiwany. ZUS cynicznie to narzędzie terroru psychicznego wykorzystuje, aby złamać niepokornych przedsiębiorców. Większość po przesłuchaniu przez policjanta czy prokuratura jest w takim stresie, że zgadzają się by pracownicy ZUS robili co się im żywnie podoba.

W nękaniu i prześladowaniu przedsiębiorców dyrektorzy i naczelnicy ZUS mogą używać aparatury wymiaru sprawiedliwości, by za ich pośrednictwem prześladować przedsiębiorców. Składa się zawiadomienia, które w większości przypadków skazane są na porażkę. O oszustwa, albo o niewypełnianie obowiązków płatnika składek. ZUS jako świadków wskazuje wszystkie osoby, jakie posiada w swojej bazie danych osobowych jako pracowników, czy współpracowników, danego przedsiębiorstwa. Jest to robione w celu poniżenia i upodlenia przedsiębiorcy w oczach byłych i obecnych pracowników, czy zleceniobiorców. Te wszystkie przeżycia opowiadają przedsiębiorcy, którzy są w grupie Ruchu.

Trzeba pamiętać, że każdy kij ma dwa końce. Działania ze strony Zakładu w sytuacji, w której prokurator wyda postanowienie o umorzeniu wobec braku znamion czynu zabronionego są podstawą do pozwania ZUS jako podmiotu prawnego, ale także osób które złożyły to zawiadomienie, o odszkodowanie za naruszenie dóbr osobistych. Należy o tym pamiętać, gdy już otrzyma się pismo z prokuratury, że nie stwierdzono popełnienia czynu zabronionego.

Nas RODO nie dotyczy, możemy wszystko robić z danymi – okłamie podczas kontroli przedsiębiorcy prawie każdy zatrudniony w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych

Każdy przedsiębiorca, który otrzymał takie pismo powinien od razu wysyłać skargę do Urzędu Ochrony Danych Osobowych na dany oddział ZUS oraz na konkretnego pracownika Zakładu. Przede wszystkim dlatego, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych często pod groźbą konsekwencji za “utrudniania kontroli” wymusza szantażem przekazanie mu danych, których nie wolno mu pozyskać, gromadzić i przetwarzać. Narusza to Rozporządzenie RODO. Odpowiedzialność w tej materii jest zrzucana przez ZUS na tego, kto im te dane udostępnia. W rzeczywistości Zakład ma prawo żądać danych dotyczących danego przedsiębiorstwa, ale przedsiębiorca nie ma prawa przekazać ZUS danych osobowych osób fizycznych, które nie są pracownikami jego firmy.

Oznacza to, że jeżeli przekazuje się ZUS wykaz faktur z danymi osobowymi innych właścicieli firm to narusza się RODO i naraża się na karę finansową od Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Wszelkie dane osobowe, czy to w nazwach, czy to w dokumentach, muszą być zanonimizowane. Czyli tak zamazane, aby żadna osoba trzecia, a taką jest każdy pracownik ZUS, nie mogła zidentyfikować kogo te dane dotyczą. Ta zasada dotyczy praktycznie każdego dokumentu, jaki się przekazuje do Zakładu. Wszelkie dane osobowe muszą być zamazane – dotyczy to nazw firm, adresów, czy nazwisk pracowników kontrahentów. Jeżeli ktokolwiek przekazuje osobie trzeciej, dane osobowe, których nie ma prawa udostępniać to naraża się na odpowiedzialność z art. 107 RODO, czyli:

Art. 107 RODO. Przepis karny
Dz.U.2019.0.1781 t.j. – Ustawa z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych

1. Kto przetwarza dane osobowe, choć ich przetwarzanie nie jest dopuszczalne albo do ich przetwarzania nie jest uprawniony, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

2. Jeżeli czyn określony w ust. 1 dotyczy danych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub światopoglądowe, przynależność do związków zawodowych, danych genetycznych, danych biometrycznych przetwarzanych w celu jednoznacznego zidentyfikowania osoby fizycznej, danych dotyczących zdrowia, seksualności lub orientacji seksualnej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzech.

Wobec powyższego po otrzymaniu tego rodzaju pism z Zakładu niezwłocznie powinno się wysłać skargę do Urzędu Ochrony Danych Osobowej z zapytaniem czy w ogóle mają prawo takich danych wymagać. Aby nie narazić się na konsekwencje ze strony kontrolującego z ramienia ZUS należy przekazać mu dokumenty o które prosi, ale w wersji zanonimizowanej. Takiej, która uniemożliwi identyfikację poszczególnych osób, które w tych dokumentach mogą występować. Bardzo często ZUS życzy sobie, aby przekazywać poszczególne faktury, tymczasem zgodni z RODO wystarczy zbiorcza lista wystawionych faktur. Oczywiście również zanonimizowana.

To ewidentny przykład nękania i jawny dowód ignorowania “Konstytucji biznesu”

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych pod pozorem wykonywania obowiązków służbowych dokonują licznych naruszeń, albo i łamania prawa. Nie jest jednak prawdą przekonanie, że skoro ustawa zobowiązuje ZUS do pewnych działań to można je realizować po trupach i za wszelką cenę. Jeżeli w swojej pracy urzędnik poniża i obraża jakąś osobę to narusza jej dobra osobiste oraz popełnia przestępstwo opisane w art. 216 kodeksu karnego (zniewaga):

Art. 216. Znieważanie osoby
Dz.U.2019.0.1950 t.j. – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny
§ 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. Jeżeli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.
§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
§ 5. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Pracownik Zakładu wydaje się, że w razie błędów wykpią się “oczywistą omyłką” i nawet nikt im przekroczenia uprawnień nie zarzuci czynów stypizowanych w kodeksie karnym pod art. 231.

Art. 231. Nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego
Dz.U.2019.0.1950 t.j. – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny
§ 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa nieumyślnie i wyrządza istotną szkodę, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Niestety praktyka pokazuje, że ZUS cieszy się reputacją “instytucji zaufania publicznego”, a zatem dla Prokuratury jest mało wiarygodne, aby urzędnicy dopuszczali się przekroczenia uprawnień. Trzeba mieć na te czyny mocne dowody. Najczęściej zawiadomienia na pracowników ZUS kończą się ostatecznie postanowieniem o umorzeniu wobec braku znamion czynu zabronionego w ich pracy. Prawdopodobnie Sądy byłyby innego zdania, ale zawiadomienia zatrzymują się na prokuratorach.

Zdarzają się również i inne przestępstwa, których dopuszczają się przedstawiciele Zakładu. Na wspomnianej grupie Ruchu znane są przypadki, w których kobiety, ale i mężczyźni, opowiadają, że kontrolujący ich inspektorzy poświadczali nieprawdę w dokumentach i w protokołach. Jedna z kobiet relacjonowała, że po podpisaniu protokołu kontroli otrzymała pismo z ZUS, że zebrany materiał dowodowy jest wystarczający do wydania decyzji administracyjnej i miała siedem dni na zapoznanie się z dokumentacją lub wniesienie ewentualnych uwag. Zdecydowała się udać do siedziby Zakładu przejrzeć dokumenty. Okazało się, że ostateczna wersja protokołu z jej przesłuchania różniła się od tej, którą podpisała. Część informacji była zamazana, a także pojawiły się dopiski ze strony ZUS, które zmieniały całość złożonego zeznania.

Inny przedsiębiorca natomiast dopatrzył się wprost poświadczenia nieprawdy w pracy kontrolującego go inspektora, co spowodowało, że złożył do prokuratury zawiadomienie. Jak się okazało prokurator uznał, że coś jest na rzeczy i rozpoczął dochodzenie przeciwko temu pracownikowi ZUS:

Wierszyk dla urzędników ZUS, którzy tu grasują:"Entliczek, pętliczekCzerwony stoliczekA na tym stoliczkuCzerwony…

Opublikowany przez Ruch Społeczny Kobiety na DG kontra ZUS Niedziela, 1 marca 2020

Trzeba jednak pamiętać, że zawiadomienie do prokuratury należy kierować tylko i wyłącznie wtedy jeśli posiada się dowody i jest się przekonanym, że miało miejsce przestępstwo na swoją szkodę. Za bezpodstawne złożenie zawiadomienia grozić może zawiadamiającemu odpowiedzialność karna. Pamiętać należy, że pracownik Zakładu, który dopuści się bezpodstawnego oskarżenia o przestępstwo przedsiębiorcę również może ponieść konsekwencje za bezpodstawne oskarżenie.

Jeśli natomiast dobrze się opisze naruszenia prawa przez daną osobę zatrudnioną w ZUS i ma się uzasadnione przekonanie, że popełniono czyn zakazany, wówczas trzeba rozważyć czy wysłać pocztą zawiadomienie. W przypadku nękania, warto pamiętać, że to pokrzywdzony musi odczuwać albo poczucie zagrożenia, albo czuć się poniżonym, albo udręczonym przez danego pracownika Zakładu.

Art. 190a. Stalking, uporczywe nękanie
§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek, inne jej dane osobowe lub inne dane, za pomocą których jest ona publicznie identyfikowana, w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca
podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Powyższa definicja nękania z kodeksu karnego daje pokrzywdzonemu przedsiębiorcy narzędzie do obrony przed drapieżnikami. Poniżej natomiast przedstawiamy wypowiedzi autorytetów, którzy wprost działania i praktyki osób zatrudnionych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych nazywają nękaniem:

Skala kontroli przypomina nękanie. ZUS uważa, że zatrudniłyśmy się i prowadzimy własne firmy tylko po to, by wyłudzić w czasie ciąży i po niej świadczenie z ubezpieczenia społecznego – mówiła „Gazecie Wyborczej” Katarzyna Nabożna-Motała, prawniczka i działaczka Ruchu.

Przedsiębiorcę, który zbyt często choruje, ZUS chce wykreślić z ewidencji gospodarczej. To ewidentny przykład nękania i jawny dowód ignorowania “Konstytucji biznesu” – nie ma wątpliwości rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Wykreślenie przedsiębiorcy z CEiDG może zachodzić wyłącznie wyjątkowo, co stanowi zagwarantowanie praw przedsiębiorcy wynikających z “Konstytucji biznesu” – w tym w szczególności zasady nakazującej rozstrzyganie niedających się usunąć wątpliwości, co do stanu faktycznego na korzyść przedsiębiorcy – mówi radca prawny Agnieszka Majewska, pełnomocnik Oddziału Terenowego Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców w Gdańsku.

Uporczywość, z jaką sosnowiecki ZUS usiłował pozbawić przedsiębiorcę ubezpieczenia społecznego, to ewidentny przykład nękania i jawny dowód ignorowania “Konstytucji biznesu”, zwłaszcza zasady wolności gospodarczej – mówi Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców

To nie koniec tego artykułu – czytaj dalej na kolejnych stronach
1 2 3 4
Co sądzisz na ten temat?
+1
25

CZAD!

+1
45

KOCHAM!

+1
44

DOBRE!

+1
86

SZOK!

+1
13

NUDY!

+1
3

LIPA!

Napisz do autora

Aktywny od: 01.1.1970Dodał: 53 artykułów

Dodaj komentarz

3 komentarze

  1. Szlak mnie trafia jak slysze wszystkich tych obludnikow,Pytanie kto Podzielil polakow jest nadzwyczaj proste.To premier Lobuzek (Buzek) podzielil polakow w 1998r ustawa emerytalna urodzonych przed pierwszym stycznia 1949 roku.Lamanie konstytucji Konia z rzedem temu kto znajdzie w konstytucji ze mozna dzielic polakow ze wzgledu na date urodzenia.Prosze mi POwiedziec czym sie roznia ludzie urodzeni PO tej dacie.Jezeli niczym to po co wprowadzono taka ustawe. Tabu tabu dla wszystkich opcji POLITYCZNYCH Kto broni tych ludzi ktorym zniszczono dokumentacje pracownicza,Minimalne emerytury niekiedy 1300 PO 40 latach pracy.maja racje byli SB ze za 2000 nieda sie wyzyc a ci musza

    bole

    15 lipca 2020 18:51 Odpowiedz
  2. ZUS to zwykły pyton jest, oplata i dusi obywatela, aż wydusi ostatnia złotówkę, albo zadusi!

    Pipol

    13 kwietnia 2020 21:06 Odpowiedz
  3. Dziękujemy za artykuł!
    Jeśli Ubezpieczeni-obywatele znaliby swoje prawa i nie obawiali się w przeciwstawić bezprawnym działaniom ZUS-u, to możliwe, że z czasem takie działania by wreszcie ukrócono. Jednak ZUS dopada ludzi w takich sytuacjach, że trudno im funkcjonować, a co dopiero walczyć z urzędem-państwem, zwłaszcza, gdy pozbawiono ich należnych i przyznanych świadczeń i wisi groźba zwrotu z odestkami.
    Nie możemy pozwolić się niszczyć, bo to zachęca i upewnia urzędników, że niby mogą wszystko.
    My rodzice jesteśmy odpowiedzialni za swoje dzieci i to jaką przyszłość im zafundujemy, jaki przykład damy.

    #MATKIkontraZUS
    http://www.matkikontrazus.pl

    Milena

    7 kwietnia 2020 11:21 Odpowiedz