piątek 3 lutego 2023

NA CZASIE:

Poprzednie
Następne

ZUS nęka, udręcza, prześladuje, poniża i znieważa przedsiębiorców, głównie kobiety?

219.2K odsłon
19K

Reklama #11

Reklama #12

Reklama #12

ZUS nęka przedsiębiorców sprawiedliwie – po równo, bez względu na płeć

Mając ten wstęp za sobą dojść trzeba do momentu, w którym pracownicy Zakładu pod pozorem bronienia składek społecznych najwyraźniej nękają przedsiębiorców. Szczególnie natomiast, co jest charakterystyczne dla osób zachowujących się jak stalkerzy, upodobali sobie kobiety prowadzące działalności gospodarcze. Drapieżnicy, jakimi mogą być stalkerzy, upatrują sobie ofiarę na cel. Następnie cierpliwie czekają by zaatakować wtedy, gdy będzie ona bezbronna. W tym konkretnym przypadku ciąża jest taką chwilą. W dalszej części reportażu przeczytacie wypowiedź jednego z członków grupy Ruchu Społecznego.

Historie, które kobiety w ramach “Ruchu Społecznego Kobiety na DG kontra ZUS” opowiadają są przerażające. To niesłychane jak wielką bezdusznością, a niekiedy sadyzmem i nikczemnością muszą wykazywać się pracownicy Zakładu z którymi miały one do czynienia. Relacje kobiet dotyczą nie tylko pracowników, ale i radców prawnych, którzy ZUS reprezentują na rozprawach. Przykre doświadczenia mają także z sędziami, którzy na rozprawach wykazują brak jakiejkolwiek empatii, oznak człowieczeństwa, czy chociaż pozorów bezstronności.

To, jak osoby zatrudnione w ZUS traktują kobiety prowadzące firmy jest wierzchołkiem góry lodowej. Ich przykład jest medialny, bo dotyczy nienarodzonych dzieci, które przez działania ZUS mogą nie zawsze przyjść na świat. To, jak szeregowi pracownicy, naczelnicy i dyrektorzy mogą traktować te kobiety pokazuje jak prześladowani są wszyscy przedsiębiorcy, którym przytrafi się choroba. Jedno ZUS trzeba przyznać – z tych relacji można wysunąć wniosek, że wszystkich nęka i prześladuje po równo. Sprawiedliwie może doprowadzać do myśli samobójczych wszystkich przedsiębiorców. Bez względu na płeć. Niestety, często za aprobatą policji, prokuratury i sędziów wydziałów pracy i ubezpieczeń społecznych.

Umyślna schizofrenia prześladowcza?

Nie jest łatwo bronić się przed niesprawiedliwości społeczną ze strony tego organu, bo nikt tak nie może oszukiwać w decyzjach jak Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Jak im wygodnie, tak podstępnie i cynicznie mogą użyć danego wyroku Sądu Najwyższego dla potrzeb uzasadnienia tezy danej decyzji. Jednego dnia naczelnik wyda decyzję przedsiębiorcy, który zgłosił za duże składki sugerującą, że jest oszustem i złodziejem bo chciał wyłudzić pieniądze. Że przez osiem ostatnich lat oszukiwał Skarb Państwa bo płacił zbyt wysokie składki. To – zdaniem ZUS – wbrew zasadom współżycia społecznego i wbrew dobrym obyczajom bo powinien płacić minimalne.

Zaraz potem, drugiemu przedsiębiorcy – ten sam naczelnik – wyda decyzje sugerującą, że jest oszustem i złodziejem bo wskazał tylko najniższe składki. Ponieważ zgłaszał za mało to działał wbrew dobrym obyczajom i wbrew zasadom współżycia społecznego. Naczelnicy ZUS mogą umyślnie stosować tutaj schizofreniczne działania będąc przekonanym, że nikt ich na tym nie przyłapie. Nie wytknie na ich własnych decyzjach, że sami sobie w nich zaprzeczają. Takie działanie nie ma nic wspólnego z etyką, czy przestrzeganiem spójnej linii orzecznictwa. To działanie ukierunkowane na szkodę płatnika składek. Niektórzy mogliby je nazwać dwulicowością.

Nie można zarzucić pracownikom Zakładu, że ich nadrzędnym celem nie jest ochrona składek, a realizacja sadystycznej żądzy wykorzystania przewagi by upodlić kobiety. Można tylko podejrzewać, że taki jest ich cel, ale bezpośrednich dowodów nie ma. Jak dotąd, żaden człowiek zachowujący się jak prześladowca i stalker zatrudniony w ZUS nie został skazany za nękanie. Przynajmniej takie przypadki nie wyciekły do mediów. Prawdopodobnie dlatego, że pokrzywdzeni nie wiedzieli, że mogą takie praktyki zgłaszać na Policję, do Prokuratury, albo pozywać o naruszenia ich dóbr osobistych.

Dyrektorzy poszczególnych Zakładów Ubezpieczeń Społecznych mogą oszukiwać swoich podwładnych, żeby się nie przejmowali konsekwencjami tylko robili swoje. Mogą im wmawiać, że pracownik ZUS za nic nie odpowiada, bo są chronieni. Gdy dojdzie do tragedii to ewentualne odszkodowanie zapłaci Skarb Państwa, a nie oni. Oczywiście jeśli pokrzywdzony lub jego spadkobiercy wygrają najpierw w Sądzie. Przynajmniej w ten sposób mogą być oszukiwane osoby zatrudnione w ZUS by wykonywały dla swoich dyrektorów działania, które mogą doprowadzać ludzi do targnięcia się na własne życie.

Zatrudnieni w ZUS boją się pozwów o naruszenie przez nich dóbr osobistych w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych

Pracownicy, którzy na pośrednie lub bezpośrednie polecenie dyrektora lub naczelnika, mogą dopuszczać się przestępstwa uporczywego nękania, z pewnością im ufają. Nie mają skrupułów i dla swoich przełożonych są w stanie tak długo udręczać, poniżać i nękać przedsiębiorcę póki ten żyje lub nie dostanie udaru albo zawału. Kiedy czyta się wyżej wskazane relacje kobiet, jak ZUS nęka przedsiębiorców, to włos się jeży na głowie. Pokrzywdzeni przedsiębiorcy spotykają się z niechęcią ze strony policji i prokuratury, którzy nie dają im ochrony i wsparcia przed drapieżnikami.

Nawet w Sądach, często spotyka się na rozprawach sędziów, którzy legalizują nękanie i dręczenie przedsiębiorców. Kobiety opowiadały jak sędziowie niekiedy z uśmiechem na twarzy pouczali je, że firmy nie można nękać, a działania pracowników ZUS były wobec firmy, a nie człowieka. Bezduszni sędziowie w ogóle nie brali pod uwagę czynnika ludzkiego w tym całym procederze. Przedsiębiorca to nie konsument i jego wręcz powinno się zadręczać. Przynajmniej taki wniosek nasuwa się po rozmowach z pokrzywdzonymi przedsiębiorczymi matkami.

Zakład stosuje praktykę, by za każdą pomyłkę przedsiębiorcy zgłaszać go do prokuratury, albo karać. Tymczasem, kiedy pracownik ZUS się pomyli to jest to zawsze bagatelizowane “oczywistą omyłką”. Przedsiębiorcy najczęściej tak bardzo się cieszą, że ZUS uznał postępowanie za bezprzedmiotowe, albo swoją “oczywistą omyłkę”, że zapominają o swoich prawach. Pismo Zakładu, w którym przyznaje się on do błędu uprawnia do pozwania i ZUS i osób, które bezprzedmiotowo nękały, do odpowiedzialności cywilnej, odszkodowawczej, za naruszenie dóbr osobistych zarówno podmiotu prawnego, jak i osoby fizycznej.

Nie jest prawdziwe twierdzenie, że wszyscy zatrudnieni w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych za nic nie odpowiadają. Żaden urzędnik, funkcjonariusz państwowy, a nawet prokurator czy sędzia nie jest automatycznie pozbawiony odpowiedzialności za naruszenia dóbr osobistych innej osoby. Nawet immunitet chroni tylko przed odpowiedzialnością karną, ale nie za naruszenia dóbr osobistych w postępowaniu cywilnym.

Dyrektorzy ZUS mogą oszukiwać swoich podwładnych, że w razie tragedii to Skarb Państwa, a nie oni osobiście, będą ponosić konsekwencje. W rzeczywistości pracownicy ZUS boją się Sądów Wydziałów Cywilnych oraz pozwów o naruszenia dóbr osobistych. O ile w Sądach Administracyjnych i w Sądach Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych czują się swobodnie, to w przypadku powództw o naruszenie dóbr osobistych już nie są bezpieczni.

Poszkodowani przez działania ZUS bardzo rzadko myślą o osobach tam pracujących. Jeśli już decydują się na jakieś kroki prawne to wobec ZUS, a nie konkretnej osobie, która pod pismem się podpisała. To błąd. ZUS jako instytucja ma swoje procedury i nie jest tak naprawdę niczemu winny. To osoby pracujące w ZUS, które mogą nękać, powodują te wszystkie patologiczne złe praktyki, o których piszą chociażby wyżej wskazane media. Dlatego to właśnie wobec każdego pracownika Zakładu powinny być składane pozwy o naruszenia dóbr osobistych.

W sytuacji, w której pracownik ZUS pomawia o fikcyjność, pozorność, nęka bezprzedmiotowymi kontrolami, a następnie wyciąga z tego tytułu w imieniu Zakładu konsekwencje prawne, to po wygranym przez przedsiębiorcę procesie otwiera się szerokie pole do pociągnięcia tego pracownika do odpowiedzialności.

Złożenie pozwu o naruszenie dóbr osobistych dla człowieka, który wydał decyzję lub postanowienie, które obraża i pomawia, a które potem w Sądzie upada, to w zasadzie prosta droga do odszkodowania rzędu co najmniej 10 tysięcy złotych. Nie trzeba znać peselu, czy adresu zameldowania tego pracownika. Wystarczy pozew skierować na jego dane osobowe i dane adresowe pracodawcy.

Oczywiście już od pierwszej rozprawy taki pracownik ZUS będzie wnosił do Sądu, aby go zwolnić z odpowiedzialności i obciążyć Skarb Państwa, bo on tylko wykonywał obowiązki służbowe. W Sądach Cywilnych jest tak, że to Sędzia podejmuje w tej sprawie decyzje. Najczęściej nie wyłącza z procesu pracownika jako osoby fizycznej, która prywatnym majątkiem będzie odpowiadać za naruszenia. Dołączy jako solidarnego pozwanego Skarb Państwa. Do dnia prawomocnego wyroku ostatniej instancji ten konkretny pracownik Zakładu będzie stroną pozwaną procesu. To Sąd zdecyduje, czy go uniewinni, czy jednak zasądzi od niego odszkodowanie. Niezależnie od odpowiedzialności Skarbu Państwa.

Za legitymacją bierną każdego pracownika ZUS przemawia natomiast orzecznictwo Sądu Najwyższego (Wyrok SN z 4 kwietnia 2014 r., II CSK 407/13), który stanowi, że działanie w charakterze funkcjonariusza publicznego (w tym przypadku osoby zatrudnionej w ZUS) nie eliminuje automatycznie odpowiedzialności za naruszenie dobra osobistego innej osoby, czy podmiotu prawnego. Działanie to, zrealizowane w ramach wykonywanej funkcji publicznej, może stanowić podstawę odpowiedzialności niezależnie od odpowiedzialności Skarbu Państwa. Wobec tego działanie pracownika Zakładu jako urzędnika czy funkcjonariusza publicznego nie pozbawia go automatycznie odpowiedzialności. O tym, czy wyłączyć jego odpowiedzialność zadecyduje Sąd. Na końcu procesu, gdy wyda wyrok.

Co sądzisz na ten temat?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

3 komentarzy “ZUS nęka, udręcza, prześladuje, poniża i znieważa przedsiębiorców, głównie kobiety?”

  1. Szlak mnie trafia jak slysze wszystkich tych obludnikow,Pytanie kto Podzielil polakow jest nadzwyczaj proste.To premier Lobuzek (Buzek) podzielil polakow w 1998r ustawa emerytalna urodzonych przed pierwszym stycznia 1949 roku.Lamanie konstytucji Konia z rzedem temu kto znajdzie w konstytucji ze mozna dzielic polakow ze wzgledu na date urodzenia.Prosze mi POwiedziec czym sie roznia ludzie urodzeni PO tej dacie.Jezeli niczym to po co wprowadzono taka ustawe. Tabu tabu dla wszystkich opcji POLITYCZNYCH Kto broni tych ludzi ktorym zniszczono dokumentacje pracownicza,Minimalne emerytury niekiedy 1300 PO 40 latach pracy.maja racje byli SB ze za 2000 nieda sie wyzyc a ci musza

  2. Dziękujemy za artykuł!
    Jeśli Ubezpieczeni-obywatele znaliby swoje prawa i nie obawiali się w przeciwstawić bezprawnym działaniom ZUS-u, to możliwe, że z czasem takie działania by wreszcie ukrócono. Jednak ZUS dopada ludzi w takich sytuacjach, że trudno im funkcjonować, a co dopiero walczyć z urzędem-państwem, zwłaszcza, gdy pozbawiono ich należnych i przyznanych świadczeń i wisi groźba zwrotu z odestkami.
    Nie możemy pozwolić się niszczyć, bo to zachęca i upewnia urzędników, że niby mogą wszystko.
    My rodzice jesteśmy odpowiedzialni za swoje dzieci i to jaką przyszłość im zafundujemy, jaki przykład damy.

    #MATKIkontraZUS
    http://www.matkikontrazus.pl

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązanie artykuły

Tylko w Czas Finansów: na wrocławski ZUS wpływały zawiadomienia o przestępstwach, zarówno na instytucję, jak i na pracowników

ZUS: 3,1 miliona działalności gospodarczych na PUE dostanie informację o stanie konta płatnika składek

Radca Prawny wrocławskiego ZUS Rafał Skarul pozwany za kłamstwa w pismach procesowych. Rzecznik Dyscyplinarny prowadzi dochodzenie.

ZUS, Lex Czarnek i praktyki rodem z Zakładu Usług Stalkerskich? Dlaczego Dominik Wojtasiak z ZUS wzbudził podejrzenia inwigilacji i stalkowania nauczycieli podczas komisji sejmowej?

Anna Maćkowiak, nowa Dyrektor ZUS oddział we Wrocławiu przyłapana na braku rzetelności. Centrala ZUS potwierdza popełniane błędy.

Kolejny wyciek danych osobowych w ZUS: Pracownica ZUS została zwolniona dyscyplinarnie

Zawiadomienie na Policję o groźbach nie pomogło. Kobietę zamordowano sześć dni po zgłoszeniu. Czy Policja znów zbagatelizowała zagrożenie wobec obywatela?

Przestępcy z ZUS: CBA kieruje zawiadomienie do prokuratury na byłego prezesa ZUS, członka zarządu, dyrektora i naczelnika

Strajk w ZUS. Przestępcy w ZUS? Mobbing w oddziałach ZUS? Sędzia z Sądu Rejonowego Wrocław Krzyki VII Wydziału Karnego Izabela Krupa zachęca do zawiadomień

Poprzednie
Następne

2507 odsłon

Dominika Waszkiewicz z ZUS w Oławie wzywa do swojego miasta staruszkę, która od 40 lat podlega pod wrocławski ZUS

16 grudnia 2021 opublikowaliśmy wstrząsający opinią publiczną artykuł, który ujawnił, że pracownicy ZUS w trakcie epidemii wysyłają osoby starszy, często w największej grupie ryzyka zakażeniem się wirusem, do oddziałów w innych miastach. Społeczność pokrzywdzonych przez ZUS była zbulwersowana takimi praktykami pracowników ZUS.

Osoby starsze były zmuszane, aby zamiast w swoim mieście, w którym mieszkają od kilkudziesięciu lat, jeździć do innych miast oddalonych nawet o kilkadziesiąt kilometrów od ich domu. Okazuje się, że ZUS nie zaprzestał tej praktyki i dalej nęka i prześladuje staruszków by jeździli do innych miast.

Według naszej wiedzy sprawę bada Rzecznik Praw Obywatelskich. Czytelnicy pytają naszą redakcję czy to draństwo pracowników ZUS kiedyś się skończy?

Artykuł o którym wspominamy jest dostępny pod tym adresem: https://www.czasfinansow.pl/zus-w-srodku-iv-fali-epidemii-wysyla-staruszke-w-najwiekszej-strefie-ryzyka-do-oddzialu-zakladu-w-innym-miescie-czy-tak-pracownicy-zus-eliminuja-rencistow-i-emerytow/

Artykuł powstał dzięki naszym czytelnikom, którzy zwracali się do redakcji CzasFinansów.pl w tej sprawie. Jak również dzięki społeczności Pokrzywdzeni przez ZUS oraz Matki kontra ZUS których członkowie pisali do nas w sprawach ZUS. Dziękujemy za wskazówkę, bez waszej społeczności ten artykuł by nie powstał. Jednocześnie zachęcamy do kliknięcia na nazwy społeczności gdyż są to odnośniki do grup facebook – każdy pokrzywdzony przez ZUS, albo szukający pomocy w swoim problemie z organem rentowym może dołączyć i znaleźć tam pomoc i wsparcie innych ofiar, ale i radców prawnych i adwokatów wyspecjalizowanych w ochronie słabszych przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznym. Jeśli natomiast czujesz bezradność i chciałbyś, aby nasza redakcja w ramach interwencji dziennikarskiej, anonimowo, opisała Twoją historię to napisz na nasz email: redakcja@czasfinansow.pl prosimy również o kontakt, jeśli prokuratura wszczęła dochodzenie lub śledztwo wobec ZUS po Twoim zgłoszeniu na Zakład Ubezpieczeń Społecznych lub jego pracowników. Opiszemy tę historię.

Nowa dyrektor ZUS-u zaczęła od podtrzymania patologicznych praktyk z wrocławskiego urzędu

Anna Maćkowiak, nowa dyrektor ZUS, staje się w szybkim tempie twarzą patologii zusowskiej i znęcania się nad staruszkami. Sama jednak też nie grzeszy profesjonalizmem, a jednocześnie jest bardzo oszczędna w rzetelności wykonywania obowiązków służbowych. O jej niechlujności pisaliśmy w poniższym artykule. Dokumenty potwierdzające zarzuty wobec Maćkowiak przysłał nam rozczarowany jej higieną pracy czytelnik. Artykuł dostępny jest tutaj: https://www.czasfinansow.pl/anna-mackowiak-nowa-dyrektor-zus-oddzial-we-wroclawiu-przylapana-na-braku-rzetelnosci-centrala-zus-potwierdza-popelniane-bledy/

Niedawno opisywaliśmy również historię czytelniczki, której w środku epidemii wrocławski ZUS kazał jechać do Oleśnicy by mogła przed wydaniem decyzji zapoznać się ze swoją sprawą. Kobieta mająca blisko 70 lat, a więc znajduje się w grupie ryzyka śmiercią z powodu wirusa. Zamiast pojechać oddalonego o 2 kilometry od domu oddziału ZUS była zmuszana przez bezdusznych urzędników do podróży do innego miasta. Kobieta złożyła skargi, ale ZUS ją zignorował. Teraz pod kierownictwem Anny Maćkowiak ta patologiczna praktyka wrocławskiego ZUS z incydentu, dręczenia staruszków, stała się agresywną praktyką rynkową.

Do redakcji CzasFinansów zgłosiła się kobieta, która otrzymała z ZUS pismo, że w sprawie określenia jej stanu rozliczenia i zaległości zostało zakończone postępowanie. ZUS dał staruszce 7 dni na stawienie się w oddalonym o 30 kilometrów od Wrocławia inspektoracie ZUS w Oławie by mogła zapoznać się z dokumentami i wnieść uwagi. Pod pismem podpisała się magister Dominika Waszkiewicz.

Czy magister Dominika Waszkiewicz z ZUS w Oławie nęka staruszkę?

Magister Dominika Waszkiewicz straszy staruszkę, że po tym terminie Zakład wyda decyzję. Kobieta jest wstrząśnięta. Jak przekazuje w emocjonalnym zgłoszeniu do redakcji do oddziału ZUS na Litomskiej, pod który podlega od 40 lat, ma kilka przystanków tramwajem. Do Oławy z kolei musi jechać pociągiem albo PKS. Kobieta czuje się zadręczana przez pracowników ZUS. Nie rozumiem dlaczego złośliwie wysyła się ją do miasta oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów skoro pod 40 lat zameldowana jest we Wrocławiu.

Rzeczywiście w internecie po wpisaniu frazy “ZUS Nęka” można dotrzeć do dziesiątek artykułów prasowych różnych redakcji, które zarzucają pracownikom ZUS nękanie kobiet. Szczególnie kobiet w ciąży. Teraz do ofiar prześladowców zatrudnionych w ZUS dołączyć można staruszki, gdyż nawet im moralność osoby zatrudnionej w Zakładzie nie pozwala odpuścić. Dominika Waszkiewicz jest jednym z pracowników organu rentowego, która wykonując obowiązki służbowe dołącza do grona stosujących tę patologiczne zachowania urzędników.

Zdesperowana biedaczka pyta nas dlaczego ZUS tak traktuje kobiety w podeszłym wieku? Nawet jeśli mają braki kadrowe to emerytów i rencistów (a według informatorów redakcji pracujących we wrocławskim ZUS nie ma tam i nie było znaczących problemów kadrowych), szczególnie w wieku 65+ powinni przyjmować w mieście ich zamieszkania, a młodych 20-30 latków wysyłać do innych miast.

Dominika Waszkiewicz gdy odebrała telefon od naszego dziennikarza to spanikowała i nie chciała rozmawiać

Próbowaliśmy dodzwonić się na numer podany w piśmie przez magister Dominikę Waszkiewicz. Gdy nasz dziennikarz przedstawił się i poinformował, że w związku z przygotowywanym artykułem o Dominice Waszkiewicz chce jej zadać kilka pytań to ta wpadła w panikę i oddała słuchawkę swojemu przełożonemu. Ten również nie chciał z nami rozmawiać, sugerował byśmy zwrócili się do rzecznika.

Byliśmy zaskoczeni brakiem moralnej i cywilnej odwagi Dominiki Waszkiewicz do rozmowy o piśmie pod którym przecież powagą własnego nazwiska się podpisała. Gdy ta urzędniczka wykorzystuje silniejszą pozycję wobec słabszych, starszych kobiet to jest bezwzględna, ale kiedy dziennikarze chcą by wyjaśniła swoje występki to tchórzy i ucieka, a następnie płaczliwie prosi przełożonego o ratunek.

Zwróciliśmy się z zapytaniem o tę sprawę do Departamentu Legislacyjno-Prawnego z ZUS. Wniosek o informację publiczną by organ rentowy wskazał naszym czytelnikom, w sprawie których przecież prowadzimy interwencję społeczną, jaka jest skala tej praktyki i jak daleko (w przedziałach kilometrowych) organ nakazuje podróżować ludziom by mogli przejrzeć dokumenty.

Dominik Wojtasiak z ZUS odmówił udzielenia naszej redakcji odpowiedzi na ten wniosek. Będziemy zatem kierować skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zaś w wyniku działania Dominika Wojtasiaka w niedługim czasie nasza redakcja opublikuje nagranie rozmowy z Dominiką Waszkiewicz, aby czytelnicy mogli posłuchać co pracownicy zakładu mają do powiedzenia w tej bulwersującej sprawie.

Należy zatem uznać, że ZUS zrezygnował z możliwości zajęcia w tym artykule merytorycznego stanowiska w sprawie swoich praktyk oraz tych, które stosuje Dominika Waszkiewicz, mimo, że nasza redakcja dała im szansę wypowiedzenia się i przedstawienia swojej wersji.

Praktyka wydaje się być legalna, ale z moralnego punktu oceny jest to jedna z największych patologii pracowników ZUS

Dotarliśmy do dokumentów w podobnej sprawie i tam pracownicy ZUS informują, że Zakład ma prawo każdą osobę skierować do dowolnej jednostki na terenie Polski jeśli ZUS uzna to za właściwe. Według osób zatrudnionych w ZUS kogoś z Zakopanego można wysłać do Szczecina jeśli dany urzędnik będzie miał taki kaprys bo przepisy dają organowi takie prawo.

Pracownicy ZUS nie mają sobie nic do zarzucenia, a sam Zakład oddala wnoszone przez ofiary stalkingu urzędniczego skargi. Prawnie sprawa wydaje się być dozwolona, ale nasi czytelnicy, sygnaliści i społeczność pokrzywdzonych przez ZUS ocenia, że każdy pracownik organu, który tak postępuje prezentuje sobą największą patologię i poważne braki w kulturze osobistej. Ostra krytyka pokrzywdzonych przez ZUS, ale czy pozbawiona racji?

Nasze dziennikarskie śledztwo wykazało, że Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych zdecydował się jakiś czas temu wszcząć postępowanie wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych właśnie na tę praktykę przetwarzania danych osobowych.

Dowiedzieliśmy się również, że Rzecznik Praw Obywatelskich również podejmuje w tej sprawie działania. Według naszych informatorów zatrudnionych w ZUS oddział we Wrocławiu to Dyrektor Anna Maćkowiak już odebrała pismo od Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie tej praktyki.

Anna Maćkowiak jako dyrektor wrocławskiego ZUS staje się twarzą nie tylko dobrych praktyk, ale też tych nikczemnych, czy jak to nazywają internauci – wręcz łajdackich. Społeczność pokrzywdzonych przez ZUS pyta kiedy to draństwo pracowników ZUS się skończy?

Dominika Waszkiewicz z inspektoratu w Oławie otrzymała akta i dane osobowe naszej czytelniczki właśnie od zakładu wrocławskiego, a za ten twarzą i wizerunkiem odpowiada właśie Anna Maćkowiak.

Do sprawy będziemy wracać.

7 komentarzy “Dominika Waszkiewicz z ZUS w Oławie wzywa do swojego miasta staruszkę, która od 40 lat podlega pod wrocławski ZUS”

  1. Jak to jest że Urząd Skarbowy jakoś potrafi nie oszukiwać i nie łajdaczyć i zawsze rzetelnie załączają wszystkie pouczenia i informują uczciwie o prawach, a jak przychodzi do ZUS to pracują tam same dranie i łajdaczki które wprowadzają w błąd, albo oszukują konsumenta zatajając przed nimi ich prawa? UOKIK powinien zająć sie takimi bandyckimi praktykami!

  2. Winą Dominiki jest to, że złośliwie zataiła przed tą emerytką, że wystarczy złożyć na piśmie wniosek o przeniesienie jej akt do dowolnego oddziału ZUS w Polsce i ZUS bez problemu by to zrobił. Gdyby normalna firma zataiła takie prawo przed klientem to UOKiK by jej wlepił 10% kary za łamanie praw konsumentów. ZUS i ta cała Dominika z pewnością działają antykonsumecko i na niekorzyść klientów zus. Tego artykułu by nie było gdyby dopisali to jedno zdanie do tego pisma, a że tego nie zrobili to nie ma się co dziwić, że ludzi wkurzają

  3. Kto pisze te artykuły? Zus ma pełne prawo każdą osobę wysłać do dowolnego oddziału w Polsce pod pretekstem braków kadrowych. Jak ktoś podlega pod ZUS oddział w Suwałkach to jak sobie zus uzna to za stosowne to może przekaząć do ZUS w Zakopany i można zus w trąbkę cmoknąc jak się komuś nie podoba wycieczka.

  4. Ale ci pracownicy zus są głupi, człowiek robi z nazwiska rodziców szmatę do wycierania szaletu miejskiego bo tak mu kazał przełozony… inni pracownicy zus powinni zobaczyć czym się kończy ptologia urzędnicza

  5. typowa zusowska biurwa. w dupie ma emerytkę, niech zdechnie w podróży, ważne że dupsko dominisi waszkiewicz wygodnie pasie się na pasku skarbu państwa. Typiara powinna odmówić nękania starszych ludzi, nawet jeśli mają jakieś długu wobec zusu i powiedzieć twardo – niech się tym zajmuje wrocław skoro tam podlega ta babcia. Dominisia tego nie zrobiła bo tak musiała zostać wychowana. Pozdrowienia dla rodziców, muszą być dumni z córci

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tymczasem na Twitterze:

Warto pamiętać, że Baltic Pipe jest odnogą niemieckiego rurociągu i decyzją PiS i Zjednoczonej Prawicy w pełni jest zależny od Niemców… czy jak to mówią politycy PiS… od potomków nazistów… złośliwi internauci: „to nazi pipe” 🤷‍♂️

Ziobro pokazał palec Lichockiej PiS w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym. Teraz Rząd błaga opozycję o ratunek. https://www.czasfinansow.pl/ziobro-pokazal-palec-lichockiej-pis-w-sprawie-ustawy-o-sadzie-najwyzszym-teraz-rzad-blaga-opozycje-o-ratunek/

Tymczasem na Facebooku:

Zobacz nas YouTube:

Reklama #30

Reklama #15

Reklama #16

ALARM CZASFINANSÓW

Chcesz nam podsunąc temat na reportaż? Oszukał Cię urzędnik? ZUS Cię skrzywdził? Policja i Prokuratura zawiodły? Sąd wydał niesprawiedliwy wyrok? Chcesz zwrócić uwagę redakcji na jakąś konkretną sprawę? Chciałbyś, aby redakcja zainterweniowała społecznie w Twojej sprawie? Zgłoś nam ALARM!

Ostatnie artykuły